Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
swnw

Posty: 11
Wysłany: 2011-11-11, 09:26    Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Witam,

Szukając wiadomości o następczyni mojej Chromoniki 260 bardzo już wysłużonej, dotarłam do ciekawych testów zawodowca, który na harmonijce gra muzykę klasyczną i robi to doskonale.

http://www.chmel.at/sites/index_en.html

Ponieważ wybrałem Seydel Chromatic DeLuxe ucieszyłem się, że taki mistrz ją opisał i dość wysoko ocenił, jednak nie bez uwag i to niepokojących. Niektóre spostrzeżenia:
Suwak ma tendencje do szybkiego brudzenia się i blokowania zwłaszcza podczas gry językiem.
Gumowe bufory suwaka po 20 godz. gry były bezużyteczne, autor testu zastąpił je hohnerowskimi!
Przyspawanie stroików powoduje, że naprawa jest trudna lub niemożliwa. Ma też uwagi do krawędzi otworów, które po dłuższym graniu mogą drażnić język.
Jednak ogólna ocena jest wysoka i mistrz uważa iż dla kogoś komu 3 oktawy wystarczają jest to instrument doskonały, a gra bezpośrednio po wyjęciu z pudełka pozostawia wspaniałe wrażenie. Uważa harmonijkę za idealną dla grających z mikrofonem. To tak w skrócie. Nie udało mi się znaleźć daty powstania testu bo strona jest trudna w obsłudze, a do poszczególnych testów dotarłem okrężną drogą. Uważam je jednak za wyczerpujące i bardzo ciekawe. Odnoszę wrażenie, że test SChDL oparty został na jednym z pierwszych modeli, podobno w nowszych suwak się nie blokuje.
Mam prośbę do użytkowników Seydel Chromatic DeLuxe by odnieśli się do uwag pana F.Chmela. Mało jest informacji o chromatycznych harmonijkach na naszym forum i trzeba to poprawić. Interesujący by był komentarz naszego guru B.Łęczyckiego, który testował Seydel Saxony. Może da się namówić do testu DeLuxe - ten model jest w zasięgu wielu interesujących się grą na harmonijce chromatycznej, Saxony to dla większości marzenie trudne do spełnienia ze względu na cenę. Poniżej testy:

http://www.chmel.at/sites...deluxe_eng.html

http://www.chmel.at/sites..._scx64_eng.html

http://www.chmel.at/sites...i_sc64_eng.html

http://www.chmel.at/sites...uper64_eng.html

http://www.chmel.at/sites...g_5164_eng.html

Ciekawa jest niska ocena Suzuki SCX 64 i spora przepaść między tym modelem, a Suzuki SC- 64.

Happy harping, swnw
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2011-12-02, 22:53    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Z całą pewnością jak się nie gra to się kurzy. Harmonijki z przed wojny, czyli jedne z najstarszych trzymają się do dzisiaj, więc ząb czasu generalnie tego instrumentu nie trawi. Raczej warunki w jakich się je przechowuje.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Boodzik 

Posty: 291
Otrzymał 15 punkt(ów)
Wysłany: 2012-02-07, 00:07    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Wznowię temat. Wie ktoś może czy Chromatic Deluxe ma wentyle? Jeśli nie, to czy warto wydać na nie 450 zł czy lepiej dołożyć stówkę i kupić Suzuki SCX?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1341
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2012-02-07, 00:23    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Wynika z wcześniejszych opisów, że mają, a tym bardziej endorsera, maestro Bartka. :)
Więcej o tym sprzęcie w poniższym wpisie.

http://forum.harmoszka.co...luxe-vt1422.htm
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
*Bart Łęczycki 


Posty: 600
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-11, 22:00    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Franz Chmel opisał starą wersję DeLuxa. Ta obecna była dwukrotnie zmieniana i ulepszana.
Ja ćwiczę na niej naprawdę intensywnie już od 1,5 roku i wysiadła tylko sprężynka, a poza tym sprawuję się bardzo dobrze.

DeLuxe i SCX48 to dwa zupełnie różne modele, oba BARDZO szczelne.
Seydel jest mniej podatny na bending a SCX ma dłuższy "skok" suwaka. To są minusy tych modeli, poza tym mają same plusy (no chyba że cena...).

Jeśli macie pytania to piszcie śmiało.
Pozdrawiam
_________________
www.bleczycki.com
bleczycki@gmail.com
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-03-05, 00:55    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

A co można by było jeszcze dodać porównując Seydel Deluxe i Suzuki SCX?
(brzmienie, łatwość wydobywania dźwięków, technika gry itp)
Czy warto dołożyć stówkę decydując się na zakup Suzuki SCX? (bo aktualne ceny Seydla DeLuxe i Suzukui SCX 48 o tyle się mniej więcej różnią)
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
karol.z 


Wiek: 34
Posty: 332
Otrzymał 20 punkt(ów)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-03-06, 08:02    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Ja planuje kupno pierwszego chromatyka i bardzo poważnym "kandydatem" jest tu wlaśnie Seydel Deluxe. Jest on bardzo lekki (ok. 180 gram), chyba najlżejszy na rynku, nie licząc tańszych modeli. Nawet "na oko" jest tylko trochę większy od diatonika. I to mi się bardzo podoba. Minusem może być - jak napisał wyżej Bartek - niska podatność na bending. Nie chodzi mi o uzyskiwanie brakujących dźwięków bo od tego mamy suwaka ale podatność na bending oznacza łatwiejsze wykonanie wibratta. ;)
_________________
https://www.facebook.com/marcinandkarol
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-03-16, 22:19    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Odnośnie różnicy w cenie między Seydlem DeLuxe a Suzuki SCX to myślę że duże znaczenie mają stroiki z fosforobrązu w Suzuki SCX.
Ja nie miałem możliwości porównania brzmienia Seydla DeLuxe i Suzuki SCX, ale jedynie mogłem popróbować pograć na Suzuki SCX (chociaż tylko przez 2 dn) i uważam , że brzmienie Suzuki było wyjątkowo szlachetne.
Dlatego pytanie - czy ktoś mógłby porównać Seydla DeLuxe, Suzuki SCX i Hohnera Chromonica 270 DeLuxe pod kątem ich brzmienia oraz trwałości i "odporności" stroików?

Pozdrawiam
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2015-03-17, 10:15    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Pathfinder napisał/a:
czy ktoś mógłby porównać Seydla DeLuxe, Suzuki SCX i Hohnera Chromonica 270 DeLuxe pod kątem ich brzmienia oraz trwałości i "odporności" stroików?


Nikt moim zdaniem. Harmonijkarze często próbują wyciągać wnioski z użytkowania pojedynczej harmonijki, porównując jej użytkowanie do kogoś innego, że "jemu nie padło przez kilka lat" albo "musiał wymienić pojedynczy stroik po pół roku". Praktycznie nikt nie używa tylu tych harmonijek, żeby realnie i rzetelnie ocenić, wyciągnąć statystyki co do wytrzymałości. Na pewno nie chromatycznych.

Jeśli chodzi o brzmienie, no to 95% brzmienia harmonijki to grający, 3% to faktyczne różnice między nimi, 2% to przypadek lub regulacja stroików, która jest fabrycznie różna - czyli dalej przypadek. Inna ocena to kwestie bardzo subiektywne. Aż za bardzo :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
~Felix 


Posty: 1341
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2015-03-18, 10:20    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Pathfinder napisał/a:
czy ktoś mógłby porównać .......

Takiej kolekcji z różnych to mało kto posiada, może jedynie endorserzy , mistrzowie, którzy grają wiele lat i mogli poskładać fajny zbiór. Ja jedynie mógłbym porównać moje 4 chromatyki ze stajni Hohnera.
Chromonica 270 deluxe (48), Chromonica 280 C (64) i niskobudżetowa Discovery (48). Jako, że ta ostatnia mnie jakoś nie pociąga do grania to 270 i 280 mają zdecydowanie dużą różnicę brzmienia. Nawet na wczorajszej próbie muzycznej z zespołem porównywaliśmy która z nich mogłaby przypasować w naszych utworach.
Tu #mini bym się deczko nie zgodził z tymi procentami. Może bardziej dotyczy ta skala [%] diatoników. Wg moich (i nie tylko) spostrzeżeń różnica jest zdecydowanie większa.
- Chromonica 270 mało waży, ma barwę jasną i zarazem bardzo ostro brzmi, suwaczek chodzi lekko, i 90% na niej ćwiczę.
- Chromonica 280 jest zaś ciężka suwak chodzi bardziej ociężale, a barwa jest ciepła i aksamitna.
Miałem jednorazowo w ręku, a nawet w ustach :harp: Suzuki SCX-64 z kolekcji pana Zygmunta Z. i powiem, że oprócz lekkiej wagi ma szybki suwak, a barwa jest pośrednia pomiędzy tymi co wymieniłem, i sam się zastanawiam, żeby taką zakupić. Jest jakby stworzona do synkopowania i szybkich pochodów w muzyce jazzowej. Polecam :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Pathfinder
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2015-03-19, 23:02    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

No tak, w chromatyku jest więcej czynników oddalających wpływ "gęby" na brzmienie, wprost, bo jest więcej elementów między japą a stroikiem :) Ale z tego powodu dodałbym może pare % do tego co napisałem.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-03-20, 14:46    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

W przypadku Felixa mamy właśnie taką sytuację o którą mi chodziło - ta sama osoba, mająca doświadczenie na kilku harmonijkach i mogąca je porównać pod kątem brzmienia i techniki gry wypowiada swoją opinię. Ogromne dzięki !!! Daję punkt.
Mam wrażenie że osobom które planują zakup harmonijki bardzo przydało by się posłuchać jak ona brzmi. Są oczywiście różne filmy na YT, ale wykonawcami są różne osoby i porównanie brzmienia harmonijek jest trudne, chociażby z powodów jakie wymienił Minigunmen.
Mam więc pytanie - czy nie dało by się w przypadku profesjonalnych sklepów internetowych oferujących harmonijki, oprócz opisu i zdjęcia poszczególnych harmonijek zamieszczać czegoś w rodzaju ich "dźwiękowej wizytówki" ? Ta sama osoba, mająca umiejętność gry na harmonijce, mogła by na każdej harmonijce zagrać i nagrać np zwykłą gamę na każdej oktawie i klient mógłby wyrobić sobie opinię o brzmieniu harmonijki którą planuje zakupić. Nie dotyczy to jedynie chromatyków - diatnoniki, oktawy i tremola mają także różne brzmienia. Mam tutaj na względzie przede wszystkim osoby początkujące i mające zamiar rozpocząć naukę gry (tak jak ja), ale myślę że także mogłoby to pomóc osobom średnio zaawansowanym
Zamieszczenie takich "dźwiękowych wizytówek" z punku widzenia technicznego było by chyba do zrobienia, ale ciekaw jestem waszych opinii
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1341
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2015-03-21, 21:05    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Pathfinder napisał/a:
Mam więc pytanie - czy nie dało by się w przypadku profesjonalnych sklepów internetowych oferujących harmonijki, oprócz opisu i zdjęcia poszczególnych harmonijek zamieszczać czegoś w rodzaju ich "dźwiękowej wizytówki" ?

Faktycznie takie porównanie brzmienia byłoby doskonałym promowaniem harmonijek. Dodał bym jeszcze, że na koniec takiej prezentacji materiał mógł by być opatrzony krótkim komentarzem. Takie testy mogły by być zrobione przez znanych endorserów będących ściśle związanym z producentami.
Dla przykładu takich testów porównawczych 4 różnych strojeń, ale dla harmonijek diatonicznych załączam link na stronie Lee Oskara: http://leeoskar.com/videos.html
Może inni producenci wezmą z tego przykład :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-03-22, 01:12    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Przyznam się że nie miałem na myśli wyłącznie producentów, ale na przykład BluesHarpa, który oferuje harmonijki na swojej stronie (myślę że się nie obrażą na mnie że właśnie tę firmę wymieniłem). Firma w pełni profesjonalna i nie wierzę żeby jakikolwiek producent miał zastrzeżenia do zamieszczonych tam krótkich prezentacji dźwiękowych poszczególnych harmonijek.
Ja byłbym bardzo ciekaw posłuchać jak brzmi na przykład Seydel Concerto (połączenie diatonika z oktawą) w jakiejś najprostszej formie - gamy, pasażu...(czegokolwiek ale z dźwiękiem) czy na własne uszy usłyszeć i móc porównać brzmienia chromatyków zanim zdecyduję się na któryś z nich.
Jak to już wielokrotnie pisano na tym forum, nie ma możliwości pójść do sklepu i sobie pograć na harmonijkach, a warto móc je usłyszeć zanim się coś kupi
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Lizur97 


Wiek: 22
Posty: 139
Otrzymał 13 punkt(ów)
Skąd: woj. Opolskie
Wysłany: 2015-03-22, 21:31    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Nie wiem jak jest z chromatykami, ale wystarczy trochę poczytać forum, żeby dowiedzieć się, że brzmienie diatonika jest zależne w głównej mierze od grającego.. co za tym idzie, ktoś sobie kupi harpa sugerując się "dźwiękową wizytówką" i w domu jest zdziwiony, że instrument zupełnie inaczej brzmi na nagraniu.. Takie porównania mogłyby być mylące.
_________________
"Wszystko prostsze gdy się śpiewa i gra.."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-03-22, 22:31    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Lizur nie bardzo rozumiem dlaczego takie porównanie ma być mylące. Jeśli harp brzmi w ustach nabywcy inaczej niż na takiej wizytowce to może jest to sygnał że warto po prostu więcej poćwiczyć i wtedy można zbliżyć się do takiego brzmienia
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
miki111 

Posty: 85
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2015-04-21, 21:41    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Ukłony dla całego forum,
chciałem powiedzieć, że mam kilka 4 i 3 oktawowych hohnerów oraz SCX64 i wolę suzuki,
ze względu na łatwość zadecia i lepszą pracę slid'u.
Zadęcie i brzmienie można jednak poprawić w większości chromatyków zrobionych z przyzwoitych materiałów.
I tu jest główna przewaga suzuki, bo reedsy wytrzymują dużo więcej niż w hohnerach oraz suzuki ma trochę lepsze valvsy (wewntyle).
Jednak jakość brzmienia zależy od 3 rzeczy:
1. prawidłowym ustawieniu reedsa na otworem
2. odgięciem (odległocią) reedsa od reed's plate
3. nastrojeniem

nie miałem jeszcze możliwości przejrzenia całego forum ale na pewno te 3 elementy są w dziale napraw i tuningu.

Chciałbym tylko dodać, że kiedy kilkanaście lat temu grałem codziennie na scenie i chromatik był w użyciu 1-2 h dziennie to strój sprawdzałem i poprawiałem bardzo często (1-2 na tydzień) szczególnie gdy harmonijka była w miarę nowa, a po kilku - kilkunastu razach udawało mi się "wystroić" z dokładnością do 1 centa i komfort kształtowania dzwięku był rewelacyjny w czasie grania (i na hohnerze i na suzuki).
Po pewnym czasie mogłem w czasie grania stwiedzić, że coś nie tak jest z jakimś dzwiękiem i oczywiście był odstrojony (zwykle niżej). Mając idealnie nastrojoną harmonijkę wyczuwałem odchylenie rzędu 3-4 centów. Takie dostrojenia trzeba było robić już nie częsciej niż co 3-4 tygodnie. Dodam jeszcze, że stosowałem sporo podjazdów w stylu Tootsa lub Wondera, więc jak ktoś gra tylko klasykę to pewnie jest możliwe dużo rzadsze poprawienie po uzyskaniu idealnego stroju.
Jeśli bedzie potrzebne to napiszę jak stroiłem, żeby nie ślęczeć godzinami z pilnikiem i śrubokrętem.
Jeszcze jedno - za każdym razem gdy harmonijka była otwarta (rozłożona) sprawdzałem i jeśli trzeba poprawiałem wentyle.
_________________
pozdro miki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Pathfinder
Pathfinder 

Posty: 13
Wysłany: 2015-04-23, 00:58    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Witaj miki
dzięki za opinię i porównanie chromatyków na których miałeś możliwość grać i koncertować - opinia takiej osoby jak ty jest niesłychanie cenna (myślę że należy ci się pierwszy punkt na tym forum)
mam pytanie - czy miałeś może kiedykolwiek styczność z chromatykami Tombo, zarówno z tymi że tak to ujmę "klasycznymi" jak Unichromatic lub też z modelami typu Unica Formal Deluxe?

pozdrawiam
_________________
Pathfinder
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
miki111 

Posty: 85
Otrzymał 6 punkt(ów)
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2015-04-23, 02:13    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Nie miałem nawet chromatyka Tombo w ręku. Tylko LeeOscary, które kilkanaście lat temu były uważane również przeze mnie za dużo trwalsze od hohnerów , ale do naprawdę chcagowskiego brzmienia najbardziej uznawane były Proharpy.

Ja grałem i gram na chromonice III, i późniejszych jej "udoskonaleniach" (280c, Super64x) ale jak kupiłem suzuki SCX64 to stała sie nr 1.
Honery mają trochę łagodniejsze brzmienie, ale dobre ustawienie i strojenie stroików, pozwoliły mi uzyskać taki dźwięk jaki lubiłem - szczególnie do ballad czy bossanow.
Jednocześnie slide i ustnik jest dla mnie wygodniejszy w SCX64 do grania "szybszych rzeczy".

Z pewnością jestem przeciwko drewnianym korpusom gdyż jak grałem dużo to harmonijki rozbierałem bardzo często.

I jeszcze jedno: do ochrony stroików czasie strojenia lub czyszczenia używam zyżytych stroików klarnetowych lub saksofonowych - są tak cienkie, że bez problemu wchodzą między stroik a blachę.

Dobry dźwięk to oczywiście "miechy i abażur" (czyli płuca i gęba) ale również praca nad wnętrzem harmonijki.
Stroik musi się odzywać od razu obojętnie czy gramy pp czy ff a harmonijka prosto ze sklepu nie będzie tego spełniła w 100%. Rozgrywanie jej pomoże, ale nie wystarczy, no może czasami z bluesowymi richterami.
_________________
pozdro miki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Gall Anonim 


Posty: 82
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: World/Polska
Wysłany: 2015-04-28, 19:55    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Pathfinder napisał/a:
czy miałeś może kiedykolwiek styczność z chromatykami Tombo

Tombo to jakieś dziwaczne chromy zupełne średniowiecze w chromatykach.
_________________
Harmonijkarze wszystkich krajów i nacji łączcie się. :) <Gall Anonim>
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Chromatyk

Posty: 6
Wysłany: 2015-08-22, 10:22    Odp: Seydel Chromatic DeLuxe testy Franza Chmela

Miałem doświadczenie z Seydel Chromatic DeLuxe i Suzuki SCX-48.

Seydel ma niekonwencjonalny strój ( a może przypadkiem dostałem model z dziwnym strojem? ). Wszystko gra wyżej, o ile dobrze pamiętam, co jest absolutnie bez sensu, zwłaszcza w przypadku gry z zespołem. Niższe dźwięki na "wsysach" na początku w ogóle nie działały. Piszę "na początku", bo powiedzieli mi, że to normalne. Jednak kiedy poprosiłem o Suzuki, nie było tego problemu -.-

Szybko oddałem Seydla, więc nie mogę dużo napisać. Suzuki jest super, jedyną wadą jest chyba problem z suwakiem opisany przeze mnie tutaj: http://forum.harmoszka.co...hner-vt8547.htm
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu