Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
websterek 

Posty: 2
Wysłany: 2011-04-17, 23:23    Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Witam
Po przeglądnięciu forum doszedłem do pewnego zastoju w wyborze harmonijki (dla początkującego). Nie mogę się zdecydować między Seydel Blues Session, a Suzuki Harpmaster. Obydwie w tonacji C (jak rozumiem dla początkującego jest najlepsza). Doczytałem że obydwie te harmonijki są inaczej strojone i że Blue Session jest bardziej uniwersalny - martwi mnie jednak opinia o jego krótkiej żywotności (czy to prawda?).
Nastawiam się na granie takich melodyjek jak:
http://www.youtube.com/wa...etailpage#t=87s
http://www.youtube.com/watch?v=wbb5aGiU-MI

Generalnie wolał bym coś uniwersalnego czyli skłaniam się ku Blue Session - ale czy ta żywotność jest naprawdę taka krótka? Ktoś pisał że pograła mu miesiąc i musiał wymieniać stroiki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Big Boy 


Wiek: 64
Posty: 30
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-04-17, 23:30    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Harpmaster tez potrafi bardzo szybko umrzeć, a brzmieniowo jest dużo gorszy. Pozdrawiam.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Zamieszkaly 


Wiek: 27
Posty: 698
Otrzymał 80 punkt(ów)
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-18, 06:28    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Zawsze można dołożyć parę groszy i wziąć session steel. Nie wiem, jak z wygodą grania, ale sądzę, że podobnie, jak w zwykłym session. A stalowe stroiki rzeczywiście są dużo wytrzymalsze (1847 mam ponad rok i gra jak nowa).

Pozdrawiam
_________________
https://www.facebook.com/brodatedzwieki
https://www.youtube.com/c/brodatedzwieki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
websterek 

Posty: 2
Wysłany: 2011-04-18, 08:22    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Session Steel wykracza poza mój budrzet, chcę zmieścić się w ok. 100zł. Jest może jakaś inna harmonijka w tej cenie która będzie lepsza od Blues Session? Przypuszczam że np. Special 20 - ale nigdzie nie można jej dostać w tonacji C.
Czy po zużyciu stroików w blue session mógłbym je wymienić na metalowe?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1673
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-04-18, 13:29    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

websterek napisał/a:
Czy po zużyciu stroików w blue session mógłbym je wymienić na metalowe?


http://forum.harmoszka.co...lugo-vt5305.htm

Tomek_K napisał/a:
Pragnę uspokoić wszystkich, którzy mają "zwykłe" session, ponieważ płytki stroikowe od session Steel pasować będą również i do zwykłych. Takie płytki stroikowe ze stroikami ze stali nierdzewnej mam już w tej chwili - nie mniej ich cena nie jest jeszcze znana.


Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 24
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2011-04-18, 14:53    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Big Boy napisał/a:
Harpmaster tez potrafi bardzo szybko umrzeć

każda harmonijka potrafi szybko umrzeć. Mi Harpmastery trzymają się rewelacyjnie.
Big Boy napisał/a:
a brzmieniowo jest dużo gorszy

ehhh... miałem po raz kolejny rozpoczynać wywód na ten sam temat, ale ostatecznie zrezygnowałem ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
anthony

Posty: 14
Wysłany: 2011-05-03, 11:06    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Witam wszystkich bardzo serdecznie - jest to mój pierwszy wpis na forum >harmoszka.com<.
Forum śledzę już od prawie 3 miesięcy - od momentu, gdy miałem przyjemność zobaczyć na żywo NZB i Pana Sławka:-) - rewelacja - świetny koncert, bardzo fajni ludzie. No i byłem zafascynowany tym, jak wiele można z tak małego instrumentu "wydobyć". Ponieważ wcześniej jakoś tak szczególnie nie interesowałem się też bluesem, przekonałem się jak bardzo zyskuje ta muzyka przy bezpośrednim odbiorze na koncercie (w porównaniu z odsłuchem z płyt czy dvd). No i wówczas pomyślałem, że ... a co tam - spróbuję sobie trochę "podmuchać":-)
Przeraszam za offtop - tak od razu w pierwszym wpisie!

A co do sprawy, o którą chciałem zapytać:
W wątku
http://forum.harmoszka.co...85,30.htm#47525
Thug, pisze(o harpmasterze), że "...Wystarczy delikatne dmuchnięcie, aby wydobyć dźwięk..."
Czy na wysokich kanałach (7-10) też w Harpmasterze jest tak łatwo wydobyć dźwięk? Zakładam, że wpis dot. harpa w C. (?)

Ja jakiś czas temu kupiłem moją pierwszą i jest to Blues Session (C). Troszkę ją chyba już niestety naruszyłem - ostatnio jakoś tak "nie brzmi" (a brzmiała b.ładnie na niskich kanałach) i w ogóle mam kłopot z tymi wspomnianymi wysokimi kanałami przez co na początku przez chwilę je omijałem - nie mogę grając swobodnie - dmuchając z przepony, oddychając nosem - wydobyć dźwięku (dużo mocniej muszę pociągnąć lub dmuchnąć, czasem w ogóle jakby się blokowały, innym razem pojawia się pisk). Prawdopodobnie to jak wyczytałem - kwestia techniki, ale może coś już nie tak z harpem. Przepłukuję ją w spirytusie - przez chwilę pomagało i coś tam się jakoś udawało (może w ten sposób ją zepsułem?), ale dużo trudniej (wolniej) niż na niskich kanałach udaje mi się na nich grać.

Zastanawiam się więc, czy nie spróbować teraz czegoś innego i kupić H-mastera (też w C). W sessionie oczywiście mógłbym np. wymienić stroiki, ale ... druga harmocha nawet w tej samej tonacji pasowałaby mi, bo ... po pierwsze - spróbowałbym czegoś nowego i wyrobiłbym sobie jakiś pogląd, byłoby to jakieś doświadczenie jeśli chodzi o modele i producentów, po drugie - miałbym drugiego harpa, którego mógłbym np. wozić stale w samochodzie (teraz np. czasem zapominam ze sobą ją zabrać wtedy "cierpię", bo akurat mógłbym sobie pozawodzić stojąc w korku;-))

Przepraszam, jeśli nie pod tym tematem powinienem podpiąć moje pytanie, bo jest na forum temat dot. bluess session i temat dot. harpmastera (proszę Adminów o ewentualne przeniesienie), oraz kilka(naście) tematów dot. techniki i problemów z wydobyciem dźwięku i poszukiwaniem przyczyn, czyszczenia itd. Jednak moje pytanie jest trochę specyficzne;-), bo trochę mam ochotę na nową harmochę:-) - pomyślałem o harpmasterze. Czy warto (biorąc pod uwagę moje uzasadnienie), czy ... jest jakieś inne rozwiązanie(???)

Proszę o opinię, czy przesiadka z sessiona na H-mastera będzie odczuwalna na niekorzyść pod względem łatwości wydobywania dźwięków (grywalności), komfortu dla kogoś, dla którego będzie to "druga" pierwsza harmonijka i będzie służyła do nauki (doskonalenia, ale to chyba za dużo powiedziane) podstaw i czy moja koncepcja zakupowa ma sens?
Przepraszam za długaśny wpis!
_________________
Pozdrawiam serdecznie!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Kazik 


Wiek: 23
Posty: 84
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2011-05-03, 22:29    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

anthony napisał/a:
Thug, pisze(o harpmasterze), że "...Wystarczy delikatne dmuchnięcie, aby wydobyć dźwięk..."
Czy na wysokich kanałach (7-10) też w Harpmasterze jest tak łatwo wydobyć dźwięk? Zakładam, że wpis dot. harpa w C. (?)
Na każdej harmonijce trudniej jest wydobyć dobry dźwięk z wyższych kanałów. Wynika to z krótkich stroików, które nie tak łatwo jest początkującemu "rozbujać".

Harpmaster jest świetny dla początkującego (mi gra się na nim bardzo wygodnie ;D ), ale sporo czasu zajął mi problem, o którym napisałeś. Dobry dźwięk na wysokich kanałach wymaga opanowania techniki przez harpiarza jak również dosyć rozegranej harmonijki.

Pozdrawiam, Adam
_________________
Ewri dej aj hef de blus...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
anthony
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-05-03, 22:41    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Z różnicą w graniu w różnych rejestrach jest tak, że stroiki o niższym dźwięku potrzebują więcej powietrza, ale podanego pod niższym ciśnieniem, natomiast stroiki o wyższym dźwięku mniej powietrza, ale o większym nacisku na stroik. Daje się to baaaaardzo dobrze odczuć na harmonijce basowej, gdzie trzeba grać bardzo delikatnie, jednocześnie wtłaczając sporo powietrza. O ile w niskich oktawach szczęka jest nisko, a gardło obniżone, na wysokich spróbuj zmniejszyć komorę rezonansową trzymając żuchwę bliżej górnych zębów.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
anthony
Thug 

Posty: 9
Wysłany: 2011-05-04, 08:43    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Cytat:
Thug, pisze(o harpmasterze), że "...Wystarczy delikatne dmuchnięcie, aby wydobyć dźwięk..."
Czy na wysokich kanałach (7-10) też w Harpmasterze jest tak łatwo wydobyć dźwięk? Zakładam, że wpis dot. harpa w C. (?)


Wpis dotyczy harmoszki w C. Na wysokich kanałach nie mam problemu z wydobyciem dźwięków. Wystarczy wdmuchnąć powietrze pod odrobinę większym ciśnieniem. Ja osobiście polecam tą Harmoszkę. Niestety nie mam porównania z żadną inną (poza jedną podróbą), więc jeżeli powiem, że ma fajne brzmienie, to dlatego, że mi się podoba, a nie dla tego, że wypada dobrze w porównaniu z innymi harmonijkami.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
anthony

Posty: 14
Wysłany: 2011-05-04, 09:17    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Panowie Adam i Maciek!
Wielkie dzięki za odpowiedzi - trochę mnie uspokoiliście z tymi moimi problemami.
Dzięki za za cenne wskazówki dotyczące techniki:-)

Proszę powiedzcie, czy taka częściowa przesiadka na Harpmastera z Sessiona, o której wspomniałem w poprzednim wpisie ma sens, czy będzie jakoś bardzo odczuwalna na niekorzyść dla początkującego? Tzn. czy w porównaniu z Sessionem na Harpmasterze będę odczuwał jakiś dyskomfort? Czy różnice będą raczej symboliczne i będące wyłącznie kwestią przyzwyzajenia? Czy jeśli już się (częściowo) przesiadać z Sessiona, to może dołożyć i wziąć np. sessiona steel (ze względów finansowych oczywiście wolałbym coś w cenie Harpmastera, ale...z drugiej strony "miłość" wymaga poświęceń;-))?

Thug, dzięki za wyjaśnienie - oczywiście domyślałem się, że Twój opis nie wynika z porównania tylko z oceny akurat tej harmoszki, bo zaczerpnąłem go z innego wątku dot. harpmastera:-). Ale akurat mi "pasował", żeby do niego nawiązać z moim trochę "specyficznym" pytaniem w związku z moimi "problemami"(zachciankami):-)

Dzięki jeszcze raz wielkie!
_________________
Pozdrawiam serdecznie!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-05-04, 23:11    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

anthony napisał/a:
Proszę powiedzcie, czy taka częściowa przesiadka na Harpmastera z Sessiona, o której wspomniałem w poprzednim wpisie ma sens, czy będzie jakoś bardzo odczuwalna na niekorzyść dla początkującego? Tzn. czy w porównaniu z Sessionem na Harpmasterze będę odczuwał jakiś dyskomfort? Czy różnice będą raczej symboliczne i będące wyłącznie kwestią przyzwyzajenia?


Obecnie gram na 8 różnych modelach harmonijek diatonicznych i problemów naprawdę wielu to nie robi. Na wszystkich gra mi się dobrze i przesiadki odbywają się bez problemu. Harmonijki klasy średniej różnią się między sobą tak naprawdę niuansami. Im więcej będziesz grał, tym lepiej będziesz wiedział czego od instrumentu oczekujesz, ale będziesz w stanie grać na każdym (znośnym rzecz jasna) modelu. Sławek Wierzcholski powiedział mi kiedyś, że harmonijki różnią się drobnostkami i nie ma wielkich problemów z ich zmianą. On nie gra na Goldenkach, bo mniej wygodnie leżą w jego ustach. Ale innemu różnicy to nie robi. Wypróbowując inny model zobaczysz jaka jest jego specyfika, cechy charakterystyczne. Ale jak już umiesz zagrać na Sessionie, przyzwyczajenia do Harpmastera zajmie Ci chwilę (no, może poza strojem, do którego nie mogę do dziś się przekonać ;) ). Spróbuj, a będziesz wiedział, czy to model dla Ciebie. A doświadczenie w ten sposób zdobyte jest chyba warte więcej niż cena jednej harmonijki.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
anthony

Posty: 14
Wysłany: 2011-05-05, 00:53    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Maćku, świetnie to ująłeś - to co napisałeś bardzo do mnie trafia. I też tak myślę, że warto spróbować i wyrobić sobie zdanie na temat różnych harmonijek:-)

Dzięki jeszcze raz za pomoc dot. rozwiązania problemu z wysokimi kanałami!
_________________
Pozdrawiam serdecznie!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
pitek130 

Posty: 14
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-05-21, 11:01    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Ja gram na Blues Session Standard C i jest kozak. Wcale nie jest taki delikatny, brzmieniowo dużo lepszy od Harpmaster'a. Kumpel ma Harpmaster'a i też jest dość wytrztmały, ale brzmieniowo dużo gorszy od mojej harmoszki.
_________________
Wolność to wszystko, miłość to cała reszta.

Tanio odkupię stare padnięte lub na chodzie harmoszki-kontakt na PW
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
anthony

Posty: 14
Wysłany: 2011-05-21, 19:23    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Pitek130,
hmmm... czyli rozumiem, że grałeś i na sessionie i harpmasterze?
"gorszy brzmieniowo" - czy nawet jeśli gramy na pojedynczych kanałach (melodie bez akordów)?
Co do wytrzymałości sessiona - nie jestem wyrocznią - nie mam porównania z innymi, bo to moja pierwsza:-) - gram od marca br. niezbyt intensywnie - raz na kilka dni (brak czasu) kilkadziesiąt minut przeważnie odbywa się to ok. północy, więc staram się robić to raczej cicho (mocno nie wciągam i nie dmucham) :-). I chyba mój session już dogorywa. Czy jest więc "wytrzymały" - trudno powiedzieć.
Ostatnio go rozłożyłem, przeczyściłem spirytusem, delikatnie podsunąłem pod stroiki kartkę papieru i po tych czynnościach, na chwilę, ale to dosłownie na chwilę odzyskał (super)brzmienie. Po chwili jednak problemy z brzmieniem powróciły:-( Jeszcze raz zastrzegam - to tylko moje doświadczenie i nie wiem, czy inna harmonijka wytrzymałaby dłużej.

Pozdr!
_________________
Pozdrawiam serdecznie!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 24
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2011-05-21, 22:08    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

anthony napisał/a:
ale to dosłownie na chwilę odzyskał (super)brzmienie

pitek130 napisał/a:
ale brzmieniowo dużo gorszy od mojej harmoszki.

ludzie... brzmienie to najbardziej zależy od samego muzyka i jego umiejętności, nawet najlepszy sprzęt "nie zabrzmi" za Was...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 21
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-05-21, 22:13    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Mikael, ale mu polepszyłęś samoocenę ;D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kov007
Gość
Wysłany: 2011-05-23, 13:34    Odp: Seydel Blues Session vs Suzuki Harpmaster

Co do Blues Session i BS Steel to jeżeli nie masz w obecnej chwili funduszy możesz kupić wersję standard i za jakiś czas gdy zapał do grania pozostanie, a harmoszka sie zużyje możesz kupić same stroiki od wersji steel, pasują do obu wersji, tak naprawdę różnią się jedynie materiałem.

To trochę jakby kupić wersję steel na raty ;P

p.s. mi takie rozwiązanie przyszło do głowy bo wersja steel nie ma obudowy antique, a taką chcę kupić :D
 
 
  
Odpowiedz do tematu