Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-05-17, 22:49 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Inną jej cnotą oprócz wiary był mocny kręgosłup. Miała odwagę skrytykować medialnie homosiów,za co takowi w show-businessie skutecznie utrącili jej karierę.Takich ludzi będzie brakować.
Wysłany: 2012-06-19, 20:02 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Bart Łęczycki napisał/a:
co znaczy "homoś"
"Homoś" - w skrócie, a w pełnym słowa znaczeniu homoseksualista, z medycznego znaczenia "Pederasta" w skrócie lub potocznie zwany cyt."pedał" i jesze wiele innych oznaczeń.
_________________ Harmonijkarze wszystkich krajów i nacji łączcie się. <Gall Anonim>
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-20, 10:34 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Homofil te jest prawidłowo,czyli ten co ma pociąg do tej samej płci.I tyle.
[ Dodano: 2012-06-20, 10:49 ]
Zdaje się,że podpadłem trochę pod niepoprawność polityczną (co za grożne słowo).Ale ja jestem,powiedzmy tak,z prowincji,więc co mi tam...
Wysłany: 2012-06-20, 13:46 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
To widzę że niestety dobrze zrozumiałem....
Gall Anonim, wikipedia podaje nico inne niż Twoje znaczenie słowa "pederasta" http://pl.wiktionary.org/wiki/pederasta
ajneck: tu nie chodzi o poprawność czy niepoprawność polityczną ale o szacunek do drugiego Człowieka bez względu na to jaki on jest.
Wnioskuję z Twojej wypowiedzi że jesteś osobą mocno wierzącą, ale Chrystus mówił o miłości do bliźniego a nie mówił NIC o homofilach? Chyba że masz jakiś cytat z biblii którego nie znam.
Na czarnoskórego możemy powiedzieć "czarnuch" czy "asfalt", ale w mojej opinii bardzo źle świadczy to o wypowiadającym się. Nie chcę tu prawić socjobiologicznych, filozoficznych ani teologicznych wywodów...
Chciałem jeszcze spytać o to skąd masz informacje że homofile/homoseksualiści/geje/itd itd zniszczyli karierę Donny? To jakieś oficjalne źródło czy obiegowa opinia i plotka?
Trochę zrobił się OT, ale dbajmy o poziom kultury i empatii na naszym forum, wszak jesteśmy wrażliwymi artystami ceniącymi pozytywne emocje w improwizacjach i radość z grania, chyba że się mylę?
co stawia sprawę w innym świetle.
Harmoszka,homoś to po prostu zdrobnienia.Na forum,którego nazwa jest zdrobnieniem,wolno chyba używać zdrobnień.Nie róbmy z homoseksualistów świętych krów,bo jeszcze wyzwą mnie,z szacunkiem,od homofobów.
Nie mam nic do przeciętnego gościa,który boryka się z jakimś problemem,jak np.orientacja.Jestem tylko homoalergiczny na tych wojujących. Zresztą czy ich parady są lekcją szacunku chociażby dla własnego ciała?
Tematu,jakim jest wiara,moja wiara,nie będę w gronie osób jednak anonimowych,poruszać.Nigdy jednak nie nazwałbym się mocno wierzącym.Właśnie dlatego,że jestem taki narowisty i niepoukładany(i przepraszam wszystkich za mój styl pisania) dlatego właśnie potrzebuję odniesienia do Boga i to mnie ratuje.
I nigdy nie powiem o ludziach z czarną skórą "czarnuch" bo oni są mądrzejsi od nas.Afrykańczycy są bardzo rodzinni i wiara w Afryce to jest WIARA.Jest niesamowicie żywa.
Sam mam rodzinę wielodzietną i jestem bliższy Afrykańczykom,a promocja "małżeństw" homo jest zamachem właśnie na rodzine.
Wysłany: 2012-06-20, 15:21 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Zrobił się off top i zupełnie niepotrzebnie.
Ajneck nie doczytał kontekstu w jakim Donna Summer znalazła się w medialnym zatargu ze środowiskami homoseksualnymi (niech sobie każdy zainteresowanuy doczyta) i napisał głupotę, z której wyciągnął daleko idące wnioski i przy okazji opisał nam swój ciekawy światopogląd.
Ciekawostka:
Słowo "homoś" jakkolwiek brzmi zdrobniale to używane jest publicznie m.in. przez J.Korwin-Mikke oraz Wojciecha Cejrowskiego.
Znalazłoby się lepsze miejsce na dysputy światopoglądowe, religijne etc. na tym forum i w ogóle w internecie. Z tego powodu dziwię się, że na przeinaczonych faktach można aż tak popłynąć i zaśmiecać w ten sposób temat o ikonach muzyki.
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-20, 17:34 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Nie nie to nie było tak ,że nie doczytałem tekstu,bo ten artykuł znalazłem dopiero dzisiaj.To co pisałem we wcześniejszym poście pamiętałem jeszcze z mediów sprzed prawie 30 lat.A co do tego faktu, to na polskich stronach raczej trudno będzie chyba znależć,jak wypowiedż Donny Sommer i proces wpłynęły na dalszy przebieg jej kariery.A skoro wtedy coś takiego słyszałem,to chyba było coś na rzeczy.
Cały czas jesteśmy w temacie,cenię ludzi co odważnie mówią co myślą. Cejrowskiego kiedyś nie lubiałem,a teraz przeciwnie,bardzo go cenię.
Wysłany: 2012-06-20, 18:27 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Z racji tego, ze mieszkam za granica, przyzwyczailem sie juz dawno temu do homoseksualistow. Przyznam, ze nie za bardzo wiem w czym problem. Skoro dwie osoby chca byc ze soba to czemu to komus innemu przeszkadza? Nie bede wspominal o tym, ze najwiecej problemow maja wlasnie osoby wierzace, a tutaj mozna calkiem ciekawy temat zaczac: pedofilia wsrod ksiezy.
Nie chce bronic homoseksualistow, ale uwazam, ze kazdy ma prawo do wolnosci (ale bez przegiec) i nikt nie powinien nikomu nakazywac z kim w nocy moze spac lub kogo za reke trzymac. Poza tym zawsze zastanawiam sie skad w ludziach tyle wrogosci? Czy my naprawde nie mozemy swobodnie zyc bez obrazania "pedalow, czarnuchow, zydow czy cyganow"? O ile te osoby nie wyrzadzaja nam krzywdy ani nie lamia prawa to nie widze w tym zadnego problemu.
Wysłany: 2012-06-22, 12:50 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Co do wypowiedzi Bartka
Cytat:
Wnioskuję z Twojej wypowiedzi że jesteś osobą mocno wierzącą, ale Chrystus mówił o miłości do bliźniego a nie mówił NIC o homofilach? Chyba że masz jakiś cytat z biblii którego nie znam.
to Chrystus rzeczywiście nie odnosił się do tej kwestii ale w Biblii są cytaty na temat homoseksualizmu:
Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.
3 Mojż. 18,22
Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę.
Rzym. 1,26-27
Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
1 Kor. 6,9
To tak w kwestii uzupełnienia.
Ja osobiście odnoszę się do homo negatywnie. Chodź ich nie potępiam. Ale to temat na inny temat
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-22, 13:22 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
B.A.R.J.O., dzięki bo ja za bardzo nie mam czasu. Założył bym nowy temat "Ci,którzy nadchodzą"-tak parafrazując trochę ten temat.Bo po czerwonej-bolszewickiej zarazie ze wschodu,idzie tęczowa zaraza z przeciwnego kierunku.Mam dużo przemyśleń na ten temat,i na pewno nie chcę dyskutować na poziomie czy bić cyganów żydów itp i czy księża są bee,czy cacy.
Wiek: 37 Posty: 3604 Otrzymał 296 punkt(ów) Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2012-06-22, 13:29 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Chciałbym przypomnieć, że ten temat poświęcony został zmarłym muzykom. Jego celem jest informowanie naszej społeczności o śmierci tych osób, jak i miejsce, w którym można ich powspominać. Jest to miejsce zdecydowanie niestosowne do prowadzenia tego typu dysput ideologicznych.
_________________ Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-22, 13:40 "Ci którzy nadchodzą..."
Osobiście bardzo cenię takich ludzi:
http://www.wykop.pl/ramka...e-zostala-miss/
Kiedy ktoś daje wszystko by mówić to o czym jest przekonany.
Ten temat to kontynuacja tematu z "Ci,którzu odeszli..."
[ Dodano: 2012-06-22, 19:39 ]
Zniknął nam cały kontekst z tematu "Ci,którzy odeszli",więc proponuję takie kwestie:
-czy walczący homoseksualni o przywileje należące do tej pory dla kobiety i mężczyzny powinni je dostać.To rozwinięcie kwestii "tolerancji",którą poruszył Bart.
-czy powinniśmy pozostać bierni wobec tego zjawiska/tej ideologii.
[ Dodano: 2012-06-23, 01:45 ]
Proszę moderatorów o usunięcie tego tematu
Wysłany: 2012-06-22, 14:36 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Podzieliłem tematy, bo dyskusja jest prowadzona na kulturalnym poziomie, więc nie ma sensu moderować ani upominać, jeśli temat jest wydzielony.
Homoś jest zwrotem pieszczotliwym, używanym żartobliwie, nigdy obraźliwie i składa się ze słów nie należących do wulgarnych.
Punkty daję prywatnie, nie jako moderator - dla osób, które wniosły do dyskusji cytaty z literatury i nakierowały temat na rozwój we właściwym kierunku - mam na myśli powrót do tematu Donny.
Wróćmy do tematu jak w tytule, może ktoś wie więcej na temat jej krytyki?
Sam jestem ciekaw o co chodziło.
_________________ Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-23, 11:41 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Przeniesienie dyskusji o Donnie Sommer jest jak zauważyłem o dział wyżej,więc chciałem zlikwidować ten temat,żeby nie było tu zbyt homotematycznie.W końcu to forum harmoszka a nie homoszka.
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-23, 12:21 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Donna Sommer powiedziała że AIDS to kara za grzechy dla homoseksualistów,czy coś w tym rodzaju.Potem się wyparła tych słów i wygrała proces o zniesławienie-to z artykułu z Newsweeka który wkleiłem kilka postów wcześniej.
Faktem jest,że w drugiej połowie lat '80-tych zrobiło się już o niej cicho,a była to przecież w show bussinesie postać nietuzinkowa.
A jak to było z tym AIDS?,chyba rozniosły to komary...
Wysłany: 2012-06-23, 14:45 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Zasadniczo to jestem bardzo tolerancyjny, ale problem w tym, że pewne grupy- tu zarówno, homoseksualistów, Żydów, katolików, obrońców praw zwierząt- po prostu są przesadzone- wykorzystują swoją odmienność do realizacji dziwnych celów, piętnując ludzi myślących odmiennie. W odpowiedzi na takie zachowania- moja tolerancja osłabia się znacząco.
Środowiska tego typu lubią popadać w skrajność, wysuwając absurdalne żądania, absurdalne propozycje, a ich odrzucenie wiąże się z natychmiastowym atakiem obronnym, a jedynym argumentem jest brak tolerancji.
Jak to mawia mój kolegów- ja tam do homoseksualistów nic nie mam- w końcu sam jestem lesbijkiem...
A tema aids, jest tematem bardzo trudnym. Faktem jest że pewne środowiska są bardziej podatne od innych- temu trudno zaprzeczyć...
Wiek: 54 Posty: 1693 Otrzymał 209 punkt(ów) Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-06-23, 14:50 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Połączyłem tematy, żeby o jednej sprawie rozmawiać w jednym miejscu.
Pozdrawiam
Medium
_________________ Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Wiek: 59 Posty: 188 Otrzymał 5 punkt(ów) Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-06-23, 16:36 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Kiedyś byłem tolerancyjny jak cjsimon i jsg,ale od czasu jak patrzę w oczy dziecka,ufne i niesamowicie szczere oczy,przestałem byc. Bo czy można takie dziecko dać na wychowanie dwom takim... I znowu ofiarami są ci najsłabsi...Koniec "tolerancji" za wszelką cenę nawet cenę przyzwalania na zło.
Wysłany: 2012-06-23, 23:54 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Parę lat temu , mój syn studiując we Wrocławiu,miał styczność z osobnikiem który będąc "homosiem",zamordował swoich rodziców którzy tego nie akceptowali (ciekawe kto tu winny ?). Myślę, że w Polsce jeszcze za wcześnie na akceptację dewiacji seksualnych,
Tym których to nie dotknęło jest to obojętne, nawet to rozumieją i oburzają się "o co chodzi", ale jak doświadczą tego na własnej skórze ( oby nie), myślę ze zadumają się. Też nie zrozumiał bym i traktował bym to jako porażkę życiową zachowanie takie swoich najbliższych . Rozumiem,że ci dla których to jest niezrozumiałe akceptują to i nie ma to, dla nich ,żadnego znaczenia.
Wysłany: 2012-07-02, 00:44 Odp: Dysputy na temat zawirowań w koło Donny Summer
Do ajneck:
Wybaczcie ale cytat "Koniec "tolerancji" za wszelką cenę nawet cenę przyzwalania na zło" jest bliższy Antonowi LaVey'owi niż Jezusowi. Skoro Bóg stworzył homoseksualistów, rudych, grubych czy piegowatych to widać że chciał aby byli na świecie.
Powtarzam za Monteskuiszem definicję wolności, że możesz robić wszystko co chcesz nie naruszając wolności innych. Homoseksualiści chyba nie zaciągają żadnego heteroseksualisty do łóżka, bo i po co.
Ja też mam małego synka (2lata), któremu będę wpajać prawdziwe i uniwersalne wartości moralne, nie katolickie, buddyjskie czy muzułmańskie, zwyczajnie ludzkie. Szacunek i pozytywne nastawienie do każdego, niezależnie od orientacji, koloru włosów czy posiadanego napletka.
Znam osobiście kilku homoseksualistów, szanujemy swoje odmienne orientacje. Po co od razu ich nienawidzić, bić, poniżać. Ja naprawdę tego nie pojmuję!
Smuci mnie jedynie hipokryzja osób które z jednej strony trzymają się na mszy za ręce i śpiewają o miłości do Boga i Bliźniego a potem cyt z ajneck: przyzwalają na zło.
Warto się zdecydować czyją stronę trzymamy Dobra czy Zła?