Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Govean 


Wiek: 34
Posty: 214
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-04-09, 20:53    ...o początkach naszych

Jak się u was zaczęła pasja do harmonijek? Co was skłoniło do sięgnięcia po ten genialny :D instrument? Jakie były początki i jak przebiegało nauczanie :D ?
Powiedzcie coś o swoich początkach.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Woytaker 

Wiek: 26
Posty: 76
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-09, 21:23    Odp: ...o początkach naszych

Mnie chyba nawróciły trzy rzeczy: zespół Stare Dobra Małżeństwo, postać Włóczykija z Muminków, i piosenki żeglarskie (szanty). I tak to pewnego razu wpisałem w google harmonijka, na początku trafiłem na stronę harp.muse.pl. Dowiedziawszy się co nie co i zaopatrzywszy się w bluesowe nagrania, ruszyłem w poszukiwaniu harmonijki i dalszych informacji. Ślęczałem nad allegro przeglądając kolejne oferty, jednocześnie klikając kolejne linki z google. W końcu (po 2 tygodniach) wyruszyłem do sklepu muzycznego po harmonijkę. Tak się złożyło że kupiłem Marine Band w tonacji A. Naukę zacząłem od znanej zagrywki, mianowicie (2) (3) 4 (4) 4 (3) (2). Potem nauczyłem się grać piosenkę "Oto jest dzień" i utwór "Yellow Submarine" Beatless'ów. W końcu dojrzałem żeby zacząć poznawać teorię muzyki. Wyuczyłem się wszystkich podstaw (tego co było w podręczniku dla gimnazjum ;-)). Niedługo potem zacząłem "rozbijać" utwory bluesowe na "części pierwsze", analizować i próbować grać. Dalej małymi kroczkami zbliżałem się do dnia dzisiejszego, także do nauki gry na gitarze. Osobiście nie lubię gitary, i boję się ża jak się naucze to w przyszłej naszej kapeli (mojej i m.in. (przede wszystkim) Macieja z tego forum) to będę musiał grać na gitarze. Na razie ćwiczę w domu ;-) TO chyba wszystko, moja szczęślowie przebyta droga do szczęścia :P

Ps. harmonijkę kupiłem w dniu 5 Marca b.r. Resztę dat można obliczyć.
Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Nimloth 


Wiek: 30
Posty: 12
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-10, 16:55    Odp: ...o początkach naszych

Na harmonijce jeszcze nie umiem grać, ale próbuję się uczyć. Zawsze marzyłam o grze na jakimś instrumencie, a harmonijka sama z siebie jest urocza, a do tego poręczna i praktyczna. No i nie będę ukrywać, że wpływ na moją decyzję miał Włóczykij (Muminki), zawsze chciałam grać tak jak on ;) zakupu harmoszki nie żałuję, ale nauka nie idzie mi zbyt dobrze. Potrzebowałabym chyba instruktora, który pomógłby mi załapać podstawy gry. Jeśli jest tu ktoś chętny na "korepetycje" to proszę o kontakt GG 5063878 (Poznań)
Mam nadzieję, że zaaklimatyzuję się na tym forum i zasilę je postami :)
Pozdrawiam
_________________
Ze wszystkich kluczy do domów najważniejszy wędrownych ptaków klucz
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Govean 


Wiek: 34
Posty: 214
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-04-10, 18:17    Odp: ...o początkach naszych

No to teraz autor topicu się wypowie :D .
Pierwsze spotkanie z harmonijką nastąpiło baardzo wcześnie.. nie pamiętam już kiedy. Była to harmonijka chromatyczna. Uwielbiałem jak ojciec grywał czasami, więc także chwyciłem i zacząłem ćwiczyć. Jak można się domyśleć nie byłem zbyt cierpliwy.. więc harmoszka wylądowała w kącie.
Potem wiele razy próbowałem powracać. - Nieskutecznie...
..harmonijka wreszcie poszła na złom(tzn., pewnego razu zauważyłem że jej nie ma ;( ) i tyle z tego było.

Następnie w wieku gdzieś dziesięciu lat zażądałem od rodziców harmonijkę.
Dostałem więc Silverka w A-dur - szkoda że nie w C, bo może teraz lepiej by mi szło, ale było minęło i nie wróci :] .
Grałem czasami, ale bez większego zapału.. najzwyczajniej w świecie mi nie szło to granie. :P .. a więc zrobiłem sobie przerwę.
Potem mój przyjaciel Adam - tutaj pozdrawiam go!! - także kupił sobie Silverka, ale w C. Zaczął fajnie grać, więc także sięgnąłem po swojego SS-a.
Acha i taka informacja: do tego czasu nie umiałem grać pojedynczych dźwięków i grałem sobie akordami.
Zdesperowany poszedłem do sklepu kupić coś w C - padło na Pro Harpa MS, na którym sobie teraz gram. No i wtedy dopiero się zaczęło. ;) .. nauczyłem się grać pojedyncze dźwięki, a niedługo potem i to całkiem przypadkiem sam wpadłem jak robić podciągi.
Na koniec wpadłem na genialny pomysł stworzenia forum :D .. no i jesteśmy.
Tyle by tego było...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
MartinHarp 

Wiek: 32
Posty: 19
Skąd: k. Olkusza
Wysłany: 2007-04-18, 17:18    Odp: ...o początkach naszych

Pamietam jak mój dzidek grał na Harmonijce, podobało mi sie jak gra, ale nie pasjonowało mnie w takim stopniu, żeby poświęcać temu czas. Grał na takiej chinskiej dużej harmonijce. Ja też zapreagnąłem mieć takową (grałem na niej, nie wiedząc co i jak), lecz mój brat rozpastwił sie nad nią i chyba zginęła od uderzenia młotem. I tak, długie, długie nic. Potem zapragnąłem pod koniec gimnazium pograć na gitarze, więc kupiłem sobie i grałem dość długi czas, aż na przełomie ubiegłego roku zapragnałem kupić sobie harmonijkę diatoniczną. Kupiłem Blues Banda. Szybko padł. Miałem juz jakieś doświadczenie i troche teorii w głowie. A że jestem członkiem Wolnych Badaczy Pisma Świętego często zdarza mi sie grać i śpiewać pieśni religijne ze znajomymi. Postanowiłem do tego harmonijkę. Okazało sie to wspaniałym pomysłem. To prosty instrument. Jedna tonacja, więc improwizowałem i świetnie mi to wychodziło. Nie zastanawiałem się jak gram. Poprostu grałem. i tak czas mijał, aż zapragnąłem się skupić na konkretnym, przemyślanym graniu. Załatwiłem sobie książkę Sławka Wierzcholskiego, skupiłem sie na drugiej pozycji, i tak to teraz się rozwija. Obecnie siedzę nad dopracowywaniem do perfekcji drugiej i trzeciej pozycji. Póżniej czas na overbending !

Pozdawiam
_________________
Quo vadis ??
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Osaosowski 

Wiek: 26
Posty: 265
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2007-04-18, 22:23    Odp: ...o początkach naszych

No a ja gram od jakichś dwóch miesięcy i zaczęło sie tak: Należe też do fan clubu Dżemu i ktoś na Liście Dyskusyjnej napisał coś o harminijce a że na gitare na której sie początkowo chciałem naczyć grać mnie nie stać to sobie kupiłem Pro Harpa. Spodobało mi sie ale wczoraj sprawiłem sobie jeszcze Blues Harpa i sie teraz dopiero poważniej zaczeło. Jakoś tak mi sie na nim lepiej gra. Próbuje improwizować i zagrywać najpierw proste riffy. Dogrywam coś do wymyślonych juz piosenek (najczęściej Dżemu) a teraz zaczne grać z kolegą (on na gitarze ja na harpie) według mnie zagranie jakiejś melodii to jest dosyć łatwe ( w niektórych przypadkach) ale wymyślenie coś samemu to już jest rozwała...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Olek 

Wiek: 27
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-23, 20:51    Odp: ...o początkach naszych

Ja gram od około dwóch miesięcy, a do kupna skłonili mnie: Bruce Springsteen, mój ulubiony wykonawca, trochę Bob Dylan i The Beatles (niestety nie gram jeszcze żadnej melodii Springsteena, ale zdaje się, że do tego potrzeba harmonijki w G, a ja mam tylko w C). Oprócz tego usłyszałem nagranie Rollin' and Tumblin' w wykonaniu Madcata :) . Granie na harmonijce to było moje marzenie juz od kilku lat, zachwycające jest jak wiele można wydobyć z tak małej rzeczy.

Uznałem, że mogę spróbować samodzielnie nauczyć się grać na harmonijce, ponieważ znam trochę teorię muzyki, a to za sprawą drugiego instrumentu, na którym cały czas uczę się grać, tj. pianino. Już piąty rok uczę się nim grać. Pianino jest moim zdaniem jest bardziej skomplikowane od harmonijki, nie wiedzieć czemu jest dużo trudniej na nim grać.

Książka, z której uczyłem się na początku, to "Harmonijka, blues, szkoła" autorstwa Jerzego Janickiego. Pierwszymi utworkami jakie grałem to "Och Susanna" i "When the Saints go Marching In". Korzystam też dużo ze strony harp.muse.pl .
Jak do tej pory widzę, że najtrudnej jest wymyślić samodzielnie taką solówkę, żeby brzmiała oryginalnie, a nie jak powtarzany za kimś utwór ;) . Mam nadzieję, że dzięki temu forum będę mógł nauczyć się czegoś więcej.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Sieja1234 


Wiek: 28
Posty: 330
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-04-30, 22:40    Odp: ...o początkach naszych

No to ja się rozwinę. :D
Cofnijmy się do cudownych lat 90'...
Idąc z tatą rynkiem na którym zawsze wszystko jest zauważyłem harmonijkę i zmusiłem go na jej zakup. Nie było to trudne, gdyż miałem 4-5lat. I jak tu nie kupić takiemu pulpetowi jakim byłem harmonijki. I się zaczęło. Parę godzin później jechałem do babci tramwajem. Czekając na przystanku zabawiałem się a innych katowałem moim brząkaniem. Po kilku dniach harmonijka trafiła na dno pudła z zabawkami.

Mamy rok 2004..
Zacząłem trochę grać na gitarze, z marnym skutkiem więc zrezygnowałem

Rok 2006...
Przed obozem harcerskim na który się wybierałem postanowiłem podszkolić swoją grę na gitarce. Powtórzyłem kilka chwytów. Pojechałem na obóz, wróciłem, pograłem jeszcze trochę i postanowiłem pograć na harmonijce bo wydała mi się łatwiejsza. Pierwsze próby były nieudane, ale poczytałem na necie trochę o niej. Rozebrałem, wymyłem i... napisałem do Barta Łęczyckiego co z nią zrobić. Miała bowiem 2 rzędy po 24 dziurki. Odpisał, że to pewnie jest 12 kanałowa harmonijka i zachęcał do zakupienia 10. Ja mając już wszystko jak na tacy zacząłem grać z tabulatur proste melodyjki. Był wrzesień. Harmonijka jak już wspomniałem była kupiona na rynku miała 12 kanałów firmy Victory. Minęło parę miesięcy. Grałem już całkiem, całkiem proste melodie. W grudniu na wigilię klasową dołożyłem się i kumpel zakupił mi 10 kanałowego Silvera. Gram na nim do dzisiaj.

I oto moja historia.
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Olaaa 

Wiek: 30
Posty: 1
Skąd: tarnobrzeg
Wysłany: 2007-05-01, 16:17    Odp: ...o początkach naszych

Hm początki...ciężka i nikomu nie potrzeba robota:)
U mnie pasja zaczęła się od kiedy po raz pierwszy usłyszałam melodie wykonywane przez mojego tatusia. Potem uważnie słuchałam bluesa i rocka z elementami bluesa. Ale kiedys usłyszałam jak w muzyce Aerosmith brzmi harmonijka to nie była bata. Poszłam o sklepu i kupiłam pierwszy porządniejszy sprzęt:) Teraz sobie pogrywam jak umiem najlepiej(chociaż nie umiem w ogóle), fałszuję, katując całą rodzinę, ale trzeba się starać:)
Mam nadzieję, że tu dowiem się jak najlepiej i najszybciej nauczyć się gry, co by nie wygonić sąsiadów z okolicy:)
_________________
...Krzewić radość dokoła siebie,
promieniować szczęściem wokół,
rozlewać radość i jasność na ciemnych drogach życia...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2007-05-04, 22:30    Odp: ...o początkach naszych

Dawno, dawno temu, bylem z rodzina na wakacjach u wujostwa w Kwidzynie. Tam moj brat kupil Blues Banda w C i ksiazke Pana Slawka Wierzcholskiego ("Harmonijka i blues"). Uczyl sie grac prostych melodyjek. Jednak po paru tygodniach zapal mu minal i harp wyladowal w szufladzie. Nastepnie w Poznaniu zorganizowano probe (udana) bicia rekordu Guinnessa w graniu na harmonijce, gdzie brat sie udal i dostal Silver Stara. ALe ten tez wyladowal w szafie. Potem zaczalem podbierac Blues Banda bratu. Po pewnym czasie nastapila oficjalna zmiana wlasciciela Blues Banda, potem Silver Stara i jakos sie potoczylo...
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rzeszot 


Wiek: 31
Posty: 405
Otrzymał 47 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-04, 22:50    Odp: ...o początkach naszych

Moja historia jest raczej banalna:
Lat temu ...hmmm... 6, braciszek powiedział mi, żebym sobie kupił harmonijkę. Powiedziałem ok, ale jako że nie chciało mi się iść do sklepu, to sprawa odwlekała się tygodniami, a później miesiącami. W końcu mój brat sobie kupił Big River Harp'a w C, ale jego słomiany zapał spowodował, że w rzeczywistości pograł kilka dni, a ja sobie w między czasie pogrywałem. Wychodziło mi to o wiele lepiej niż jemu. W końcu powiedział mi, żebym kupił sobie własną. No to poszedłem do sklepu, a że nie pamiętałem nazwy tamtej, a tylko cenę ~70 zł. to kupiłem sobie sobie Blues Harp'a w C. I tak się zaczęło. Kolejną był Silver Star w C, żebym miał na czym grać w czasie spływów. 4 lata później kupiłem sobie Silver Stara w D, ale uprzednio topiąc w Drawie (jak ktoś znajdzie, prawdopodobnie koło Czarciego Głazu, to niech się zgłosi do mnie ;) ) Silvera w C.
Oczywiście przez pierwsze 3 lata różnie bywało, raz lepiej raz gorzej. Wkurzyłem się, że nie mogłem zrobić podciągów, to sobie darowałem grę. Tak harmonijka kurzyła się przez rok. W końcu, zaczęły wychodzić, ale znowu coś nie tak, to odłożyłem na miesiąc. Ponownie spróbowałem i było lepiej. W końcu w zeszłym roku, wziąłem się na poważnie, najpierw próbowałem na Blues Bandzie, ale w końcu postanowiłem sobie kupić coś łatwiejszego, dobrego i plastikowego na spływ i tak w moje ręce trafiły Speciale 20 w tonacjach A i C. I jak do tej pory, trwa moja przygoda harmonijkowa. Czasem jest lepiej, a czasem gorzej.
_________________
"Obecnie bluesmani wolą pokazać w swojej grze jakich technik się nauczyli, zapominając o przekazywaniu przez muzykę swoich uczuć. Sam się do tego przyznaję..." Khalif Wailin' Walter
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Dawid_dzem 

Wiek: 32
Posty: 8
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-05-07, 15:19    Odp: ...o początkach naszych

u mnie zaczeło sie gdzieś 2-3 lata temu. wszedłem kiedys do sklepu zauwazyłem harmonijke była nie droga to kupiłem, moze tez dlatego że Rysiek Riedel na niej grał i podobało mi sie to bardzo. znam sie na teorii muzyki tyle co na fizyce czyli 0 :D na początku nie wiedziałem nawet ze mozna grać na wdechu i na wydechu :hah: nie miałem wtedy internetu ani zadnych pomocy wiec było ciezko. Nauczyłem sie grac pojedynczych dzwieków potem podciag sam przyszedł, starałem sie naśladować harmonijkarzy ze słuchu i jakoś poszło, było kilka momentów, gdy mowiłem ze to pie.....e ale na szczescie wytrzymałem.Teraz to jest juz pasja bez harmonijki jak bez ręki. aha na poczatku była jakaś harmonijka wiedeńska chinskiej firmy potem SS-A pózniej suzuki folk-master nastepnie pro harp aktualnie Marine band:) pozdrowienia
_________________
...Puste kieszenie i torba pełna snów...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Guzik 

Wiek: 30
Posty: 8
Skąd: a z Wrocławia
Wysłany: 2007-05-22, 23:37    Odp: ...o początkach naszych

no wieć moja historia nie jest tak wspaniala jak większośc poprzednich. Brak w niej zwrotów akcji i harmonijkek podkradanych bratu :)

w skrócie : jak to mawiali starzy bluesmani : " trzeba było miec jakies mojo" :P

mojo owszem zadziałało : zakochalem sie w bluesie i w harmonijce ( w tej drugiej dopiero niedawno )
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Majciochy.w.grochy 

Posty: 120
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-07-23, 22:15    Odp: ...o początkach naszych

Dobra, ja też nie zarzucę jakąś zapierającą dech w piersiach, fenomenalną historią.
Już długo, długo słucham bluesa i siedzę w tych klimatach. Od zawsze bardzo podobał mi się dźwięk harmonijki. I od zawsze fascynował mnie Dżem... Pewnego razu moja jakże obyta muzycznie klasa została zaproszona do pobliskiego Domu Kultury, z racji na to, że Bart dawał tam harmonijkową prelekcję :) Miał naprawdę gigantyczną harmonijek ilość, grał takie rzeczy, że moje gałki oczne wypadały na ziemię i musiałam je zbierać. A, i jeszcze mi szczęka troche wypadła z zawiasów, ale to osobna historia. Wtedy absolutnie zakochałam się w harmonijach i też wtedy miałam jakieś apogeum fascynacji Dżemem... Ryśkowa harmonijka była dla mnie świętością, słuchałam jej w wielkim skupieniu. Nagle- spontaniczna myśl!- tyle rzeczy już ci się w życiu udało, dlaczego miałabyś nie spróbować z harmonijką?!-i tak to się zaczęło... Weszłam na kilka stron w internecie, żeby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi, zbierałam trochę kase, w końcu okazało się, że jej ciągle, jak to zwykle u mnie, za mało... Plułam sobie w twarz, że wcześniej, jak miałam, wydawałam na PIERDOŁY, a teraz jest potrzebna i jej nie ma. Jest- w końcu ją zorganizowałam! Trochę się napociłam, by znaleźć jakiś sklep z harmonijkami... Kupiłam... Zagrałam... Jakoś tak, po prostu, bezsensowne dźwięki... I już wiedziałam, że to jest to. Od tego czasu grywam- z przerwami lub nałogowo.


WARTO BYŁO.
_________________
p r z e l i t e r u j swoje zdanie
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Duduś 

Wiek: 26
Posty: 174
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2007-07-24, 12:35    Odp: ...o początkach naszych

Więc może teraz ja :)
Bluesa zacząłem słuchać od grudnia/stycznia br. Przed bluesem słuchałem rapu, i to dość długo... Ale miałem złe zachowanie w szkole, pełno telefonów od dyrektora itp. itd. Ale moi rodzice zaczeli z tym walczyć i wtedy mój brat zaraził mnie Dżemem :) Na harmonijce zacząłem się uczyć w marcu/kwietniu, bo podobała mi się gra Ryśka... Więc przypomniało mi się, że kiedyś mój dziadek grał w związku z tym poszedłem do mojej babci i ona dała mi harmonijkę od dziadka... Dostałem piękny, nadzwyczajny i żadko spotykany model harmonijki Parrot Hd-24 :hah: :hah: ;D ;D Na następny dzień pojechałem z rodziną do Łodzi i przez całą droge grałem na niej... Chyba ze 2 godz. jazdy męczyłem wszystkim uszy... Lecz brzmiała ona nie jak harmonijka bluesowa tylko jak akordeon... W związku z tym potem kupiłem równie klasyczny model Chicago Blues za 10 zł i mini książeczkę Sławka Wierzcholskiego (nie mylić z "Sekrety Harmonijki" lub "Harmonijka i blues") :) Lecz po myciu gdy wycierałem blaszkę urwał mi się stroik ;( (A była to taka wspaniała harmonijka :P ). Kolejnym nabytkiem był Hering Handy Harp, na którym nauczyłem się podstaw :) Teraz gram na Hohnerze Alabama Blues i gra mi się na niej dobrze :D To tyle :cool:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Majciochy.w.grochy 

Posty: 120
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-07-24, 12:44    Odp: ...o początkach naszych

O, właśnie nasunęło mi się wspomnienie z przedszkola. Przedszkole to był czas wielu transcendentnych i psychodelicznych przeżyć oraz właśnie wtedy okazało się, że jestem największym pojebem z pojebów, ale to tak na marginesie :D

Miałam takiego kolegę, Marcela, który siedział obok mnie przy stoliku. Zawsze brał ode mnie taką niebieską spinkę i przypinał na swoje włosy :(
Ów Marcel ( Swoją drogą- nie pozdrawiam i życzę pecha ! ;D ) dokonał ze mną szalonej wymiany- w zamian za jakiś mój cenny przedmiot, on sprawił mi harmonijkę.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to była harmonijka ;D
Znaczy musiałam nad nią długo kontemplować, by do tego dojść. Kiedy odkryłam tę mroczną prawdę, pobiegłam do kuchni i schowałam ją do szafki z jedzeniem!
Od tego słonecznego dnia, słuch o niej zaginął :(
A mogłam być już bluesmanką! Ijejejej.
_________________
p r z e l i t e r u j swoje zdanie
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Marlionkk 

Wiek: 31
Posty: 73
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 2007-07-24, 13:27    Odp: ...o początkach naszych

No moje poczatki były takie ze byłem sam w domu...wszyscy powyjechali na dłuzszy czas a ja nie miałem co robic. Raz mnie wzięło za sprzątniecie mojego bałagany w pokoju i znalazłem harmonijke. Zaczołem sie uczyć jak mi sie nudziło, szukałem w necie tabów i zaczołem grac i wogóle potem w poszukiwaniu wiekszej informacji o harpie zarejestrowałem sie tu..i to są moje poczatki.

Bądź co bądź nadal sie ucze :roll:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Conex 


Posty: 353
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-07-24, 15:27    Odp: ...o początkach naszych

Hmm... a jak było z Conex'em?

Długi czas myślałem o kupnie harmonijki... Ostateczną decyzję podjąłem jednak po jednym z melanży, z bractwem rycerskim na którym pojawił się ów instrument a osobie grającej całkiem nieźle szło.
W sumie jeszcze kilka tygodni minęło zanim ruszyłem tyłek do sklepu muzycznego, ale w końcu się przełamałem i padło na Marine Band C :) Heh, jak się dowiedziałem- dopiero co przyszła do sklepu i jako, że nie była wyceniona (na cenę 85zł) koleś (akurat trafiłem na właściciela :P ) sprzedał mi ją za 8 dyszek.
_________________
| PrezentPrzez.Net -> Koniec z nietrafionymi Prezentami!
| Portfolio graficzne
| Lepsze wyniki w wyszukiwarkach
| Świat gorących samochodów
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Gorzka 


Posty: 8
Skąd: mszana dolna
Wysłany: 2007-07-24, 21:12    Odp: ...o początkach naszych

Moja historia z harmonijka zaczela sie wraz z miloscia do bluesa, a wiec 1,5 roku temu. Poszlam zwyczajnie na koncert-zakochalam sie w bluesie. Poszlam na drugi koncert- zakochalam sie w harmonijce. No i zamowilam sobie na allegro silverstar w tonacji C. Zaczelam grac ale mi nie wychodzilo wiec harmoszka poszla w kąt. Miesiac pozniej wzielam znow harmonijke do rak ale tym razem z pomoca- z "Harmonijka i bluesem" Sławka Wierzcholskiego. I to nie pomogło. Ponad rok stracony. Tydzien temu jednak wzielam sie na powaznie. Czasem mi nie wychodzi, jest ciezko ale jestem uparta :)
_________________
"Trzeba uprawiać własny ogródek." Wolter.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pawlikar 


Wiek: 29
Posty: 90
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Wolsztyn
Wysłany: 2007-07-29, 12:23    Odp: ...o początkach naszych

ja zacząłem rok temu, w wakacje usłyszałem jak mój kolega gra (właściwie to tylko dmuchnął pomiędzy 3, a 4 kanał, ale mnie się spodobało). Jakiś tydzień potem zjeżdżając (pechowo) na rowerze połamałem się i siedząc w domu przypomniałem sobie o harmonijce, zamówiłem na allegro, no i tyle
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Sygi 

Wiek: 27
Posty: 153
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Przysucha
Wysłany: 2007-08-02, 16:49    Odp: ...o początkach naszych

A ja, siedząc sobie w wakacje i opłakując ból palców jaki czasem przynosi nadmierna gra na gitarze, przypomniałem sobie, jak to kiedyś mój kolega mowił, że z faniejszych instrumentów to jest harmonijka, bo jest mała i lekka i można ja wszędzie wziąć ( w przeciwieństwie do gitary :P ) Zainteresowałem się nią i po jakimś czasie postanowiłem o moich fascynacjach powiedzieć rodzicom (znaczy poprosić o zakup takowej harmoszki :) ). Mama mnie wysmiala. :D Za to tata powiedział, że harmonijka to b. fajna rzecz i że sam grał kiedyś, bedąc w liceum (btw - na gitarze też grał i na akordeonie ;) ). Wtedy już tylko czekałem na podróż do najblizszego większego miasta ze sklepem muzycznym. Kiedy nastapił ten piękny dzień okazało się, że nie mieli akurat silverków w C (którego chciałem kupić), więc postanowiłem kupić Ocean Stara, jako inną z tańszych harmoszek. I tak się zaczeło...
Ostatnio zmieniony przez Sygi 2007-08-03, 17:50, w całości zmieniany 2 razy  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Duduś 

Wiek: 26
Posty: 174
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2007-08-03, 16:39    Odp: ...o początkach naszych

Ok, ale zamykaj nawiasy... ;)


To moja fucha :P
Paul
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Sygi 

Wiek: 27
Posty: 153
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Przysucha
Wysłany: 2007-08-03, 17:29    Odp: ...o początkach naszych

Zgodnie z zasadami ortografii, jeśli chcesz dać emotikonę na końcu wypowiedzi w nawiasie, zakończenie nawiasu wykorzystujesz jako część emotikony... :)
Przynajmniej tak mi się wydaje...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Duduś 

Wiek: 26
Posty: 174
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2007-08-03, 17:48    Odp: ...o początkach naszych

Ale zawsze ładniej wygląda kiedy zamkniesz ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Sygi 

Wiek: 27
Posty: 153
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Przysucha
Wysłany: 2007-08-03, 17:49    Odp: ...o początkach naszych

Zależnie od gustu, ale specjalnie dla twojej przyjemości, zamknę ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Frodo 

Wiek: 27
Posty: 20
Skąd: Wejherowo
Wysłany: 2007-08-09, 14:49    Odp: ...o początkach naszych

To teraz ja:

Zakupilem swoja pierwsza harmonijke ze wzgledu na SDM ktorego uparcie slucham do tej pory.

Jak to bylo:

W poszukiwaniu harmonijki udalem sie do Trojmiasta lecz nie znalazlem tego co chcialem. Kolega polecil mi Blues Harpa w tonacji C wiec kierujac sie jego slowami tylko ten model mnie interesowal. Po powrocie poszukalem blues harpa na google no i po wielu przebojach znalazlem w tonacji C wiec zamowilem. Nie minely 3 dni, a instrument byl w moich rekach cwiczylem okolo tygodnia, bez problemu wychodzily mi podciagi i gralem pojedyncze kanaly. Zlamalem palec wiec harmonijka poszla w kat, potem nie chcialo mi sie nawet na nia patrzec. Spiewam w zespole i na jednym z koncertow poznalem profesjonalnego harmonijkarza (zapomnialem kto to byl), postanowilem sprobowac jeszcze raz. Pogrywalem w domku z tabulatur, gdy pewnego dnia na koncercie spotkalem kolejnego swietnego harmonijkarza, Romka Badenskiego. Podszedlem, zagadalem i umowilem sie pod koniec sierpnia br. na lekcje. Zobaczymy jak wyjdzie;). To tyle. Ogolnie gram od konca maja.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
skrzatu 

Wiek: 41
Posty: 5
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2007-08-15, 22:03    Odp: ...o początkach naszych

Rio Bravo i "My pony, my rifle and me" :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Piasek 


Wiek: 30
Posty: 4
Skąd: KrK
Wysłany: 2007-08-25, 20:45    Odp: ...o początkach naszych

Ja zalapalem zajawke na haromonijke ustna po tym jak zaczalem sluchac zespolu Dzem a kupilem moja "pierwsza" na poczatku lipca tego roku.
_________________
Blues it's my favourite colour
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
suchi 


Wiek: 28
Posty: 151
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-29, 13:45    Odp: ...o początkach naszych

Ja do marca tamtego roku nie widziałem harmonijki na oczy ale jak ją usłyszałem musiałem ją kupić. Ten dzień nastąpił 28 marca 2006r kiedy przysłano mi harmonijke.
_________________
"Blues to muzyka w której większe emocje grają uczucia niż kalkulacje"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 27
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2007-08-29, 18:47    Odp: ...o początkach naszych

Ja sie zafascynowałem tym instrumentem bo obejrzeniu filmu "Skazany na Bluesa" na początku miałem badziewna harmonijkę klasy harmonijki "Parrot" ale złapałem bakcyla potem samo sie potoczyło
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu