Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Wybuch 


Wiek: 26
Posty: 41
Skąd: Rybaki (lubuskie)
Wysłany: 2010-06-08, 19:19    Dezynfekcja

No właśnie panowie...szukałem troszkę i nie mogłem tego znaleźć. Czy zdezynfekować swoją harmonijkę ? Niby głupota....ale. Ja tam zbytniej mani na punkcie higieny nie mam ale od czasu do czasu chyba powinno sie czymś zabić te zarazki które sie bez wątpienia nagromadziły.
Zatem pytam. Czym ? Czym wy dezynfekujecie swoje sprzęty ?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 20:51    Odp: Dezynfekcja

Ja nie dezynfekuje, ale gdziesz przeczytałem aby nie przecierac pokryw spirytusem itp. pokryw poniewaz stracą połysk. Wiec raczej nie alkocholem.

Ja proponuje pate do zebow, moze to niej jest jakas extra dezynfekcja, ale sprawdzona:P:P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-06-08, 21:52    Odp: Dezynfekcja

Gladias ma rację, nie trzeba zbyt często dezynfekować sprzętu. Jeśli jednak, to proponuję ściągnąć klapy i jednak przemyć spyrolem blaszki stroikowe, acz nie za często. Można też wyparzać. Kiedyś tak robiłem, ale teraz nie chce mi się tego czasochłonnego rytuału wykonywać, jak spirytus załatwia sprawę do 5 minut :) A co do pasty to bardzo dobra na pokrywy :)

KatuzaR
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 22:49    Odp: Dezynfekcja

jednak spyrolem lepiej nie przecierac pokryw, poniewaz stopnowo tracą błysk...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jazzman108 

Wiek: 27
Posty: 18
Skąd: Deszczno
Wysłany: 2010-06-09, 12:19    Odp: Dezynfekcja

Moim zdaniem wystarczy na bieżąco czyścić harmonijkę.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Wybuch 


Wiek: 26
Posty: 41
Skąd: Rybaki (lubuskie)
Wysłany: 2010-06-09, 21:54    Odp: Dezynfekcja

NO tak ale myśle że od czasu do czasu zdezynfekować trzeba według mnie. A powiedzcie mi bo wpadł mi do głowy taki pomysł...pewnie głupi ale co tam.
Co myślicie o wodzie utlenionej ? pomogłaby cos czy raczej głupota ?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-06-09, 22:39    Odp: Dezynfekcja

Mi to odradzali (bo to utleniacz :P Pomocz w niej chwile włosy :P )

Jazzman ma rację co do płukania :)

KatuzaR
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-09, 23:31    Odp: Dezynfekcja

[b]Wybuch[/b], nie idz okręzna drogą, wez paste, nastepnie myju myju ( uwazaj na stroiki itp. ) no i git. Woda utleniona odpada a spyrolem nie wolno przecierac pokryw. Nie mam pojęcia jak ma sie spyrol do blaszek stroikowych ( ja bym na twoim miejscu sprobował tego rozwiaznia, potem pukanko ( woda ) i tez bedzie git ):P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 27
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-06-10, 11:23    Odp: Dezynfekcja

Ja (kiedyś) dezynfekowałem takim specjalnym sprayem, którego w szpitalach używają gdy zastrzyki robią (płyn do odkażania). :)
Żeby jakoś to wpłynęło negatywnie na pokrywy nie zauważyłem. :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1673
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2010-06-10, 11:54    Odp: Dezynfekcja

Woda z mydłem antybakteryjnym używanym przez np. chirurgów.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Harmoszka

Posty: 3
Wysłany: 2010-06-15, 21:14    Odp: Dezynfekcja

Ja polecam czysty spirytus, troszku do gardła i troszku na harmonijkę.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-15, 21:35    Odp: Dezynfekcja

Jak juz wczesniej mowiełm - lepiej nie przecierac pokryw spirytusem, poniewaz mogą stracic "swoj blask".

[quote="Harmoszka"]Ja polecam czysty spirytus, troszku do gardła i troszku na harmonijkę.[/quote]

Jednak kazdy ma swoje techniki... :P :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-06-15, 21:43    Odp: Dezynfekcja

Ale powiem Ci Gladias, że to dobre nawet, zwłaszcza jak się czasem zdarzy jakąś fajkę zapalić, od razu pozbyć się zapachu neutralizując go innym. Ja tak raz w miesiącu albo rzadziej palę fajkę, to dobrze przy tym się napić żeby harmonijce nie pozostawić tego smrodu.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-15, 21:48    Odp: Dezynfekcja

Za pare lat... moze sprobuje zneutralizowac "niemiły zapach" w taki sposob :P :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-06-15, 21:50    Odp: Dezynfekcja

Jak nie palisz to nie masz co neutralizować :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-15, 21:58    Odp: Dezynfekcja

No przeciez pisze, ze za pare lat. :P
Co sie bedzie działo za pare lat ?? ciezko powiedziec.
Moze przyda sie ta "metoda"... :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-06-15, 22:01    Odp: Dezynfekcja

Nie, na prawdę, nie pal. Ja miałem kiedyś ciąg fajkowy.. tj taka tradycyjna fajka... paliłem przez około tydzień codziennie. Potem to się czuje przy graniu na harmonijce - zadyszka, za mało mocy, za mało objętości powietrza. Najlepszą dezynfekcją jest w pewnym sensie.. brak powodów do oczyszczania harmonijki. Bo jakiekolwiek syfy jej nie służą.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Gladias 


Wiek: 23
Posty: 349
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Nysa/Warszawa
Wysłany: 2010-06-15, 22:11    Odp: Dezynfekcja

heheh, spoko
Raczej nie bede palił :) ( podkereslam słwo raczej - przyszłosc jest zaskakujaca )
Nie lubie tych "zabawek", oraz nie czuje potrzeby "zaszponowac" przed kolegami tym ze "pale". Niestety... 5 na 25 osob z mojej klasy pali własnie z tego powdu...

Zreszta moj dziadek, zmarł miedzy innymi "przez palenie". Wiec to juz jest jakas "nauka" :)

Aczkolwiek dzieki "za troske" :P i koniec spamu:)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
~Felix 


Posty: 1341
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-06-21, 20:53    Odp: Dezynfekcja

A ja na temat dezynfekcji harpa w szczególnych okolicznościach, polecam klip filmowy naszego kolegi Harmonijkarza Jaromiego. :)

Komentarz zbyteczny!
_________________

Ostatnio zmieniony przez Felix 2012-02-19, 23:03, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Cadogan 

Wiek: 23
Posty: 64
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-23, 21:48    Odp: Dezynfekcja

Ja na szczęście jestem harcerzem i "de odoru" do harmonijki nie potrzebuje ;P
_________________
:D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Robert Bluesman

Posty: 5
Wysłany: 2010-08-17, 16:29    Odp: Dezynfekcja

a ja mam takie głupie pytanie,czy harmonikę (hohner silver star) można wyparzyć,nic się z nią nie stanie?bo byłem przez tydzień chory,i w tym czasie grałęm na harmonice,i nie chce ,zeby były w niej te zarazki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-08-17, 16:56    Odp: Dezynfekcja

A co zrobić z harmonijką naprawdę starą, prawdopodobnie z czasów II WŚ? Kupiłem niedawno taką, Marine Band sprzedany pod nazwą Broadcaster, idealnie strojący w oktawach, tonacja B (czyli nasze H). Co z tym zrobić, żeby podczas gry się nie zatruć, a nic nie uszkodzić, ani nie spowodować opuchlizny gruszowego grzebienia?
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-08-17, 17:31    Odp: Dezynfekcja

Ja to bym radził pograć na niej między kilkoma 50tkami wódki. Mówię powaznie, harmonijka zamiast zapity, powyciskać w nią trochę oparów. Bo bezpośrednie wlewanie jest niebezpieczne dla grzebienia.. no to opary... a że wódki szkoda wylewać.. a skażonego spirytusu lepiej do ust nie brać... No a parę z wydechu harmonijka powinna przeżyć, bo do tego służy, żeby przez nią oddychać. Tylko to we wrześniu, sierpień niech już będzie bezalkoholowy :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1673
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2010-08-18, 11:46    Odp: Dezynfekcja

Informacyjnie:
Znalazłem w swoich poszukiwaniach, że Marine Band był sprzedawany kiedyś pod tą nazwą jedynie w USA. Europa miała tę samą harmonijkę pod nazwą Broadcaster. Byli tacy co specjalnie z USA sprowadzali Marine Band, by później się przekonać, że to ten sam instrument. Teraz kilka dodatkowych uwag. Są gdzieś na necie (dokładnych namiarów nie mam) miejsca, gdzie można określić z którego roku jest harmonijka. Jeśli z przed 1940 roku (co sugerowałby idealne strojenie do chwili obecnej) to jesteś właścicielem jednego z unikatów nie do zarżnięcia. Spotkałem się z opisem, że stroiki są niesamowicie trwałe, nie rozstrajają się i wszelkie podciągi overy i inne techniki "wychodzą same" bez regulacji stroików (szczególnie 6 kanał jest chwalony).
Zazwyczaj w obecnych czasach taką harmonijkę rozbiera się i wymienia korpus a potem ponownie gwoździuje (dla tych którzy tak wolą) lub gwoździe wymienia się na śrubki. W USA jest jakiś facet który podobno robi korpusy z drewna do takich staroci, które ma 150 lat (rozebrał jakąś drewnianą stodołę i stąd ma taki materiał) ale namiarów na niego też nie mam. Podkreślam, że wiedzę mam z internetu i tylko jednego źródła więc nic sobie nie dam odciąć, że to prawda.

Sam osobiście czyściłbym bez rozbierania wacikami na patyczkach (kosmetycznymi) i wykałaczkami z watką. Są specjalne płyny bakteriobójcze (w szpitalach w dozownikach obok mydła) kupić je zapewne można w sklepach z zaopatrzeniem medycznym lub z zaopatrzeniem BHP.

Gratuluję takiego sprzętu. Jako militarysta chyba mając taką harmonijkę bym mundur drugowojenny zaczął kompletować i z harmonijką się na różnych imprezach pojawiał z odpowiednim repertuarem.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-08-18, 12:45    Odp: Dezynfekcja

Jason Ricci się takim chwalił, w filmie, w którym odwiedził jakieś muzeum harmonijek. Pooverował od góry do dołu itp. Z tego co widziałem, to nic tam nie zmieniał ale zmiana korpusu to chyba dobry pomysł.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Bluesmaster 


Wiek: 48
Posty: 43
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-01-20, 23:23    Odp: Dezynfekcja

Swojego Bluesmastera rozkręciłem, wrzuciłem do miednicy i obficie spryskałem Cillitem "Bang". Po pięciu minutach wypłukałem w czystej wodzie i zalałem solanką. Po kolejnych pięciu minutach znów przepłukałem i wysuszyłem. Teraz harmonijka brzmi jak nowa i nawet nie straciła stroju :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Wybuch 


Wiek: 26
Posty: 41
Skąd: Rybaki (lubuskie)
Wysłany: 2011-01-21, 00:44    Odp: Dezynfekcja

Bluesmaster, według mnie troszke z tą higieną przesadziłeś....
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Bluesmaster 


Wiek: 48
Posty: 43
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-01-26, 17:54    Odp: Dezynfekcja

Może troche się zagalopowałem ale jestem paranoikiem jeśli chodzi o higienę a był to ten jedyny raz gdy nie zastowowałem się do zaleceń Jaromiego i pożyczyłem harmonijkę swojemu mechanikowi samochodowemu.
Zauważył ją gdy opróżniałem schowek (na codzień gram sobie stojąc w korkach i na światłach). Powiedział że od 10 lat nie grał na harmonijce i czy może sobie zagrać. U mnie już po dniu bez instrumentu pojawia się "głód harmonijkowy" będący objawem uzależnienia, a on nie brał jej do ust 10 lat! No to dałem. A jak później na niej grał! Oberki, Mazurki, Kujawiaki - bez podciągów, jedynie z akompaniamentem tongueblockingowym. Dla takich chwil warto żyć :)
Jednak taka gruntowna dezynfekcja miała pozytywny efekt uboczny - nie tylko zabiła bakterie ale też usunęła kompletnie złogi zaschniętej śliny z każdego zakamarka. Dodatkowo kwas mrówkowy wchodzący w skład preparatu oczyścił stroiki z tlenków i zwrócił harmonijce czyste, jasne brzmienie. Solanki użyłem jako probierza jakości płukania - gdybym coś schrzanił to czułbym słony posmak..

Wrzątkiem traktuję jedynie harmonijki z plastikowymi lub metalowymi grzebieniami i zgrzewanymi stroikami, czyli Bluesmastera i Promastera. Nie ryzykowałem z innymi typami bo nie miałem zaufania do impregnacji drewnianych korpusów MBDx, nie byłem tez pewien czy nie wystąpiłby efekt bimetalowy mogący naruszyć jakość połączeń nitowych.

Alkoholem dezynfekuję wszystkie harmonijki nadające się do wrzątku oraz dodatkowo te z plastikowymi grzebieniami.

Niestety Marynka zalana spirytusem (było to jeszcze przed impregnacją woskiem pszczelim) zaraz mi napęczniała dlatego na razie czyszczę ją mechanicznie, choć kto wie jak zachowa się po tej impregnacji. Podejrzewam że takie 1847 Classic czy Blues Harp też mogłyby znieść spirytus bez skutków ubocznych.

Jeszcze co do impregnacji to uważam że zabieg ten daje podwójną korzyść - nie tylko zabezpiecza grzebień przed pęcznieniem ale w naturalny sposób zapobiega mnożeniu się na nim bakterii dzieki naturalnym właściwościom wosku pszczelego. Ciekawe kto pierwszy wpadnie na zrobienie harmonijki ze srebrzonymi pokrywami i pszczelim korpusem :)

Pozdrowienia!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Kotlet 


Wiek: 22
Posty: 27
Skąd: Łańcut k. Rzeszowa
Wysłany: 2011-02-19, 13:50    Odp: Dezynfekcja

Mam do was jedno ważne pytanie. Co ile czyścić swojego Blues Harpa MS ? :harp: :harp:
_________________
Trojden Niech Blues Będzie z Tobą!

Blues jest Bogiem
Granie nałogiem
Czysty Dźwięk to podstawa
A Podciąg to zabawa
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2011-02-19, 14:06    Odp: Dezynfekcja

Co bród i smród a nie regularnie, bo nie trzeba. Póki Ci kawałki brudu do płuc nie wpadają. A z zewnątrz, wizualnie to czyść ile chcesz. Dlaczego? O tym w temacie "jak czyścicie swoje harmonijki".
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu