Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Pancho 


Wiek: 35
Posty: 101
Otrzymał 10 punkt(ów)
Skąd: Tychy / Belvedere
Wysłany: 2013-12-15, 09:54    Wypadek przy pracy

Witam! Mam takie pytanko do forumowiczów, czyli w większości osób, które dość długo mają do czynienia z harmonijką ustną. Chodzi mianowicie o to, czy komukolwiek zdarzyło się podczas grania, by stroik oderwał się i wpadł do jamy ustnej, gardła, bądź (broń cię Boże!) do płuca? Ostatnio jakoś dość często się nad tym zastanawiam, tym bardziej, że moja najstarsza harmonijka Suzuki Harpmaster ma już niespełna trzy lata i to na niej najczęściej grywam. Zaledwie kilka razy ją podstrajałem (trzy albo cztery), lecz i tak jestem wysoce zaskoczony i zadowolony z tak długiej żywotności, zwłaszcza, że nie jest to harmonijka z najwyżej półki. Zdaję sobie jednak sprawę, że każda bajka się kończy, obawiam się tylko, żeby nie miała ona tragicznego zakończenia w postaci np. chirurgicznego usuwania ciała obcego z płuca :razz: Pytam więc raz jeszcze, czy ktokolwiek z Was miał już do czynienia z tak podłym i brutalnym zachowaniem stroika? 8/ ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Janek Domański 


Wiek: 35
Posty: 160
Otrzymał 15 punkt(ów)
Skąd: Szczecinek/Piła
Wysłany: 2013-12-15, 14:21    Odp: Wypadek przy pracy

Mi zdarzało się urwać stroiki, ale tylko na wydechu. Nigdy na wdechu. Były to tylko krótkie stroiki wysokich dźwiękow. Było to prawdopodobnie spowodowane tym, że miałem kilka ulubionych zagrywek z bardzo krótkimi, głośnymi dźwiękami na wydechu w trzeciej oktawie.

Zawsze urwanie stroika było kontrolowane. Dźwięk stroika przed urwaniem wyraźnie się obniżał - wystarczyło wtedy kilka krótkich głośnych dźwięków i stroik się urywał.
_________________
jestem janek. czasem robię animacje. na zdjęciu po lewej - synek michaszek
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pancho 


Wiek: 35
Posty: 101
Otrzymał 10 punkt(ów)
Skąd: Tychy / Belvedere
Wysłany: 2013-12-26, 11:34    Odp: Wypadek przy pracy

Dzięki za odpowiedź :) Ostatnio po dwóch godzinach grania takie mimowolne obniżenie dźwięku wystąpiło mi na trzecim kanale na zassaniu, co wcześniej mi się nie zdarzało, dałem więc odpocząć biednym stroikom, mając przed oczami wizję blaszki wbijającej się w płuco 8/ Następnego dnia problem zniknął, ale obecnie podczas gry staram się być bardziej wyczulony na wszelkie zmiany reakcji stroików :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Morfis 

Wiek: 27
Posty: 23
Skąd: Klucze k. Olkusza
Wysłany: 2014-01-03, 15:59    Odp: Wypadek przy pracy

Mi się ostatnio udało urwać kilka stroików na wdechu podczas gry i nic mi się strasznego nie stało, co prawda stroików nie znalazłem, ale wątpię, żebym je połknął albo się nimi inhalował, bo bym to poczuł:P Zresztą, te stroiki są pod blaszką stroikową, więc chyba mają utrudnione dostanie się do kanału. Znacznie straszniejszy był zrolowany bilet mpk w kanale, który wbił mi się w gardło, od tamtej pory noszę harmonijki w plastikowym zip-bagu:P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu