Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
ohara78 

Posty: 4
Wysłany: 2013-09-30, 17:44    sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Witam
Posiadam piecyk lampowy Epiphone junior oraz dwa rózne mikrofony przeznaczone typowo do harmonijki .
Problem jaki mnie męczy jest taki że przy odkręceniu delikatnie mocniej wzmacniacza wszystko piszczy i się w sprzęga .taka sama sytuacja jest przy obydwóch mikrofonach .Próbowałem tez na innym piecu o większej mocy i to samo .
Czy ktoś jest w wstanie mi pomóc ???? słyszałem ze można stosować bramki szumów czy coś podobnego ale czy to działa???
Grywam na scenie z zespołem rockowo - bluesowym wiec powiem Wam ze to dla mnie straszny kłopot z tym sprzężeniem i nie możliwością uzyskania większej mocy .
Z góry dziękuję za odpowiedzi i i pomoc :)
Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2013-09-30, 20:48    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Epiphone ma fabrycznie duży współczynnik gainu, czyli wzmocnienia na wejściu. Efekt jest taki, że nie zdąży się dobrze rozkręcić pieca, a tu już piszczy. Można zdziałać co nieco zmianą lampy przedwzmacniacza z 12AX7 na 12AT7. Dobrą myślą jest też przerobienie Epiego zgodnie z planami dostępnymi na stronie firmy Lone Wolf. Przeróbki nie są skomplikowane, a efekt naprawdę przyzwoity. Tutaj można posłuchać jak to brzmi: http://www.youtube.com/watch?v=FG84_vg3iOg
Duże znaczenie ma obchodzenie się z mikrofonem. Nie powinno kierować się grilla mikrofonu w kierunku głośnika. Kiedy nie gra się nie powinny trzymać się rok złożonych wokół mikrofonu, bo wtedy działają one jak megafon i wręcz zapraszają sprzęganie. Najlepszym sposobem jest po prostu doświadczenie w pracy z mikrofonem. Jednak trzeba też pamiętać, że ten wzmacniacz ma tylko 5 watt i naprawdę dużych głośności się z niego nie wykręci.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2013-09-30, 22:11    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Miałem sposobność grania na Epiphone, barwę ma taką jaką ma, nie najgorszą , ale tego sprzęgania nie da się w nim wyeliminować, coś w tym wzmacniaczu jest, że w/g mnie nawet te przeróbki nie gwarantują efektu ,nie miałem sposobności przesłuchania tej wersji upodobnienia go do champa , natomiast champ to inna bajka .
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Harry 


Wiek: 28
Posty: 983
Otrzymał 40 punkt(ów)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-02, 15:10    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Mi się wydaje, że problem polega na małej mocy wzmacniacza.
Nie rozkręcisz go ekstremalnie głośno bo ma tylko 5 watt. Mimo to, cichy nie jest :)
Wiele też zależy od mikrofonu - vintage'owe kryształy, controlled magnetic sprzęgają straszliwie, dynamiczny shure 545 mniej na przykład. Ale brzmienie jest zupełnie różne :)
Są bramki szumów, Bart polecał swego czasu Rocktron Hush, ale jest super-ciężko dostępna. Jest też nowa jej wersja, jest też g-decimator - nie są to tanie zabawki jednak :)
Lone Wolf produkuje eliminator sprzężeń, ale oni to już w ogóle nietanie kostki mają.
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Zamieszkaly 


Wiek: 27
Posty: 698
Otrzymał 80 punkt(ów)
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-02, 23:29    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Ten eliminator sprzężeń, z tego co wiem, to prosta bramka szumów. Nie długo będę dla siebie robił prostą bramkę szumów na wzór MXRa Noise Gate. Jakby ktoś chciał, to mogę taką wykonać na zamówienie. Jak będę ją miął, to opiszę jak się sprawuje. Z tego co wiem, to dzięki bramce można wzmacniacz rozkręcić głośniej zanim zaczną się tworzyć sprzężenia.

A tak dla ścisłości wzbudzanie wzmacniacza, to powstawanie sprzężeń zwrotnych a nie sprzęganie. Sprzęgać to można Konie;)

Wybaczcie dygresję.

[ Dodano: 2013-10-02, 23:31 ]
Ps. G-decimator też mogę zrobić;)
Niestety to nie tania zabawka. Jest to dość skomplikowana bramka i części nie są najtańsze, ale i tak wyjdzie dużo taniej niż w sklepie;)
Jak coś, zapraszam na PW.
_________________
https://www.facebook.com/brodatedzwieki
https://www.youtube.com/c/brodatedzwieki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Harry 


Wiek: 28
Posty: 983
Otrzymał 40 punkt(ów)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 21:58    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Dobra, z tym powstawaniem sprzężeń zwrotnych a sprzęganiem to jedno jest superturboprofesjonalne a drugie potoczne, i nie widzę w tym nic złego ;-)

G-decimator, to zdaje się ulepszony Hush, słyszałem że fajna bramka.
Moim zdaniem do niczego nie nadaje się NS-1 bossa. :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
twotimer

Posty: 12
Otrzymał 4 punkt(ów)
Wysłany: 2013-10-04, 23:06    Re: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

ohara78 napisał/a:
Grywam na scenie z zespołem rockowo - bluesowym wiec powiem Wam ze to dla mnie straszny kłopot z tym sprzężeniem i nie możliwością uzyskania większej mocy .


Jaka moc maja piece gitarzystow w tym skladzie ?Jesli duzo wieksza niz Twoje 5W to nie licz na komfort grania, brzmienie etc. W skladzie blues -rockowym musisz miec minimum piec o mocy porownywalnej z piecem gitarowym.

Jesli chodzi o sprzeganie:
1. Rocktron Hush w starej wersji, plastikowa czarna obudowa jest zdecydowanie lepszy od wersji nowej (niebieska metalowa obudowa). Jednak te bramki szumow nie daja jakiegos mocno zadowalajacego efektu, dodatkowo ten nowszy Rocktron przy czulosciach pozwalajacych wyeliminowac sprzeganie zaczyna wplywac na brzmienie w sposob ktory mnie sie nie podoba. Starsza wersja jest duzo lepsza, ale dopiero Harp Shield Lonewolfa dziala naprawde zadowalajaco. Nie wiem na czym polega patent, pewnie konstrukcja Harp Shield jest jakos specyficznie zaadoptowana do parametrow mikrofonu harmonijkowego oraz pasma harmonijki. Bramka dziala tak ze odcina sygnal mikrofonu kiedy nie gramy. W trakcie gry jednak trzeba uwazac, jednak i tak efekt spisuje sie dobrze- spokojnie mozna siedziec na mocno rozkreconym wzmacniaczu (uzywam Bassmana 59 RI) w trakcie gry i ma sie kontrole nad sprzeganiem.
2. Antifeedback + Johna Kindera (tzw AFB+) to efekt, ktory dziala zarowno w stanie "idle" jak i w czasie gry.

Jak do tej pory lepszych urzadzen niz Harp Shield i AFB+ na warunki sceniczne nie spotkalem.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Harry 


Wiek: 28
Posty: 983
Otrzymał 40 punkt(ów)
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-05, 09:23    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Stary hush nie był niebieski, w dużej aluminiowej obudowie?
Nowy na pewno jest z serii reaction...
Był jeszcze taki do rack'a ale nie wiem.
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
twotimer

Posty: 12
Otrzymał 4 punkt(ów)
Wysłany: 2013-10-05, 12:29    Odp: sprzęzenia przy nagłaśnienieniu harmonijki -proszę o pomoc :)

Piszac stary mam na mysli ten Micro Hush w czarnej, plastikowej obudowie (w necie sa fotki ilustrujace jak wygladal, na ten pierszy model Rocktrona trafilem przez forum Harp-L n aktorym go polecano), a nowsza wersja, ktorej uzywalem byla w niebieskiej metalowej obudowie. Dalej juz nie sledzilem jak firma rozwijala swoje produkty. Tak czy inaczej to sa bramki gitarowe i ich efektywnosc w kontekscie harmonijki ma pewne mocno slyszalne ograniczenia w porownaniu np. z bramka Harp Shield. Natomiast z tego co mi wiadomo AFB+ nie dziala jak bramka, a zasade dzialania zna chyba tylko John Kinder ;-)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu