Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Pan_Jakub 

Wiek: 25
Posty: 93
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: Słupsk/Radom
Wysłany: 2012-10-29, 22:26    Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Witam.
Jestem studentem III roku Instytutu Muzyki Akademii Pomorskiej w Słupsku (specjalność: edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej z pedagogiką wczesnoszkolną). Zabieram się za pisanie pracy licencjackiej o temacie: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki i zajęciach pozalekcyjnych w klasach IV-VI szkoły podstawowej

Wybrałem taki temat, ponieważ uważam, że nauka gry na harmonijce ustnej jest bardzo prosta, instrument jest dla dzieci atrakcyjny, rozwija zainteresowania muzyczne znacznie bardziej niż barabanienie na 'dzwonkach', czy dmuchanie we flet prosty.
Zakładam temat z nadzieją, że będzie ktoś chętny do podzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat, może doświadczeniem, materiałami...

Czy ktoś z Was - harmonijkarze - jest nauczycielem muzyki?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 43
Posty: 1576
Otrzymał 194 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-10-30, 10:28    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Witam na forum

Nauczycielem muzyki nie jestem, ale ...

1. W Polsce nie słyszałem o nauce grania na harmonijce w szkole.

2. W Niemczech słyszałem o nauce grania w szkole na harmonijkach (tak było na pewno w okresie międzywojennym), ale w Niemczech to instrument narodowy. Materiałów i metodyki zatem należałoby szukać u zachodnich sąsiadów i pobawić się w tłumacza.

3. Nauczyć w tym wieku możesz:
- rytmicznego grania akordowego
- wydobywania czystego, pojedynczego dźwięku
- prostych melodii w pierwszej pozycji. Tutaj uwaga: dzieci i młodzież nie przepadają za kompozycjami uznanymi za dobre do nauki, gdybyś mógł im zaproponować to, co im się podoba np. Piraci z Karaibów - soundtrack, melodie piosenek wśród nich popularnych - być może ktoś zechciałby grać. Obecnie syn gra w gimnazjum na flażolecie. Nikt nie chciał tego do ręki wziąć, bo to obciach, ale gdy zagrałem na nim (flażolecie) przy synu riff ze "Smog on the Water", sam przejął ten riff i teraz wyszukuje proste melodie w stylu wspomnianego soundtrack'u do nauki w celu imponowania kumplom.
- nie wiem, czy nie jest za wcześnie na oddychanie przeponowe - gdybyś tego nauczył dzieciaków pewnie wcześniej czy później wróciliby do harmonijki jako instrumentu. Ale to trzebaby ustalić z lekarzem w jakim wieku można dziecko uczyć używania przepony. Nauka na niektórych dęciakach jest niewskazana dla zbyt młodych dzieci.

4. Tak na marginesie flet prosty nie jest łatwym instrumentem, szczególnie wbicie dziecku do głowy chwytów widełkowych, flażolet jest dużo łatwiejszy.

5. Do nauki bendów nie dojdzie, bo na instrumentach jakie będą miały dzieci i ich możliwościami związanymi z warunkami fizycznymi - to się nie uda. Zatem pozostaje do wykorzystania właściwie środkowa oktawa w tonacji C-dur ewentualnie ubogacona o dźwięki z 3 i 7-8 kanałów.

6. Kiedyś bardzo popularne były harmonijki jednooktawowe. Czy to 8 kanałów (tremolo lub dźwięki naprzemiennie wdech - wydech) czy to 4 kanały (dźwięki w rozkładzie kanałów 4-7 klucza Richtera), ewentualnie hybrydy. Widziałem kiedyś na necie samouczek wydany w Związku Radzieckim w okresie międzywojennym na takie jednooktawowe harmonijki dla pionierów. Rozpiska z nutami melodii jedynie słusznych pod nutami, nad słowami (jeśli dobrze pamiętam) oznaczenie tabulturowe.

Idea ciekawa - jak spróbujesz podziel się, może komuś się przyda.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
karol.z 


Wiek: 30
Posty: 301
Otrzymał 15 punkt(ów)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-10-30, 21:05    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

U mnie w szkole nie uczono gry na żadnym instrumencie, tylko śpiewu i teorii.

Sama idea jest warta poparcia. Harmonijka jest moim zdaniem świetnym instrumentem do nauki dla dzieci z racji na łatwość grania prostych melodii i pewną klarowność dźwięku (lepszą moim zdaniem od fletu ;) ) pytanie tylko czy uczyć ich na 10-kanałówkach czy tremolach? Ja skłaniałbym się do tych pierwszych, bo łatwiej na nich wydawać czyste dźwięki. Z drugiej strony strój melodyczny jaki mają tremolaki byłby może lepszy do nauki dla najmłodszych, ale na Richterkach też powinni sobie poradzić tak jak napisał Medium w środkowej oktawie.
_________________
Odpowiedz sobie na pytanie - co lubisz w życiu robić? A potem zacznij to robić!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
~Felix 


Posty: 1015
Otrzymał 85 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2012-10-30, 21:14    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pan_Jakub napisał/a:
Czy ktoś z Was - harmonijkarze - jest nauczycielem muzyki?

Zaczynając od końca - odpowiem że nie jestem, ale mam już następcę (córka, która ukończyla rok temu taki sam kierunek tylko w filii U.Ś. w Cieszynie o spec. dyrygentura).
W całej rozciągłości zgadzam się z wypunktowanymi wypowiedziami Medium.
W jednej kwestii zasugerowałbym mój punkt widzenia, a mianowicie zaleciłbym naukę w tym wieku na instrumencie chromatycznym, jako że:
- nie potrzeba wytężać mięśni przepony przy bendach-overach
- dzieciaki uczą się czytać nuty, a co za tym idzie cała wiedza podstawowa o teorii muzyki etc. etc. jest w użytkowaniu i gra na tymże instrumencie wspomaga naukę muzyki przygotowując do dalszej edukacji w szkołach muzycznych.
- harmonijki chromatyczne można zakwalifikować (z całym szacunkiem dla diatonika) do instrumentów koncertowych.

Co do edukacji w szkołach to moje rozmowy z dyrekcjami dwóch szkół w kraju potwierdzają nieco skostniały system edukacji opierający się w większości na nauce na tych samych od wielu pokoleń instrumentach.
Jak mię pamięć nie myli zniknęła ze szkół nauka gry choćby na mandolinie - tak bardzo popularnym instrumencie folkowym w przed i powojennej Polsce.
Odpowiedż dyrekcji była by taka, że jak chcecie grać w szkole muzycznej to zbierzcie chętnych załóżcie sobie sekcję.
Z takim podejściem to raczej długo nie zawita do szkóół państwowych. :(
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Pan_Jakub
#Medium 


Wiek: 43
Posty: 1576
Otrzymał 194 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-10-30, 21:31    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Felixie, zgadzam się co do chromatyka, ale jaki rodzic, kupi dziecku do szkoły chromatyka? W zakup harmonijki w cenie ok. 15 PLN (coś poziomu Lidl, Biedronka - też mieli Richterówki w sprzedaży, lub inne Chińskie Victory) uwierzę. Wiemy przecież ile kosztuje najprostszy (czytaj: najtańszy) chromatyk.

Jestem realistą, dlatego pomimo wszelkich zalet, w chromatyka w szkole podstawowej nie wierzę.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
karol.z 


Wiek: 30
Posty: 301
Otrzymał 15 punkt(ów)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-10-30, 21:41    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Z tego co wiem to niestety nawet w szkołach muzycznych nie uczy się grać na chromatykach, więc trudno będzie "skierować" ten instrument do podstawówek.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pan_Jakub 

Wiek: 25
Posty: 93
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: Słupsk/Radom
Wysłany: 2012-10-30, 22:16    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Dzięki za opinie.
Prostując - chce zastąpić harmonijkami flety proste. Dzieciaki też przynoszą z reguły flety Biedronkowe, Lidlowe, a nawet różowe z Hello Kitty. W grę wchodzą instrumenty dostępne dla kieszeni każdego ucznia/rodzica - ok. 30 zł (mniej więcej cena kiepskiego fletu szkolnego).
Gram na harmonijce diatonicznej i chromatycznej (tzw. suwakowej). W swojej pracy skupiam się na diatoniku.

Przy jednej godzinie tygodniowo nie ma dużego pola do popisu - a dzieciaki trzeba umuzykalnić. Program Nauczania wydany przez MEN nie wskazuje jednoznacznie na czym mają się uczyć. Tak więc nauka obejmowała by podstawy gry, proste melodie, kolędy, zagrywki bluesowe. Więcej - do samodzielnego odkrywania "w domu" i dla chcących zajęcia pozalekcyjne. Moim zadaniem (nauczyciela) jest przekazanie klucza do tajemnicy gry na instrumencie, oraz rozbudzenie zainteresowań muzycznych ucznia.

Na harmonijce dużo szybciej nauczysz się grać czysto prostą melodię, aniżeli na flecie prostym, więc dzieciak nie zniechęca się "bo mu nie wychodzi". Odczyt z tabulatury też jest uproszczeniem. (przychylam się do zapisu tabów pod zapisem nutowym).

Sam jestem harmonijkarzem i zdarza mi się udzielać lekcji gry więc już jako-takie doświadczenie mam. Temat Rada Wydziału zaakceptowała w maju wiec też już co nieco mam przygotowane.

Odnośnie używania przepony - mówimy o kl. 4-6 czyli od 10 lat w zwyż. Oddychanie przeponom jak najbardziej - przy śpiewie uczymy od samego początku. Przecież nie będziemy katować przepony grając proste melodie. Wykonać czysty podciąg na harmonijce za 15 zł jest prawie niemożliwością, więc nie będziemy się za to w ogóle zabierać. Ewentualnie na pozalekcyjnych dla chcących i tych posiadających już lepsiejszy sprzęt.

Przepraszam, że piszę chaotycznie - wkrótce znajdę więcej czasu to jeszcze raz opiszę co zawarte zostanie w pracy. Jednak mimo wszystko proszę każdego harmonijkarza mającego styczność z "nauczycielstwem" o zabranie głosu. Niektóre opinię (po wyrażeniu zgody autorów wybranych postów) zostaną ujęte w mojej pracy.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 27
Posty: 2631
Otrzymał 119 punkt(ów)
Skąd: oświęcim
Wysłany: 2012-10-31, 14:43    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pan_Jakub napisał/a:
chce zastąpić harmonijkami flety proste


I chwała Ci za to wielka, ja nie narzekałem w szkole ale flet prosty jest mało atrakcyjny dla dzieciaków. Nikogo na dłuższą metę - np. cały rok szkolny - nie cieszy granie czegoś z typowego repertuaru wlazłkotek.

Życzę powodzenia i popieram.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Medium 


Wiek: 43
Posty: 1576
Otrzymał 194 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-10-31, 15:17    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pewna drobna podpowiedź.

Musiałbyś się spotkać z rodzicami ew. przekazać każdemu dziecku kartkę z adresem zaprzyjaźnionego sklepu muzycznego i opisem dla obsługi sklepu w którym będą wiedzieli jaki instrument sprzedać posiadaczowi kartki.

Przykład z życia.
Jak pisałem mój starszy syn gra na flażolecie, oczywiście Pani zażyczyła sobie tonacji D-dur (miała być muzyka irlandzka). Poszedłem do jedynego w okolicy sklepu muzycznego. Tam flażolety mieli, ale w C-dur. Powiedziałem jakie gimnazjum, że potrzeba będzie dla trzech klas, wytłumaczyłem (obsługa sklepu mnie zna ;) ) i po tygodniu wyszedłem ze sklepu z odpowiednim flażoletem. Poprosiłem syna, żeby wśród kumpli informację rozpowszechnił i kto chciał, ten kupił nawet nie bardzo drogo. Oczywiście sklep jest również internetowy (ok. 80% towaru sprzedają w necie) dlatego po dwóch miesiącach flażoletów już nie było, i kto nie kupił musiał sam z daleka ściągać i za przesyłkę dodatkowo płacić, bo sklep te co miał i po "akcji" zostały - wyprzedał w necie. Żonie na wywiadówce się inna matka żaliła (cytat - słownictwo autentyczne): "I gdzie ja teraz taki flejtolet kupię?". Ale ten, kto kupił miał odpowiednią tonację (nie było ani jednego "chybionego" instrumentu pod względem tonacji, bo sklepie pytali "Które gimnazjum?".

Myślę, że "instrumenty" to raczej takie:
http://musicman.pl/walther-richter-c-20-9964.html - podróbka Marine Band'a
http://musicman.pl/swan-h10411-9171.html - podróbka Golden Melody
http://musicman.pl/swan-h10417b-czerwona-9179.html

Jak widać, ta plastikowa szkarada (dostępna w kilku kolorach) udająca Special 20 nawet poniżej 10 PLN.

Na marginesie linki są do sklepu w którym flażolety dla swojego syna i jego klasy zamawiane były :) . Dzięki za ten topic, bo teraz przeglądając ich ofertę znalazłem, że mają w ofercie mikrofony harmonijkowe i to jak w szukajce wpisze się "harmonijka". Zazwyczaj jak coś wystawiają to mają to na sklepie, zatem pewnie się przejdę i "pooglądam". Pewnie ściągnęli jak w ubiegłym roku szukałem kabli i innych dodatków do swojego Blues Blastera. Tak nietypowy sprzęt widział tylko jeden z nich na dwóch koncertach gdzieś dalej w kraju i powypytywał mnie o tyle szczegółów, że aż się dziwiłem co z tą wiedzą zrobi, a teraz już wiem po co. Znaleźli kolejną niszę rynkową.

Odnośnie czystego zagrania szybciej na harmonijce niż flecie. Flet prosty opanowałem czysty dźwięk w ok 2 dni, proste melodie w ok. 2 tygodnie (miałem wtedy 14 lat). Harmonijka granie prostych melodii z tabulatur z dźwiękami z sąsiednich kanałów - po dwóch godzinach, granie czystego pojedynczego dźwięku po ok 4 miesiącach, ale nie miałem nikogo, kto by mi powiedział: grasz nie tak; brzmi to nie tak; ułóż język tak, a usta tak; oddychaj w ten sposób itp. Gdybym kogoś takiego miał pewnie byłoby dużo szybciej.

Zagrywki bluesowe - raczej nie wyjdzie ale spróbować można, tam bez bendów - ani kroku, ale to moja opinia.
Proste melodie i kolędy - jak najbardziej. Kolędę jak dziecko w domu zagra albo na zjeździe rodzinnym w święta powinno jakoś podbudować młodego muzyka. W zakresie repertuaru raczej muzyka POP, i niekoniecznie polska można się posiłkować tym co obecnie jest u nich "na topie". Jak będzie ciekawy repertuar to będą chcieli grać.

Odnośnie jednej godziny w szkole tygodniowo. Jak dziecku się powie, że ma w domu ćwiczyć gdy nie ma rodziców po 30 minut dziennie i będą to robić, to już po roku powinni się łatwo i intuicyjnie po całej harmonijce poruszać. Ale mam wrażenie, że takich, którzy sumiennie ćwiczą nie będzie. ;)

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
cjsimon 


Posty: 159
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2012-10-31, 15:39    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Ja mysle, ze moze:

-dla najmlodszych jakies tremolo (ktore chyba bedzie bardziej atrakcyjne niz diatoniczna)
-dla starszakow diatoniczna

a dla tych, ktorym sie nie znudzi i dalej beda chcieli grac to chromatyk

Z innej beczki, Medium, czym sie rozni flazolet od normalnego fletu? Poza tym, ze flazolet jest stalowy a flet drewniany to chyba niczym - obie fujarki maja po 6 dziur i wygladaja podobnie :|

pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 43
Posty: 1576
Otrzymał 194 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-10-31, 15:56    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

No właśnie "dziur" jest inna ilość a flet ma nawet "z tyłu" "dziurę" obsługiwaną kciukiem lewej ręki. Mają też inne chwyty by osiągnąć określony dźwięk. We flażolecie zakrywasz lub odkrywasz kolejną dziurkę i masz dźwięki z gamy diatonicznej, chromatyka w dużym uproszczeniu, jak chcesz zagrać półtony to zatykasz pół dziurki, a górną oktawę masz na przedmuchu (no dmuchasz inaczej). We flecie masz do półtonów między innymi chwyty widełkowe i zakrywanie połowy otworu. Przedmuchów we flecie się nie stosuje (przynajmniej tak mnie uczono). Jest we flecie na tyle niewygodne to palcowanie i próby zasłonienia połowy dziurki by uzyskać czysty dźwięk, że czasem spotyka się dwa warianty fletu na "palcowanie angielskie" i "palcowanie niemieckie" gdzie dwa najniższe otwory są podzielone na dwa lub istnieją jako jeden.

To tak w dużym skrócie, z tego co pamiętam. Ale wirtuozem ani fletu, ani flażoletu się nie czuję ;) .

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
cjsimon 


Posty: 159
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2012-10-31, 16:21    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Dzieki Medium,

niby zwykla fujarka :P a jednak nie taka prosta.

Swoja droga to znam jedna dziewczyne, ktora gra na flecie poprzecznym i musze wam przyznac, ze zajelo mi dobre 5-10min zanim wydobylem z tego fletu jakis dzwiek :? naprawde to nie jest latwe. Ale koniec tego OT :x
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 27
Posty: 2631
Otrzymał 119 punkt(ów)
Skąd: oświęcim
Wysłany: 2012-10-31, 18:09    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Ja próbuję swoich sił z klarnetem od ponad pół roku i z dęciakami tak jest - każdymi - że zadęcie trzeba wyćwiczyć żeby jakoś brzmiało.

cjsimon napisał/a:
zajelo mi dobre 5-10min zanim wydobylem z tego fletu jakis dzwiek


Z klarnetem/saksofonem bywa podobnie.

Ale za to skala chromatyczna w klarnecie jest bardziej intuicyjna niż w przypadku fletu, nie zakrywa się pół otworu tylko jest osobna wajcha między całymi tonami, czy też przytrzymuje się któryś knefel żeby grać pół tonu wyżej. Lub oktawę. Ale nie wyobrażam sobie żeby w zwykłych gimnazjach na tym grali, nie dość że instrument drogi jak diabli, to jeszcze zwyczajnie wymaga więcej ćwiczeń i uwagi.

Harmonijka żeby grać na niej cokolwiek jest dużo ciekawsza od fletu na taką małą przygodę jaką jest muzyka w gimnazjum. Na prawdę niewiele trzeba, żeby grać więcej niż to, co oferuje flet i program nauczania związany z fletem prostym, na najprostszych chwytach.

(są muzycy z wykształcenia jazzowi którzy twierdzą, że flet prosty to nie instrument :D )
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pan_Jakub 

Wiek: 25
Posty: 93
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: Słupsk/Radom
Wysłany: 2012-11-01, 17:07    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

minigunmen napisał/a:


(są muzycy z wykształcenia jazzowi którzy twierdzą, że flet prosty to nie instrument :D )


(są muzycy z wykształcenia klasyczni, którzy twierdzą, że harmonijka ustna to nie instrument) - tak więc przyganiał kocioł garnkowi :D

Naprawdę jestem zdziwiony, że nauka podstaw gry na harmonijce zajęło Wam tak wiele czasu. Ja kupiłem swoją pierwszą wraz z taką małą książeczką (szkółką) po tygodniu grałem już ładnie wlazł kotki, po trzech zagrywki bluesowe, po miesiącu bardziej śpiewne melodie, a po dwóch grałem już jednocześnie na gitarze i harmonijce - moi uczniowie też szybko łapią grę....

Diatoniczna i tylko diatoniczna. Nie ma starszaki, młodziaki bo to ma być na II poziomie edukacyjnym - czyli kl. 4-6. Wbrew pozorom przedmiot muzyka jest przedmiotem jak każdy inny i wymagany program nauczania trzeba też zrealizować. Moja praca odnosi się tylko i wyłącznie do zastąpienia flażoletów, cymbołków i fletów prostych - harmonijką ustną.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 27
Posty: 2631
Otrzymał 119 punkt(ów)
Skąd: oświęcim
Wysłany: 2012-11-01, 17:20    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Tak się składa że nie jestem ani jazzowym ani klasycznym :)

Pan_Jakub napisał/a:
zajęło Wam tak wiele czasu


Podstawy raczej szły nam równie szybko, tylko większość z nas tutaj gra bluesa, okolice typu Williamson, Wells, Little Walter, z nowszych Rod Piazza itp itd. Do tego trzeba lat :) I powiedzmy że "podstawowe" zagrywki z bluesa brzmią jakoś dopiero jak się wywalcuje swoje dobre zadęcie z mięchem w brzmieniu. To samo potwierdziłby na pewno Michał Kielak, który - z moich obserwacji - w dyskusjach za podstawę uważa wypracowane brzmienie. I święta racja.

Jest więc "rozdźwięk" między nauczeniem się grać na harmonijce a podstawami do jakichś scenicznych poczynań, lub jeśli nie scenicznych, to przynajmniej uznawanych w "repertuarze harmonijkowym".
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rogalski.Arek 


Wiek: 38
Posty: 303
Otrzymał 11 punkt(ów)
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-11-01, 21:25    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pan_Jakub mnie też początki samego poznania instrumentu i grania na pojedynczych kanałach szły dosyć szybko ale z brzmieniem nie było tak łatwo i uważam że do dzisiaj nie ma rewelacji mimo że niedługo minie 2 rok odkąd "dmucham" w diatonika. Może wrzuć coś do działu Nasze nagrania to ktoś kto zna się na rzeczy i brzmieniu powie Ci jak brzmisz tak dla sprawdzenia, nie musi to być arcydzieło po prostu jakaś prosta melodia. Ja miałem prosty przykład gdzie z kolegą forumowym ogrywaliśmy mikrofon Superlux D112 na małym piecu lampowym i każdy z nas brzmiał zupełnie inaczej, niestety nie byłem lepszy :D . Dlatego mnie osobiście nie dziwi fakt gdy ktoś kilka lat pracuje nad własnym brzmieniem. Mogę jeszcze wspomnieć minigunmena który to wysłał mi kiedyś dosłownie kilka dźwięków nagranych przez siebie w .mp3 - mało nie zakończyłem przygody z harmoszką po usłyszeniu tych kilku dźwięków... mięso do potęgi. Zrobiłem się malutki ;D , ale cóż twardym trzeba być a nie "miętkim" i próbuję dalej coś z siebie wydobyć - ze skutkiem różnym oczywiście :P
Pozdrawiam
Rogal
_________________
Moja strona foto niezwiązana z harmonijką
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jaszczur 


Wiek: 24
Posty: 151
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-11-04, 15:23    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Hohner robi specjalne harmonijki dla dzieci przeznaczone do nauki gry w szkołach.

http://forum.harmoszka.co...naly-vt4890.htm
http://www.youtube.com/watch?v=MT1NzEwo98k
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Pan_Jakub
Harry 


Wiek: 23
Posty: 892
Otrzymał 30 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Kielce
Wysłany: 2012-11-24, 07:39    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

"Naprawdę jestem zdziwiony, że nauka podstaw gry na harmonijce zajęło Wam tak wiele czasu. Ja kupiłem swoją pierwszą wraz z taką małą książeczką (szkółką) po tygodniu grałem już ładnie wlazł kotki, po trzech zagrywki bluesowe, po miesiącu bardziej śpiewne melodie, a po dwóch grałem już jednocześnie na gitarze i harmonijce - moi uczniowie też szybko łapią grę.... "
:)
To bardzo ciekawe stwierdzenie. Spotkałeś się gdzieś z obiektywną opinią na swój temat?

Jeśli o to chodzi to też szybko łapałem początki i myślałem, że jest ok - dopóki na bluesa nad bobrem nie pojechałem. I się okazało, że trochę za dużo sobie myślałem ;)

Brzmienie i płynność grania a dodatkowo coś w rodzaju plastyczności (umiejętności grania innych rzeczy niż choćby blues) - to inna sprawa.
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pan_Jakub 

Wiek: 25
Posty: 93
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: Słupsk/Radom
Wysłany: 2012-11-25, 18:11    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Przypominam, że rozmawiamy o nauce gry na instrumencie ("narzuconej" przez Ministerstwo Edukacji) podczas zajęć lekcyjnych Muzyka w kl 4-6 szkoły podstawowej. Czy ktoś ma/miał dzieci w tym wieku i rozumie problem? Naprawdę nie pamiętacie jak kazali wam w podstawówce dmuchać we flet prosty? Rozchodzi mnie się o to żeby zastąpić flet harmonijką! Dzieciaki miały by grać "Wyszły w pole kurki trzy", kolędy, Hymn Unii Europejskiej i inne proste melodie! Nie planuje po kilkugodzinnej nauce wysyłać dzieci na Bluesa nad Bobrem. Chodzi by liznąć trochę muzykowania i mieć z tego fun. Na każdym instrumencie nad barwą pracuje się latami, więc o czym rozmawiamy? Proszę nie offtopować.

P.S.
Mogę coś kiedyś nagrać i wrzucić, ale w czym To Ci pomoże drogi Harry i Rogalski Arku?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rogalski.Arek 


Wiek: 38
Posty: 303
Otrzymał 11 punkt(ów)
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-11-25, 19:27    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pan_Jakub po prostu z Twojej wypowiedzi kilka postów wyżej zabrzmiało to troszkę inaczej, stąd też nasze takie a nie inne odpowiedzi ;) .
Pozdrawiam
_________________
Moja strona foto niezwiązana z harmonijką
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jaszczur 


Wiek: 24
Posty: 151
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-11-25, 22:04    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Jeszcze kilka harmonijek przeznaczonych dla dzieci:

Suzuki Airwave - duża, ładnie zaokrąglona, dołączona książeczka do nauki gry.
http://www.suzukimusic.com/Airwave/booklet.html

Hohner Speedy - 4 kanałowa dla najmłodszych
http://www.theharmonicaco...y-harmonica.asp

Hohner Happy Color Harp
http://de.playhohner.com/...or-harp-yellow/
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 punkt(ów):
Pan_Jakub, #Medium
Pan_Jakub 

Wiek: 25
Posty: 93
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: Słupsk/Radom
Wysłany: 2012-11-26, 00:04    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Bardzo Ci dziękuję Jaszczurze.
Wyszukałeś te harmonijki z ciekawości, czy też pracujesz/zamierzasz pracować z dziećmi?
Ogromne dzięki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 43
Posty: 1576
Otrzymał 194 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-11-26, 08:24    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Jaszczur, za podstawowe melodie dziecięce przy Suzuki Airwave należy Ci się punkt. Nie wiem, czy to do wykorzystania w szkole się nada (moim zdaniem jak najbardziej jeszcze tylko, "Wlazł kotek", "Panie Janie" i "Pojedziemy na łów", do tego "Sto lat" i jest początkowa baza melodii w pierwszej pozycji do początków nauki). Do tego Boogie i bluesowe riffy. Wszystko o co Jakub prosił. Może nie na pierwsze 3 lata, ale na pierwsze półrocze wystarczy spokojnie.

Odnośnie instrumentów to mam mieszane uczucia. To nie jest instrument na tyle trudny by stosować wersję dziecięcą. Dwulatek daje radę grać na harmonijce "dorosłej" - sprawdzone na moim młodszym, dlatego dziecięca harmonijka to chyba tylko dla przedszkolaka choć i ja takiej potrzeby nie widzę. To nie gitara ani nie wiolonczela.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jaszczur 


Wiek: 24
Posty: 151
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-11-26, 14:51    Odp: Harmonijka ustna na lekcjach muzyki w szkole podstawowej.

Pan_Jakub napisał/a:
Wyszukałeś te harmonijki z ciekawości, czy też pracujesz/zamierzasz pracować z dziećmi?

Za nic świecie, byłoby mi szkoda tych dzieci na samą myśl o tym, że mam z nimi pracować ;) Wyszukałem te harmonijki bo pomyślałem że mogą ci się przydać. Cieszę się, jeżeli pomogłem :)

Medium, w szkole powinno się nadać, tylko szkoda, że książeczka (a raczej broszurka) jest po angielsku. Choć i tak dobrze, że nie po japońsku, bo to w końcu Suzuki ;)

Co do sensu kupowania dzieciom specjalnych harmonijek do nauki również mam wątpliwości, a takie wynalazki jak Hohner Speedy i Hohner Moledy Star (kilka postów wyżej) w ogóle uważam za całkiem niepotrzebne.

Ale Suzuki Airwave wydaje się być ciekawym rozwiązaniem, bo:
- jest duży, ładny i kolorowy, dzieciaki na pewno będą wolałby grać na czymś takim niż na zwykłym harpie.
- duże otwory, zaokrąglone krawędzie - wszystko by gra była jak najłatwiejsza i najprzyjemniejsza.
- duża trwałość - jeżeli wierzyć słowom producenta i opiniom w internecie, to harmonijka jest nie do zdarcia, może fruwać w powietrzu i lądować na podłodze a i tak nic jej się nie stanie.
- wspomniana wcześniej książeczka.

recenzja zestawu:
http://www.youtube.com/watch?v=bbviWkNhP8Y
i samej harmonijki:
http://www.youtube.com/watch?v=GDYd1xJl9Ns
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu