Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Sławek 

Wiek: 36
Posty: 16
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-23, 23:41    [Technika] Żmudna nauka

witam nie odzywałem sie jakiś czas mam pytanie do forumowiczów czy moja nauka na harmonijce pojdzie kiedyś z górki bo jak narazie znam parę rifów i melodii. Posiadam nową harmonijkę mianowicie blues harpa MS i moge powiedzieć ze to mój najlepszy zakup. interesuje mnie jak zaczac improwizować słyszac nagrania niektórych z was musze stwierdzić ze wprowadzaja mnie w kompleksy bo nie wiem czy kiedyś bede tak grał prosze o słowa otuchy pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Blake 


Wiek: 27
Posty: 183
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2010-03-24, 18:30    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Dobra to dostaniesz słowa otuchy i jednocześnie kazanie :D

Po pierwsze nie ucz się na siłę, jeśli siedzisz przed harpem mówiąc sobie "Gram i ćwiczę bo kiedyś chcę wymiatać, a teraz się muszę pomęczyć żeby to osiągnąć" to już coś jest lekko nie tak. Stary gra na harpie ma Tobie przynosić satysfakcję i radość w prawie (noo bo takie coś jak opanowanie bendingu to nie zawsze przynosi :D ) każdym przypadku :D . Poczynając na pierwszym udanym czystym dźwięku, poprzez pierwsze proste melodie, zagrywki bluesowe z podciągami, a kończąc na overblowach, improwizacjach i płynnym wyrażaniu swych myśli za pomocą dźwięków (mam nadzieję, że wiesz o czym teraz mówię) :D .

Teraz mam do Ciebie pytanie: na jakim już poziomie jesteś?? Potrafisz grac czysto? Grasz z tabulatur, czy może przeskoczyłeś już na samodzielne rozpracowywanie kawałków ze słuchu? Potrafisz zagrać bendingiem? Pytam się dlatego, że na harpie najlepiej uczyć się grac stopniowo (przynajmniej moim zdaniem ;) ).


A teraz słowa otuchy. Myślisz, że najlepsi muzycy nie mieli w swoim życiu podczas nauki chwil, w których sobie mówili "Ja nie dam rady" , "Nigdy się tego nie nauczę" , "Nigdy nie będę tak wymiatał, jak On" ?? Jeśli tak to się mylisz :D . Każdy ma chwile zwątpienia i doły. Najważniejsza jest jedna zasada: NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ :D Tylko, gdy się poddasz będziesz tak na prawdę przegrany. Tak więc ćwicz, graj, rozwijaj się, ale tylko wtedy, kiedy będziesz miał na to ochotę. Nic na siłę :D . Powiem Ci jedną prawdę: z czasem jak zaczniesz się tym bawić i wszystko będzie coraz lepiej Ci wychodziło coraz częściej będziesz miał chęć do gry, ba trzeba będzie Cię pewnie odrywać od instrumentu ;) . tak więc głowa do góry i skończ mi z tymi EMO- myślami :D

3m się, życzę powodzenia ;)
_________________
"Shinobi, który nie przestrzega zasad jest nazwany śmieciem"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 32
Posty: 3603
Otrzymał 296 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-03-24, 21:03    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Każdą podróż należy zacząć od pierwszego kroku. Jednocześnie nigdy nie wiesz, gdzie ta droga Cię zaprowadzi. Nauka z górki nie pójdzie :) . Zdobywanie każdej umiejętności to proces żmudny, długotrwały, wymagający ciężkiej pracy i samodyscypliny. Tego ostatniego mi brakuje, przez co nie gram aż tak dobrze, jakbym był w stanie systematyczniej się tym zajmując. Jednak jeżeli będziesz poważnie podchodził do instrumentu, spędzał czas na ćwiczeniach i słuchał, to kiedyś, może i szybciej niż myślisz, będziesz mógł zagrać coś naprawdę fajnego. I pamiętaj, że rozwój nigdy się nie kończy...
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Ostatnio zmieniony przez Maciekdraheim 2010-03-24, 21:39, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Sławek 

Wiek: 36
Posty: 16
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-24, 21:33    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Drogi Blake i Maćku jak narazie gram z tabulatur i niedawno ściągnołem sobie książeczke Teach yourself blues harmonica która pozwala cieszyć sie z naprawde świetnych wskazówek i metod grania. Ze słuchu potrafie zagrać kilka słów np. piosenki. Dzieki za dobre słowo ale chyba wasze rady musze przeczytać kilka razy bo są konkretne
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 30
Posty: 436
Otrzymał 26 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2010-03-24, 23:42    Odp: [Technika] Żmudna nauka

[quote="Blake"]Po pierwsze nie ucz się na siłę, jeśli siedzisz przed harpem mówiąc sobie "Gram i ćwiczę bo kiedyś chcę wymiatać, a teraz się muszę pomęczyć żeby to osiągnąć" to już coś jest lekko nie tak. Stary gra na harpie ma Tobie przynosić satysfakcję i radość[/quote]

święte słowa! ;D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-03-31, 21:44    Odp: [Technika] Żmudna nauka

A ja uważam że nauka gry na harmonijce (jak i na każdym innym instrumencie ) nie polega na przyjemności grania w momencie nauki na nim- to nie prowadzi do opanowania nauki grania na harpie .To oczywiście moje obiektywne sugestie. Jeżeli miał bym doradzić początkującym to trzeba zacząć od poprawnego dmuchania , umiejętności podciągów , poznanie gry w pozycjach, a na końcu improwizacja. Inna droga prowadzi do przyzwyczajeń trudnych do wyeliminowania po zrozumieniu zagadnienia, gdy się pozna powyższe zasady. Znam to z własnego doświadczenia . Jeżeli chcesz się nauczyć grać to musisz na to zapracowac.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-03-31, 21:48    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Wybacz ale to podejście jak ze szkoły muzycznej, gdzie uczą odtwarzać a nie tworzyć. Przepraszam, takie moje zdanie. Wielu ludzi zaczynało od początku z pasją i przeszło przez wielką karierę, wielką satysfakcję z tego. Co to za muzyka i gdzie jest jej sens, kiedy skrzypek ćwiczy nadgarstek zamiast próbować stworzyć coś, co będzie dobre?
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 32
Posty: 3603
Otrzymał 296 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-03-31, 21:54    Odp: [Technika] Żmudna nauka

A ja chciałbym zaprezentować stanowisko pośrednie. Jeżeli coś nas do instrumentu nie ciągnie, nie mamy tej radości towarzyszącej ujęciu go w ręce i powstającej przy wydobyciu dźwięków z niego, to zbyt długo nauką zajęci nie będziemy. Ale samo sobie dmuchanie dla radości rzeczywiście efektów nie przyniesie. Nauka gry to proces długi, żmudny i trudny, wymagający oddania sprawie, samozaparcia i systematyczności. Dlatego warto ustalać sobie realne cele i dążyć do ich realizacji. Jest harówka, której przeskoczyć się nie da, ale ma ona prowadzić do przyjemności, nawet w trakcie pracowania w pocie czoła.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-03-31, 21:58    Odp: [Technika] Żmudna nauka

"Gram i ćwiczę bo kiedyś chcę wymiatać, a teraz się muszę pomęczyć żeby to osiągnąć"
bez tej determinacji nic sie nie osiągnie
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 29
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-03-31, 22:00    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Ucząc się techniki, zdobywamy nowe środki na wyrażanie uczuć poprzez grę :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-03-31, 22:07    Odp: [Technika] Żmudna nauka

No, to prawda, trzeba pewne rzeczy przeskoczyć ale pasja też musi być, od początku. Bo inaczej do gitary pakowalibyśmy mięśnie palców i lewy biceps żeby trzymać łapsko na odpowiedniej wysokości :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-03-31, 22:09    Odp: [Technika] Żmudna nauka

jeżeli chcesz minigunmen wymiatać posdłuchaj starszych

[ Dodano: 2010-03-31, 23:12 ]
bez paji będziesz greajkiem
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-03-31, 22:15    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Nie chcę wymiatać. Nie dlatego gram. Gram, bo te kilka etapów minimalnych mam za sobą, pewnie przypadkiem nauczę się jeszcze więcej ale gram już teraz tylko z emocji. A jak coś więcej będzie potrzebne to się zapoznam. Jak narazie jest tyle rzeczy, których póki nie opanowałem do perfekcji to nie muszę iść dalej. Nie muszę bo z nikim się nie ścigam.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-03-31, 22:30    Odp: [Technika] Żmudna nauka

To rozumiem masz swoje cle i do nich dążysz wymiatanie to taka przyjemność nikt się jej nie oprze .
Też chciałbym wymiatać ale to umie paru harmonijkarzy w Polsce
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 29
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-04-01, 10:54    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Zejdźmy z harmonijki na chwilkę. Przytoczę z pamięci słowa które niegdyś czytałem. Ich sens był taki. Wielu ludzi chce ćwiczyć karate. Wielka część chce ćwiczyć by potrafić kogoś zgnieść jednym uderzeniem. Chcą być najsilniejsi, najpotężniejsi, osiągnąć najwyższe dany, lecz wielu z nich odpada w przedbiegach, część w połowie trasy, a Ci co zostają nie ćwiczą by okładać kogoś po pysku, tylko by osiągnąć harmonię, miło spędzić czas, utrzymać ciało w wysokiej sprawności poprzez lubiane zajęcia ruchowe. Przykładowo prawdziwy mistrz aikido nie widzi przeciwnika, tylko brata który zbłądził (słowa O'Sensei twórcy aikido).

Wracając do harmonijek. Jedni chcą być najlepsi, chcą zdobyć dany o nazwie "idealny podciąg", "idealne tremolado", "idealne oktawy", "idealne pozycje", "Idealny TB", lecz taka postawa, choć szczytna w swych zamiarach bycia idealnym jest bardzo trudna do zrealizowania, ponieważ ćwiczy się tylko po to by dopieścić jakiś "dan", być w nim najlepszym, co wymaga ogromu pracy i wysiłku, potu i krwi z warg. Wreszcie osiągamy ten niby idealny stan upojenia, mamy idealną umiejętność o której tak marzyliśmy. Po 2 tygodniach wchodzimy na YT i szok! Ośmio letni Chińczyk / Japończyk / Tajwańczyk robi to co my, lecz 8 razy lepiej. Często brakuje nam potem zapału, by dalej ćwiczyć bo dochodzimy do tego, że nigdy nie będziemy wymiatać. Tu kończy się nasza nauka, rzucamy instrument i do niego bardzo długo nie wracamy bądź zmieniamy nastawienie do grania.

Druga postawa, którą reprezentuje ja oraz częściowo Minigunmen, Maciek, Shusty. Polega ona na doskonaleniu się, lecz nie takiemu aby być najlepszym na świecie, wymiatać, być rozrywanym przez stada dziewczyn itp. Naszym celem jest bardziej harmonia z tym instrumentem (nawet nazwali go [b]harmoni[/b]jka), przyjemność jaką nam on daje i zero zobowiązań wobec niego. Ja nie wstaję po to by uczyć się tego co jest wyznaczone na dziś w harmonijkowym grafiku. Jeśli jakaś piosenka mnie zafascynuje, to się jej uczę ze słuchu. Staram się ją podrabiać. Są tam pewno liczne błędy, lecz właśnie takie poznawanie mi się podoba najbardziej i przynosi mi najwięcej satysfakcji oraz kształtuje charakter muzyczny. Zawsze się jakaś nowa zagrywka / efekt stworzy, który kiedyś się przydać może. Taka postawa według mnie jest strawniejsza, i przynosi więcej dobrego, lecz w dużo dłuższym czasie. Teraz przykładowo zafascynował mnie TB. Uczę się go kiedy mam ochotę. Mimo, że nie jest najlepszy (dopiero zaczynam), przynosi mi mnóstwo satysfakcji, bo to dla mnie nie nauka, a zabawa pierwszej próby (małe dzieci też się uczą wszystkiego przez zabawą :P P). Może grając tak będę się uczył dużo dłużej, ale i tak będę się czuł spełniony oraz będę grał lepiej (choć to mało ważne) niż niektórzy, zapaleni ogniem bycia liderem, acz zgaszeni zniechęceniem.

NIE DAJCIE Z SIEBIE ZROBIĆ MP3 PLAYERA!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
[quote="adamg53"]jeżeli chcesz minigunmen wymiatać posdłuchaj starszych

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-03-31, 23:12[/i] ][/size]
bez paji będziesz greajkiem[/quote]

adamg53, mam bo Ciebie 2 prośby:
1) Pisząc posta, który ma 2 linijki, sprawdź czy przypadkiem nie robisz literówek (powinno Ci to wszystko ładnie ,podczas pisania, na czerwono podkreślić). Mając tyle błędów w 1 zdaniu świadczysz sam o sobie.
2) Słowa "jeżeli chcesz minigunmen wymiatać posdłuchaj starszych" są lekko nie na miejscu, bowiem był on zwycięzcą HB http://forum.harmoszka.co...arze-vt2851.htm Dla mnie on wymiata i jest jednym z moich ulubionych harmonijkarzy (reszty nie wypiszę bo było by ich troszkę a nie po to ten temat).

Z poważaniem dla wszystkich harpiarzy (Maćka, Minigunmen'a i Shustyego oraz autora posta)

KatuzaR

PS. Sory za długiego posta i za drobne odstępstwa od tematu.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 4 punkt(ów):
aansaa, #Medium, #minigunmen, grendel306
aansaa 


Wiek: 29
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-04-01, 11:22    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Lać Mu piwska, bo dobrze prawi szlachcic :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 30
Posty: 436
Otrzymał 26 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2010-04-01, 11:24    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Ja bym powiedział pięknie ujęte, sam się już przejechałem i na harpie i na gitarze na zmuszaniu się do doskonalenia umiejętności, które przychodziły opornie i były męczarnią troszeczkę.

A tak sięgam po instrument kiedy mam ochotę, gram z ogromnym zapałem sprawia mi to radość i dzięki temu postępy są bardziej jawne, no i ta radość, satysfakcja, zabawa wtedy ; ;D


Pogodziłem się, że wielkim nie będę, ale harmonijka jest moja i to harmonia z nią sprawia mi radość, a przy okazji inni jak chcą mogą posłuchać. :cool:


Ogólnie fajnie opisany post, o tym co niektórzy z nas wiedzą i się przekonali.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-04-01, 11:50    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Dzięki KatuzaR.
Poza tym, adamg53 propo "posłuchaj starszych", faktycznie nie na miejscu bo starszych znam, nie uczę się próbując zapieprzać jak Mayall (którego szanuję) ani popisywać się jak Jason Ricci (który mnie NIE porywa). Nie oni... Sonny Boy Williamson II to mój największy mistrz. Posłuchaj go i odpowiedz sobie ile na Twoje ucho orał technikę i czy wykorzystuje te wszystkie overblowy, miliony kombinacji oktaw itp. On zagra 3 dźwięki i to jest już genialne. Z techniki? Nie.. z pasji, z serca. A i jeszcze dobry przykład, choćby Cabandeyro, który od kilku HB jest na prowadzeniu ale nie będę też więcej harpiarzy wymieniał bo faktycznie to nie o tym temat.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Sławek 

Wiek: 36
Posty: 16
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-01, 13:39    Odp: [Technika] Żmudna nauka

czesc widze ze mój temat stworzył lekką wojne na słowa ale chciałem podziekować za liczny odzew a co do mojej gry na harpie to musze przyznać ze jak zaczałem podchodzić troche bardziej na luzie wyczuliło mi sie ucho i mam wiecej przyjemnosci z grania dzieki pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 29
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-04-01, 14:34    Odp: [Technika] Żmudna nauka

[quote="Sławek"]czesc widze ze mój temat stworzył lekką wojne na słowa ale chciałem podziekować za liczny odzew a co do mojej gry na harpie to musze przyznać ze jak zaczałem podchodzić troche bardziej na luzie wyczuliło mi sie ucho i mam wiecej przyjemnosci z grania dzieki pozdrawiam[/quote]

I o to chodzi! :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-04-01, 18:42    Odp: [Technika] Żmudna nauka

mój post skierowany był od tych co chcą się nauczyć gry na harmonijce a nie tych co już umieją grać jak się nauczysz to wtedy jest przyjemność z grania.
Za literówkę przpraszam

[ Dodano: 2010-04-01, 20:42 ]
minigunmen w którym momencie napisałem o oevrblowch. Czy poprawne dmuchanie bez sąsiadów nauka podciągów i gra w pozycjach to nie podstawa , radząc to początkującym (może niepotrzebnie dodałem "starszym") miałem na myśli moje własne doświadczenia ,twoje pewno są inne. Napisałem o swojej przygodze z harmonijką.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-04-01, 19:52    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Podstawa podstawą, tylko dlaczego nie jest przy tym ważna radość z tego? Technika nie jest priorytetem na początku, można grać na harmonijce brudno i w pierwszej pozycji, bez podciągów i to dobrze. Nie chcę się powtarzać. Odsyłam do wypowiedzi KatuzaR'a.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-04-01, 19:58    Odp: [Technika] Żmudna nauka

ja się strasznie wkurzałem jak nie mogłem czegoś zagrać na początku radość przyszła jak się nauczyłem
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 30
Posty: 1390
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-04-01, 20:02    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Przyłączę się do opinii [b]Maćka[/b], [b]Katuzara[/b] i spółki. Nie przypadkiem grania bluesa na harmonijce nie uczą w żadnej szkole, a ogólnie grania na harmonijce tylko w jednej szkole na świecie. Jeżeli wymiatanie staje się dla kogoś celem w samym sobie, to po drodze chyba gdzieś zgubił sens tego wszystkiego. Wymiatanie samo w sobie nie powinno być CELEM, lecz ŚRODKIEM, za pomocą którego można stworzyć coś pięknego. Owszem, są rzeczy, których nauczyć się trzeba, bo bez nich nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć się muzycznie. To jak z nauką mówienia/języka. Potrzebujemy pewnego zasobu słów, żeby nasze wypowiedzi były zrozumiałe i ciekawe, ale to wcale nie oznacza, że musimy "nawijać" jak spiker w radiu, z zawrotną szybkością, bez momentu zastanowienia (zastanowienie/zatrzymanie się w muzyce też jest ważnym elementem, tak myślę - przynajmniej kiedyś zostałem za nie pochwalony na warsztatach...). Owszem, możemy nasze wypowiedzi wzbogacać o dygresje, przysłowia, wyrazy obcego pochodzenia, ale to też musi być jakoś dopasowane do sytuacji - przy piwku nikt nie rozmawia językiem naukowym ;)
Niemniej technika jest ważna - nie po to, by wymiatać w czystym tego słowa znaczeniu, ale po to, by właściwie przekazać to, co przekazać chcemy. Chciałbym umieć grać jak Popper, Sugar Blue czy Howard Levy (ogromny potencjał i umiejętności), ale nie chciałbym tak grać - jak chyba wielu na tym forum, urzeka mnie prostota i umiejętność stworzenia magicznej atmosfery za pomocą kilku dźwięków. Słuchając sola nie liczymy przecież, ile dźwięków na sekundę zagrał muzyk i nie zachwycamy się, że np. właśnie pobił swój rekord życiowy :) Wsłuchujemy się za to w dźwięki i w całość, które te dźwięki tworzą - nie przypadkiem najpiękniejsze melodie są zwykle banalnie proste ;) Granie to nie wyścig - tu nie trzeba być wiecznie najlepszym, najszybszym najsilniejszym. Tu trzeba mieć po prostu coś do powiedzenia i umieć to wyrazić ;)

Ale to oczywiście moje zdanie...
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 33
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-04-01, 20:07    Odp: [Technika] Żmudna nauka

Bo cisza to też muzyka. A poza tym najlepiej się gra jak się gra na 1/4 umiejętności, wtedy to jest perfekcyjne, jeśli pozostałe 3/4 to będą uczucia.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-04-01, 20:15    Odp: [Technika] Żmudna nauka

o wymiataniu napisał Blake i tylko dla tego byłam moja rada" jak chcesz wymiatać to trzeba ćwiczyc"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 29
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-04-01, 20:18    Odp: [Technika] Żmudna nauka

adamg53 Co rozumiesz poprzez "nauczyć się grać na harmonijce"? Ja rozumiem to tak (nauczyć <- wyrażenie mówiące o opanowaniu czegoś w 100%. Będę się uczył -> uczę się -> nauczyłem się {etap finalny}). Na Tym forum nie ma osoby która nauczyła się grać na harmonijce (przynajmniej ja takiej nie znam)! Wszyscy tutaj się uczą, studiują i zgłębiają granie na harmonijce na swój sposób, bo żaden z nas nie opanował jej w 100%. Nawet Cabandeyro, jak dla mnie jeden z bardzo dobrych harmonijkarzy, nadal się uczy, bo nie opanował harmonijki w 100%. Wszyscy chcemy się nauczyć grać, więc Twój post jest adresowany do wszystkich na forum.

Adamg53. Co do Twojej filozofii, jest tak samo dobra jak moja, lecz jest ona (tak jak i moja) przeznaczona do specyficznego grona ludzi mających inne priorytety. Twoim marzeniem jest wymiatać, moim po prawie 3 latach grania, jest harmonia i uciecha. Nie lubię "wyścigu szczurów" i rywalizacji, która jest wpisana w Twoją filozofię, bo jeśli chcesz wymiatać, to musisz być w ścisłej czołówce. Pamiętaj, szanuję Twoją postawę, lecz mało jest ludzi którzy potrafią z uśmiechem na ustach dotrzymać w Twojej postawie do końca życia. Naprawdę wielu się wykłada na tym i rzuca instrumentem. Dlatego ja preferuję granie wtedy kiedy mi się podoba i jak mi się podoba i gdzie mi się podoba, bez grafiku, bez założeń, bez wielkich celów. Harmonijka została stworzona dla przyjemności, nie dla łamania dyscypliną kości.

Jeśli ktoś z nowych czyta ten temat, niech przeczyta sobie dwa artykuły, mianowicie:
http://forum.harmoszka.co...cych-vt2606.htm
http://forum.harmoszka.co...arpa-vt1902.htm

W pierwszym jest już prawie wszystko opisane dość przystępnie. Drugi artykuł jest pisany przeze mnie. Takie streszczenie całego forum i moich doświadczeń i poglądów.
Oba poradniki można "pokonać" i moją filozofią i filozofią Adama :) Wybór należy do was! Grajcie tak by mieć jak najwięcej przyjemności!

Dziękuję za punkty (co do piwa to niestety jestem abstynentem, choć dzięki za chęci :) ) i za słowa uznania.

Pozdrawiam KatuzaR

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Za czas bazgrania mojego 2 posta wskoczyło kilka nowych. Dzięki #kamilteau za przyłączenie się do rozmowy. Musze zacząć szybciej posty pisać...
Ostatnio zmieniony przez KatuzaR 2010-04-01, 20:31, w całości zmieniany 2 razy  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-04-01, 20:19    Odp: [Technika] Żmudna nauka

znowu literówka sorry

[ Dodano: 2010-04-01, 21:29 ]
zaczynając grać na harmonijce chciałem wymiatać jak większość początkujących próbowałem improwizacji granie do podkładów od serca (to są moje osobiste przygody) zmarnowałem na to 3 lata , ale grać nauczyłem sie dopiero po warsztatach harmonijkowych (nie było tam mowy o graniu dla przyjemności )
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 32
Posty: 3603
Otrzymał 296 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-04-01, 20:49    Odp: [Technika] Żmudna nauka

A mi się wydaję, że znowu gdzieś ginie "złoty środek". Uczymy się grać po to, żeby osiągnąć umiejętność, która wyróżnia nas z tłumu, jej wykorzystanie stanowi środek wyrazu i ekspresji, a która przy okazji przynosi nam radość i SATYSFAKCJĘ z każdego kroku poczynionego w dobrym kierunku. Ale [b]adamg53[/b] nie myli się, że nauka to proces trudny, żmudny, który też powinien być zaplanowany i przemyślany. Tak jak już napisałem ciężka praca i systematyczność jest niezbędna, a zwyczajne "swobodne dmuchanie" da efekty słabsze niż porządne, ukierunkowane na dany aspekt ćwiczenia. Ale tak jak już napisano, aspekt techniczny to środek (choć wielkim błędem jest zaniedbywanie tej sfery), celem jest zaś możliwość wyrażenia siebie przez instrument. Dlatego w czasie żmudnych ćwiczeń, gdy pot zrasza czoło, a wargi puchną niemiłosiernie, nie należy zapominać, po co to wszystko. Ważne też jest, żeby nie robić niczego na siłę. Trzecia z rzędu godzina wydobywania overblowów z szóstki tylko wpędzi we frustrację, a w takich chwilach nie ma nic lepszego niż porządny jam z samym sobą. Wszędzie umiar musi być zachowany. I ćwiczyć i męczyć się przy tym, a także mieć radość i pasję. Bez pracy nie ma kołaczy, ale bez kołaczy nie chce się robić :) .
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
+adamg53

Posty: 1133
Otrzymał 74 punkt(ów)
Wysłany: 2010-04-01, 20:49    Odp: [Technika] Żmudna nauka

rozumirozumiem więc że wszyscy inni nie mieli pomyłek i grali dla przyjemności bez poznania wymienionych wcześniej zasad (gra bez sąsiadów, podciągów i pozycji) ja próbowałem uczyć się sam i to jest moja osobista porażka bo bez determinacji i pokonania niemocy nie nauczyłbym się"grać"cudzysłów bo to tylko moje odczucie niezweryfikowane.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu