Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
adikson1 

Wiek: 37
Posty: 1
Skąd: Myslowice
Wysłany: 2007-12-12, 23:24    Trudność gry

Witam jestem świeżo po kupieniu Harpa.
Mam pytanie czy ciężko się jest nauczyć gry na harmonijce ?
Przy poswięceniu czasu ćwiczeniom po jakim czasie żeście grali tak w miarę dobrze ?

pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rzeszot 


Wiek: 31
Posty: 405
Otrzymał 47 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 00:41    Odp: Trudność gry

Cóż, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Ja osobiście powiem tak: nie gram dobrze, nie gram źle, gram bardzo przeciętnie. Ćwiczę kiedy mam czas. A po jakim czasie... w sumie ciężko powiedzieć. Jeśli nauczysz się trafiać w kanały i będziesz potrafił zagrać podstawowe melodie, to już gra się "w miarę dobrze". Myślę, że może to zająć 2-4 tygodni.

Aha, tylko ważna sprawa, nie można się "przećwiczyć, bo to przynosi złe rezultaty, człowiek się denerwuje swoimi błędami i traci chęci do gry/ćwiczeń!! Dobrze jest sobie zrobić nawet tydzień przerwy i od razu się lepiej gra.

Pzdr.
_________________
"Obecnie bluesmani wolą pokazać w swojej grze jakich technik się nauczyli, zapominając o przekazywaniu przez muzykę swoich uczuć. Sam się do tego przyznaję..." Khalif Wailin' Walter
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Govean
petrolhead 


Wiek: 29
Posty: 184
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn i Warszawa
Wysłany: 2007-12-13, 14:30    Odp: Trudność gry

Pograsz, to się przekonasz, jak długo zajmie Ci dojście do względnie zadowalających rezultatów :P
Myślę, że to sprawa indywidualna. Mi wydobywanie czystego dźwięku zajęło gdzieś ok. 5 tygodni gry, ale pomyłki wciąż się zdarzają :]
_________________
Mój Wóz jest bogiem, prędkość nałogiem, drifting zabawą, frajda podstawą
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2007-12-13, 17:09    Odp: Trudność gry

U mnie postęp przebiegał dość dziwnie.

Po kilku tygodniach gry na Silver Starze mniej więcej opanowałem wydobywanie czystego dźwięku, ale kiedy chciałem zagrać nieco szybciej to wszystko się sypało. Po zakupieniu Blues Harpa zacząłem jednak niemal od razu grać nawet nieco szybsze kawałki. Więc myślę, że kilka tygodni powinno wystarczyć, aczkolwiek jest to kwestia w dużej mierze indywidualna (może tkwi w Tobie nieprzeciętny talent i opanujesz to w kilka dni? :D ).

Co do przerwy, o której wspominał Rzeszot... niewątpliwie to prawda. Po wielu nieudanych próbach kilka dni przerwy mogą na nowo dać motywację do pokonywania kolejnych trudności. I rzeczywiście zachodzi trudne do wytłumaczenia zjawisko: po tej przerwie człowiek gra od razu lepiej. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy tą przerwę zrobić :P
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
SZCZYPIOR 


Wiek: 26
Posty: 830
Otrzymał 24 punkt(ów)
Skąd: Mosina
Wysłany: 2007-12-13, 17:48    Odp: Trudność gry

Ja właśnie na to choruję... nawet nie tykam harmponijki bo ise tylko wkurzam ;]
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rumpel 


Wiek: 33
Posty: 1
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2007-12-13, 20:29    Odp: Trudność gry

Heh, coś w tym jest.
Gram też na gitarze basowej i już dawno zauważyłem, że po odstawieniu na krótki czas instrumentu, później gra się lepiej (przyjemniej).
Do tej pory nie wiem dlaczego ;) .

p.s: Mój pierwszy post na forum. Witam wszystkich!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Sieja1234 


Wiek: 28
Posty: 330
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-13, 21:42    Odp: Trudność gry

U mnie to trochę przypomina krajobraz Polski. Mam niewielkie góry, kiedy gram naprawdę nieźle, ale więcej gry przeciętnej, no i depresje harmonijkowe też się zdarzają :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rzeszot 


Wiek: 31
Posty: 405
Otrzymał 47 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-15, 19:42    Odp: Trudność gry

Już tłumaczę na czym polega: "efekt dłuższej przerwy" :)

Grając długo i namiętnie przyzwyczajamy się do naszej gry, uznając ją za dobrą, przez co nie wychwytujemy mniejszych błędów itd. Popadamy w pewną rutynę. Jeśli odstawimy granie, to powracając do niego po jakimś czasie zaczniemy zauważać pewne "nowości i ciekawostki", które może i były w naszej grze wcześniej, ale nie byliśmy w stanie ich wychwycić. Stąd też podświadomie chcemy je "doszlifować" jak to coś dobrego albo "poprawić" jak coś złego.
_________________
"Obecnie bluesmani wolą pokazać w swojej grze jakich technik się nauczyli, zapominając o przekazywaniu przez muzykę swoich uczuć. Sam się do tego przyznaję..." Khalif Wailin' Walter
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu