Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
apodyktyczny 

Posty: 3
Wysłany: 2011-10-01, 20:50    Żywotność harmonijek, a cena

Witam, chciałbym się dowiedzieć jaka jest żywotność tych harmonijek? Czy lepiej kupić trzy speciale, czy raczej zainwestować w jednego dobrego Seydelka - nierdzewkę? Proszą o porady
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2011-10-01, 22:23    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Dobre pytanie. Niestety, moim zdaniem, nie ma jednoznacznej odpowiedzi... Z jednej strony, duże znaczenie ma sposób artykulacji dźwięku. Znam harpiarza (notabene świetnego, zawodowiec przeż duże Z, od wielu lat żyje z gry i udzielania lekcji na harmonijce), który gra na słynących z delikatności Goldenkach i wytrzymują mu naprawdę długo, a bynajmniej instrumentu nie oszczędza. Z drugiej strony, wiele zależy od egzemplarza. Jedna MB Deluxe padła mi po 2 tygodniach, a MB classik w "C" ciągnie już u mnie czwarty rok, nigdy nawet jej nie czyściłem i wciąż gra idealnie. Nie tylko śladu rozstrojenia, ale dźwięk wciąż jest soczysty, mocny.

Nie pomogłem Ci, ale taka jest prawda. Musisz wypróbować na własnej skórze.
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
apodyktyczny 

Posty: 3
Wysłany: 2011-10-02, 12:41    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Ciężko będzie pieniążki zebrać by kupić harmonijkę, która tak na prawdę może nie być znacznie lepsza no ale chyba na tą 6-kanałową się zdecyduję ;p
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-10-02, 18:19    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Na Big Sixa uważaj, bo w nich lubią padać dźwięki z czwartego kanału, już kilku osobom się trafiło.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-10-02, 19:02    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

apodyktyczny napisał/a:
Ciężko będzie pieniążki zebrać by kupić harmonijkę, która tak na prawdę może nie być znacznie lepsza no ale chyba na tą 6-kanałową się zdecyduję ;p


Właśnie dlatego - chociaż nieraz się przymierzałem, to jeszcze nigdy się na to nie odważyłem :D I raczej ciągnę na samych harmonijkach za +- 100 pln. Ale następną moją harmonijką będzie chyba Session Steel - czyli stroiki ze stali, a budżet (130 pln za stroiki) w moim zasięgu ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
*Bart Łęczycki 


Posty: 600
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-03, 15:10    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Sprawa jest dość skomplikowana.
Moim zdaniem na żywotność harmonijki składa się :

1. sposób grania na harmonijce
2. umiejętności i doświadczenie osoby grającej
3. ustawienie stroików (wysokie - lepsza żywotność)
4. materiał użyty do produkcji stroika (cena)
5. jakość wykonania (cena)
6. czynnik losowy
7. tonacja (niższe np G czy LF miały krótszą żywotność w przeciwieństwie do F).


Z mojego prawie 20 letniego doświadczenia wynika, że nie ma bezpośredniej przekładalności ceny na żywotność, ale koszt harmonijki na pewno jest to jeden z ważnych elementów które mogą przedłużyć "życie" naszego instrumentu.

Grałem na GMelody czasem rok a czasem 3 tygodnie, grałem na Meisterklasse... 2 tygodnie, a na Blues Harpie czy 1847 grałem 1,5 roku. Różnie bywa...

Warto pamiętać o pozostałych "punktach", sposób i siła dmuchania/wciągania, granie melodii z wykorzystaniem różnych stroików a nie tylko np. (4) itd.

Pozostaje jeszcze czynnik losowy i tutaj zdaje się że tutaj cena też pośrednio wpływa na żywotność harmonijki. Im tańszy instrument, tym większe prawdopodobieństwo fabrycznej wady stroika.

Dla harmonijkarzy myślących perspektywicznie i tych "jużnieszukających" warto zwrócić uwagę na możliwość wymiennych płytek stroikowych.
Może się tak zdarzyć że droższy model z dostępnymi do kupienia płytkami może być w dalszej perspektywie tańszy niż inny model bez możliwości dokupienia nowych "blach".

Niech każdy sobie policzy i sklalkuluje, tak będzie najlepiej :)

BTW cena to jedno a subiektywne poczucie komfortu i preferencje brzmieniowe to kolejne aspekty.

Pozdrawiam i życzę wszystkim owocnych poszukiwań :)
_________________
www.bleczycki.com
bleczycki@gmail.com
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
towal
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-10-10, 18:22    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Jeszcze jedna ciekawostka co do stosunku cena/jakość. Wg słów byłego dyrektora generalnego Ricka Eppinga, co również potwierdzają moje doświadczenia, bardzo trwała harmonijka to... Blues Band. Zarówno ona, jak i różne inne harmonijki z tej półki cenowej są - po pierwsze - wykonane z miękkiego, kiepskiego materiału, a po drugie, są bardzo mało szczelne. Czynniki te z jednej strony sprawiają, gra się na nich naprawdę niewygodnie, ale z drugiej strony - żywotność jest bardzo duża. Podobnie jak ustawienie stroików - jest tam wysokie.
Oczywiście podaję to jako ciekawostkę, nikogo namawiać do gry na takim sprzęcie nie będę ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
*Bart Łęczycki 


Posty: 600
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-11, 12:33    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Potwierdzam, ale granie na tym to katorga :)

A jeśli ktoś się przesiada z takiego topornego Blues Banda i kupuje Goleden Melody czy HarpMastera to faktycznie poprzez swoje złe nawyki silnego grania może uznać że te droższe modele cechuje krótka żywotność.

Sami sobie jesteśmy winni :P
_________________
www.bleczycki.com
bleczycki@gmail.com
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Janek Domański 


Wiek: 36
Posty: 160
Otrzymał 15 punkt(ów)
Skąd: Szczecinek/Piła
Wysłany: 2011-10-14, 20:18    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Miałem kiedyś blues banda w tonacji C. To była jedna z pierwszych moich harmonijek i grała mi naprawdę długo. Jeżeli chodzi o jego toporność, to do nauki naprawdę fajna. Jak później poszukałem w troszkę wyższej półce (golden melody), to czułem jakbym się przesiadał ze stalówki i kałamarza na długopis.

Co do wymienialności, to ekonomicznie jest kupować te same harmonijki, albo "kompatybilne". Załóżmy, że masz harmonijkę Silver Star w tonacji G i padnie Ci któryś stroik, to jak później kupisz znów Silver Star w tonacji G i znów coś Tobie padnie, to masz szansę 50%, że z tych dwóch złożysz jedną sprawną harfę. Kilka razy tak miałem. To były właśnie Silver Stary i później chyba Blues Harpy.

Jednak od momentu, kiedy dostałem w prezencie Golden Melodyjkę, to stwierdziłem, że lepiej jest eksperymentować i kupować różne harmonijki, bo naprawdę różnie się na nich gra. Dzięki temu można odnaleźć coś ulubionego dla siebie.

aha. Jeszcze jedna sprawa. Może dla kogoś ważna. Nie wiem, czy kojarzycie Aldka Kulę. Od niego podłapałem technikę z welwetkami i dowiedziałem się jednocześnie, że harmonijki z doklejonymi welwetkami (half valved) szybciej padają. Otóż na jednej sobie dokleiłem (dokładnie pierwszy kanał) taką welwetkę i jakoś gra przez kilka lat bez problemu. Nawet fajnie, bo na pierwszym kanale na wdechu mogę zjechać z podciągiem o całą tercję (trzy półtony).

aha. aha. Jeszcze kolejna sprawa. Jakoś nie zauważyłem (może źle czytam), żeby ktoś wspomniał o najważniejszym czynniku. Jak często się gra. Trudno mi sobie teraz dokładnie przypomnieć, bo nigdy tego nie liczyłem, ale mam swój stały zestaw sześciu harmonijek. W czasach, kiedy bardzo dużo grałem musiałem co roku wymienić przynajmniej jedną harmonijkę. Czasem dwie. Teraz - w ciągu ostatnich trzech lat padła mi tylko jedna. Najczęściej padają mi: A i G - moje ulubione tonacje.
_________________
jestem janek. czasem robię animacje. na zdjęciu po lewej - synek michaszek
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-14, 06:40    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Jednym z czynników decydujących o żywotności danej harmonijki jest materiał wykonania stroików. Czyli przynajmniej teoretycznie najbardziej awaryjne są stroiki z mosiądzu a lepsze od nich są stroiki fosforowo brązowe a najlepsze są stroiki wykonane ze stali nierdzewnej.

Mam pytanie czy tylko firma Seydel produkuje harmonijki ze stroikami z stali nierdzewnej bo nigdzie nie widze żeby Hohner, Suzuki, Tombo lub inna firma się chwaliła takimi harmonijkami?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Zamieszkaly 


Wiek: 27
Posty: 698
Otrzymał 80 punkt(ów)
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-14, 10:30    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

O ile się nie mylę, firma Seydel to opatentowała i ma wyłączność na stalowe stroiki. Dlatego rzeczywiście z seryjnie produkowanych modeli tylko Seydel je robi . Podkreślam, że z seryjnie produkowanych, bo podobno można dostać gdzieś customy ze stroikami ze stali nierdzewnej.

Pozdrawiam
_________________
https://www.facebook.com/brodatedzwieki
https://www.youtube.com/c/brodatedzwieki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-14, 18:31    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Mój idol Bart Łęczycki pisał ,,Jak wykazały naukowe testy z zakresu fizyki czy akustyki: stalowe stroiki generują dźwięk o większej ilości składowych harmonicznych oraz szerszym zakresie częstotliwości. Ponadto żywotność, trwałość czy wytrzymałość stroików stalowych potwierdziło empirycznie wielu muzyków (harmonijkarzy czy akordeonistów). Wg producenta powinny one służyć nawet 5 razy dłużej niż modele z tradycyjnymi mosiężnymi stroikami.''

Stalowe stroiki są według producenta 5razy bardziej wytrzymalsze od stroików wykonanych z mosiądzu.
Mam pytanie ile razy bardziej według producenta wytrzymalsze są stroiki z fosforo brązu od stroików z mosiądzu?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Saskers 


Wiek: 41
Posty: 97
Otrzymał 8 punkt(ów)
Skąd: Saska Kępa
Wysłany: 2012-01-14, 20:09    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Moim zdaniem to 5 razy dłużej to trochę chwyt marketingowy. Bo kto dokładnie sprawdzi, czy to 3 razy dłużej, czy może 4,4 raza dłużej lub 6 razy dłużej. Z pewnością są bardziej wytrzymałe, ale ile razy??? Poza tym i one potrafią padać. Tak to już jest, że u każdego inaczej instrument wytrzymuje.

Janko_Muzykant napisał/a:
Mam pytanie ile razy bardziej według producenta wytrzymalsze są stroiki z fosforo brązu od stroików z mosiądzu?


Skoro to pytanie do producenta to spróbuj zadać je producentowi. Myślę, że od Seydel'a masz szansę dostać odpowiedź. Co do Suzuki, które stosuje fosforobrąz to nie mam pojęcia.
_________________
Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warszawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2012-01-14, 20:22    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Z własnego doświadczenia powiem, że ucząc się grać zamęczyłem każdą harmonijkę niezależnie od rodzaju materiału stroika. Materiał użyty do budowy stroika, może mieć znaczenie w późniejszym okresie grania, jak już opanujesz sposób wydobywania dźwięków z równomierną siłą dmuchania. Początki są trudne i kosztowne.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-15, 00:53    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Mój idol Bartosz Łęczycki wypowiedział się za was jakie czynniki wpływają na żywotność harmonijki. Ja chce dokładniej omówić punkt 4 z postu maestra Bartosza Łęczyckiego czyli punkt 4. materiał użyty do produkcji stroika.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-01-15, 01:32    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

I na tej podstawie wybierzesz najlepszą dla siebie harmonijkę, czy zbudujesz jakąś rewolucyjną? ;)

Generalnie uważam, że jest sens dyskutować na ten temat ale nie ma sensu 10 lat się zastanawiać przed kupieniem harmonijki z uwagi na jakiś jeden z czynników tego czy będzie lepsza czy gorsza. Każda harmonijka prędzej czy później pada i przez swoją >karierę< zajedziesz ich setki, choćby były z materiałów wziętych od NASA. Tak na prawdę liczy się to, jak Ci się gra na harmonijce. Nie ma sensu grać na czymś, co jest niewygodne a wytrzyma kilka lat, bo po prostu.. gra się źle. Jakość produkcji zmienia się falami, trzeba jechać na tym co jest i wybierać aktualnie ulubione. Każdemu gra się inaczej na tym samym modelu, to rzecz bardzo indywidualna. Jakiś czas temu wielką rewelacją były ogłaszane Session Steel a bardzo dużo ludzi narzeka na wysokość pokryw. Innym to nie przeszkadza. Więc myślę, że najlepiej tylko omijać buble i nie wyszastać całej wypłaty.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
#Medium
piotrelda 


Wiek: 52
Posty: 40
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Elda (Hiszpania)
Wysłany: 2012-01-15, 02:15    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Janko Muzykant, gdybyś tak ambitnie grał jak się wypowiadasz, w prawie każdym temacie byłbyś wirtuozem. Może nie powinieneś wklejać swojej muzyki bo bynajmniej ja mam takie odczucie, że miedzy teoria a praktyka jest bardzo duża przepaść i trochę razi twoja "wiedza" A co zaś się tyczy wytrzymałości harmonijek, to trochę tak jak wróżenie z fusów, wydaje mi się ze najbardziej je zabija granie siłowe.
Bardzo mi się podobało to co powiedział minigunmen, nic dodać i nic ująć, to chyba najważniejsza istota sprawy.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
#Medium
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-15, 08:12    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Mój idol Bart Łęczycki pisał ,,Jak wykazały naukowe testy z zakresu fizyki czy akustyki: stalowe stroiki generują dźwięk o większej ilości składowych harmonicznych oraz szerszym zakresie częstotliwości. Ponadto żywotność, trwałość czy wytrzymałość stroików stalowych potwierdziło empirycznie wielu muzyków (harmonijkarzy czy akordeonistów). Wg producenta powinny one służyć nawet 5 razy dłużej niż modele z tradycyjnymi mosiężnymi stroikami.''

Stalowe stroiki są według producenta 5razy bardziej wytrzymalsze od stroików wykonanych z mosiądzu.
Mam pytanie ile razy bardziej wytrzymalsze są stroiki z fosforo brązu od stroików z mosiądzu?

PROSZĘ PRZECZYTAĆ TO CO PISZE ZE ZROZUMIENIEM
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-01-15, 13:17    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Janko Muzykant. Nie wiem czy się mam śmiać, czy przyjechać gościnnie i serdecznie i pokazać Ci palcem kilka poprzednich wiadomości.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Chainsaw 

Wiek: 109
Posty: 405
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: a Szczypior to wie
Wysłany: 2012-01-15, 13:30    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Rozwala mnie to "Mój idol Bartosz Łęczycki" w każdym poście ;D Janko_Muzykant, co Ty chcesz tym osiągnąć? zostać zauważonym? chyba nie tędy droga

[ Dodano: 2012-01-15, 13:37 ]
Wszyscy tutaj znamy cenimy sobie rady i opinie twojego idola Bartosza Łęczyckiego i nie sądzę że potrzebny jest jemu jak i nam taki prorok w którego usiłujesz się tutaj wcielać :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-15, 15:31    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Zmieńcie dilera albo bierzcie mniej a najlepiej się nie wypowiadajcie bo tylko forum zaśmiecacie niepotrzebną krytyką bo to jest żałosne i tylko świadczy o waszym niedorozwoju psychicznym i ja tu nikogo nie obrażam tylko szczerze tak uważam. Ja rozumiem że macie czasem zły dzień podobnie jak każdy czasami ma ale to nie powód by się na kimś wyżywać na forum.

Stalowe stroiki są według producenta 5razy bardziej wytrzymalsze od stroików wykonanych z mosiądzu.
Mam pytanie ile razy bardziej wytrzymalsze są stroiki z fosforo brązu od stroików z mosiądzu?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Chainsaw 

Wiek: 109
Posty: 405
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: a Szczypior to wie
Wysłany: 2012-01-15, 15:37    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Ale nikt się nie wyżywa to było po prostu zabawne :) spójrz na swoje ostatnie posty i się zastanów
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-01-15, 15:44    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Janko_Muzykant napisał/a:
Zmieńcie dilera

waszym niedorozwoju psychicznym

i ja tu nikogo nie obrażam tylko szczerze tak uważam.


macie czasem zły dzień


Kolego, chyba sam nie kumasz co piszesz.
Wiesz co, był taki australijski przyrodnik, ktoś go sparodiował mówiąc:
"Patrzcie, to największy krokodyl na świecie, ma ponad 6 metrów, nacisk szczęk na centymetr kwadratowy przekracza możliwości pras hydraulicznych. Walne go kijkiem."
Obrażasz użytkowników forum a potem podwijasz ogon i uciekasz tekstem "ja nie obrażam". Zastanów się nad sobą.

Saskers odpowiedział Ci, ja Ci odpowiedziałem a Ty głupio zadajesz n-ty raz to samo pytanie.
Odpowiem Ci: około 2.4 raza, zależnie od siły coriolisa, im bliżej mieszkasz bieguna, tym dłużej wytrzymają stroiki. Na głupie pytanie, głupia odpowiedź.
Czy Ty myślisz, że my mamy wszyscy kupione wytrzymałkomierze? Stroikozabijoczasoobliczacze? Kilka osób Ci odpowiedziało, tylko trzeba użyć mózgu i zrozumieć a nie liczyć na podanie odpowiedzi na tacy.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 punkt(ów):
Harry, Zamieszkaly, mr.Michalos
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-15, 16:30    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Zamówiłem Seydel Session Steel i kurier w poniedziałek mi przywiezie. Jak narazie miałem doświadczenie tylko z jedną harmonijką Suzuki Harpmaster która wytrzymała 9miesięcy a grałem na niej codziennie conajmniej godzine nawet w niedziele i jeśli wierzyć firmie Seydel u mnie powinna wytrzymać 3lata i 9miesięcy jeśli wytrzyma 5razy dłużej niż harmonijka z mosiężnymi stroikami.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Chainsaw 

Wiek: 109
Posty: 405
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: a Szczypior to wie
Wysłany: 2012-01-15, 17:03    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Masz złe dane. Mi harmonijka 1847 z takimi stroikami wytrzymała tylko 3 lata i 2 miesiące radzę Ci na tą firmę uważać nie podają soplidnych danych. zawsze możesz też anulować zakup
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-01-15, 17:49    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Janko_Muzykant napisał/a:
Zamówiłem Seydel Session Steel i kurier w poniedziałek mi przywiezie. Jak narazie miałem doświadczenie tylko z jedną harmonijką Suzuki Harpmaster która wytrzymała 9miesięcy a grałem na niej codziennie conajmniej godzine nawet w niedziele i jeśli wierzyć firmie Seydel u mnie powinna wytrzymać 3lata i 9miesięcy jeśli wytrzyma 5razy dłużej niż harmonijka z mosiężnymi stroikami.


Mi Seyedl z miedzianymi stroikami wytrzymał jakieś 2 tygodnie - zatem ze stalowymi powinien przynajmniej te 10 pociągnąć ;) A tak na poważnie, to nie da się odpowiedzieć na zadawane pytanie, jedna harmonijka ze stroikami miedzianymi potrafi być kilkanaście- albo nawet kilkadziesiąt razy bardziej wytrzymała od drugiej (też z miedzianymi stroikami). Ja tak miałem ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2012-01-15, 18:02    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Rolf, Harmonijki nie mają miedzianych stroików- rozumiem, że to przejęzyczenie.
Tak w ogóle to słyszeliście ładne brzmienie stalowego dzwonu? Pewnie można nim nap....lać długo i na każdą mszę, ale to takie dzwonkowanie , a nie DZWONIENIE- podobne zdanie mam na temat stalowych stroików.
Pozdrawiam.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
Big Boy
Janko_Muzykant 


Wiek: 35
Posty: 88
Otrzymał 5 punkt(ów)
Skąd: siewierz
Wysłany: 2012-01-15, 18:11    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Na żywotność harmonijki składa się :
1. sposób grania na harmonijce
2. umiejętności i doświadczenie osoby grającej
3. ustawienie stroików (wysokie - lepsza żywotność)
4. materiał użyty do produkcji stroika (cena)
5. jakość wykonania (cena)
6. czynnik losowy
7. tonacja (niższe np G czy LF miały krótszą żywotność w przeciwieństwie do F).

Skoro u mnie harmonijka z mosiężnymi stroikami wytrzymała9miesięcy to ze stalowymi stroikami wytrzyma 3lata i 9 miesięcy i oczywiście takie są moje prognozy bo nie wiadomo jaki będzie ,,czynnik losowy''.

Inna osoba np zajechała harmonijkę z mosiężnymi stroikami w 1 miesiąc więc może mieć szanse na to że przy tej samej technice grania pogra na harmonijce z stalowymi stroikami 5miesięcy i oczywiście to też są prognozy bo nie wiadomo jaki będzie ,,czynnik losowy''.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2012-01-15, 18:19    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

"Muzykant" , po prostu przestań, jak pograsz trochę to, się kapniesz .że walisz tu komunały znane wszystkim, tylko po co?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1673
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2012-01-15, 18:35    Odp: Żywotność harmonijek, a cena

Janku!

Myślałem, że nie będę zabierał głosu w dyskusji ale odpowiem Tobie.

Po pierwsze: technika wydobywania dźwięku ma ogromny wpływ na trwałość stroików o tym napisał Ci Adam. Grając na Harmonijce siłowo, nie technicznie wytrzymają krócej.
Po drugie: grubość stroika ma wielkie znaczenie w funkcji wytrzymałości. Im grubszy stroik tym wytrzymalszy, ale wydobycie dźwięku trudniejsze i bardzo niemiła modulacja (tanie harmonijki zazwyczaj mają stroiki ze słabych materiałów i dosyć grube).
Po trzecie: Stop z którego są zrobione może być różny. Mosiądz mosiądzowy nierówny tak jak fosforobrąz nierówny fosforobrązowi. Nie będę robił wykładu z materiałoznawstwa, ale uwierz mi, że tak jest.
Po czwarte: Nie poruszyliśmy jeszcze czegoś co nazywa się brzmieniem. Ja np. w czasie emitowanego przez radio koncertu harmonijkowego ataku bez problemu po pierwszych dźwiękach rozpoznawałem, że to gra Bartosz, ponieważ jego harmonijki wydają bardzo specyficzne brzmienie, co nie zmienia faktu, że nawet gdyby wszyscy z harmonijkowego ataku grali na takich samych harmonijkach też zapewne byłbym w stanie ich rozpoznawać (może byłoby to troszkę trudniejsze).
Po piąte: mosiężne stroiki są niesamowicie giętkie (właśnie dlatego, że są mniej trwałe) ale łatwość wydobywania różnych technik powoduje, że niektórzy właśnie takie stroiki preferują.
Po szóste: Różny poziom dynamiki gry i ekspresji grającego może doprowadzić do różnej wytrzymałości stroików.

Reasumując: Tobie się wydaje, że postawiłeś pytanie zamknięte, my próbujemy powiedzieć Ci, że jest to pytanie otwarte z bardzo dużą ilością niewiadomych.

Wielki Mistrz :) Bartosz Łęczycki wymienił bardzo dużo czynników dodatkowych (nie wszystkie rozpisywałem) a Ty czepiłeś się tej wytrzymałości. Mimo, że jestem jakościowcem i zarządzam Laboratorium Jakościowym w zakresie wytrzymałości, badań starzenia, fotometrii (i jeszcze kilka innych) obecnie nie znam systemu testowania trwałości stroików, a ponieważ temat jest skomplikowany podjąłbym się opracowania takiego systemu i przeprowadzenia badań za dosyć wysokie pieniądze, choć celowości takiego badania nie widzę.

Może będzie łatwiej jak napiszesz: po co Ci ta wiedza?

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu