Wysłany: 2008-05-06, 16:05 [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Chciałbym poznać wasze zadanie na jego temat, co o nim sądzicie, jakie są wasze ulubione utwory? Dla mnie był świetny, szkoda że już go nie ma... Razem z Ryśkiem Riedelem stworzyli kilka wspaniałych utworów.
Wiek: 57 Posty: 730 Otrzymał 70 punkt(ów) Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2008-12-10, 17:58 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
To był najlepszy harmonijkarz w tym kraju i śmiało można powiedzieć - jeden z najlepszych w Europie o ile nie na świecie. Szkoda, że tak szybko zmarł (w wieku bodajże 32 lat). Był po prostu genialny. Polecam stare nagrania "Kasy Chorych" (bo to z nimi grał).
_________________ "Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Wysłany: 2010-02-03, 23:26 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Był dla mnie najlepszym harmonijkarzem . Nie grał fajerwerków tylko rzęsisty blues i miał najważniejszą rzecz !! Charyzmę . Link o jego życiorysie i kilka kawałków których nie ma na ytubie
http://www.kasachorych.com/skiba_bio.html
Wysłany: 2010-02-04, 08:40 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Zazdroszczę, że żył w czasach gdy polska branża muzyczna była "cyganeryjna", a nie to co dzisiaj... LejdiKałKał, File itd...
Mam kilka nagrań z 2xRysiek w akcji i powiem, że razem tworzyli naprawdę Coś, czego nie da rady określić. I szkoda, że Skiba też w to ćpanie się wkręcił...
Posty: 1628 Otrzymał 126 punkt(ów) Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-05-22, 09:34 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
2010 r.05.20- w Sobotę zakończyły się I Międzynarodowe Warsztaty Harmonijkowo-Gitarowe w Chorwacji pod Żaglami
- jako Memoriał 27 rocznicy śmierci "Skiby".
http://www.graffiti-print.pl/ihw.html http://bluesonline.pl/content/view/530/18/
Na zdjęciu głównym artykułu w Bluesonline (pozwoliłem sobie je tu zamieścić) - gramy Marsza Mendelsona dla Młodej Pary.
p.s. znalazłem się tam ( 1 z lewej) w doborowym towarzystwie B. Łęczyckiego , K. Gąszewskiego i R. Badeńskiego.
I jeszcze jedna fotka z banerem warsztatów.
Ostatnio zmieniony przez Felix 2026-05-07, 12:01, w całości zmieniany 6 razy
Wysłany: 2010-05-23, 14:35 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Moim zdaniem trzeba pamiętać w jakim kontekście powstawała muzyka bluesowa czy blues-rockowa w Polsce (Dżem czy Kasa Chorych).
Młodzi Forumowicze zapewne nie zdają sobie sprawy z tego że były to złe czasy dla muzyki i muzyków:
- był bardzo trudny dostęp do nagrań z USA czy UK,
- nie było można kupić przyzwoitego instrumentu ot tak w sklepie, harmonijki Hohnera były prawdziwym rarytasem, bo innych dobrych nie było.
- jeśli już pojawił się sklepie muzycznym instrument dobrej jakości np Marine Band to kosztował naprawdę dużo (na obecne zarobki to będzie ok 700zł/szt). Inna sprawa że były znacznie lepiej wykonane niż dzisiaj
- aby występować publicznie i zarabiać jako zawodowy muzyk trzeba było przejść weryfikacje przed specjalną komisją (zwykle ciężko było otrzymać niezbędne pozwolenie).
- blues, jazz czy country kojarzono z imperialną i burżuazyjną muzyką, a zatem wrogą Polsce Ludowej
- nie było klubów do grania czy festiwali (w zasadzie tylko Jarocin).
- no i nade wszystko nie było internetu aby się dowiedzieć kim był Little Walter czy ściągnąć tabulaturę.
W tym kontekście można powiedzieć, że Rysiek Skibiński był geniuszem, bo potrafił zdobyć dobre harmonijki (zwykle Marine Band i Blues Harp), nie mając wielu nagrań grał rasowe bluesowe frazy, w zasadzie sam musiał nauczyć się obniżania dźwięków, budowania solówek itd.
Zatem biorąc pod uwagę okoliczności faktycznie grał znakomicie, jednak porównując go z obecnymi "standardami harmonijkowego rzemiosła" nie grał jakoś rewelacyjnie (podobnie jak Rysiek Riedel) i to trzeba sobie bardzo stanowczo powiedzieć.
Być może było to spowodowane narkotykami, jednak często grali nierówno rytmicznie i nieczysto (niedokładne obniżenia czy "sąsiady"). Jakkolwiek wkładali w to serce, to trzeba również wyraźnie powiedzieć.
Dlatego jeśli ktoś mnie zapyta, jak Skiba grał na harmonijce? ja odpowiem, bardzo dobrze jak na tamte realia (czyli 2poł. lat 70-ych i pocz 80-ych).
Natomiast z czysto muzycznego punku widzenia obaj Ryśkowie nie grali jakoś wspaniale, co podkreślam raz jeszcze.
Byli pionierami, dlatego należy o nich pamiętać a ich muzykę otaczać szacunkiem, podobnie jak postać Grzegorz Żyburtowicz - ich kolegę i nauczyciela Sławka Wierzcholskiego. Miałem okazję poznać Grzegorza i pogadać z nim dłużej o tamtych czasach. Oj działo się wtedy
Szkoda, że nałóg narkotykowy zabrał nam tak wielu wspaniałych muzyków...
Wysłany: 2010-05-23, 14:47 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Racja Bart. Moim zdaniem brzmienie jest najważniejsze. Nie raz słyszymy bluesa z delty albo nieco nowszego, ewentualnie współczesnego tylko z tradycyjnym charakterem i słychać wyraźnie masę niedoskonałości, które jakimś magicznym sposobem wchodzą w kawałek tak, że nie rażą, są po prostu piękne. Sam jestem zwolennikiem nie wychodzenia na scenę bez przejścia pewnego progu umiejętności ale czasem takie niedoskonałe rzeczy są bardzo dobre. Prof. Kalarus u nas na uczelni powiedział "Wysila się białas wysila i jest to piękne ale wychodzi neger jeden z drugim, zagra coś od niechcenia i wszyscy szaleją." Ale minimum techniki musi być.
_________________ Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Wysłany: 2010-05-26, 20:22 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Oj chciałbym mieć tą technikę (żeby instrument na mnie grał) serce mam ale nie pobudza mnie do gry jak ludzi z delty, to maja zagwarantowane tylko czarni
Wiek: 37 Posty: 3604 Otrzymał 296 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-05-26, 22:40 Odp: [Harmonijkarz] Ryszard "Skiba" Skibiński
Hmmm... Michał Kielak jest biały jak śnieg, a gra niczym prawdziwy Murzyn z Delty, tudzież centrum Chicago. Po prostu trzeba umieć przelać siebie przez dźwięki, a także mieć co nimi opowiedzieć. Po prostu doświadczenie...
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.