Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
piotr.r 


Wiek: 47
Posty: 32
Skąd: Le Bourget, Francja
Wysłany: 2008-06-20, 17:40    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Ja jeszcze publicznie na harmonijce nie grałem, zdaję sobie sprawę, że mógłby zostać zlinczowany! Mieszkając w dużym mieście, wiele razy spotykam się z muzykami grającymi w metrze. Wielu z nich gra na wysokim poziomie. Czasami warto zatrzymać się i posłuchać! Jednak wielu to, jak ja to mówię, " połykacze nut"! Musimy pamiętać, że jeżeli gramy czy na ulicy, czy w jakimś innym miejscu publicznym to powinniśmy brać pod uwagę, to czy swoim muzykowaniem komuś nie przeszkadzamy. Warto czasami spojrzeć z punktu widzenia słuchacza, czy to co gramy sami chcielibyśmy słyszeć kiedy wracamy zmęczeni ze szkoły czy pracy! Moim zdanie, jeżeli nastawiamy się na granie publiczne, to powinniśmy być dobrze przygotowani. W końcu gramy po to by zarobić kasę! Ludzie potrafią być hojni jak muzyka sprawia im przyjemność! Powodzenia, wszystkim tym którzy porywają się na to by grać publicznie!
_________________
http://ngt.pl/forum/
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Śmiały Zajonc 

Wiek: 24
Posty: 28
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Górniok
Wysłany: 2008-07-03, 11:05    Odp: [Pytanie] Wstyd.

A ja gram z dziadkiem,na działce stare biesiadne melodie albo country.
PS
Żadnemu działkowcowi to nie przeszkadza.A właściwie sie podoba.
_________________
Z poważaniem Śmiały Zajonc
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
piotr.r 


Wiek: 47
Posty: 32
Skąd: Le Bourget, Francja
Wysłany: 2008-07-03, 19:04    Odp: [Pytanie] Wstyd.

To super! Na działce to inna sprawa, jestem za jak najbardziej! Pozdrowienia dla dziadka!
_________________
http://ngt.pl/forum/
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
prondek 


Wiek: 36
Posty: 27
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2008-07-04, 09:06    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Z publicznych wystąpień, to ostatnio na ognisku już mnie korciło, ale odeszłam na bok, żeby ludzi nie straszyć i usłyszeć czy coś z tego wyjdzie. Uznałam, że jednak nie i wróciłam do ogniska. Koleżanka widziała jak trzymałam ręce przy ustach i się mnie pyta czy wszystko w porządku, czy mi nie słabo? Myślała, że mnie zemdliło... Żenua :hah:

Acha! Ale na koniec to zaintonowałam "Pieśń pożegnalną" i ludzie nawet podchwycili ;D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Over 


Wiek: 33
Posty: 191
Otrzymał 10 punkt(ów)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-07-04, 11:04    Odp: [Pytanie] Wstyd.

prondek napisał/a:
Z publicznych wystąpień, to ostatnio na ognisku już mnie korciło


To tak samo jak mnie wczoraj na festiwalu artystów ulicy w Szczecinie :) Ale skończyło się graniem z kumplem w jakimś bardziej zacisznym miejscu Zamku Książąt Pomorskich :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Zuźka 


Posty: 64
Otrzymał 1 punkt(ów)
Wysłany: 2008-07-04, 17:37    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Ja osobiście często wydaję dźwięki (bo graniem to chyba średnio jeszcze można nazwać :D ) przed domem, i sąsiedzi to chwilami słyszą. Jednak mieszkam na mało uczęszczanej ulicy i nie straszę wielu ludzi :P
_________________
"...w życiu piękne są tylko chwile..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2008-07-04, 18:49    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Ja już "chrzest bojowy" mam za sobą. Uliczne granie z Maćkiem, Faraonem i Petrolheadem można było uznać za całkiem udane. Najgorzej jest zacząć, bo wydaje się, że ostatnią rzeczą, jaką ludzie chcieliby usłyszeć na zatłoczonej Starówce, jest moje granie. A jak się to już przełamie to jest ogromna frajda, tym bardziej gdy widzi się, że ludzie podzielają nasz entuzjazm :)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Przemek 


Posty: 80
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2008-07-04, 20:04    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Zuźka napisał/a:
Ja osobiście często wydaję dźwięki (bo graniem to chyba średnio jeszcze można nazwać :D ) przed domem, i sąsiedzi to chwilami słyszą. Jednak mieszkam na mało uczęszczanej ulicy i nie straszę wielu ludzi :P

Brakuje ci tylko sąsiada z gitarą za płotem:) A co do publicznych wystapień to grałem 2 razy przed grupką znajomych. W zasadzie się nie stresowałem:)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Zuźka 


Posty: 64
Otrzymał 1 punkt(ów)
Wysłany: 2008-07-04, 23:14    Odp: [Pytanie] Wstyd.

O tak. Sąsiad z gitarą by się przydał :D

[ Dodano: 2008-07-04, 23:19 ]
ja teraz jadę na obóz harcerski i zabieram swoją harmonijkę. Myślę, ze bez jakiegoś "publicznego" wystąpienia przy ognisku się nie obędzie i trochę się tego obawiam, bo jednak nie jestem jeszcze najlepsza w te klocki
_________________
"...w życiu piękne są tylko chwile..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-07-30, 00:09    Odp: [Pytanie] Wstyd.

No to ja tez wam sie pochwale - w niedziele ide sobie kulturalnie uliczka, i nagle dolatuja mnie dzwieki 2 gitar i kilku wokalow. Byl do Wehikul Czasu, o ile dobrze pamietam, a moze cos innego, w kazdym razie w G-dur. Podchodze blize, i okazuje sie, ze jeden z gitarzystow to moj stary znajomy. A ze mialem w kieszeni harmonijke w C, to.... :D Cos tam poimprowizowalem. Potem jeszcze poimprowizowalem do Whisky i Boba Marleya, itp ;-) Ludziom o dziwo sie podobalo, w godzine ponad 50 zl wrzucili do pokrowca od gitary ;-) I przystawali z usmiechami na twarzach... Nawet zdjecie zrobili... Pieknie ;-) Dzis znow sie z tym kolega umowilismy, ze 3 godziny pogralismy, fajna sprawa.... Tylko ojciec mowi, ze to wstyd, ze mam tak nie robic, bo to zebranie - co wy na to?

P.s. widze, ze niektorzy graja, graja i nie umia sie przelamac... Ja dzis pozyczylem kumplowi mojego starego Silverka, co by sobie w niego podmuchal, a on nie mial oporow, zeby robic to w samym centrum, wsrod tlumow ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-07-30, 00:27    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Rolf napisał/a:
Tylko ojciec mowi, ze to wstyd, ze mam tak nie robic, bo to zebranie - co wy na to?


Wstyd, to siedzieć z kartką i wyciągać ręce po grosz nie dając nic z siebie. Granie uliczne, to jest już praca. Dajesz coś z siebie, musiałeś posiąść jakieś umiejętności, żeby wyjść i zagrać. Po prostu masz inną scenę (kawałek chodnika czy ulica), kontrakt o bardzo zmiennych warunkach i szybko zmieniającą się publiczność. W żadnym razie nie jest to żebranina. Wielu muzyków stosowało tę formę zarobkowania, m. in. często wspominany Adam Gussow. Poza tym, jest to świetny sposób na przełamanie się.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Zuźka 


Posty: 64
Otrzymał 1 punkt(ów)
Wysłany: 2008-07-30, 13:39    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Też nie uważam, zeby było w tym coś wstydliwego - wręcz przeciwnie. Granie uliczne, to umożliwianie przełamania się do publicznych występów, pokazania innym swoich umiejętności (w pewnym sensie "pochwalenia się" nimi) i pokazania ludziom pozytywnych stron grania na instrumentach. Kto wie, może ktoś, kto was posłuchał, zaczął uczyć się grać na harpie albo na gitarze. Ja osobiście przed obcymi nigdy nie mam oporów, zeby, np. wystąpić publicznie, lub zrobić coś "dziwnego" (np. usiąść sobie na środku chodnika, bo akurat miałam ochotę usiąść :P ), zupełnie inaczej jest, kiedy jest przy mnie ktoś znajomy. Wtedy jestem narażona na krytykę kogoś, kogo opinia jest dla mnie w pewnym sensie ważna.
_________________
"...w życiu piękne są tylko chwile..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2008-07-30, 14:01    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Ja właśnie takie opory przed obcymi czasami miewam, a jak jest ze mną ktoś znajomy, to dodaje mi to poczucia słuszności tego, co robię. Z Petrolheadem, Maćkiem i Faraonem graliśmy we czterech i nie czułem żadnego wstydu ani zażenowania tym, co robię, chociaż grajek ze mnie taki sobie. Pewnie gdybym był sam to miałbym opory, właśnie z powodu krytycznego stosunku do moich "umiejętności". No i to co napisał Maciek i Zuźka, to sposób na przełamanie się, nie tylko w samym pokazywaniu umiejętności, ale także ogólnie w wyjściu do ludzi :D
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aris2423 


Wiek: 28
Posty: 168
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2008-08-15, 22:53    Odp: [Pytanie] Wstyd.

hyh, wlasnie dzisiaj bylismy z kumplem w katosach na placu andrzeja i sobie gralismy (gitara i harp)kolo zabki ;) . Imho przez deszcz gralismy tylko jakies 45 minut no i oczywiscie mocno przemoklismy ;]. Jak ktos chce posluchac to sobie na komie nagralem whisky ( jakosc slaba, ale da sie sluchac), tylko szkoda ze nie zdarzylem nagrac mojej improwizacji ( wyszla jak na moje mozliwisci b. dobrze) ( do utworu, ktory nam kiedys zagral bezdomny ).


www.liloj.sileman.net.pl/katosy.wav
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
VeLvet 


Wiek: 27
Posty: 19
Skąd: Z Nienacka
Wysłany: 2008-08-15, 23:09    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Jakos faktycznie słaba, chociaż da sie słuchac =p, tylko zdaje sie ze gitarzysta ma problemy z tempem ; < aczkolwiek to tylko moje zdanie =p
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aris2423 


Wiek: 28
Posty: 168
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2008-08-16, 00:07    Odp: [Pytanie] Wstyd.

moze ma, no bo tez dlugo nie gra, chociaz ja i tak lepszy nie jestem :) jak narazie to tylko potrafie grac takie proste piosenki :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
papciopawcio 


Wiek: 29
Posty: 32
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2008-09-02, 20:58    Odp: [Pytanie] Wstyd.

W raz z moimi gitarzystami często uskuteczniamy jam session u kogoś w domu. Najmilej wspominam sesje pod sklepem monopolowym nad jeziorem.... Graliśmy totalny fristajl a kolegal śpiewał z etykiety skład soku GARDEN. Pokazał bym wam film ale raczej kumple nie zgodzą się na publikację swoich zapijaczonych wizerunków :)

Co do publicznych występów kiedyś grałem przed swoją klasą na wycieczce szkolnej... trema była a publika raczej tehnodresowa ;] ale parę kielichów ohydnej wódy pomogła to zwalczyć :P
Byliśmy nad morzem więc graliśmy szanty.
Nasi wychowawcy bardzo milo się zaskoczyli... więcej psorka była dumna, że ma tak muzykalnych uczniów... sama ponoć grywała na gitarce. Dzięki temu zyskaliśmy wiele w jej oczach. Szkoda, że historia nie skończyła tak fajnie
bo ostatecznie wykryto u nas w pokoju alkohol więc cały respekt poszedł się ku**a je**ć ;D
_________________
youtube.com/papciopawcio
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-09-03, 00:17    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Po pierwsze to czy boimy się zagrać komuś zależy od naszych umiejętności. Jeśli jesteśmy w grupce osób a umiemy grać na tyle, że można zebrać pochwały małe, to po małej namowie z przyjemnością damy się namówić, inaczej nie ma o czym gadać.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Tysek 

Wiek: 26
Posty: 79
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Sierakowice
Wysłany: 2008-09-03, 17:56    Odp: [Pytanie] Wstyd.

shusty napisał/a:
Po pierwsze to czy boimy się zagrać komuś zależy od naszych umiejętności.


Nie koniecznie. Są ludzie, którzy nawet jak nie umieją grać, potrafią wyjść przed publicznością i zaśpiewać (przykład: może lepiej nie będę się wypowiadał na temat pewnej sławnej polskiej piosenkarki) lub zagrać, a są ludzie, którzy mimo, że potrafią świetnie grać, wstydzą się. Ale co do mnie - twoje zdanie się zgadza w 100%.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-09-03, 23:08    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Po prostu jak miałbym umiejętności, to mógłbym się spodziewać choć trochę docenienia mojego wysiłku, bo pewnie zostałbym prędzej czy później poproszony i skromnie bym zagrał, a póki co :what:

P.S. Co innego jak za fałszowanie płacą.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Osaosowski 

Wiek: 26
Posty: 265
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2008-09-03, 23:29    Odp: [Pytanie] Wstyd.

A ja się przełamałem, zagrałem z kolegą gitarzystą i ludziom się raczej podobało. Później jeszcze w sklepie muzycznym jam session ze sprzedawcom bo wzmaka chciałem przetestować, a później jeszcze raz z kolegą przed tą samom publicznością (ale w innym dniu oczywiście) ale to już wtedy się ludzie bawili całkiem dobrze jak zacząłem szaleć :D I tak teraz potrzebuje tylko żeby podkład leciał dość długo żebym mógł ładnie "wskoczyć" a później to można już zasuwać :D Na ulicy jeszcze nie grałem (a bardzo bym chciał) ale myślę że będzie podobnie, najpierw schiza, a później jak się wczuje w muzykę to już luzik :) I wreszcie się przełamałem...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
tintirintin 

Wiek: 26
Posty: 10
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2008-09-03, 23:58    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Ja też kiedyś się przełamałam na ognisku na wycieczce klasowej i przyjęło się normalnie. Bez specjalnego entuzjazmu ,ale też bez jakiś tam żartów na temat mojej gry. Ale ogólnie wtedy nasz(mój i mojej koleżanki) występ utkiwił w pamięci ,bo do mojej marnej gry moja koleżanka podśpiewywała takie taką prosta piosenkę o Pieninach(tam własnie była ta wycieczka) ,którą samą wymysliłyśmy ,ale b6yła tak wpadająca w ucho ,że do teraz wszyscy ją nucą :D A potem jeszcze kilka razy grałam sobie nad jeziorkiem. A kiedys siedzieałam sobie z koleżankami na rynku i cos tam próbowałam grać. Bardzo się przy tym głośno zachowywałyśmy bo koleżanki próbowały śpiewać i razem tworzyłysmy takie kaleczno trio :hah: i podszedł do nas taki dziadek i powiedział ,że my jesteśmy powiedził nam ,że takie nieroby jak my daleko nie zajdą :o Tolerancja w moim mieście nie jest zbyt duża 8/
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Lady_Stardust 

Wiek: 29
Posty: 131
Otrzymał 20 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-04, 23:32    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Na Mazurach miałam duże pole do popisu. Zaczęłam harmonijkowanie już w pociągu co zaowocowało licznymi znajomościami od pierwszych godzin urlopu ;) potem grałam w tawernach, pubach, portach, na łódce podczas przelotów, na ulicy i oczywiście przy ognichu. Zaraziłam kilku ludzi a żeglarze w portach mówili na mnie 'Harmonijka' ;P Chociaż przez te szanty od rana do wieczora chyba cofnęłam się muzycznie, bo improwizacja w moim wykonaniu stała się powtarzaniem w kółko tych samych riffów....
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
gilva53 

Wiek: 66
Posty: 181
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-05, 00:39    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Spędziłem na Mazurach, jak zwykle, od lat, cały sierpień. W zeszłym roku, będąc w harmonijkowym punkcie zero knociłem obniżenia na czwartym kanale, niemiłosiernie wobec rodzinki i sąsiadów. W tym roku, poza nagraniem dla Was "Summertime", nie miałem odwagi ćwiczyć. Coś takiego się ze mną porobiło właśnie. Będę się teraz starał nadrobić zaległości. Tylko nie jestem pewien czy mi się uda. ;)
Aniu, zagraj nam te powtarzane riffy! :)

A swoją drogą Aniu szkoda, że nie wiedzieliśmy - Maciek (petrolhead), Kamil (kamilteau) i ja - że jesteś na Mazurach. Może by się udało porwać Cię na jeden dzień do Warszawy. Właśnie z Mazur wyruszyliśmy w powyższym składzie na taką, trochę wariacką, eskapadę. Kamil i ja zagraliśmy nawet na Harenda Blues Session. Opis tej wyprawy (ze zdjęciami) znajdziesz w dziale Koncerty i Wydarzenia, w podrozdziale Blues Session w Harendzie. :(

[ Dodano: 2008-09-05, 11:16 ]
Aha, zapomniałem dodać, że w Warszawie towarzyszył nam i bardzo pomógł Łukasz (Rzeszot). :)
_________________
"Nie ma rzeczy trudnych, są tylko niedostatecznie wyćwiczone" (Bartosz Łęczycki)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Lady_Stardust 

Wiek: 29
Posty: 131
Otrzymał 20 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-05, 13:54    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Faktycznie, szkoda, ale mam nadzieję, że będą jeszcze okazje do spotkań ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2008-09-05, 21:37    Odp: [Pytanie] Wstyd.

gilva53 napisał/a:
z Mazur


Sprostuję - wyruszyliśmy z Warmii (z Olsztyna) ;) Nie miej mi tego za złe, my - tubylcy - jesteśmy nieco przewrażliwieni na tym punkcie :)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
gilva53 

Wiek: 66
Posty: 181
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-06, 14:41    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Masz oczywiście rację. Użyłem potocznego określenia. Dla większości Polaków, pełne pięknych jezior, okolice Olsztyna to "Mazury". Chociaż na tych terenach znaleźć można sporo elementów charakterystycznych dla Mazur. Na przykład wśród typowych dla Warmii kapliczek przydrożnych, pojawiają się mazurskie krzyże. A my, "gorole", często nazywamy "mazurami" województwo warmińsko-mazurskie. Obiecuję, że mnie się już to nie przytrafi!!!
Generalnie chodzi o to, że Ania była blisko!
Pozdrawiam. ;)
_________________
"Nie ma rzeczy trudnych, są tylko niedostatecznie wyćwiczone" (Bartosz Łęczycki)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Grabcio 


Wiek: 28
Posty: 2
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-09-06, 19:15    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Cześć :) Ja tam nie wstydzę się grać. Dla mnie jest to dziwne. To tak samo jakbym się wstydził tego kim jestem. Mimo, że harmonijkę dostałem dopiero wczoraj to w każdej możliwej chwili i każdym miejscu dziarsko sobie pogrywam i ćwiczę :) Co prawda już raz mnie okoliczne buce pogoniły z dosyć paskudnymi zamiarami. :razz: Ale co tam. Ja przynajmniej robię coś dobrego. Niektórzy nawet mnie chwalili ^^
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pulatom 


Wiek: 29
Posty: 776
Otrzymał 69 punkt(ów)
Skąd: Czerwona Woda
Wysłany: 2008-09-09, 16:57    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Mnie osobiście najlepiej się ćwiczy, gdy nikt tego nie słyszy :D . Zwykle odczuwam tremę, gdy mam komuś coś zagrać, nie wspominając nawet o robieniu tego w miejscach publicznych :sad: . Zawsze wydaje mi się, że komuś to będzie przeszkadzało. Może kiedyś się przełamię, ale to raczej nie będzie dla mnie łatwe. Podziwiam wszystkich, którzy potrafią zaprezentować swoje umiejętności szerszemu gronu słuchaczy.
Pozdrawiam :harp:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-09-09, 21:24    Odp: [Pytanie] Wstyd.

Jeśli chodzi o ćwiczenie, to faktycznie lepiej tego nie rób przy ludziach. Chyba, że jesteś już trochę wprawiony i miewasz treningi typu: granie po prostu czegoś fajnego, improwizowanie itp.

No cóż, może kiedyś, ale ciężko mi się wydaje, że kiedyś się tak nauczę. Póki co wątpię by ktokolwiek chciał słuchać jak gram proste melodie, myląc się co jakiś czas i nietrafiając czysto w kanały zawsze, jak ćwiczę podciągi itp... :hah:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu