|
Epiphone Valve Junior - tuningowanie |
| Autor |
Wiadomość |
#Maciekdraheim

Wiek: 21 Posty: 2474 Otrzymał 151 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 2010-03-11, 23:02 Epiphone Valve Junior - tuningowanie
|
|
|
Chciałbym się podzielić z Szanownymi Użytkownikami Forum wiedzą, na temat tego, jak z małego lampowca produkcji chińskiej stworzyć całkiem niezłe narzędzie do chicagowskiego nagłośnienia harmonijki. Otóż wystarczy wejść na stronę:
http://www.lwharpamps.com/projepimod.html
i dokonać przeróbek przedstawionych na schematach. Po całej operacji wzmak będzie miał więcej dołu, mniej sprzęgał, a dodatkowe pokrętło pozwoli skręcić nadmiar górnych częstotliwości, co w efekcie dalej ograniczy sprzęganie i pozwoli usunąć "kłucie" w uszy. Podobno przeróbki nie są trudne, osoba obeznana ze schematami i lutownicą powinna zrobić je bez większych problemów, poza tym twórca strony, Randy jest uczynnym człowiekiem, zawsze gotowym odpowiedzieć na pytania. Jeżeli piec ma przerabiać specjalista, weźmie za to ok. 150zł, ale jeżeli ktoś chce zrobić to samemu, to koszt części wyniesie ok. 60zł. A poprawa jest, wzmacniacz nabiera nowego ducha . Wkrótce postaram się wrzucić jakieś fotki i próbki.
Modyfikacji można też dokonać na najmniejszym Harley'u Bentonie, będzie nawet łatwiej, gdyż nie trzeba wiercić dziury na drugi potencjometr. Wystarczy wymienić fabryczne pokrętło TONE na takie o odpowiedniej charakterystyce i doczepić do niego opornik.
I jeszcze jedna rzecz, dla tych, którzy jeszcze Epiphone'a/Harley Bentona nie mają, a chcieli by mieć, a potem go przerobić. Jeżeli zamierzacie dokonać przeróbki, to nie kupujcie nowego pieca. Powodów jest kilka, ale najważniejszy jest taki, że używka jest po prostu tańsza i to sporo. Poza tym, rozkręcając obudowę i robiąc z piecem cokolwiek tracimy gwarancję (dodatkowo bardzo "zmyślnie" napisaną). Kiedy kupujemy piec z drugiej ręki nie mamy już w ogóle gwarancji (dotyczy ona jedynie oryginalnego nabywcy kupującego od bezpośredniego dystrybutora), więc poprzez grzebanie w wnętrznościach nie stracimy już jej . |
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with. |
|
|
|
 |
minigunmen

Wiek: 23 Posty: 1336 Otrzymał 43 punkt(ów) Skąd: oświęcim
|
Wysłany: 2010-03-12, 22:52
|
|
|
| Może troche offtopic ale jak kogoś pokusiłoby zaglądać do wzmacniacza lampowego zaraz po odłączeniu od sieci - nie radzę. Stały prąd w kondensatorach jest w stanie zabić człowieka jednym strzałem. Lepiej odczekać najlepiej dobę po odłączeniu przed otwieraniem pieca. |
_________________ Przyjmę padnięte harmonijki, kontakt - PW albo GG/ Bluesman to człowiek, który jako pierwszy w przedszkolu dowiedział się, że Mikołaj nie istnieje. |
|
|
|
 |
Harry

Wiek: 19 Posty: 397 Otrzymał 8 punkt(ów) Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-03-13, 00:10
|
|
|
| ewentualnie słyszałem że czymś uziemionym (byle nie palcem) można zewrzeć nóżki kondensatora. do końca nie pamiętam, czy koniecznie uziemionym - ale ostrożności nigdy za wiele. |
_________________ And I'm standing at the crossroads - believe me - I'm sinking down.
"Waiting, for (my) the world to change. " - hope, It will. A blues is when the man...
 |
|
|
|
 |
#Maciekdraheim

Wiek: 21 Posty: 2474 Otrzymał 151 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 2010-03-14, 09:46
|
|
|
| Faktycznie, faktycznie, nie dotykać kondensatorów palcami. Ja, jeżeli wiem, że będę wymieniał lampy za kilka godzin (bo, np. chcę wypróbować inną), to podczas gdy wzmacniacz jest włączony, wyciągam wtyczkę z kontaktu. Wzmak działa jeszcze przez kilka sekund, ale coraz ciszej, co pozwala rozładować się kondensatorom. |
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with. |
|
|
|
 |
Pulatom
Mistrz Harmonijkowych Bitew

Wiek: 20 Posty: 683 Otrzymał 50 punkt(ów) Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-03-14, 13:22
|
|
|
| Harry napisał/a | | ewentualnie słyszałem że czymś uziemionym (byle nie palcem) można zewrzeć nóżki kondensatora |
To jest jedna z najszybszych metod wykańczania kondów (oprócz odwrotnego podpinania), zwłaszcza jak zwieramy je zaraz po wyłączeniu (jak zostaje 200-300v). Metodą zwarcia "na czysto" można rozłądowywać tylko niskonapięciowe o małej pojemności. Jeśli chce się rozdładować zasilacz anodowy to albo daje się do nich równolegle na stałe opornik wyładowujący (100-220k, opróżnia je w 10-15 minut), albo opornik mniejszy załączany po wyłączeniu włącznika POWER (z 10-22 kilo, działa czasem poniżej minuty), albo przykłada się jeszcze trochę mniejszy (ale minimum 3,3 kilo) po prostu ręcznie. Nie chodzi żeby je rozładować tak do zera, bo niewygodnie tyle czasu trzymać przyłożony opornik, ale tak żeby napięcie stałe w linii zasilacza spadło do 30-35v. Wtedy można je nawet zewrzeć, bo już im to tak nie zaszkodzi . |
_________________
 |
|
|
|
 |
Więcej szczegółów
|
Wystawiono 1 punkt(ów): Harry |
 |
Harry

Wiek: 19 Posty: 397 Otrzymał 8 punkt(ów) Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-03-14, 13:45
|
|
|
Dzięki pulatom za rozjaśnienie sytuacji Moje to tylko niepełne "gdzieśtam zasłyszane" informacje
[ Dodano: 2010-05-13, 18:38 ]
Zapytałem Randy'ego o GA15 Jak ktoś chce, to mogę wysłać co napisał po obejrzeniu schematu |
_________________ And I'm standing at the crossroads - believe me - I'm sinking down.
"Waiting, for (my) the world to change. " - hope, It will. A blues is when the man...
 |
|
|
|
 |
#Maciekdraheim

Wiek: 21 Posty: 2474 Otrzymał 151 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 2010-07-07, 14:31
|
|
|
W końcu udało mi się nagrać próbki Epiego. Użyłem obu mikrofonów i harmonijek Special 20 w A i Blues Harpa w D. Nagrywane rejestratorem cyfrowym Sony PCM-D50 (najlepsza jakość jaką można uzyskać w warunkach domowych).
Próbka pierwsza, z użyciem Astatica 10-c:
http://www.sendspace.com/file/mi7l1k
Tutaj Shure 520D:
http://www.sendspace.com/file/i1ab1p
Wybaczcie, że głos jest nagrany o wiele ciszej, ale ustawienia nagrywania dostosowałem do głośności pieca, aby nagranie się "wtórnie nie przesterowało".
-------------------------------------------------------------
Uaktualniłem linki, bo tamte już wygasły. |
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with. |
| |
|
|
|
 |
Harry

Wiek: 19 Posty: 397 Otrzymał 8 punkt(ów) Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-07-08, 00:29
|
|
|
Oj man!
Brzmi to ZA-WO-DO-WO!
Pierwsza próbka kojarzy mi się z takimi hiper oldschoolowymi, wintydżowymi harmonijkarzami, jak jakiś little walter, albo sonny boy
Świetne brzmienie, taka chrypka
Jednak druga podoba mi się o wiele bardziej - nic w tym dziwnego, kocham to nasycone, przesterowane, gęste brzmienie shure CM
Poza tym - super brzmi ten szur a wkładka mex - czyli wnioskuje, że znaczenie ma to nijakie
No ale - Astatic i Shure oba brzmią na epciu miodowo wręcz. To, że jestem fanem shure'a, nie znaczy, że mógłbym stwierdzić, że Astatic nie brzmi on brzmi przecudownie!
...ale ja uwielbiam siura!
... jakby to nie brzmiało
A epi brzmi wg mnie świetnie, szczerze mówiąc, być możę mnie ktoś wyśmieje, ale pierwsza próbka zabrzmiała dla mnie trochę jak... bassman.
Rili. |
_________________ And I'm standing at the crossroads - believe me - I'm sinking down.
"Waiting, for (my) the world to change. " - hope, It will. A blues is when the man...
 |
|
|
|
 |
Młynek

Wiek: 41 Posty: 458 Otrzymał 33 punkt(ów) Skąd: Ruda Śl/Budapeszt
|
Wysłany: 2010-07-09, 14:41
|
|
|
| Do tej pory nie miałem najlepszego zdania a tym piecyku, ale ten brzmi wiecej, niż przyzwoicie. A ściślej mówiąc - to Maciek na nim brzmi więcej, niz przyzwoicie. Jak słychać, modyfikacja sie opłaciła. Jedyne, czego nie przeskoczysz, to głośność... Musisz albo grać z nieszalejącymi gitarowcami (a znalezienie takich graniczy z cudem), albo wspomagać się nagłośnieniem przez przody (nie zawsze jest to mozliwe). |
_________________ "Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King |
|
|
|
 |
#Maciekdraheim

Wiek: 21 Posty: 2474 Otrzymał 151 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 2010-07-09, 22:17
|
|
|
Co racja, to racja, to dalej 5 watt. Teraz głośność, którą miałem przy odkręceniu na 1/4 mam przy rozkręceniu na połowę, ale chyba mogę go odkręcić ciut głośniej (nie tylko dalej na skali) niż przed modyfikacją. Ale 5 watt, to 5 watt i tego się nie przeskoczy . Trzeba więc szukać takich sal, gdzie są możliwości (zarówno sprzętowe jak i personalne), żeby brzdąca nagłośnić. |
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with. |
|
|
|
 |
Harry

Wiek: 19 Posty: 397 Otrzymał 8 punkt(ów) Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-07-09, 23:52
|
|
|
Albo też można sprawić sobie kolumnę 410 i wtedy nie będzie potrzebne nagłośnienie więcejwatowe Bo się znacznie poprawiłaby głośność. Znacznie znacznie |
_________________ And I'm standing at the crossroads - believe me - I'm sinking down.
"Waiting, for (my) the world to change. " - hope, It will. A blues is when the man...
 |
|
|
|
 |
#Maciekdraheim

Wiek: 21 Posty: 2474 Otrzymał 151 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 2010-07-09, 23:56
|
|
|
Ale noś taką krowę... A kombo małe, względnie lekkie i poręczne . Chociaż marzy mi się podpiąć pod nie głośnik 12", bo grałem już na fabrycznym zestawie Epi Head + dedykowana paczka i gadało to ładnie . |
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with. |
|
|
|
 |
Harry

Wiek: 19 Posty: 397 Otrzymał 8 punkt(ów) Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2010-07-10, 00:02
|
|
|
Najlepiej na Celestion Greenback starym |
_________________ And I'm standing at the crossroads - believe me - I'm sinking down.
"Waiting, for (my) the world to change. " - hope, It will. A blues is when the man...
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|