Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
sedan 


Wiek: 46
Posty: 26
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-11, 16:12    Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

Kolejny Trossingen Harmonica Master Workshop zbiża się wielkimi krokami, czas najwyższy kupować bilety i rezerwować miejsca na warsztatach. Dla tych którzy chcieli by się wybrać ( do czego serdecznie zachęcam) kilka informacji.
Na początek obalimy pare mitów:

Mit 1 - Trzeba być dobrym harmonijkarzem aby pojechać do Trossingen – To nieprawda, poziom jest zróżnicowany a w tym roku dodatkowo będą zajęcia dla początkujących. Można się więc spodziewać nowicjuszy i mistrzów.
Mit 2 – Tylko grający na Hohner-ach maja prawo wstępu do świątyni Hohnera – Też nieprawda, większość uczestników gra oczywiście na harmonijka marki Honher, ale parę osób, łącznie ze mną, obnosiło się z produkowanymi przez konkurencję Seydel’ami i nie byliśmy w żaden sposób dyskryminowani.
Mit 3 – Do Trossingen przyjeżdzają tylko snobistyczni kowboje w kapeluszach, z pozłacanymi harmonijkami w wersji ‘custom limited’, zdolni jedynie do dyskusji o wyższości korpusu drewnianego nad plastikowym. - Otóż co mnie niezwykle pozytywnie zaskoczyło, kuluarowe rozmowy toczyły się głównie o muzyce, improwizacji, ekspresjii scenicznej i graniu w zespole. Nie prowadziliśmy jałowych dyskusji o wyższości Golden Melody nad Marine Band, nie było ani jednej osoby która kupiła sobie złotą harmonijkę i przyjechała pochwalić się nią na warsztatach.
Mit 4 - Aby pojechac do Trossingen trzeba bardzo dobrze znać język angielski – Nie całkiem, wystarczy komunikatywna znajmość języka, gietkie ręce i dużo cierpliwości. Wykładowcy też są cierpliwi.

Dlaczego warto:
1- Powód patriotyczny – Aby dumnie reprezentować polską harmonijkę w Europie
2- Powód merytoryczny – Udział w warsztatach prowadzonych przez Steva Bakera, Davida Baretta czy Joe Filisco jest chyba najlepszą rekomendacją. Osobom które już brały udział w warsztatch w Polsce polecam szczególnie zajęcia z Joe Filisco aby poznać nieco inne podejście do harmonijki oraz stare techniki grania.
3- Powód rozrywkowy – 7 dni warsztatów, koncertów, jam sessions z najlepszymi harmonijkarzami oraz grupą pozytywnie zakręconych warsztatowiczów z całego świata. Taka impreza jest tylko 2 razy w roku, w Chorwacji pod żaglami oraz w Trossingen.
4- Powód interesowny – W trakcie warsztatów można za darmo naprawić harmonijki Honhera, w tym wymienić stroiki.
5- Powód beznadziejny – Aby pochwalić sie przed kolegami harmonijkarzami.

Kto nie powinien jechać:
1- Osoby poszukiwane międzynarodowym listem gończym
2- Kowboje w kapeluszach z pozłacanymi harmonijkami w wersji ‘custom limited’

Więcej informacji na stronach www.harmonica-masters.de

Osoby które się decydują prosze o kontakt, razem będzie raźniej.

Sedan
_________________
"Chodzi mi o to, aby język giętki zagrał wszystko, co pomyśli głowa"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
~Felix
cjsimon 


Posty: 162
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2011-07-11, 17:33    Odp: Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

Fajnie napisane - moze sie skusze :-)
Tylko czy dostane wolne w pracy...

Trzeba bedzie symulowac zlamanie obojczyka lub moze jakies zalamanie nerwowe :roll:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1354
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-07-11, 21:29    Odp: Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

Żeby w pełni wyobrazić sobie wyprawę na warsztaty do Trossingen trzeba by przeczytać wcześniejszy ,,reportaż z wyprawy" autora tegoż postu.

http://forum.harmoszka.co...t5058.htm#43774

Ciekawa historia i jako całość przestawia pełen spójny obraz takiej wyprawy. Mnie osobiście się to podoba. Inicjatywa wspólnego wyjazdu jak najbardziej pożądana. :harp:
Za poprzednią relację punkcik. :)

Koszt 7 dni 2000 PLN Czy warto?
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-07-11, 22:17    Odp: Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

Felix, biorąc pod uwagę, że nasze polskie warsztaty Blues nad Bobrem za 9 dni kosztują obecnie 1500zł (choć ze świetnym zakwaterowaniem i znakomitym wyżywieniem), to biorąc pod uwagę, że są to warsztaty zagraniczne, a wykładowcami są wcześniej wymienieni Panowie, cena w porównaniu nie wydaje się aż tak straszna. Choć co prawda, to prawda, dwa tysiące piechotą nie chodzą.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
IronBone

Posty: 205
Otrzymał 26 punkt(ów)
Wysłany: 2011-07-11, 22:47    Odp: Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

Ja pewnie pojadę - choć nie z Polski, więc spotkamy się na miejscu.
I jeszcze pytania co do Joe Filisco - ile zyska ktoś kto mało gra tongue blockingiem?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-07-11, 23:09    Odp: Trossingen 2011 - Kto jedzie ?

IronBone napisał/a:
I jeszcze pytania co do Joe Filisco - ile zyska ktoś kto mało gra tongue blockingiem?


Zapewne poprawi tę strefę umiejętoności i będzie grał więcej tongue blockingiem :) .
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu