Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
SlawekMBDL 


Wiek: 35
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-07, 22:33    [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Wypowiedź moja jest głównie czymś w rodzaju wyżalenia się, bo pomimo, że wiem (teoretycznie) jak ten problem rozwiązać to jakoś nijak nie mogę się do tego zabrać (żmudna to robota). Otóż na wczorajszej próbie jeden z kanałów na wdechu przestał brzmieć (choć to może zbyt małe słowo - po prostu zamilkł). Otworzyłem instrument wyrywając nity/gwoździki z korzeniami (gratulacje dla pomysłodawcy MB Classic... - dlatego właśnie gram na Deluxe :P ) po czym z szokiem niemałym stwierdziłem, iż jeden ze stroików... wgiął się do środka... próbując go przywrócić do pozycji wyjściowej przestroiłem dany dźwięk o jakieś 0,5 tonu (no może cały). Efekt jest całkiem... ciekawy... ale... no właśnie... może ktoś rzuci małą poradę jak rozwiązać ten problem szybko i "bezboleśnie" (znaczy nie męcząc się zanadto :> > )
_________________
"...lecz nie dbam o to, bo moje życie to Blues"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-01-07, 22:39    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Skoro wgiął się do środka, to może po prostu stroik przyłamał się gdzieś przy podstawie? Miałem tak na swoim Folk Masterze. Dźwięk się bardzo obniżył, a jak otworzyłem harmoszkę to okazało się, że stroik jest pęknięty. Chociaż może masz szczęście i jest cały. A jedyna metoda na ponowne nastrojenie to tuner (lub ucho) i papier ścierny.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SlawekMBDL 


Wiek: 35
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-07, 22:43    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Na całe szczęście stroik jest cały - wczoraj dokładnie to sprawdziłem. A co do strojenia to dopsz... tuner - rozumiem, ale papier ścierny?
_________________
"...lecz nie dbam o to, bo moje życie to Blues"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-01-07, 22:46    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Papier ścierny, bo strojenie harmoszki polega na zmniejszeniu masy i wymiarów stroika poprzez spiłowanie materiału. O ile pamiętam, jeżeli przypiłujesz przy końcówce, to podwyższysz, a przy nasadzie obniżysz, ale jeszcze poszukaj informacji w Internecie. I rób to bardzo delikatnie. ze 2 pociągnięcia i będzie cacy.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SlawekMBDL 


Wiek: 35
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-07, 22:47    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

a nie wystarczy stroik odpowiednio nagiąć, kontrolując sprawę tunerem?
_________________
"...lecz nie dbam o to, bo moje życie to Blues"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
petrolhead 


Wiek: 29
Posty: 184
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn i Warszawa
Wysłany: 2008-01-07, 23:09    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Może będę teraz herezje głosił, ale obiło mi się o uszy, że metalowe płytki nie lubią wyginania cały czas w jednym miejscu. Wiem, że to jest zasada działania harmonijki :P , ale lepszym pomysłem będzie chyba jednak szlifowanie, bo nie dokładasz swojemu instrumentowi nienaturalnie dużych wygięć blaszek, a takie wygięcia mogą spowodować pęknięcie nadwyrężonego metalu.
_________________
Mój Wóz jest bogiem, prędkość nałogiem, drifting zabawą, frajda podstawą
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2008-01-08, 21:39    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

SlawekMBDL napisał/a:
a nie wystarczy stroik odpowiednio nagiąć, kontrolując sprawę tunerem?


Wygięcie blach wpłynie na to, ile powietrza będzie uciekać bokiem i jak łatwo będzie stroik wprowadzić w drgania. Wysokość dźwięku zależy od wymiarów stroika, jego masy i jej rozkładu. Z tego powodu do strojenia używa się papieru ściernego, pilnika, szlifierki, etc. Na stronie Patta Missina chyba o strojeniu jest.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 27
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2008-01-08, 21:46    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

najlepszy jest filc polerski na małych obrotach na wiertarce 100% kontroli!
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
SlawekMBDL 


Wiek: 35
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-09, 10:41    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Wiem, że to szczyt lenistwa (choć może niech oficjalna wersja będzie taka, że boję się popieprzyć coś jeszcze bardziej), ale chyba łatwiej będzie w najbliższym czasie szarpnąć się na nowego D-dura :> >>
_________________
"...lecz nie dbam o to, bo moje życie to Blues"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Conex 


Posty: 353
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Tychy
Wysłany: 2008-01-09, 16:03    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Nie jest to żadna istotna kwestia jednak komentując słowa...
Cytat:
obiło mi się o uszy, że metalowe płytki nie lubią wyginania cały czas w jednym miejscu

...chciałem tylko napomknąć, że faktycznie petrolhead ma racje, a mowa o zjawisku 'zmęczenia materiału'.
_________________
| PrezentPrzez.Net -> Koniec z nietrafionymi Prezentami!
| Portfolio graficzne
| Lepsze wyniki w wyszukiwarkach
| Świat gorących samochodów
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Radkiewicz 

Wiek: 29
Posty: 96
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Głubczyce
Wysłany: 2008-01-26, 16:35    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Ja mam podobną sytuację tylko że czwarty kanał na wdechu raz gra a raz nie a tak właściwie to już nie gra :? co się mogło stać.Harmonijkę mam od dziś nie wiem czy to sprawa rozegrania czy może coś ze stroikiem nie tak :sad:
_________________
Tylko Blues jest już ze mną
znajdzie mnie nawet w ciemno!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
petrolhead 


Wiek: 29
Posty: 184
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn i Warszawa
Wysłany: 2008-01-26, 16:54    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

Ja miałem podobnie ze swoją Marinką Deluxe. 3 kanał nie brzmiał dobrze, był cichszy i lekko gwizdał. Po 3 dniach wszystko doszło do normy, co wcale nie oznacza, że z Twoją wszystko jest ok. Ale proponuję parę dni pograć i może się wszystko naprawi.
_________________
Mój Wóz jest bogiem, prędkość nałogiem, drifting zabawą, frajda podstawą
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Radkiewicz 

Wiek: 29
Posty: 96
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Głubczyce
Wysłany: 2008-01-26, 16:59    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

no nie wiem 4 na wdechu juz wogóle nie gra przedtem jak troche mocniej dmuchnąłem to grałą a teraz wcale :? ale mam nerwy wrrrr :/

Ale naprawiłem już :) wystarczyło przejechać delikatnie papierem ściernym po stroiku trzy razy i gra gitarra tzn harmonijka :D
_________________
Tylko Blues jest już ze mną
znajdzie mnie nawet w ciemno!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
jasiek 


Wiek: 25
Posty: 68
Skąd: Połczyn-Zdrój
Wysłany: 2008-03-25, 22:24    Odp: [Problem] Rozstrojony Marine Band...

SlawekMBDL, i jak Twój problem ? :D szarpnąłeś sie ? :>
_________________
"Te same mury od rana, te same stoły odrapane"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu