Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
SZCZYPIOR 


Wiek: 26
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2010-09-24, 18:39    Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Przeglądając YouTube, ostatnio dochodzę do bardzo różnych wniosków. Chciałbym Wam pokazać kilka filmików żeby zobrazować temat

Jest to profil YouTube jakiegoś konkursu grania na harmonijce z mikrofonem i wzmaczniaczem

http://www.youtube.com/watch?v=Js7WVXTpoYA
Tutaj harmonijkarz gra na świetnym zestawie, Kalamazoo model 2 i customizowany Shure 520. Jednak okazuje się, że wypada dużo słabiej, niż harmonijkarz z piecem też zawodowym, vintageowym silvertone1481 i mikrofonem, niby zawodowym, ale wszyscy mówią, że brzmi to to, cienko

http://www.youtube.com/watch?v=WpEX0yrLf-w

Na podstawie tych dwóch filmików, można by stwierdzić, że wszystko zależy, od pieca, a nie od mikrofonu, ale zobaczcie to

http://www.youtube.com/watch?v=yg9_4ZuuAyM kiepski BluesBlaster, z dobrym piecem Fender Deluxe, brzmi też cienko. Czyli nie chodzi, ani o piec, ani o mikrofon??

Na podstawie tych trzech filmików, można dojść do tych wniosków. Żeby poprzeć tą tezę, pokaże jeszcze jeden filmik

http://www.youtube.com/wa...feature=channel

Tutaj, mamy dobry piec, vintagowy, w dodatku mamy porównanie aż 3 mikrofonów i moim zdaniem one wypadają bardzo podobnie!!! vintagowy Shure brzmi niemalże identycznie co seryjnie produkowany Hohner, chyba więc pozostaje pracować nad brzmieniem a nie marudzić nad sprzętem :) Macie jakieś filmiki, które by to potwierdziły/zaprzeczyły ?
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-09-24, 22:29    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Nie uwzględniłeś Jędrzeju istotnych zmiennych - sprzętu nagrywającego i warunków akustycznych pomieszczenia. Kiepski mikrofon i cyfryzacja YouTube'owa potrafią solidnie zniekształcić brzmienie. Dlatego, aby te porównania były miarodajne, wszystkie mikrofony powinny być testowane na jednym wzmacniaczu, przez tę samą osobę, w tych samych warunkach i nagrywane porządnym sprzętem. Tak było z moimi próbkami Epiphone'a. Ten sam piec, różne mikrofony, ten sam grajek i pomieszczenie. Do tego użyłem naprawdę porządnego rejestratora dźwięku, aby zminimalizować przekłamania. I między Astaticiem a Shurem dało się usłyszeć różnicę. Podobny eksperyment zrobiliśmy w Kliczkowie na warsztatach. Jeden piec (mój Epi) i dwa mikrofony. Seryjnie produkowany nowy Shure 520Dx i mój Shure 520D z wkładką CM z 1974 roku. Różnica była słyszalna. Stary mik był głośniejszy, miał więcej dołu, mniej sprzęgał, był pełniejszy w brzmieniu. Wszystkie elementy mają wpływ na brzmienie. Zarówno mikrofon, kabel, wzmacniacz, jakość prądu ze ściany, etc. Ale w tej całej pogoni za najlepszymi gadżetami nie można zatracić elementu, który ma największy wpływ na brzmienie - muzyka i jego techniki. Jeden uzyska fajny tone na czymkolwiek, a drugiemu super mikrofon i piec robiony specjalnie do harmonijki za 1500$ nie pomoże.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Drui 

Posty: 292
Otrzymał 18 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-24, 23:47    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Moim zdaniem, pierwsza ważna rzecz, to faktycznie jakość przekazu przez takie medium jak YT. Pliki zamieszczane nie mogą być wysokiej jakości bo muszą być lekkie - myślę, że to zabija większość różnicy jaka mogła być na żywo.
Zwróćcie uwagę jak zażarte spore są na tym forum między zwolennikami "lampiaków" a tych, którzy twierdzą, że można to spokojnie zasymulować na procesorach typu POD 2.0. Myślę, że większość nie usłyszała by różnicy na żywo. Przyjmijmy, że te "na żywo" to jakość CD = 320kb/s. Pliki na YT myślę, że nie przekraczają 192kb/s, te niuanse raczej się wygubią przy takiej kompresji.
I druga sprawa, to jak piszesz, [b]własne brzmienie[/b]:
Anegdota zasłyszana kilka dni temu w radiowej Trójce. Znany polski gitarzysta miał wielki piec na koncerty. Piec jak piec, przeciętny ale wielki, ciężki więc głooośny. A że kasa była potrzebna, a piec był zawalidrogą - sprzedał by kupić coś "lepszego" a mniejszego. Niedługo potem do Polski przyjechał John Scofield i tak się złożyło, że na koncercie grał na tym właśnie, przeciętnym, piecu i brzmiał..... jak John Scofield :) Nasz rodak był w szoku, że można takie brzmienie wyciągnąć z tego czegoś...
I może to jest dobre miejsce by podzielić się z Forumowiczami moim szokiem ostatnich dni, bo w dziale o sprzęcie minie to bez echa. Słyszałem ostatnio niesamowitego polskiego harmonijkarza (w tym kontekście nie użyję nazwiska :P ), który przyprawił mnie o drżenie nóg i uszu, a grał na .... Silver Starze (!!!) Część z Was pomyśli, że zmyślam, część że się nie znam (to bardziej prawdopodobne, jeśli już ;) ) ale koleś mnie powalił. Wróciłem do domu, spojrzałem na moją stajenkę z modelami od GM w górę i pomyślałem w duchu... całe szczęście, że nie ma 1847 bo bym się załamał :faint:
Mój wniosek z powyższego: Myślę, że [b]własne brzmienie i technika to min. 90% efektu[/b] - warto nad tym pracować na każdym poziomie zaawansowania. Mając własne brzmienie zagramy zawsze i na wszystkim, opierając swój styl na sprzęcie... chyba się uzależniamy ducha naszej gry od materii nieożywionej
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
BLACKEDGE 

Wiek: 54
Posty: 72
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-25, 07:57    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Drodzy koledzy.
Moim zdaniem, to nie piec, i nie mikrofon, a umiejętności muzyka (również w ustawieniu i regulacji sprzętu), mają największy wpływ na brzmienie. Drui, masz moje poparcie w 100%.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2010-09-26, 23:26    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

A ja mam nieco inną, przewrotną teorię: powinniśmy mieć jak najlepszy sprzęt ,z najwyższej półki... ŻEBY NIE BYŁO NA CO ZWALAĆ :D
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-26, 23:41    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

[quote="Młynek"]powinniśmy mieć jak najlepszy sprzęt ,z najwyższej półki... ŻEBY NIE BYŁO NA CO ZWALAĆ :D [/quote]

Przychylam się do tej teorii - jak na sprzęt nie można już narzekać, to na co? ;)

I też uważam, że to muzyk ma największy wpływ na swoje brzmienie. Jeżeli ktoś nie umie jeździć, to nie ruszy z miejsca, nawet, gdyby posadzić go do luksusowego auta. Tak samo jest moim zdaniem z muzykami. Jakość sprzętu zaczyna mieć znaczenie już na jakimś poziomie zaawansowania. Ale i wtedy, jak to już wspomniał Orzeł, sprzęt ten trzeba umieć obsłużyć i ustawić.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-27, 12:30    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

E, bo jeszcze ktoś stwierdzi że jest za dobry i powinni mu customizowany sprzęt robić, nawet jeśli zagrywka z whisky to dla niego bóstwo bluesa :D Znam jednego gościa co się nieźle wybulił na mikrofon i takie tam a do dzisiaj jest zbyt dumny, żeby się przyłożyć do grania czystych kanałów.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-29, 12:44    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

No tak, przy tym jeszcze trzeba mieć zdrowe podejście do sprawy i umieć dostrzec własne błędy, ale to powinno być w wyposażeniu standardowym każdego potencjalnego muzyka ;)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 27
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-09-29, 16:00    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

"Zagraj mi akustycznie, a powiem Ci czy jesteś dobry" :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-29, 16:41    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Tak jest ;) Dlatego ja na przykład bardzo lubię grać akustycznie i wręcz stronię od grania elektrycznie, żeby nie maskować nic i pokazywać wszystkie niuanse, których nie wstydzę się pokazywać, bo nie uważam, żebym grał za słabo żeby grać akustycznie ;)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 27
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-09-29, 19:53    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Też bardziej wolę akustycznie, gdyż więcej można wyrazić, ale też nie przekreślam elektrycznego/elektronicznego (to ostatnie ostatni mnie zafascynowało, ale i tak nic nie przebije akustycznego) :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2010-09-29, 20:20    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

A ja zdecydowanie lepiej czuję się w graniu elektrycznym... I to nie tylko dlatego, że przester maskuje wiele niedostatków :D Po prostu uwielbiam ten charakterystyczny warkot przesterowanej końcówki lampiaka, nic mi go nie zastąpi. Ale przyznam, że ostatnio sporo grywam akustycznie (mój dobry kolega ma trio, a w zasadzie 2 różne składy, z którymi sporo koncertuje po budapesztańskich pubach i zawsze mnie zaprasza, skład typowo akustyczny, więc i ja się muszę dostosować) i nawet to polubiłem. Zgadzam się, że dopiero to pokazuje nasze prawdziwe umiejętności. Niemniej jednak, największą radość daje mi ten chicagowski sound.
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 26
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2010-10-02, 12:18    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

No.. brzmienie elektryczne to jest TO :) (doszedł do mnie Benton GA15, w przeciągu 2 tygodni uda mi się nakręcić w HD, jakiś krótki test, bez grzebania gałkami, coś w rodzaju Harmonica Amps) aczkolwiek, (może to wina sprzętu) niektórych rzeczy nie umiem zagrać, szybsze bardziej dynamiczne zagrywki gdzieś się gubią, chyba to wina mikrofonu- przecież Jason Ricci gra na SM57, podłączonym do lampowego potwora, może kiedyś i na takie coś się szarpnę;)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 27
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-10-02, 13:04    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

[quote="SZCZYPIOR"](doszedł do mnie Benton GA15[/quote]

[b]SZCZYPIOR[/b], witaj w klubie Harleyowców ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 26
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2010-10-02, 14:14    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Świetny sprzęt;) Może to dlatego, ze nie mam porównania, ale póki co BARDZO sobie chwale, ale raczej nie będę go stawiał koło Gibsona GA-5 i się nie załamie. Jest naprawdę ok, ale brzmienie uda mi sie i tak poprawić, jak zmienię uszczelkę w mikrofonie. Coś mi nie pasowało, za mało przesteru było, więc rozkręciłem mikrofon i zagrałem na samej wkladce(CM) i generalnie brzmienie mnie zabiło ;)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Harry 


Wiek: 28
Posty: 983
Otrzymał 40 punkt(ów)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-10-02, 18:31    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

nie wydaje mi się, żębyś miał się załamać :) ga5 wcale nie jest od epka junior lepszy, czy bentona. Właściwie to to wszystko produkcji tej samej :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 26
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2010-10-02, 18:39    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

może masz racje;) Chodziło mi raczej o to, że nawet jeśli są jakieś lepsze piece do harmonijki (pewnie są:)) To ten mi wystarcza w zupełności, brzmienie jakie mam takie mam, natomiast chyba muszę podczas normalnych ćwiczeń grać ze szklanką, bo strasznie dla mnie uciążliwe tryzmanie obudowy Blues Blastera, ręce bolą jak diabli
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
micik

Posty: 10
Wysłany: 2010-12-19, 14:19    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

SZCZYPIOR napisał/a:
Na podstawie tych dwóch filmików, można by stwierdzić, że wszystko zależy, od pieca, a nie od mikrofonu,

Witam! Bardzo mądre spostrzeżenie, miło słyszeć, że nareszcie ktoś zaczyna myśleć! Mikrofon jest po to, żeby zbierać z otoczenia fale akustyczne i jak najwierniej przetworzyć to na falę elektryczną, bez jakiego kol wiek wprowadzania własnych zniekształceń, szumu, lub zabarwienia i dla tego żaden mikrofon nie poprawi Ci brzmienia, jedynie może tylko pogorszyć jakość przetwarzanego sygnału, przez jego nie doskonałość, ale to nie jest zaletą tylko jego wadą, tak często przypisywanym im brzmieniem, jako ich zaletą, a przecież jest to wada, a nie zaleta.
Cały problem brzmienia leży w odpowiedniej elektronice i średnicy głośnika i choć byś w pory narobił, to i tak tego nie zmienisz.
Uzyskanie brzmienia dla instrumentów elektrycznych, nawet dla mikrofonu, jest możliwe, ale drogą elektroniczną, wydobywając harmoniczne z podstawowego dźwięku i w efekcie sumując je w torze sygnałowym, lub sumując je już po zamianie na falę akustyczną.
Żeby poprawić brzmienie pieca na drodze elektronicznej, trzeba po prostu w tor sygnałowy wstawić dodatkowe filtry, celem uzyskania większej kompresji częstotliwościowej, co doprowadzi do nie nakładania się harmonicznych i oddzielenie ich od podstawowego sygnału, a ilość filtrów jest ścisłe uzależniona od średnicy głośnika i jego obudowy.
Ale sama elektronika to jeszcze nie wszystko, pozostaje jeszcze kwestia średnicy głośnika. Zbyt mały głośnik nie pozwoli na wydobycie odpowiednio niskich tonów, natomiast zbyt duży, nie pozwoli dobrze odtworzyć wysokich tonów, dla tego tak najbardziej uniwersalną średnicą jest 12 cali dobrej jakości.
Problemem muzyków jest chęć posiadania jak najlżejszego i jak najmniejszego pieca, no niestety coś za coś, albo miniaturka, albo jakość brzmienia.
Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-12-19, 16:38    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

micik napisał/a:
Witam! Bardzo mądre spostrzeżenie, miło słyszeć, że nareszcie ktoś zaczyna myśleć! Mikrofon jest po to, żeby zbierać z otoczenia fale akustyczne i jak najwierniej przetworzyć to na falę elektryczną, bez jakiego kol wiek wprowadzania własnych zniekształceń, szumu, lub zabarwienia i dla tego żaden mikrofon nie poprawi Ci brzmienia, jedynie może tylko pogorszyć jakość przetwarzanego sygnału, przez jego nie doskonałość, ale to nie jest zaletą tylko jego wadą, tak często przypisywanym im brzmieniem, jako ich zaletą, a przecież jest to wada, a nie zaleta.


I wracamy do punktu wyjścia... Dla osiągnięcia pewnej specyfiki brzmienia, popularnej w stylu chicagowskim właśnie te niedoskonałe mikrofony są porządane. Wszystko jest względne i zależne od zastosowania. Taki stary mikrofon nie sprawdzi się przy próbie wiernego oddania dźwięku harmonijki, ale gdy chcemy osiągnąć tę specyficzną barwę, to znacznie ułatwi zadanie. Poza tym, wypowiedź Szczypiora, którą zacytowałeś, to wniosek częściowy.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
micik

Posty: 10
Wysłany: 2010-12-19, 19:03    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Maciekdraheim napisał/a:
Taki stary mikrofon nie sprawdzi się przy próbie wiernego oddania dźwięku harmonijki,

Do puki nie będzie odpowiedniej elektroniki i odpowiednich głośników, to żaden mikrofon nie odda wiernie brzmienia harmonijki. Nie zapominaj że mikrofon to dopiero początek długiej drogi formowania odpowiedniego brzmienia, a na samym końcu trzeba to brzmienie jeszcze wiernie odtworzyć, a czym, tą maleńką skrzyneczką z maleńkim głośniczkiem, chyba sam w to nie wierzysz.
Ja bym zaczął od zbudowania konstrukcji takiej jak w załączniku, potem odpowiednie głośniki, odpowiednia elektronika, a na samym końcu mikrofon. Wtedy byś się przekonał, że co byś nie podłączył, zawsze było by dobrze, na każdym mikrofonie inaczej, ale dobrze.
A może znajdzie się ktoś, kto potrafi tak ładnie zerznąć to opakowanie?
Ps. Tu lepiej widać http://www.rolandpolska.pl/sa-1000
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-12-19, 19:18    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Właśnie dla tej stylistyki nie ma wiernie tego brzmienia oddawać! Stąd też i wzmacniacze są albo stare, albo na starych konstrukcjach oparte. Wszystko musi współgrać, od mikrofonu, do wzmacniacza i jego elementów. Do tego duże wzmacniacze nie muszą dać takiego efektu jaki chcemy uzyskać. W latach 50. popularne były małe, kilku, może kilkunastowatowe konstrukcje w klasie A. Wzmacniacz i inne urządzenia mają spełniać swoją rolę z punktu widzenia muzyka, elektronik ma do tego inne podejście.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-12-19, 20:05    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Panie micik, nie godej pan ino pan zobacz:
http://www.youtube.com/watch?v=e-M_Cmvc0A8
Przesterowane. Czai?
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1672
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2010-12-19, 22:00    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Micik!

Ja trochę z innej beczki.

Jak najbardziej zgadzam się z Tobą! Problem jest jednak taki, że harmonijka ustna z jej chicagowskim brzmieniem jest dosyć niszowym instrumentem. Dlatego nie ma jak w przypadku gitary efektu, który wpiąłbyś pomiędzy wiernie oddający dźwięk mikrofon i doskonały wzmacniacz i puścił sygnał na kolumnę.

Rozwianiem w tym przypadku są specyficzne mikrofony, i specyficzne wzmacniacze, które takie brzmienie pozwalają uzyskać. Zapewne gdybyś zrobił efekt podobny do gitarowego, który pozwoliłby coś takiego uzyskać miałbyś zbyt na swoją produkcję. Może nie ogromny, ale zawsze. W dzisiejszych czasach nie wykluczam możliwości powstania czegoś takiego w formie cyfrowej na przetwornikach 24-bitowych i procesorach programowalnych z odpowiednią pamięcią.

Gdyby jeszcze takie cudo miało kompresor i delay a zakończone było supresorem ... ale to już chyba zbyt wielkie marzenia.

Pozdrawiam

Medium
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
micik

Posty: 10
Wysłany: 2010-12-20, 17:36    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Maciekdraheim napisał/a:
W latach 50. popularne były małe, kilku, może kilkunastowatowe konstrukcje

W latach pięćdziesiątych moc dziesięciu wat, to było już bardzo dużo, a głośniki też miały bardzo ograniczoną moc i średnice, co za owocowało bardzo dobrą jakością odtwarzania, dla tego do dziś te maleństwa cieszą się dobrym wzięciem. Ale to nie była zasługa elektroniki, tylko delikatnej konstrukcji głośnika.
Me bramy tych głośników były z bardzo lekkiego i cienkiego papieru, a i samo zawieszenie było delikatne, moc nie wielka, to i drut cienki, co pozwala na bardzo wąską szczelinę, a co za tym idzie, to podniesienie skuteczności i poszerzenie przenoszenia pasma i do takiego głośnika w zupełności wystarcza tylko jedna korekcja. Natomiast z upływem czasu wzrósł popyt na moc, a to się wiąże z większymi średnicami, cięższymi mem bramami, grubszym drutem i szerszą szczeliną, co automatycznie zaniża jakość i skuteczność głośnika. I tu jest ta podstawowa różnica po między jakością lat pięćdziesiątych, a dzisiejszymi konstrukcjami. Dzisiaj chcąc uzyskać lepszą jakość powinno się dobierać elektronikę do głośnika, a nie mikrofon do elektroniki.
minigunmen napisał/a:
Panie micik,

No masz!, gdybym wiedział że tu sami panowie, to bym gumowce zdjął.
Medium napisał/a:
Dlatego nie ma jak w przypadku gitary efektu, który wpiąłbyś pomiędzy wiernie oddający dźwięk mikrofon i doskonały wzmacniacz i puścił sygnał na kolumnę.

Dzisiaj już są takie wynalazki, tylko ceny nie dla każdego. http://www.youtube.com/wa...feature=related ciekaw jak harmonijka by zabrzmiała.
A wracając do tematu autora:
SZCZYPIOR napisał/a:
Na podstawie tych dwóch filmików, można by stwierdzić, że wszystko zależy, od pieca, a nie od mikrofonu

Moje wypowiedzi mają go tylko utwierdzić o słuszności jego podejrzenia, bo to nie mikrofon odgrywa najważniejszą rolę, pomimo że jest nie zbędnym ogniwem, tylko wszystko rozbija się po między elektroniką wzmacniacza, a głośnikiem, co uargumentowałem w swoich wypowiedziach, więc wszelką pomoc i argumenty, proszę kierować do autora tematu.
Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Landerw 


Wiek: 28
Posty: 300
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: Gda
Wysłany: 2010-12-20, 20:00    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

oOo widzę, że mała potyczka z tego wyszła :P Zaś dodam do tego swoje przemyślenia:

Uno - więcej konkretów w argumentach! Póki co tylko micik poparł swoje tezy naukowym/technicznym wytłumaczeniem :) cóż... 1:0 dla niego!

Drugie Uno :P - Stare mikrofony mają rzeczywiście spore różnice w budowie w porównaniu z nowymi konstrukcjami. Dokładnie w temacie nie siedzę, bo nie pałam miłością do vintage, ale z tego co mnie pamięć nie myli to mają okrojone pasmo przenoszenia, inne rozmiary membrany, inne materiały wykonania, więszką impedancję wyjściową itd... Dlaczego dzisiaj nie robi się takich mikrofonów 'z okrojonym pasmem' (bo to głównie wpływa na 'to' brzmienie)? Bo nie ma takiej potrzebhy. Z takiego samego powodu jak nie produkuje się dziś dyskietek 8 cali - bo po co? Są rzeczy doskonalsze, TAŃSZE (czyt: spora aluzja do jadowitych cen starych mikrofonów) - więc tamte zostają wypierane. W świecie mikrofonów - za cenę legenradnego vintage można kupic nowy mikrofon o 'technicznie' dużo lepszych parametrach. I dlaczego warto o tym pomyśleć? Cóż... są dużo lepsze metody na zmniejszenie pasma - chociażby chyba wspomniane już w temacie filtry.

Załóżmy, że mamy mikrofon wiernie łapiący brzmienie harmonijki - łączymy go z z odpowiednią aparaturą nagłośniającą - a niech nawet będzie to wzmacniacz lampowy małej mocy - który później możemy nagłośnić dodatkowym sprzętem na 'przody' - z tym tylko wyjątkiem, że na kablu montujemy kilka filtrów niech będzie np. analogowych. Hmm.. jakby to ujął mój były profesor od fizyki - brzmienie będzie przynajmniej tak dobre jak vintagowe 'bo nie ma powodów by sądzić inaczej' - mniejsze straty omowe, większe mozliwości ingerowania w pasmo przenoszenia (dobieramy jak chcemy) idt. - cóż.. taka konstrukcja nie ma wady, która by ją stawiała niżej od tradycyjneo nagośnienia.

Trzecie to już chyba Uno - Po tym całym wywodzie muzyk i tak ci powie: "może i masz rację, ale ja testowałem i słyszę, że tamto i tak jest lepsze".

___________________

Wtedy wiemy, że kłamie :P Znaczy, że nie testował :)

No niestety trzeba się z tym pogodzić - mamy XXI wiek i 'vintagowe brzmienie' to nie jest żadna magia - nie ma we wzmacniaczu starego krasnala, który śpiewa lepiej od nowego krasnala!

BTW - ostatnio usłyszałem tezę, że wzmacniacze lepiej brzmią gdy płytka drukowana jest robiona ręcznie... :what: Po zrobieniu wielkich oczu usłyszałem: "może i masz rację, ale ja testowałem i słyszę, że tamto i tak jest lepsze". Paaaanoooowieeee kaaalooszeee z nóg! Jakiś argument? Gdzie jest jakiś argument? Cokolwiek innego niż - 'nie mam pojęcia czemu, ale jest lepiej' - z niewiedzy nic dobrego jeszcze nikt nie wynalazł! Jestem w stanie zrozumieć argumenty typu - 'w produkcji seryjnej jest błąd konstrukcyjny polegający na złym prowadzeniu masy - stad lepsze brzmienie własnoręcznego montażu', albo 'Fender zaopatruje się w cynę do lutowania u pijanego chińczyka z arabii - stąd większe straty omowe na lutach' - albo cokolwiek innego, lecz sensownego! Zatem po takiej logicznej diagnozie można przystąpić do eliminacji błędów - robiać samemy płytki? Poo coooo? Może ktoś się zbierze i powie gościom od montażu, że są idiotami i powinni zmienić to i tamto :P "Przyniesie to lepsze efekty - nie ma powodów by sądzić inaczej".

Znów się rozpisałem, mam nadzieję, że jest to jako tako zrozumiałe :)
_________________
Podpis - dozwolona ilość znaków: 100
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1672
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2010-12-20, 21:46    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

micik napisał/a:

Medium napisał/a:
Dlatego nie ma jak w przypadku gitary efektu, który wpiąłbyś pomiędzy wiernie oddający dźwięk mikrofon i doskonały wzmacniacz i puścił sygnał na kolumnę.

Dzisiaj już są takie wynalazki, tylko ceny nie dla każdego. http://www.youtube.com/wa...feature=related ciekaw jak harmonijka by zabrzmiała.


Są też inne możliwości, niektóre nawet "w zasięgu portfela". A na pewno tańsze niż super, hiper sprzęt, który ma już swoje lata. Dlatego zgadzam się, że rozwój elektroniki pozwoli na zastąpienie sprzętu vintage super nowoczesnym w niższej cenie, o bardziej stałych parametrach i bez konieczności regularnej wymiany lamp.

Pozdrawiam

Medium
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Boodzik 

Posty: 291
Otrzymał 15 punkt(ów)
Wysłany: 2010-12-20, 21:53    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Landerw napisał/a:
świecie mikrofonów - za cenę legenradnego vintage można kupic nowy mikrofon o 'technicznie' dużo lepszych parametrach. I dlaczego warto o tym pomyśleć?


Tia, tylko, że wzmak lampowy (i zresztą jakikolwiek gitarowey) ma inną impedancję wejściową niż obecnie produkowane mikrofony z wtykiem XLR, przeznaczone do wpięcia wmikser.

Cytat:
W - ostatnio usłyszałem tezę, że wzmacniacze lepiej brzmią gdy płytka drukowana jest robiona ręcznie... :what: Po zrobieniu wielkich oczu usłyszałem: "może i masz rację, ale ja testowałem i słyszę, że tamto i tak jest lepsze".


Cóz, pograj sobie na wzmaku robionym point-2-point i usłysz róznicę. Generalnie widze, żeś teoretyk.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Landerw 


Wiek: 28
Posty: 300
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: Gda
Wysłany: 2010-12-21, 00:23    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Boodzik, impedancja urządzeń elektronicznych ma to do siebie, że można ją zmieniać, więc problem praktycznie nie istnieje :) BTW grałem na takiej konfiguracji i nie można było narzekać :)

Niestety nie mam takiej możliwości, bo nie mam dostepu do dwóch takich samych wzmaków o różnych płytkach. Cóż - w takim razie jeśli jest różnica to w czym tkwi? Przecież elektronika to nie homeopatia :)
_________________
Podpis - dozwolona ilość znaków: 100
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Boodzik 

Posty: 291
Otrzymał 15 punkt(ów)
Wysłany: 2010-12-21, 01:11    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

W czym tkwi? W brzmieniu. A dlaczego? Ja jestem muzykiem, a nie elektronikiem ;)

Natomiast weź pod uwagę, że np fuzz zrobiony obecnie na tranzystorze germanowym z lat 70tych brzmi zupełnie inaczej niż fuzz wykonany na obecnie produkowanych tranzystorach.

Jak chcesz pogadać o konstrukcji wzmaków to polecam forum sewatts.com .Tam są goście, którzy modyfikują lampiaki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 24
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-12-21, 17:58    Odp: Dobry piec i dobry mikrofon, czy może brzmienie?

Medium napisał/a:
Są też inne możliwości, niektóre nawet "w zasięgu portfela".

Możesz coś więcej napisać o tych możliwościach? Bo w tych tematach jeszcze słabo się orientuję, a zainteresowało mnie to, bo nie mam ochoty wydawać kupy kasy na bądź co bądź różnie działający sprzęt vintage (jak narazie mam Harley Benton GA5 i Superlux :) )
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu