Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
~Felix 


Posty: 1338
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-11-19, 21:35    [Artykuł] Piękno gry mierzone precyzją

W końcu października ukazał się w nr. 42 „Życia Mysłowic” artykuł w dziale Rozmowa Życia pod znamienitym tytułem ‘’Piękno gry mierzone precyzją’’. Korzystając z możliwości prezentacji artykułu za zgodą autora jak i samego Maestro przedstawiam przedruk tegoż wywiadu.

„Gdyby moja żona wiedziała, ile wydałem na tę moja pasję pieniędzy, pewnie nie byłaby zadowolona”

Piękno gry mierzone precyzją



- Dopiero niedawno po raz pierwszy usłyszałem „Bolero” Ravela w interpretacji Con Brio. Przyznam, że jestem pod ogromnym wrażeniem waszego występu, choć od tej chwili minęło już kilka tygodni. Jak długo trzeba ćwiczyć, żeby wiernie oddać klasyków grając na harmonijce ustnej?
- W grze zespołowej każdy musi indywidualnie opanować swoją partię. W przypadku „Bolera” największym wyzwaniem było opracowanie aranżacji. Samo wyćwiczenie już tak dużego problemu nam nie sprawiło. Pyta pan, jak długo… Około pół roku.

- Dość długo...

- Opracowywanie i opanowanie aranżacji utworu orkiestrowego, a takim jest „Bolero” jest zajęciem czasochłonnym. W przypadku przenoszenia muzyki klasycznej na grę harmonijkową trzeba szczególnie dbać o to, by nie pominąć niczego, co kompozytor chciałby w tym utworze było. Musi być harmonia, melodia, a efekt zależy już tylko od opracowania.

- Myślę, że nawet gdybym był zawodowcem, miałbym chyba tremę. Od czego się zaczyna zabierając za konkretną interpretację?

- Najpierw bardzo długo słuchamy oryginału. Potem staramy się nazwijmy to, wyłuskać główną melodię i przenieść na harmonijki. Takim wzorcowym utworem może być w tym przypadku „Walc Kwiatów” Piotra Czajkowskiego ze suity baletowej. Harmonijka ustna jest ogromnie trudnym instrumentem, zwłaszcza do grania tych melodii, które wszyscy znają. Trzeba dużo ćwiczyć i bardzo, ale to bardzo podczas tych ćwiczeń uważać. Przyznam, że ostatnio ze względów rodzinnych nie ćwiczę zbyt wiele, tym bardziej, że okoliczności zmusiły mnie do przeprowadzki do budynku, który jest mało akustyczny, co w ćwiczeniach na pewno i tak by nie pomogło, a cierpliwości sąsiadów wolałbym nie nadwyrężać.

- Zapytam niedyskretnie: można z gry na harmonijkach ustnych żyć?

- A ja odpowiem wprost: raczej nie. Wszyscy w zespole mieli bądź mają swoje zawody, z których żyją. Ja mam pewien komfort, bo od ośmiu lat jestem na emeryturze. Z zawodu jestem inżynierem geodetą górniczym. Praktycznie do ostatniego dnia pracy zjeżdżałem na dół, do kopalni. Koledzy jeszcze pracują.

- Zapytałem o to, czy można z gry na harmonijkach żyć, bo Con Brio znane jest od dziesiątków lat, gracie sporo koncertów w Polsce i za granicą, wydajecie płyty. Fakt, jest to nisza, ale wasz odbiorca jest przecież odbiorcą wiernym.

- W istocie, często wyjeżdżamy, zresztą dzieje się tak do dziś. Płyty z naszą partyturą cieszą się popularnością, ale nie reprezentujemy muzyki popularnej. Koncertowaliśmy i nagrywaliśmy z orkiestrami ośrodków radiowych i telewizyjnych w Warszawie, Katowicach, Opolu, Lipsku i Berlinie. Nagrywałem muzykę do wielu polskich filmów fabularnych i rysunkowych. Nagrałem także koncerty barokowe z orkiestrą kameralną pod dyrekcją Agnieszki Duczmal. Grałem między innymi w Czechach, Słowacji, Austrii, Niemczech, Szwajcarii, w Księstwie Andora, Szwecji, Hiszpanii, Holandii, Mongolii i USA. Wydawnictwo muzyczne „Hohner” wydało moje kompozycje oraz aranżacje muzyczne przeznaczone dla solistów i zespołów harmonijek ustnych, w tym także dwie kompozycje testowe obowiązujące tria podczas międzynarodowych konkursów w Trossingen w Niemczech w 1993 i 1996 roku. W 2008 roku wykonałem wspólnie z Zabrzańską Orkiestrą Symfoniczną przez siebie skomponowany 3 częściowy „Koncert Fantazja” na harmonijkę ustną i orkiestrę symfoniczną. Powinienem, więc czuć się człowiekiem artystycznie spełnionym.

- Kto przede wszystkim przychodzi na wasze koncerty?

- Co warte odnotowania, od kilku lat bierzemy udział w międzynarodowych imprezach muzyki organowej, można usłyszeć nas w kościołach, wystąpiliśmy zresztą we wszystkich największych świątyniach w Polsce. Bardzo często gościliśmy w Szwajcarii. W przyszłym roku wyjedziemy tam, żeby nagrać płytę w kwartecie ze szwajcarskimi melodiami ludowymi.

- Harmonijka to instrument kosztowny?

- Na pewno nie tani. Instrument, od którego załóżmy ktoś chciałby rozpocząć edukację kosztuje w granicach 440 zł. Zresztą, gdyby moja żona wiedziała, ile wydałem na tę moja pasję pieniędzy, pewnie nie byłaby zadowolona. Harmonijka nie jest niestety instrumentem wiecznym. Strojenie jej też bynajmniej nie należy do czynności łatwych. Harmonijka chromatyczna daje szczególne możliwości techniczno-interpretacyjne, stawiając jednocześnie przed muzykiem rozległe wymagania.

- Młodzież garnie się do gry na harmonijkach?

- Naszą artystyczną tradycję podtrzymują: Dominika Stokfisz i Karol Pryba. Dzięki programowi „Mam Talent” stało się o nich głośno. Pokazali, że warto uczyć się gry na harmonijce.


Z Zygmuntem Zgrają, liderem zespołu harmonijkowego Trio Con Brio, wirtuozem gry na harmonijkach ustnych rozmawiał Marcin Król

Zygmunt Zgraja - wirtuoz gry na harmonijce ustnej, kompozytor utworów i aranżer adaptacji muzycznych przeznaczonych na ten instrument, urodzony w Mysłowicach, związany z Katowicami.
- Jako jeden z niewielu wykonawców na świecie, specjalizuje się w grze na chromatycznej harmonijce ustnej tzw. „chromonice”, wykonując z towarzyszeniem orkiestr symfonicznych kompozycje wielkich mistrzów muzyki poważnej i popularnej. Jest laureatem międzynarodowych konkursów wykonawczych poświęconych harmonijkom ustnym - w Eindhoven (Holandia, 1971r.) i Trossingen (Niemcy, 1974/75). Nagrał solo i z założonym przez siebie zespołem harmonijek ustnych „CON BRIO” kilka płyt wydanych przez firmę „Pronit” (płyty analogowe), „Tomy”, „Opera tres” (Hiszpania), „Hohner” (Niemcy) i „Radio Opole” (płyty kompaktowe). Trio „CON BRIO”, którego jest członkiem, trzykrotnie nagrodzono pierwszym miejscem w kategorii gry zespołowej na międzynarodowych konkursach (Innsbruck, Austria - dwukrotnie i Detroit, USA w 1991r).Umiejętności wirtuozowskie prezentował niejednokrotnie przed publicznością telewizyjną krajową i zagraniczną. Jest członkiem jury międzynarodowych konkursów muzycznych poświęconych harmonijkom ustnym.[/size]



http://www.conbrio.myslowice.pl/

Przedrukował i adaptował: Felix
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 punkt(ów):
kuba, aeroarte
kuba 


Wiek: 42
Posty: 554
Otrzymał 64 punkt(ów)
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-11-19, 21:57    Odp: [Artykuł] Piękno gry mierzone precyzją

dzięki Felix.
pzdr.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
zarat 

Posty: 17
Wysłany: 2010-11-20, 19:56    Re: Piękno gry mierzone precyzją

[quote="Felix"]Instrument, od którego załóżmy ktoś chciałby rozpocząć edukację kosztuje w granicach 440 zł.[/quote]
? o_o
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Boodzik 

Posty: 291
Otrzymał 15 punkt(ów)
Wysłany: 2010-11-20, 19:59    Odp: [Artykuł] Piękno gry mierzone precyzją

Przecież on o chromatykach pisze. A dobry chromatyk tyle kosztuje (wręcz powiedziałbym, że ok. 550 - 600 ;) )
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1338
Otrzymał 102 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-11-22, 19:54    Odp: [Artykuł] Piękno gry mierzone precyzją

Zygmunt Zgraja napisał/a:
„Gdyby moja żona wiedziała, ile wydałem na tę moja pasję pieniędzy, pewnie nie byłaby zadowolona”


- A gdyby moja żona wiedziała, ile wydałem na sprzęt nagłośnieniowy i harmonijki :harp: to:................ !

... a jak myślicie?

p.s. Mój ostatni zakup sprzed tygodnia to Super Chromonika 270 Delux - z czego ja jestem osobiście bardzo zadowolony! :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu