Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
kamilteau 


Wiek: 29
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-05-19, 17:48    Odp: Sny o harmonijkach

[quote="Trojden"]W drugiej pozycji tonacja Y by wypadała gdzieś koło tonacji R a w trzeciej pozycji Ł-moll :D [/quote]

Ł-moll w notacji polskiej, co dałoby L#-moll w notacji amerykańskiej :P
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-05-19, 17:57    Odp: Sny o harmonijkach

No i w końcu my robimy im problem a nie oni nam! :D
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 27
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2010-05-19, 18:42    Odp: Sny o harmonijkach

Ostatnio mi się śniło, że tka bardzo się wczułem w grę, że ją doszczętnie pogryzłem i tylko złom został...
Zaraz po przebudzeniu leciałem sprawdzić, czy żyją... :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Chainsaw 

Wiek: 109
Posty: 405
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: a Szczypior to wie
Wysłany: 2010-05-21, 17:36    Odp: Sny o harmonijkach

skoro głoska Ł jest zmiękczeniem L to powinno się zapisywać LB :P wtedy L# mozna by wymowic "lis" :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-11-30, 21:41    Odp: Sny o harmonijkach

No cóż naczytałem się wczoraj przed snem tych waszych opowieści i coś takiego mi się przyśniło...
Początek był trochę jak z bajki. Widziałem góry, lasy morza itp. Jakiś głos mówił
"Dawno, dawno temu, gdy nie było nagrywarek i ludzie musieli decydować, czy obejrzeć
mecz i przegapić "Top Gear", czy obejrzeć "Top Gear" i przegapić porażkę polskiej reprezentacji. Żyłem sobie ja [żeby było jasne to ja będę bohaterem filmu]."


A więc łowię sobie ryby z kumplem z podstawówki, ale nic nie możemy złowić. Rozmowa
też się nam klei, jak dwóm Finom przy wódce... Jako że kumpel nie był człowiekiem kulturalny jedyna ryba jaką co chwilę łowił nazywała się k*rwa, czy jakoś tak ;D .
Nagle złowiłem ZŁOTEGO WĘGORZA. Kolega powtórzył swoją kwestię. Ja zapytałem się
ZŁOTEGO WĘGORZA czy spełni moje trzy życzenia. Ten powiedział, że biznes - jest biznes, i że za darmo to mogę co najwyżej jego życzenie spełnić... To się wkurzyłem.
Wziąłem kij bejsbolowy (ciekawe skąd go miałem) i powiedziałem, że w dupie mam
jego zasrane życzenia i że może już śpiewać "Goodbay Cruel World" Pink Floyd.
Ten powiedział, że spełni jedno moje życzenie. Pomyślałem chwilę i powiedziałem,
że zjadłby sobie kanapkę z serem pleśniowym, miodem, burakiem, chrzanem i bananem.
Po chwili zwymiotowałem, ZŁOTY WĘGORZ znikł, mój kolega powiedział, że mnie porąbało i mogłem poprosić o setny level w metinie. Uznałem, że to idiota i poszedłem sobie do domu. Wziąłem ze sobą tylko gitarę, harmonijkę i 100 dolców.
Zabrałem dupę w troki i ruszyłem w świat szeroki.

Zatrzymałem się w lesie gdzie spotkałem Włóczykija pocinającego na harmonijce.
Dla konkurencji wyjąłem mojego "Serdela Zajeharpa" w tonacji Ąb. Dałem takiego blusiora, że nieszczęsny Włóczykij uciekł i wciągu 5 sekund powiesił się na drzewie ;( .
Nie chciałem mu tego zrobić, ale cóż "Muminki" nigdy nie były moją ulubioną bajką :hihi: ...

Szedłem dalej, aż zawędrowałem do USA (dziwne trochę ;) ). Spotkałem tam Metallicę
koncertującą na festiwalu dla dzieci grającą "pieski małe dwa" itd. Podszedłem do
Jeamsa i pozdrowiłem go po metalowemu. Ten zauważył, że ma gitarę. Zaproponował mi zagranie "Masters of Puppets". na bluesowo. Wyjąłem harpa i zaczęliśmy jamować...
Może nie wiele to miało wspólnego z oryginałem, ale było słowem zajefajne.
Potem poprosił mnie o autograf ! Poszliśmy na ochlaj (jakby co w śnie miałem koło 20 lat :P ). Zamówiliśmy Coca-Colę... Nagle do nas dosiadł się Jimi Hendrix, Sonny Boy Williamson i mój katecheta ;D . Zaczęliśmy dyskutować o polityce argentyńskiej i sytuacji społecznościowo-gospodarczej w Zimbabwe. Jimi okazał się trzeźwy i wcale nie był na haju.

Później chciałem się spotkać z Tenacious D. Sonny kazał mi iść w stronę północnego-południa i na pożegnanie dał mi swoją marinę!. Wreszcie znalazłem The D pod muzeum rocka i pomogłem im zarąbać "Kostkę przeznaczenia " . W nagrodę udzielili mi paru lekcji.
Okazało się, że jestem na prawdę dobry i że Jack zostanie tylko wokalistą Kale rytmicznym, a ja będę solowym wymiataczem :cool: . Wyruszyliśmy w wielką trasę koncertową.

W Mongolii zwiedziliśmy Disneyland i odstawiliśmy zarąbisty koncert. Staliśmy się najbardziej zananym zespołem. Pewnego dnia dostaliśmy list na pojedynek rockowy od Iron Maiden :o . Sprawa była poważna. Na początku dostaliśmy od Ajronów dwa "nagie" Les Paule. Gdy sytuacja była coraz bardziej rozpaczliwa poszliśmy na totalną improwizację. JB wymyślał zarąbisty tekst KG przechodził samego siebie partiami rytmicznymi, a jak Neil Young podpoiłem harpa i dałem solówkę wszech czasów. Nasza gra byłą pełna uczucia i emocji rozgromiliśmy legendę metalu w drobny mak.

Dostaliśmy od nich słowa uznania. Gratulacje szły z całego muzycznego świata. Dostaliśmy listy gratulacyjne od AC/DC, Led Zeppelin, Queenu (we śnie Freddy żył), Deep Purple, Pink Floyd, Aerosmith... Dostałem gitarę od Angsa.
I usłyszałem wstwaj już szósta czas iść do szkoły :shock:
Akurat w takim momencie.
Ostatnio zmieniony przez mr.Michalos 2011-01-26, 15:18, w całości zmieniany 2 razy  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-12-01, 15:14    Odp: Sny o harmonijkach

Jakie proszki nasenne bierzesz? Ja też chcę!
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Chainsaw 

Wiek: 109
Posty: 405
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: a Szczypior to wie
Wysłany: 2010-12-01, 16:10    Odp: Sny o harmonijkach

ty to wymyslies;d
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
karol.z 


Wiek: 35
Posty: 332
Otrzymał 20 punkt(ów)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-12-01, 17:16    Odp: Sny o harmonijkach

Mi się śniło że miałem sześciokanałowego czerwonego małego chromatyka ;-)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Maccarash 

Wiek: 24
Posty: 29
Skąd: Pionki
Wysłany: 2010-12-01, 19:26    Odp: Sny o harmonijkach

Ja zwykle pamiętam tylko część moich snów :)

Ostatnio na planie teledysku "Number of the Beast" Ironów grałem solówkę która dziwnie przypominała moje katorgi z "The Sailor & The Maid" ( płuca mi nie wytrzymują i powstaje ciekawy efekt :P ).

Szkoda że to jedyny jak do tej pory sen o harpie ,a na dodatek tak mało go pamiętam :/
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-01, 20:50    Odp: Sny o harmonijkach

Mojego snu wcale nie wymyśliłem. Choć przyznam, że zmontowałem tą opowiastkę z dwóch snów :hihi: . Przed snem zawszę piję melisę, lub miętę. Warto wcześnie położyć się spać, tak przed 24... Dodam, że zasypiam przy dźwiękach Moody Blues, Pink Floyd, Genessis i innych trochę bardziej spokojnych zespołach. Gdy chcę jajcarskie i głupie sny
puszczam Tenacious D.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Maccarash 

Wiek: 24
Posty: 29
Skąd: Pionki
Wysłany: 2010-12-02, 20:45    Odp: Sny o harmonijkach

Dzisiaj w nocy harpa odegrała dziwny epizod otóż nurkowała w moim akwarium :)
Wszystko było by ok gdyby pokojowe bocje które hoduję nie zmieniły się w specyficzną mieszankę suma z rekinę z domieszką pirani :P
To czytanie waszych snów na noc naprawdę działa :D

Ps: Czy tylko mi się wydaję czy mr.cymbał/Paskins masz jakąkś obsesję na punkcie Tenacious D ?
Zabawne bo przeglądają nieprzeczytane tematy trafiłem na 3 Twoje posty i w każdym wzmianka o tej formacji ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-02, 21:34    Odp: Sny o harmonijkach

[quote="Maccarash"]Czy tylko mi się wydaję czy mr.cymbał/Paskins masz jakąkś obsesję na punkcie Tenacious D[/quote]
Może... Obsesja to ( chyba ) jeszcze nie jest, ale fakt lubię ich :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
pirzmak23
ma-rucha 

Wiek: 39
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-12-06, 08:12    Odp: Sny o harmonijkach

Mi się dziś śniło że zakupiłem w Katowickim GAMUZIE chromatyk Swan :) grało mi się tak dobrze że postanowiłem kupić coś lepszego jak tylko będę miał kasę - bardzo realistyczny sen - kto wie może należy tak zrobić ww rzeczywistości??? :D
_________________
Okręt mój płynie dalej... Gdzieś tam...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
pirzmak23

Posty: 6
Wysłany: 2010-12-06, 11:11    Odp: Sny o harmonijkach

mr.cymbał/Paskins nawt jeśli Twój sen jest zmontowany, to mi się bardzo spodobał. Rozbawiłeś mnie Stary ;D . Masz w Nagrodę punkt. Mi dziś się śnił hohner puck powiększony 6 razy w wersji basowej :hihi:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-06, 13:20    Odp: Sny o harmonijkach

O w mordę! Dostałem piwo! Moja radość jest niezmierna. I widzę, że już wszyscy użytkownicy zrozumieli jak bardzo (nie) lubię swój nick ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
pirzmak23

Posty: 6
Wysłany: 2010-12-06, 18:05    Odp: Sny o harmonijkach

Przepraszam. Dałem punkt pod nie tym postem co trzeba.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-27, 20:53    Odp: Sny o harmonijkach

Miałem dzisiaj tak głupi (ale trochę muzyczny sen), że to przechodzi ludzkie pojęcie.
I przysięgam na AC/DC, że go nie zmyśliłęm :D .

Więc gram sobie w ping-ponga w mojej piwnicy z Anguesm Youngiem . Aż tu nagle...
Do pomieszczenia wpada Ozzy Osbourne, zjada nam piłeczkę i wylatuje na skrzydłach nietoperza (być może skutki komsumpcji :D ). To nas zarąbiście wkurzyło poszliśmy z tym na policję, a stamtąd odesłano nas do Archwum X :cool: . Niestety uznali, że jesteśmy głupimi dziećmi, którym nudzi się w domu i powiedzieli, żebyśmy pozdrowili od nich UFO. No cóż Angus wyglądał zupełnie, jak na tym zdjęciu:
,
więc rzeczywiście nie wyglądał na osobę poważną. Uznaliśmy, że mamy ich gdzieś i udaliśmy się do Meksyku po porcję burito. Szliśmy cały czas przed siebie, aż w końcu spotkaliśmy Beara Grylsa w amazońskiej dżungli. Mówił coś o zupie z korników :razz: . Urządzilśmy sobie z nim małe Jam-session. Ja pocinałem na bliżej nieokreślonej harmonijce, wyglądającej, jak blues harp, Angus na swym legendarnym Gibsonie SG, Bear na perkusji, to jest kłodzie z z patykami. Graliśmy sobie takie całkiem fajne pierdololo. Potem zaproponował nam obiadek, jednak odmuwiliśmy mu i poszliśmy do Meksyku. Tam spotkałęm swojego kumpla brudnego, jak cholera i drącego się: "Bułito, Bułito".
Podszedłem do niego i powiedziaem:
- Siemasz Mięsiu. Dawaj dwie sztuki.
Ten odpowiedział, jak to ma w zwyczaju:
- Kup se kurde.
- Ale jesteś nie kumaty. Przecierz chcę od ciebie kupić.
- Po cholerę.
Widać było, że szkoda gadać z jegomościem i poszliżmy do na colę. Okazało sie, że w całym kraju nie ma coli i musieliśmy odpłynąć z wyspy (ciekawe co na to mój geograf ;) ).

Płynęliśmy tratwą, aż ujrzeliśmy wyspę, na której stał potężny zamek. Weszliśmy do środka.
Było tam ciemno, jak w dupie u murzyna. Weszliśmy po krętych schodach. Póściłem "stairway to heaven" z komórki ;D . Doszliśmy na sam szczyt a tam były tylko jedne drzwi. Uczyliśmy je niepewną ręką. W środku na czarnym tronie siedział pijany Osbourne i śpiewał:
"What the fuck is a Black Sabbath? What the fuck is a Black Sabbath? What the fuck is a Black Sabbath?" i "I am darker than Dio!!! I am darker than Dio!!!" - Czy jako podobnie.
Podeszliśmy do niego i spytaliśmy dlaczego zjadł piłeczkę! Ten wyjął spaghetti i powiedzia,
ze jest księciem ZŁA i poszedł spać.

Zostawiliśmy go w spokoju i wróciliśmy do mojego domu. Bez piłeczki nie mielśmy, jak grać. Dopiero w garażu przypomniało mi się, że miałem ją w kieszeni.

Rozpoczęliśmy grę od początku, ale po Angusa przyjechała mama i mósiał pójść do domu ;D .
Potem wydarzyło się mnóstwo bezsensownych rzeczy, których nie pamiętam :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
ma-rucha 

Wiek: 39
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-12-28, 23:53    Odp: Sny o harmonijkach

ma-rucha napisał/a:
Mi się dziś śniło że zakupiłem w Katowickim GAMUZIE chromatyk Swan :) grało mi się tak dobrze że postanowiłem kupić coś lepszego jak tylko będę miał kasę - bardzo realistyczny sen - kto wie może należy tak zrobić ww rzeczywistości??? :D


Sen z 6 grudnia dziś zrealizowałem; co do wrażeń z grania - wypowiem się później :D
_________________
Okręt mój płynie dalej... Gdzieś tam...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-01-16, 16:35    Odp: Sny o harmonijkach

Tym razem śniło mi się, że byłem na koncercie Claptona (w realu też się tam zjawiłem :] )
i pod koniec wykonywanie Layly i powiedział, że chciałby zaprosić jednego z jego starych
przyjaciół na scenę do wspólnego Jamowania :) . I krzyknął "Majkel Paskins Junior" (tak to moja ksywka :P ). Niepewnie wszedłem na scenę. Eric podał mi rękę, poklepał mnie po przyjacielsku po plecach i powiedział, o mnie słów kilka :D . Mówił, że poznaliśmy się 4 lata temu na festiwalu rocka. I zaczęło się. Zrobili na nam doskonały bluesowo-rockowy podkład - świetne pole do popisu dla dwóch znakomitych muzyków. Cholera szkoda, że tego nie mogłem nagrać :shock: ! To było po prostu niesamowite. Było to na tyle świetne, że Bartek Łęczycki mógłby mi pogratulować umiejętności (widać, że to sen ;D ). Po improwizacji Clapton zaproponował mi założenie duetu "Slowhand & Paskins".
Po chwili się obudziłem (a szkoda, bo sen był zaje :x isty) i burknąłem pod nosem:
"Kurna przecież, ja tak nie gram!!! " :hah:
Tak więc postawiłem przed sobą nowe postanowienie: zamierzam grać co najmniej tak
dobrze, jak we śnie ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Arek 

Wiek: 26
Posty: 3
Skąd: B-stok
Wysłany: 2011-01-25, 21:45    Odp: Sny o harmonijkach

Na początku gdy czytałem ten temat myślałem… z resztą nie ważne co myślałem ważne że przypomniał mi się mój sen. A więc było lato, bardzo jasno świecące słońce byłem nad jakimś niewielkim jeziorem, może zalewem bardziej…i pływałem taką 2-3 piętrową, większą motorówką. Przez środek tego zalewu przebiegała jakby podłużna wyspa więc wziąłem rozpęd i przeskoczyłem jak po rampie, zobaczyłem tam 3 srebrne ryby leżące na powierzchni wody na boku obok siebie, bardzo błyszczące ryby, błyszczące jak blaszki w moim Tombo Folk-blusie. Przeskoczyłem po owej wyspie z powrotem na drugą stronę i znalazłem się na brzegu w jakimś budynku gdzie miałem za zadanie palić w piecu, obok pieca leżała góra harmonijek, wszystkie z drewnianymi korpusami, ogólnie były bardzo podobne do siebie więc wziąłem szufle i wsypywałem (O JA NIE DOBRY) po chwili pomyślałem że jak wezmę jedną to nikt nie zauważy…wziąłem taką w tonacji B, ale potem nie wiem czemu odrzuciłem z powrotem. Wtedy wszedł jakiś facet i poinformował mnie że by rozpalić w tym piecu trzeba odkręcić kurek z gazem bo to piec na gaz…ZGRZYT i dał mi harmonijkę za starania, w tonacji D. Pomyślałem-Mam już w D ale nie pogardzę.. obudziłem się z myślą- To już się zaczęło, za dużo gram chyba.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Kazik 


Wiek: 23
Posty: 84
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2011-01-25, 23:58    Odp: Sny o harmonijkach

Trojden napisał/a:
W drugiej pozycji tonacja Y by wypadała gdzieś koło tonacji R a w trzeciej pozycji Ł-moll :D

Trojden, postawiłeś na głowie moją dotychczasową wiedzę muzyczną... ;D ;D ;D
Paskins, twoje sny mnie rozwalają :D Gdy je czytałem, banan ani na moment nie schodził z mojej twarzy ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-02-01, 17:21    Odp: Sny o harmonijkach

kamilteau napisał/a:
Ł-moll w notacji polskiej, co dałoby L#-moll w notacji amerykańskiej :P


Teraz nareszcie wiem jak za pomocą jednej literki nazwać spryciarza z rudą kitą "Ł". Czytaj L# (Lis).

Co do snów o harmonijkach to zdecydowanie co innego niż sny o organkach ;) a zwłaszcza organach :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Indianer 


Wiek: 23
Posty: 68
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2011-02-18, 16:24    Odp: Sny o harmonijkach

Dobre Bajki :P Chciałbym mieć takie sny :D
_________________
,, Nie mów mi że czegoś nie mogę zrobić"
,, Nie myl przypadku z przeznaczeniem"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Żółwik


Wiek: 26
Posty: 134
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Koronowo/Bydgoszcz
Wysłany: 2011-02-18, 19:17    Odp: Sny o harmonijkach

Chyba muzyka jest "snogenna". Zostawiłem przez przypadek "Done with the Devil" pewnego wirtuoza i wynikiem był taki oto sen...
Siedzę sobie na ławce w jakimś mieście i gram na zmianę na harmonijce i na Fenderze Tlecaster(którego nie mam). Ludzie rzucają mi pieniądze(dziwne jakieś) nieraz i zatrzymują się żeby posłuchać. Nagle podchodzi pewien stary brzydal, wyglądający jak skrzyżowanie cygana z bezdomną małpą(widoczny w moim avatarze) i mówi że to jego ławka i mam mu oddać kasę. Posłałem mu tradycyjne staropolskie "sp***dalaj". On na to że jeśli nie chcę mu oddać kasy to mam odpracować i zagrać z nim koncert. Zgodziłem się(każdy głupi by się zgodził...) i ów brzydal zawiózł mnie wprost na małą kameralną scenę(około 10-20tys jak zawsze na "toczących się kamieniach"). Zagrałem koncert jakby nigdy nic, a oni że mam z nimi grać w trasie. I tak nie miałem nic lepszego do roboty więc zaczęło się "Beer, Harps, Rock'n'Roll". Pojechaliśmy w trasę i mieliśmy Koncert z Jasonem Ricci z którym miałem pojedynek i prawie wygrałem(nie gram normalnie nawet w 1% tak dobrze). Jason dał mi jakąś bardzo starą harmonijkę, poszliśmy do mojego mieszkania i Jammowaliśmy.
Później się obudziłem. Sen był tak realistyczny(jeśli chodzi i kolory i odczucia a nie o treść) że w pierwszej chwili chciałem szukać Ricciego.

Edit.
Już się boję co to będzie jak puszczę sobie Blues Brothers.
_________________
Połowę pieniędzy w życiu przeznaczyłem na instrumenty i alkohol. Drugą połowę zmarnowałem.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Kotlet 


Wiek: 23
Posty: 27
Skąd: Łańcut k. Rzeszowa
Wysłany: 2011-03-24, 14:17    Odp: Sny o harmonijkach

Ja tez mam bardzo ciekawy sen ;D pewnego dnia gdy zasypiałem z Dżemem przyśniło mi się że pojechałem z kumplami do Krakowa niestety nie zdążyłem na powrotny pociąg. ;D pomyślałem że pójdę do domu na nogach (to około 200-250 km ) więc wyjąłem swojego Harpa i zacząłem dawać ludziom koncerty po drodze niestety zaraz potem obudził mnie mój własny mocniejszy kawałek Dżemu ;D Pozdrawiam i życzę kolorowych snów
_________________
Trojden Niech Blues Będzie z Tobą!

Blues jest Bogiem
Granie nałogiem
Czysty Dźwięk to podstawa
A Podciąg to zabawa
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Kazik 


Wiek: 23
Posty: 84
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2011-03-24, 14:36    Odp: Sny o harmonijkach

Kotlet, nie napisałeś, że miałeś Marinkę, walnąłeś nią o rękę i z harpa wypadły gwoździe...
_________________
Ewri dej aj hef de blus...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Kotlet 


Wiek: 23
Posty: 27
Skąd: Łańcut k. Rzeszowa
Wysłany: 2011-03-26, 18:56    Odp: Sny o harmonijkach

A tak masz całkowitą racje Kazix ;P zapomniałem a więc było to tak gdy wracałem ze swoją wyśnioną Marinką ktoś mnie potrącił tak że uderzyłem nią o rękę i buch nagle wypadły 2 gwoździe po czym mój sen się skończył ;D (mam nadzieje że nie spełni się ten sen do końca )
_________________
Trojden Niech Blues Będzie z Tobą!

Blues jest Bogiem
Granie nałogiem
Czysty Dźwięk to podstawa
A Podciąg to zabawa
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Franky 


Wiek: 37
Posty: 3
Skąd: Londyn
Wysłany: 2011-04-06, 20:08    Odp: Sny o harmonijkach

No pięknie, u mnie wszystko się od snu zacznie. Choć fabułę miał banalną, to wrażenia po nim strzepnąć z siebie nie mogę cały dzień. Za dużo człowiek przeżył, żeby takie sygnały ignorować. Tym sposobem cały dzień szukam sprzętu na którym mogę zacząć. Niee, nie będę Wam tu truć pytaniami jaki i co, wiem ile jest tematów, większość już ogarnełam, wybór prosty nie jest, ale coś się wyczaruje :) Najważniejsze że czasem sny o harmonijkach mogą być początkiem przygody :)

Z tego miejsca witam się oficjalnie i pozdrawiam !
_________________
Rrrawhide!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-04-06, 20:15    Odp: Sny o harmonijkach

Zatem witamy i życzymy powodzenia w harmoprzygodzie :) . A możesz trochę jednak o tym śnie więcej napisać? Ciekawi mnie, jaki to sen kolejną osobę przeciągnął do naszego grona pozytywnych wariatów harmonijkowych.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Franky 


Wiek: 37
Posty: 3
Skąd: Londyn
Wysłany: 2011-04-07, 23:18    Odp: Sny o harmonijkach

a dziękować :) Sen bardziej plastyczny niż przygodowy. Jak okiem sięgnąć pola i falujące zborze, wszystko skąpane w promieniach takiego sierpniowego, popołudniowego słońca, niesamowita przestrzeń... na środku krajobrazu wielkie rozłorzyste drzewo, dąb jak nic, a ja sobie siedzę w cieniu, oparta o to drzewo i tadaam! tak, gram na harpie...ale ta melodia, ten blues! W życiu czegoś takiego nie słyszałam, noi to uczucie... Muzyke miałam w głowie jeszcze na długo po wybudzeniu do szarości dnia codziennego. Dumałam nad tym wszystkim przy porannej kawie i nagle połączyły mi się wszystkie kropki. Taa wiem jak to brzmi :roll: , ale flirtowałam już z kilkoma instrumentami i zawsze przegrywały ze względu na kaliber i moje życie w rozjazdach, bycie odbiorcą muzyki jest zajebiste, ale wiadomo.. to nie to samo. Noi tym sposobem ja i zmieszcze-sie-do-kieszeni-harmoszka, zapowiada się konkretny romans :)

Najlepsze jest to, ze zamówienie poszło wczoraj ( seydel blues session z całym tym cyrkiem cd-ksiazkowym), czekanie kilka dni na przesyłkę = arrghh, dzisiaj wpadłam z wizytą do znajomych, opowiadam im ta całą akcję ze snem, spodziewałam się erupcji śmiechu, a tu się zaczęło przetrząsanie mieszkania i po chwili miałam już w rękach Hohnera Big River, w tonacji C...
- a weź sobie, dopóki Ci paczka nie przyjdzie, nie będziesz chodzic po scianach

:D

Noi tym sposobem gram, o ups, przepraszam, WYDOBYWAM DŹWIĘKI od kilku godzin. Jest miłość. Jest nawet kilka czystych dźwięków heh, noi dzięki Waszym materiałom tutaj wiem że jest też zabawa w odkrywanie nowych rzeczy na całe życie :)

No wyszedł offtop total niechcący.

Jak miałam tak silne sny przed początkiem wszystkiego, to nie wiem co mi się będzie śniło jak sie rozegram, jak coś z wartką akcją zamiast sielskich krajobrazów rodem z Shire to zamelduje na pewno ;)

Tymczasem pozdrawiam !
_________________
Rrrawhide!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu