Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2009-01-20, 20:27    [Technika] Świat według Harpa

Witam. Postanowiłem zrobić post, mający na celu pokazanie mojego podejścia do gry na harmonijce. Nie jest ono na pewno prawidłowe, ale myślę, że nowi wirtuozi tego instrumentu zainteresują się po tym poście choć troszkę grą bez schematów, którą ja staram się uprawiać. Więc zacznijmy! (słuszna krytyka mile widziana!)

Na harmonijce diatonicznej zacząłem grę 5 września 2007. Nie jestem jeszcze bardzo dobry w tej dziedzinie, ale mam nadzieje że się to zmieni. Jeśli gramy już dłużej, zastanówmy się czym harmonijka dla nas jest (jak nie mamy doświadczenia, zagrajmy trochę i też się zastanówmy).
Każdy z nas ma inne cele, inne marzenia i inne drogi dojścia do swej radości z gry. Są ludzie którzy bardzo lubią grać z tabulatur, inni grają tylko ze słuchu, niektórzy mieszają to tabulaturą to słuchem a jeszcze inni fascynują się tworzeniem pięknych, niepowtarzalnych solówek. Ja osobiście nie lubię tabulatur. Jakikolwiek zapis kojarzy mi się ze sztucznością i ograniczeniem. Bardzo lubię grać wokal/linie melodyczną w piosenkach ( metalowych, irlandzkich, klasycznych, biesiadnych itp.). Z góry mówię że gram wszystko na „czuja”. Mi do szczęścia nie potrzebna wiedza o pozycjach, interwałach, kwartach czy kwintach. Nie czuję się z tym dobrze, co nie znaczy że są złe i nieprzydatne. Radzę każdemu spróbować każdej drogi aby wybrać swoją własną i niepowtarzalną.
Ja nadal szukam. Na razie doszedłem do tego, że nie lubię wszelakich ograniczeń. Chcę grać tak jak mi się podoba, nie staram się trafiać w cudze gusta. Pamiętaj ! Jesteś wolnym człowiekiem o swoich nieskrępowanych gustach i zachciankach. Nie daj się przerobić w mp3 player'a! Ok teraz po mojej filozofii możemy przejść dalej. Co do mojego marzenia, to fajnie by było zagrać linię melodyczną master of puppets ;)

Pierwszy harp:
Nie będę się tu rozpisywał który model jest najodpowiedniejszy, a napiszę jak ja sam zaczynałem.
Moim pierwszym diatonikiem był hohner Big River Harp w tonacji C. Mam do tej harmonijki wielki sentyment. Następnym nabytkiem był pewien Suzuki Hammond HA-20 w tonacji G. Kupiłem tą harmonijkę za szybko, bo skusiła mnie przepiękna barwa tego instrumentu. Po przeskoku z tonacji C na G miałem wielkie problemy z podciągami (które na C wychodziły). Proponuję, jeśli będziecie rozszerzać swą kolekcję, zrobić to w kolejności C, A, G, wtedy problemów większych nie powinno być. Następnymi moimi nabytkami były Hohner Special 20 A, C oraz D. O ile A i C używam dość często, harmonijka w D leży i się kurzy. Jakieś to za piskliwe dla mnie. S20 charakteryzuje się dosyć szybką reakcją na ruch powietrza. Przelotnie grałem także na Suzuki Harpmaster w C i grało się bardzo przyjemnie i jakoś lepiej mi to „w pysku leżało” niż Special. Przed wyborem, proszę poczytajcie także opinie innych, doczytajcie wszystkie plusy i minusy oraz wybierzcie dobrze swój pierwszy instrument. Z tych tu wymienionych nie powinniście być specjalnie niezadowoleni (może hammond sprawić większe trudności. Nie było mi jeszcze dane grać na drewnianym korpusie) .

Jak to w łapce trzymać?
Bierzemy lewą dłoń i ustawiamy palce tal jakbyśmy chcieli pokazać wielkość jakiegoś małego przedmiotu koledze (typu „taki mały”). Wsadzamy między palce harmonijkę tak, aby kciuk trzymał z dołu, palec wskazujący ma być położony na górnej pokrywie i żeby najniższe dźwięki były po lewej stronie. Teraz nakładamy prawą dłoń tak aby uzyskać zamkniętą przestrzeń (kciuk do kciuka i tak choćbyśmy chcieli trzymać między harmonijką a „światem zewnętrznym” ping ponga). Zresztą jeśli popatrzysz na jakiś filmik z harmonijkarzem zobaczysz o co chodzi dokładnie ;)

Czy z harpem mi do twarzy?
Każdemu prawdziwemu harmonijkarzowi jest z harpem do twarzy o ile potrafi się wczuć w to co gra! Spróbujcie kiedyś podczas gry zamknąć oczy i dać się ponieść emocjom. To jest właśnie instrument, który potrafi wyrażać emocje i to w wielkim stopniu! Ktoś kiedyś napisał, że żeby zagrać mistrzowsko utwór na harmonijkę musi być w tym być masa umiejętności i jeszcze więcej serca. Ten ktoś miał rację! Weźmy na przykład muzykę techno. Jest ona surowa, mnie np. nie wzrusza, bo nie potrafi ona przenieść na tyle emocji na ile może np. harmonijkarz grający z uczuciem. Za przykład wezmę moją ulubioną harmonijkarkę Christelle Berthon :

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Zauważcie ze ona nie gra jak odtwarzacz mp3. Ona czuje co gra, gra całą sobą, każdą cząsteczką swego ciała i duszy, a ze znanych mi instrumentów tylko harmonijka może coś takiego przenieść w muzykę. Właśnie takiej gry życzę wam i sobie. Żadne syntezatory nie dają rady przy prawdziwych nas! Nie wstydź się płakać czy śmiać podczas grania. To jest urok tego instrumentu.

Więc jak zrobić by było mi do twarzy z tym harpem?
Hmm... napisałem o uczuciach, ale żeby można je było wyrazić, trzeba nauczyć się przynajniej podstaw. Do podstaw zaliczam (ja nie wiem jak inni) płynne wydobywanie wyrwanych z kontekstu dźwięków, w miarę rytmiczne wydobywanie z siebie muzyki oraz technikę-zmorę początkujących tzw podciąg.

Co do początku kariery, możecie mieć problemy z wydobywaniem dźwięków pojedynczych. Nasza harmonijka jest za krótka (ma za mało dźwięków) aby pozwolić sobie na granie wszystkiego akordami (kilka dźwięków naraz). Aby okiełznać pojedyncze kanały ja stosowałem technikę „pucker”. Są niby trzy szkoły:

-Pucker- polega na dmuchaniu lub zaciągania powietrza przez jedną dziórkę bez użycia języka. Używany przeważnie w układ ust tak jakbyście chcieli dać komuś bardzo „lekkiego” całusa w policzek(minimalny ruch warg, taki, że można jeszcze w miarę swobodnie można przez usta oddychać). Właśnie nim gram. Chyba najłatwiejszy do opanowania daje wielkie możliwości).
Można łatwo podciągać dźwięki, wibrato gardłowe łatwiejsze niż w innych stylach (przynajmniej dla mnie), umożliwia też granie akordowe (choć tu żądzi tongue blocking) i overblowy. Jest także zasada że im głębiej harmonijka w ustach (ejj bez przesady :P ) tym ładniejszy jest dźwięk.

-Tongue blocking – polega na głębokim wsadzeniu harmonijki do ust oraz blokowaniu z lewej strony językiem. Umożliwia tworzenie sobie samemu podkładu poprzez rytmiczne odsłanianie i zasłanianie językiem kanałów i jest to jedyna technika, która została właśnie do tego stworzona (wg mnie). Jak dla mnie jest to trudne do nauczenia ale to tylko moje zdanie, wy możecie się tego nauczyć łatwiej niż puckera. Każdy jest inny i każdemu co innego pasuje. Podciągi są tu trudniejsze do wykonania, ale możliwe. Sam dopiero raczkuje w tej dziedzinie więc nie chcę nasiać jakichś hermetyzmów. Odsyłam do wszelakich postów o tej technice.

-U blocking- nie grałem tą techniką na diatoniku (wygodniejsze jest to na harmonijce wiedeńskiej). Polega na zwinięciu języka w rurkę tak aby zasłaniał sąsiadujące kanały. Jest alternatywą dla puckera lecz jest podobno mniej funkcjonalna ze względu na ograniczenie efektów dźwiękowych poprzez układ języka.

Proponuję najpierw poeksperymentować z puckerem. Jest łatwy do nauczenia się, można wymyślać wiele ciekawych efektów (cmokanie, i różne sztuczki typu np. wymawianie ciche czegoś w stylu tttttttrrrrrr, oktawy (choć tu rządzi TB)itp)

Jak ja zaczynałem grę bardzo wygodnie grało mi się tylko na wydechu, później nauczyłem się mieszać wdech z wydechem, a teraz gram jak mi potrzebne. Moja pierwsza piosenka to była Jolka Jolka, którą grałem w dość spartańskich warunkach ale mniejsza o to bo to nie moja biografia ;P. Wracając do sprawy nauki. Jak nauczyłem się wydobywania czystych dźwięków zacząłem grać wokale w piosenkach (znaczy się zacząłem próbować). Po pewnym czasie układ dźwięków wdrążył mi się jakoś do podświadomości, i nie wiem nawet, w którym momencie straciłem rachubę na jakim kanale gram i jak gram. Bardzo polecam naukę ze słuchu. Piosenki, których się nauczyłem z tabulatur dawno wyleciały mi z głowy i nie potrafię sobie ich przypomnieć, natomiast nadal pamiętam te , które odkryłem sam.

Jeśli już troszeczkę grałeś, zapewne zauważyłeś że harmonijka nieprzyjemnie się klei do ust. Remedium na tą przypadłość to polizanie naszej harmonijki ;) Może głupio wygląda ale działa!

Jeśli już brak wam tchu zróbcie akord (dmuchnijcie/ zaciągnijcie powietrze przez kilka kanałów) jeśli zrobimy to w umiejętnym momencie i w umiejętny sposób urozmaici to naszą grę i da troszkę powietrza na dalsze wariowanie z harmonijką ;)

Gdy piosenka jest trudna, i nie radzimy sobie z niektórymi dźwiękami (albo z ich większością ;) ) stosujemy „zjazd” albo „wjazd”. Jest to po prostu przesunięcie harmonijki z ciągłym zadęciem/zassaniem. Ja często to stosuję gdy piosenka się zaczyna i nie wiem dokładnie jakiego dźwięku użyć aby trafić i nie zafałszować. Obieram sobie wtedy dźwięk na pewno niższy i jadę szybko w górę (szybko porównując wysokość dźwięku aż dojadę do odpowiedniego). To pozwala nam szybciej zagrać piosenkę, lecz nie będzie to majstersztyk :P , choć ten efekt zjazdu/wjazdu może być bardzo ładnym upiększaczem.

Najbardziej chyba piękny efekt na harmonijce. To właśnie piękne wibrato sprawia, ze się chce nas słuchać i słuchać i słuchać. Wyróżniamy trzy rodzaje tego cuda:

-wibrato ręczne (wah wah czy też jak to ktoś na tym forum ujął ła ła)– powstaje poprzez ruszanie ręką zamykającą przestrzeń rezonansową harmonijki. Warto poeksperymentować bo można uzyskać przeróżne efekty ( w tym zbliżająca się karetka, czy ruszający pociąg ) Jest banalne w wykonaniu.

-wibrato gardłowe polega na rytmicznym poruszaniu gardłem. Opisując najprościej jest to takie choćby kaszlanie na wdechu, ale tak wygładzone że nie czujemy jak gardło nam się o siebie obija. Możliwe jest wibrato na podciągu. Mistrzowie potrafią je pięknie modulować co jest sztuką jak najbardziej pożądaną i ukazującą geniusz harmonijki.

-wibrato przeponowe jest głębsze i wykonuje się je za pomocą przepony niestety nie znam szczegółów. Wiem tylko że trzeba rytmicznie poruszać przeponą.

Tremolo- efekt kojarzony jedynie z harmonijkami. Ich taki znak firmowy. Robi się go szybko przesuwając się między dwoma lub trzema kanałami. W tej technice możliwe jest także obniżanie dźwięku podciągiem. Technika w miarę łatwa do opanowania, lecz trudniejsza do „zaaplikowania” we własny utwór. Ja osobiście mam z tym problemy,. Może wy nie macie takiego problemu i mnie tego nauczycie ;)

Growl- co będę opisywał... zachrap do harmonijki ;)

Teraz chyba nadszedł czas na podciągi. Powiem prosto z mostu. To jest chyba jeden z najbardziej denerwujących momentów w życiu harmonijkarza, mianowicie wydobycie pierwszego, w miarę kontrolowanego podciągu.
Polega on na obniżaniu dźwięku przez odpowiednie zadęcie/ zassanie (przeważnie zassanie, tylko na wysokich kanałach jest zadęcie). Aby wykonać tą technikę musimy się sporo napocić. Aby uzyskać prawdziwy, dobry podciąg musimy zaangażować język gardło i przeponę. Bardzo trudno wytłumaczyć jak to konkretnie zrobić. Podobno dobry sposób to zakupienie słomki i jogurtu. Zasysając jogurt robimy podobno właśnie zassanie z podciągu. Bardzo ważny jest układ języka i gardła. Kurcze przerasta mnie to. Napisze jak ja to zrobiłem. Jest taka piosenka Black Sabbath Wizzard gdzie na początku jest bardzo mocny podciąg na drugim kanale. Zrobiłem bo przyciągając podczas zassania brodę do gardła, tak jakbym sobie chciał zrobić drugi podbródek. Pomaga też przechylenie harmonijki o 45%. Podobno najłatwiej złapać tą technikę na 4ce, ja ją połapałem na 2ce.

Moje ostatnie badania dowiodły, że podczas podciągu trzeba mieć zamknięte górne drogi oddechowe, podobnie jak podczas pływania, by uzyskać dobre ciśnienie w jamie ustnej!

Co do choroby a gry na harmonijce. Doszliśmy do wniosku że to bardzo indywidualna sprawa i jest to raczej ograniczenie gry ze względów na przyjemność gry (katar i kaszel praktycznie uniemożliwiają grę. Po chorobie, jeśli graliśmy na harmonijce (wiem, czasami uzależnienie ma mocniejszą wolę niż ja ;) ) najlepiej jest przemyć sprzęt spirytusem (najlepiej jakimś rozpylaczem), który zabije wszystko co żyje, a żyć nie powinno w naszej harmonijce .

To wszystko co mi się przypomniało i co będzie potrzebne według mnie do idealnego grania. Połączenie idealnej techniki z uczuciami to wg mnie majstersztyk i do tego dążmy!. Życzę wszystkim jak największej przyjemności grania na harmonijce, i spełnienia marzeń!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 19 punkt(ów):
Pulatom, aeroarte, gilva53, Miki_2008, grex, vlad_ko, Szaman, piotr.r, Geralt, Ryuk, #minigunmen, Jarun, Timon, szymonov, van, Kacperro, Soban, Fifim, BManczyk
Pulatom 


Wiek: 29
Posty: 776
Otrzymał 69 punkt(ów)
Skąd: Czerwona Woda
Wysłany: 2009-01-20, 21:07    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Całkiem fajny artykuł, paru drobnostek można by się czepić ale u mnie masz za niego punkt :) .
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
rady3 

Wiek: 52
Posty: 23
Skąd: Kościan
Wysłany: 2009-01-23, 11:16    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Kurcze ta kobieta jest niesamowita. Uffff. Dzięki za ten link. Po prostu trudno się otrząsnąć po wysłuchaniu tej pani.
A swoja drogą czy może wiecie gdzie można znaleźć podkłady do Cohen'a lub Beatles'ów lub innych.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
gilva53 

Wiek: 66
Posty: 181
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-23, 15:57    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Ode mnie też masz punkt. Fajnie to napisałeś. Pożytecznie bardzo i zwięźle. Ładna polszczyzna(!), rzadko spotykana w tym miejscu. Z wieloma Twoimi poglądami się zgadzam. Brawo!!! :)
_________________
"Nie ma rzeczy trudnych, są tylko niedostatecznie wyćwiczone" (Bartosz Łęczycki)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Miki_2008 


Posty: 50
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2009-01-23, 20:32    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Nieźle napisane i pomocne porady dotyczące podciągów!
Punkt for you :)
ps. Także lubię słuchać Christelle Berthon, polecam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
vlad_ko 

Posty: 6
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Brześć
Wysłany: 2009-01-23, 22:12    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Napisałeś to fajnie. Masz punkt. ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2009-01-26, 14:04    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Bardzo dziękuję za te wszystkie plusy i komentarze! Szczerze myślałem że nikt się nie zainteresuje.


Cytat:
Kurcze ta kobieta jest niesamowita

To mało powiedziane!
Piosenka pana JJ: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Ta sama piosenka zagrana przez Christelle Berthon : http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Wg mnie mistrzostwo świata :)

Cytat:
A swoja drogą czy może wiecie gdzie można znaleźć podkłady do Cohen'a lub Beatles'ów lub innych


Guitar Pro pomoże ;) Ściąga się do niego specjalną tabulaturę, która jest przerabiana na utwór. Można tam pozamieniać instrumenty (np. Wizzard grany na flecie) albo je powyciszać (np solówka z perkusją). Program nie daje takiego super dźwięku jak prawdziwy instrument, ale jako akompaniament powinien wystarczyć ;) Niestety ten program trzeba jakoś zdobyć (nie jest on darmowy).

-cohen: http://www.911tabs.com/ta...uitar_pro_tabs/
-the beatles: http://www.911tabs.com/tabs/t/the_beatles/

(ściągamy tylko te z napisem guitar pro)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Szaman 

Wiek: 32
Posty: 6
Skąd: Rybnik City
Wysłany: 2009-01-26, 20:36    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Bardzo przydatny tekst :] wszystko zusammen do kupy w jednym miejscu i jak ładnie opisane ;] punkcik :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
piotr.r 


Wiek: 47
Posty: 32
Skąd: Le Bourget, Francja
Wysłany: 2009-01-30, 00:37    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Bardzo ciekawy materiał! Ja podobnie jak Ty, staram się grać ze słuchu, choć szczerze pisząc to kiepsko wychodzi. Do tego co napisałeś dodałbym jeszcze, by korzystać z każdej okazji i grać z innymi ( muzykami ) lub podkładem muzycznym. To na prawdę świetna zabawa i pomaga nam robić postępy. Dorzucam punkcik!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jarun 


Wiek: 36
Posty: 118
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-03-01, 01:47    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Niezłe "wypociny" , bardzo ciekawe , choć prawie wszystkie podane techniki znam (oprucz wibratta przeponowego) , to i tak fajnie się czytało :cool: Pkt za pracę .
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2009-03-01, 19:59    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Nieźle, ja tylko miałbym zastrzeżenie do tego spirytusu do mycia harmoszki. Uwaga, bo po takich zabiegach metal strasznie matowieje i nie będzie połysku...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
KatuzaR
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2009-03-03, 22:32    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze. Myślałem, ze artykuł przejdzie bez echa a tu proszę. Bardzo dziękuję jeszcze raz! ;) Thx shusty! Tego nie wiedziałem ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2009-03-05, 23:46    Odp: [Technika] Świat według Harpa

nie ma sprawy, a to myślę, że akurat bardzo ważne :)

Powodzenia w dalszym odkrywaniu HarpWorld
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
rady3 

Wiek: 52
Posty: 23
Skąd: Kościan
Wysłany: 2009-03-07, 11:34    Odp: [Technika] Świat według Harpa

KatuzaR napisał/a:
Bardzo dziękuję za te wszystkie plusy i komentarze! Szczerze myślałem że nikt się nie zainteresuje.


Cytat:
Kurcze ta kobieta jest niesamowita

To mało powiedziane!
Piosenka pana JJ: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Ta sama piosenka zagrana przez Christelle Berthon : http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Wg mnie mistrzostwo świata :)

Cytat:
A swoja drogą czy może wiecie gdzie można znaleźć podkłady do Cohen'a lub Beatles'ów lub innych


Guitar Pro pomoże ;) Ściąga się do niego specjalną tabulaturę, która jest przerabiana na utwór. Można tam pozamieniać instrumenty (np. Wizzard grany na flecie) albo je powyciszać (np solówka z perkusją). Program nie daje takiego super dźwięku jak prawdziwy instrument, ale jako akompaniament powinien wystarczyć ;) Niestety ten program trzeba jakoś zdobyć (nie jest on darmowy).

-cohen: http://www.911tabs.com/ta...uitar_pro_tabs/
-the beatles: http://www.911tabs.com/tabs/t/the_beatles/

(ściągamy tylko te z napisem guitar pro)



Hehe dzięki. Świetna sprawa.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rastaman 


Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-27, 20:50    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Podciąg można wytłumaczyć tak:
Po prostu mocniej zasysamy (lub wypuszczamy) powietrze. To przypomina trochę jak podczas picia kompotu przez słomkę, słomka zatka się przez kawałek owoca, a my próbujemy go wciągnąć, wtedy mocniej zasysamy powietrze i tak samo powinno być przy harmonijce.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2011-09-27, 21:53    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Nieprawda!!!! Czy podciąg, czy nawet overblow/overdraw powinien być wydobyty DOKŁADNIE Z TAKĄ SAMĄ SIŁĄ, jak dzwięk podstawowy. Jeżeli do jego wykonania potrzebujesz większej siły, to znaczy, że wykonujesz to NIEPRAWIDŁOWO.

A swoją drogą, to ciekawe... W innym miejscu użytkownik o nicku Rastaman, który tutaj TŁUMACZY tonem wszechwiedzącego eksperta, jak się wykonuje podciąg, no więc w innym miejscu ten sam użytkownik pisze, że gra (AŻ) od kilku miesięcy i że CHCIAŁBY SIĘ NAUCZYĆ PODCIĄGÓW 8/ ....

Rastaman napisał/a:
Gram już na harmonijce od kilku miesięcy. [...] Jestem ciekawa różnych technik gry, podciągów (jest artykuł o podciągach,ale go do końca nie rozumiem) [...]Proszę pomóżcie i wtajemniczcie mnie w ten cudny instrument!


Jak ja uwielbiam taką arogancję... 8/ 8/ 8/
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 punkt(ów):
#Medium, aansaa, mr.Michalos
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1674
Otrzymał 203 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-09-27, 22:17    Odp: [Technika] Świat według Harpa

No i miałem napisać to, co napisał Młynek i się spóźniłem.

Uważam, że overblowy i overdrawy brzmią (w moim przypadku) ładniej i naturalniej gdy dmę i zasysam powietrze z lżejszą siłą (ale mój specyficzny ruch języka do tych technik wymusza wzbudzenie wibracji stroika - pewnie dlatego się tak dzieje). Tak samo przy bendach, ale tutaj siła jest bardziej zbliżona do naturalnego zassania, jest tylko odrobinę słabsza. Zatem też twierdzę, że próby "siłowego" wydobycia technik pozwalających na wydobycie dźwięków z poza diatonicznej skali harmonijki jest błędem.

Pozdrawiam

Medium

P.S. Młynek za czujność, natychmiastową reakcję i sprostowanie - punkt.
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2011-09-27, 22:55    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Tak słucham tego co piszecie, ale jednak owery czy owerdrawy atakuję troszkę mocniej, może jeszcze nie umiem wydobywać ich perfekcyjnie, ale jak mam je zagrać zawsze krtań to czuje, język zawsze staram się trzymać nieruchomo.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Saskers 


Wiek: 41
Posty: 97
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Saska Kępa
Wysłany: 2011-09-27, 23:06    Odp: [Technika] Świat według Harpa

Rastaman napisał/a:
Podciąg można wytłumaczyć tak:
Po prostu mocniej zasysamy (lub wypuszczamy) powietrze. To przypomina trochę jak podczas picia kompotu przez słomkę, słomka zatka się przez kawałek owoca, a my próbujemy go wciągnąć, wtedy mocniej zasysamy powietrze i tak samo powinno być przy harmonijce.


"100 lat" minęło i pamięć już nie ta, ale coś mi się zdaje, że owa definicja jest zaczerpnięta z książki Sławka Wierzcholskiego. Może jutro ją gdzieś odkopię i sprawdzę, a jeśli się potwierdzi to co mi się zdaje to dołożę tu jeszcze małe ruganie za brak cudzysłowu i nie podanie źródła.
_________________
Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warszawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2011-09-28, 07:59    Odp: [Technika] Świat według Harpa

A tak mi się jeszcze przypomniało, że to o "zasysaniu przez słomkę" padło chyba gdzieś na YT na którejś z lekcji J.J. Milteau, tylko że dotyczyło nie bendów a overów i wcale nie w kontekście mocniejszego zadęcia/zassania, a chodziło o wytłumaczenie jak ustawić wewnątrz "aparat gębowy" :) Czy to samo pisał S. Wierzcholski o podciągach, tego nie wiem; nie czytałem jego książki. Ciekaw jestem czy rzeczywiście, Saskers, daj znać jak to znajdziesz ;) . Tak czy inaczej, jak to zwykle bywa, gdzieś dzwoniło, tylko nie wiadomo w którym kościele... "Ekspertów" od "wytnij-wklej" znalezionych w googlach "mądrości", nie mających pojęcia o czym "piszą" ci u nas dostatek 8/ .
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Saskers 


Wiek: 41
Posty: 97
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Saska Kępa
Wysłany: 2011-09-28, 20:50    Odp: [Technika] Świat według Harpa

"Podciąg na wdechu uzyskujemy wciągając powietrze przez kanał nieco gwałtowniej. Przypomina to układ ust przy piciu kompotu przez słomkę gdy słomka zatka się kawałkiem owocu, a my próbujemy go wessać."
Sławek Wierzcholski - Harmonijka i Blues (kaseta)

Znalezienie tego trochę mi zajęło. Najpierw przejrzałem książkę i nic. Na temat bendingu ani słowa (za określenie "podciąg" sam Sławek Wierzcholski podobno żałuje, jak opowiadał Bart na otwockich warsztatach). Gorzej z dodatkiem do książki, ale i jego znalazłem. Kaseta magnetofonowa, której nie miałem gdzie odtworzyć, więc konieczna była wyprawa do piwnicy po starego bumboksa. Koniec końców znalazłem. Rastaman nie napisała co prawda tego słowo w słowo, ale nadal uważam, że można było dopisać krótkie: jak radzi Sławek Wierzcholski w swojej szkółce ...

Pozdrawiam

Saskers
_________________
Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warszawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kuba 


Wiek: 43
Posty: 554
Otrzymał 64 punkt(ów)
Skąd: kielce
Wysłany: 2011-09-28, 21:01    Odp: [Technika] Świat według Harpa

kiedyś również powtarzałem, że tak się to robi... ale teraz uważam, że to jest ekstremalnie trudne do zrozumienia. Nie mówiąc już o wykonaniu. Według mnie najłatwiej jest się tego nauczyć przed lustrem. Mianowicie należy wyćwiczyć zaglądanie sobie do gardła. Bez wywalania jęzora jak u lekarza, trzymając go w ustach trzeba go tak spłaszczyć aby było widać podniebienie miękkie, języczek i wielką różową dziurę na samym końcu.
pzdr.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu