Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
MK 


Wiek: 29
Posty: 28
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-12-12, 14:19    Ocean Star - warto?

Mam następującą kwestię do rozwiązania:
Idą święta, czas prezentów, itp. Pomyślałem więc, żeby mojemu tacie kupić nową harmonijkę. Poszedłem więc do Euromuzy u mnie w mieście i okazało się, że z tremoli mają tyllko Hohnera Ocean Star za 44 zł. Tu moje pytanie: co warty jest ten sprzęt? Przetestować niestety nie mogłem z wiadomych przy harmonijkach względów, jedyne, co mogłem zaobserwować, to że, jest znacznie cięższa, niż chińczyk, którego jakiś czas temu dostałem (ojciec grywa na nim teraz, ale narzeka, że dużo powietrza trzeba poświęcić, przez co czasem brakuje tchu, mnie w niej też od początku wkurzało, że słychać czasami takie brzęczenie blaszek). Więc zwracam się z prośbą o uświadomienie mnie w kwestii Ocean Stara, jak ma się do typowych chińczyków, jak z jakością i grywalnością.
Pozdrawiam, MK
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
GaceQ123 


Wiek: 27
Posty: 172
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Węgrzce, k. Krakowa
Wysłany: 2012-12-12, 21:59    Odp: Ocean Star - warto?

Myślę że diatoniczna lepiej by się sprawdzała :-) troszke więcej kasy zainwestować i kożna mieć coś fajnego i solidnego :-)
_________________
"If you can dream it, you can do it " - Walt Disney
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
MK 


Wiek: 29
Posty: 28
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-12-12, 22:07    Odp: Ocean Star - warto?

Chodzi mi o typowe tremolo. Mój tata zawsze grywał na tym typie, zaczynał ponoć od "Echa Leśnego" i gra lepiej ode mnie. Z resztą gdy dałem mu swojego Speciala 20, stwierdził, że na diatonicznej grać nie umie i woli zostać przy tremolu. Dlatego pytam właśnie o Ocean Stara, miałem nadzieję, że ktoś tutaj na tremolach również się zna, a nie tylko na 10-kanałowych.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
cjsimon 


Posty: 162
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2012-12-13, 09:58    Odp: Ocean Star - warto?

Witam,

mysle, ze Hohner Ocean Star bedzie dobrym rozwiazaniem. Jest to bardzo standardowe tremolo z dolnej polki ale mozna pograc. Trzeba wspomniec, ze harmonijka ta ma azjatycki tuning - czyli jest to taki chromatyk tremolo (ma pelna skale) - jesli tato woli grac w systemie richtera to lepiej wybrac Hohner Big Valley (w takiej samej cenie jak Ocean Star).
Oczywiscie, jesli chcialbys zrobic tacie super prezent to kup lepsza harmonijke w jakims sklepie internetowym. Modeli jest napraaaaaawde duzo.

Ja sam posiadam dwie:
Hohner Alpenecho (do grania bawarskiego folku)
Hohner Highlander - super dwustronna harmonijka do szkockiej muzyki, ktora kiedys kupilem okazyjnie za mniej niz 150zl (oczywiscie nowa w pudelku!) :)

Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-12-13, 10:36    Odp: Ocean Star - warto?

Ocean Star to taki SilverStar wśród tremolaków. Jeśli chcesz żeby prezent był świetny a udałoby Ci się wysupłać pare groszy więcej, to bardzo dobrym tremolo jest Seydel Sailor. Harmonijka jest bardzo ładna, solidna, no i perfekcyjnie reaguje. Tata by był zachwycony na pewno.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
karol.z 


Wiek: 34
Posty: 332
Otrzymał 20 punkt(ów)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-12-13, 19:34    Odp: Ocean Star - warto?

Ja mam Suzuki 2-Timer 24 C i to jest porządny instrument, bardzo szczelny i głośny. Fajnym prezentem byłoby dwustronne Hohner Echo C/G ale kosztuje około 200 złotych. Ogólnie warto zainwestować w droższy instrument bo Ocean Star, Big Valley czy Weekender to są zwykłe chińczyki z napisem Hohner na pokrywach.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
MK 


Wiek: 29
Posty: 28
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2012-12-14, 13:50    Odp: Ocean Star - warto?

No właśnie o to mi chodzi, już z chińczykami miałem do czynienia, najpierw za młodu Golden Cup, potem ostatnio jakieś BEE (to już w ogóle masakra), więc kolejnego bym nie chciał kupować. Na początku myślałem właśnie o Suzuki SU-21 albo 24, nie są specjalnie drogie, a swoją klasę mają.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu