Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Krzychoo

Posty: 2
Wysłany: 2011-10-02, 20:28    [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Witam, kilka dni temu zakupiłem chromatyka Tombo Folk&Young. Doświadczenie z harmonijkami mam zerowe. Harmonijka ma dziwną ilość kanałów, mianowicie 17. Z tego co czytałem 16 kanałowe mają 4 oktawy, ale 17 kanałowe, któż to może wiedzieć?

Mój problem polega na tym, że pierwszy kanał działa tylko na wdechu. Zakładam, że to raczej nie wina mojej techniki, tym bardziej, że po wciśnięciu przycisku od podwyższania o pół tonu kanał działa także tylko na wdechu, a w tym przypadku przecież dźwięk wydobywa się z innego stroika.

Ad. 1. Czy to możliwe, że w nowym instrumencie jednocześnie obydwa stroiki w kanale są uszkodzone? Czy może po prostu ten dodatkowy 17 kanał jest taki tylko na "wdech"?
Ad. 2. Zakładając, że wykonanie mi się podoba, to czy można wymieniać w chromatyku stroiki np na taki od 10 kanałowego diatonika i korzystać wtedy np z tylko 10 pierwszych kanałów?

Znalazłem na stronie producenta taką rozpiskę
Kod:
http://www.tombo-m.co.jp/eng/img/slide/1334_key.gif
może pomoże ona komuś kto bardziej zna się na harmonijkach w odpowiedzi na moje pytania.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-10-02, 20:38    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Z tego co widzę na schemacie, każdy kanał działa albo na wdech, albo na wydech. Bo kanałów jest 17, a dźwięków 34, łącząc te wydobywane za naciśnięciem guzika, jak i bez.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kuba 


Wiek: 43
Posty: 554
Otrzymał 64 punkt(ów)
Skąd: kielce
Wysłany: 2011-10-02, 20:55    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Twoja ma dwie chromatyczne.

Ad.1 Jest to możliwe, ale mało prawdopodobne.
Ad.2 Jest możliwe zestrojenie go tak jak Ci śię podoba. Ale to byłoby strasznie głupie.

Teraz się skup.

Harmonijka, na którą się zdecydowałeś da Ci na prawdę wiele możliwości. Będzie świetna, ale wymagająca. Poczytaj sobie o wentylach lub ich braku (i różnicach między tymi pojęciami). Wtedy zrozumiesz czemu Tombo decyduje się na taką konstrukcję. Pisałem o tym w jakimś temacie a'propos Tombo Unica Formal (którą posiadam i jestem bardzo zadowolony). Ćwicz. Ćwicz. Ćwicz.

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na zmianę stroju harmonijki, to musisz wiedzieć, że bezpowrotnie utracisz to co było zamysłem twórcy... a Tombo wie co robi.

pzdr.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Jaszczur
Krzychoo

Posty: 2
Wysłany: 2011-10-02, 22:00    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Dzięki za pomoc panowie! Zaczynam coraz bardziej wierzyć w słowa kumpla, że powinienem pierwszą harmonijkę kupić w sklepie "wszystko po 5 zł" :) , a nie brać się od razu za chromatyka nie wiedząc po co w niej tyle kanałów. Plan na najbliższy czas: kupić taniego diatonika w C i nauczyć się dobrze dmuchać. Chromatyk poczeka, aż nieco pojmę o co chodzi z harmonijką.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jaszczur 


Wiek: 29
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-08-29, 21:43    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

W końcu dorobiłem się mojego pierwszego chromatyka – jak łatwo się domyślić, jest nim Tombo Folk Young ;) Z tego co widzę model ten nie jest zbyt popularny – trudno znaleźć o nim zbyt wiele informacji, a o jakichkolwiek nagraniach z jego udziałem na youtube można pomarzyć. Postanowiłem napisać o nim kilka słów, ale ponieważ nie mam porównania (mój pierwszy chromatyk) i dopiero co zacząłem naukę gry na nim - „Różową Panterę” już umiem, i niewiele ponadto), będzie to raczej zbiór uwag, niż pełnoprawna recenzja.

Otwieram paczkę i moim oczom ukazuje bardzo fajne etui w stylu dzikiego zachodu – ot taka indiańska skarpeta ;) Niektórzy pewnie będą narzekać, że woleliby eleganckie pudełko, ale mi się podoba. A w środku – Tombo Folk Young. Harmonijka jest po prostu przepiękna – błyszczące chromowane pokrywy z eleganckim grawerunkiem (ta sama westernowa czcionka co na etui) prezentują się fantastycznie. Korpus jest plastikowy (z przodu metalowa nakładka) w kolorze fioletowo - bordowym. Całość skręcona jest na trzy rodzaje śrub, więc miłośnicy majsterkowania będą mieli przy niej co robić ;)

Ciekawostką jest niestandardowe ustawienie stroików. Otóż każdy z 17 kanałów działa tylko na wdechu, lub tylko na wydechu. Wystarczy jednak, że zamiast jednego kanału będziemy obejmować ustami dwa sąsiadujące ze sobą kanały, by grać normalnie, i uzyskać w takim ustawieniu 4 dźwięki (w tym 2 podwyższone). Nie jest to trudne, bo kanały nie są duże – odstępy między nimi są podobne jak w Seydel Blues Session, ale same otwory są mniejsze (mniej więcej tak szerokie jak w harmonijce Suzuki Harpmaster).
Łącznie mamy 34 dźwięki, czyli nieco więcej niż 8 kanałowym chromatyku Hohnera.

Przesuwka chodzi gładko, a sprężyna ma wg mnie odpowiednią twardość – stawia opór i wymaga zdecydowanego wciśnięcia, ale nie można o niej powiedzieć, że chodzi ciężko. Na mój gust jest bardzo dobrze. Działa cicho, ale po kilku godzinach używania zaczął hałasować – myślę jednak, że zwykłe smarowanie rozwiąże ten problem. Natomiast mam parę zastrzeżeń co do mechanizmu, ale o tym za chwilę.

Brzmienie jest bardzo ładne. Słyszałem o problemach z wentylami w harmonijkach chromatycznych, ale z racji tego, że Folk Young ich nie posiada - bo dzięki takiej a nie innej konstrukcji po prostu ich nie potrzebuje - gra się na nim bez żadnych niedogodności. Jest super szczelna, reaguje szybko, i to nawet na bardzo lekkie wzbudzenie powietrza. Jednym słowem – rewelacja :)

Teraz trochę narzekań. Zacznę od tego, że materiał, z którego został wykonany korpus, jest TRAGICZNEJ JAKOŚCI! :razz: Na zewnątrz dość szybko pojawiło się pęknięcie, a obok drugie mniejsze, ale dopiero po rozkręceniu harmonijki dotarło do mnie, jak niskiej jest jakości, i jaki kruchy jest ten plastik. Szczerze mówiąc boję się odkręcać płytek stroikowych, bo siła sprężyny może spowodować rozlecenie się korpusu w miejscu pęknięcia. Powstało ono bowiem w miejscu, gdzie umieszczona jest sprężyna – działa ona jak ramię, i powoduje duże naprężenia w miejscu, gdzie znajduje się bolec, na który jest częściowo nawinięta – tym bardziej, że ów bolec może swobodnie przesuwać się w górę i w dół, przez co przy dynamicznym używaniu przesuwki potrafi zmienić swoje ustawienie, a wtedy utrudnia pracę przesuwki (i czyni ją hałaśliwszą) oraz obciąża gniazdo, w którym jest osadzony. Prawdopodobnie stąd pęknięcie.

Ponadto przy każdym powrocie przesuwki do normalnym pozycji, ramię sprężyny zatrzymuje się na korpusie i z powodu jego słabej jakości… zniekształca go 8/ Już teraz jest tam delikatne wgniecenie, głębokie na jakieś pół milimetra, które powoduje, że sprężyna wypycha przesuwkę za bardzo, i otwory na niej nie pokrywają się idealnie z kanałami. Na razie nie jest to problemem, ale w przyszłości, gdy wgniecenie będzie się pogłębiać, może doprowadzić przeciekania powietrza do „wyższego” stroika.

Harmonijka ma więc tak naprawdę tylko jedną poważną wadę, a jest nią ten nieszczęsny plastik. Wydaje mi się, że gdy producent produkuje instrument za kilka stówek, mógłby zastosować lepsze materiały.


A więc czy warto zainwestować w Tombo Folk Young? To zależy od tego, ile macie do wydania. W sklepie kosztuje prawie 400 złotych, ale ja tą harmonijkę kupiłem za śmiesznie małe pieniądze – 100 złotych, i to za nowy, nieużywany instrument! Zaprawdę powiadam Wam – na allegro można znaleźć prawdziwe cuda :cool: Więc absolutnie nie żałuję zakupu, ba, jestem z niego szalenie zadowolony i przy każdym spojrzeniu na to maleństwo czuję, jak mi serce rośnie.

A czy warto ją kupić po sklepowej cenie? Ujmę tak – to bardzo dobry instrument o specyficznej konstrukcji, która ma swoje wady i zalety. Gdyby nie ten badziewny plastik (tak, zamierzam to powtarzać do znudzenia), pewnie polecałbym ją każdemu z was. A tak… myślę, że należy spróbować, i samemu ocenić, czy jest wart swojej ceny.

Moje oczekiwania – z lekkim kredytem zaufania – na razie spełnia znakomicie :)
Ostatnio zmieniony przez Jaszczur 2012-08-30, 11:32, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 punkt(ów):
~Felix, #Medium
~Felix 


Posty: 1393
Otrzymał 104 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2012-08-29, 21:56    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

O takie opinie harmonijek nam chodzi.Punkcik. :)
Ja nieco gustuję w innym sprzęcie.Niektórzy koledzy, którzy byli na Harmonika Bridge i słyszeli brzmienie i sile głosu potwierdzą to zdecydowanie.Jeden taki konkursowicz z HB jak był przedwczoraj u mnie w domu to prawie nie chciał wyjść testując go z nagłośnieniem. :harp:
Powodzenia w nauce na tym niełatwym instrumencie. :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 53
Posty: 189
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-08-31, 12:54    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Jaszczur, a co zamierzasz zrobić jak Ci ten korpus już całkiem rozsypie.Zresztą,daj znać.Może dla kogoś,kto sam robi korpusy,jak aeroarte,to nie jest problem,ale np.dla mnie :/ .Nie wiadomo czy taki korpus jest w ogóle do odtworzenia.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jaszczur 


Wiek: 29
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-08-31, 15:22    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Felix, dzięki! :) W wolnym czasie pomyślę nad dorzuceniem zdjęć harmonijki ;)

ajneck, na razie zastanawiam się czy w ogóle coś z tym robić. Przez szczelinę w pęknieciu chyba nie ucieka powietrze, więc może nie warto niepotrzebnie pogorszać sprawy. Trochę się boję, że gdy odkręce płytki ze stroikami, to wszystko trzaśnie i rozleci się na kawałki - ramię sprężyny opiera się o wewnętrzną część korpusu, i gdy skręcone blachy przestaną utrzymywać pęknięte fragmenty, to siła sprężyny może całkiem ułamać tę część. Tym bardziej, że plastik naprawdę wydaje się bardzo kruchy.

Nie sądzę, aby łatwo dało się odtworzyć taki korpus - to jest dużo bardziej skomplikowany element niż zwykły grzebień w harmonijce diatonicznej. Ale jeśli ktoś z forumowiczów to potrafi, to jestem pełen podziwu :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
ajneck 


Wiek: 53
Posty: 189
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-02, 14:45    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Wygląda mi to tak,że Tombo to taka IKEA wśród harmonijek.Gustowny wygląd i wykonanie cieszą oko ale zawsze jest jakiś słaby punkt. Przepraszam Jaszczur,ale tak mi się to widzi.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-09-02, 15:43    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Aeroarte już nie robi korpusów, oddał mi tą robotę :) Ale zrobienie korpusu do chromatyka to już wyższa szkoła jazdy. Może się kiedyś podejmę. Narazie robię doświadczenia na klejonym drewnie.

Do plastiku polecam klej UHU Hart. Ale nie wdychajcie oparów zaraz po sklejeniu.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Ostatnio zmieniony przez minigunmen 2012-09-02, 15:44, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jaszczur 


Wiek: 29
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-09-02, 15:43    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Nie twierdzę, że tak nie jest - to mój pierwszy chromatyk i pierwsza harmonijka Tombo, więc nie mam zbyt wielkiego porównania. Ale jakby zebrać do kupy wszystkie wady i zalety tej harmonijki, to zalet jest znacznie więcej i ogólnie instrument wypada pozytywnie :) Ja jestem zadwolony, tym bardziej że dostałem go za grosze ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
nklp
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-15, 22:48    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Jaszczur,
Witam, we wrześniu 2012 wpisałeś swoją opinię o dość słabej jakości plastiku z jakiego wykonany jest Tombo Folk Young i groźbie że sprężyna przesuwki będzie wbijać się coraz bardziej w plastik i gdy "wgniecenie będzie się pogłębiać, może doprowadzić przeciekania powietrza do „wyższego” stroika".
Chciałbym zapytać jak ta harmonijka ma się dzisiaj po 2,5 roku użytkowania
 
 
Jaszczur 


Wiek: 29
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2015-02-16, 14:23    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Dobrze, ale głównie dlatego, że nie była intensywnie użytkowana - jednak chromatyk to nie moja bajka.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
nklp
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-17, 10:05    Odp: [Problem] Tombo Folk & Young ma 17 kanałów?

Dzięki za odpowiedź.
Ciekawi mnie co znaczy "nieintensywne używanie" - raz na jaki czas?
Czy mógłbyś napisać coś o brzmieniu harmonijki, jej głośności, łatwości wydobywania dźwięków oraz czy skala 2 oktaw wystarcza do swobodnej gry
Ostatnie pytanie - jaki jest system dźwięków? Ze specyfiki tej harmonijki (każdy kanał albo na wdech albo na wydech) domyślam się że nie może być to system solowy (czyli najczęstszy w chromatykach) tylko jakiś inny - klasyczny?
 
 
  
Odpowiedz do tematu