Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1674
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-02-15, 15:58    Odp: Hohner Traveller vs Hohner Blues Band

Młynku, już chciałem napisać to samo, ale zobaczyłem, że mnie wyprzedziłeś.

Drewno z założenia nie lubi wody, bo drewno "żyje". Pod wpływem wilgoci pęcznieje (w zależności od gatunku więcej lub mniej, w zależności od tego wzdłuż słojów czy w poprzek - też bardziej lub mniej), dlatego prędzej, czy później po takich zabiegach nawet jeśli nie napęcznieje w taki sposób by nie wrócić do stanu poprzedniego to wypaczy się i harmonijka straci szczelność na połączeniu korpus - płytki stroikowe. I to nie zależnie od tego jak została zaimpregnowana to się pojawi, mocząc przyspieszasz to znacznie.

Moczenie harmonijek przed koncertami odbywało się w czasach gwoździowanych harmonijek, gdy harmonijka była już stara i od wilgoci miała spaczony korpus, który nie "trzymał" szczelności. Pozwalało to jeszcze trochę pograć na harmonice przed wyrzuceniem. W dzisiejszych czasach celowości tego zabiegu nie widzę. Jeśli ktoś mi napisze, że dzięki temu łatwiej osiągnąć overy, zgodzę się, ale zapytam: Co w sytuacji gdy harmonijka nie jest już mokra a trzeba zagrać over?

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mr.Michalos 


Wiek: 22
Posty: 626
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-02-15, 16:01    Odp: Hohner Traveller vs Hohner Blues Band

Cholerka chyba mój blues harp się na mnie obraził :( . Mam pytanie: czy mogę moczyć harmonijki z korpusem z plastiku?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1674
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-02-15, 16:07    Odp: Hohner Traveller vs Hohner Blues Band

Tak. Właśnie poszukiwania lepszego (taniego) materiału nie reagującego na wilgoć i wodę na korpus harmonijki sprawiło że zastąpiono drewno tworzywem sztucznym. Tworzywa sztuczne też mają swoje wady ale o tym innym razem.

Jako ciekawostka: kiedyś w swoich poszukiwaniach w sieci znalazłem zdjęcia i opis harmonijki ustnej wyprodukowanej w Anglii tuż po drugiej wojnie światowej zrobionej całkowicie z tworzyw sztucznych. Stroiki i płytki stroikowe też. Oczywiście grzebień i pokrywy - tak samo. Nie pamiętam tylko jak była gwoździowana / skręcana.

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
mr.Michalos
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2011-02-15, 16:39    Odp: Hohner Traveller vs Hohner Blues Band

mr.cymbał napisał/a:
Cholerka chyba mój blues harp się na mnie obraził :( . Mam pytanie: czy mogę moczyć harmonijki z korpusem z plastiku?

Korpus nie nasiąknie, ale i tak odradzam. Woda z kranu nie jest czysta, zawiera minerały, kamień i inne śmieci, które osadzają się na płytkach po wyschnięciu wody... Jak ją raz na parę tygodni umyjesz, to nic wielkiego się nie stanie (choć ja na wszelki wypadek używam wody destylowanej), bo osadzające się ilości są mikroskopijne, ale jak będziesz ją moczył cały czas, to się skumulują i wkońcu zasyfią stroiki... No i płytki stroikowe, mimo że teoretycznie nierdzewne tez za wodą nie przepadają.
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
mr.Michalos
  
Odpowiedz do tematu