Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor
Wiadomość
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 19:03    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

PawelBDS, popieram, używka jak używka ale to co Rotaflor pisze przechodzi wszelkie pojęcie.
Tak, związane z estetyką ciała rzeczy - spoko. Ale jak ktoś w niewidocznych miejscach nacina się dla przyjemności cięcia siebie.. no proszę, niech mi nikt nie mówi, że to dobre.
Święta racja - może to by wpłynęło lepiej na wybór ale... moim zdaniem powinno się nauczyć ludzi żyć bez odurzania się, bo to nie jest nigdy dobre, czegokolwiek do tego używasz... zamiast podsuwać im coś bardziej bezpiecznego. Niestety ludzie idą stadnie jak barany za czymś głupim...

Rotaflor: Nie wolisz nauczyć dziecko nie ćpać? Już się boję, tacy będą wszyscy rodzice niedługo. A dzieci jeszcze lepsze... Można być niezłym i imponować ludziom i bez tego.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 19:09    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="minigunmen"]moim zdaniem powinno się nauczyć ludzi żyć bez odurzania się[/quote]

Taki świat był by idealny.... ale zawsze jest ale :P jeśli odurzanie ma być nie legalne to powinno się też zdelegalizować inne używki typu alkohol czy papierosy.

Rotaflor ty będziesz mimo najlepszych uzasadnień ślepo widział samo dobro w trawie bo ją palisz ja jako osoba która nie powiem że jest czysta bo nie jestem próbowałem wiele rzeczy w tym trawki nie uważam tego za zło ale i nie widzę w tym nic dobrego. Jest to kolejny ulepszacz rzeczywistości tak jak wódka czy heroina... może mniej szkodliwa ale jednak.
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 19:15    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

A tak poza tym to w robieniu sztuki chodzi też o pogłębianie swojej świadomości i rozumienia tego co się robi. Nie odwrotnie. Im bardziej nieświadomie tworzysz, tym bardziej bełkotliwe i niezrozumiałe jest to, co tworzysz. W związku z tym odurzanie się nie ułatwia robienia sztuki. Zwiększa tylko prawdopodobieństwo że wyjdzie Ci PRZEZ PRZYPADEK coś, czego nie zrobisz na trzeźwo. Nie wiesz czy Ci to wyjdzie dobre, czy złe. Podobnie jest w muzyce i podobnie jest w życiu. Sukces muzyków, którzy ćpali wynika z tego, że jak zdarzyło się komuś przećpać i zrobić coś niezłego, to ktoś trzeźwy to zarejestrował, ewentualnie ktoś naćpany to zarejestrował i na trzeźwo ocenił jako dobre do powtórzenia.
Wchodzenie na scenę na bani, w celu improwizowania nie jest dobre. Nawet jeśli ktoś wziął narkotyk, który niewspółmiernymi kosztami poprawia chwilowo percepcję i przyspiesza reakcje.

PS: ja nie piję alkoholu (np wina) po to, żeby się nawalić, więc nie koniecznie alkohol ale musieliby być sami ludzie z takim podejściem jak ja.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 19:50    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Tak generalnie to popieram minigunmena.

Pojawił się wątek dot. chemii w marihuanie. Słuchałem kiedyś wywiadu z pewnym polskim raperem, który sam brał dużo i ogólnie siedział w interesie narkotykowym. Powiedział on, że obecnie i KAŻDYM narkotyku jest obecnie więcej chemii, niż w proszku do prania.

Jeśli chodzi o muzyków, którzy zażywali narkotyki to zwróćcie uwagę ile pożyli. Hendrix, Jopiln i Morrison przeżyli "aż" 27 lat. Co prawda narkotyki CZASAMI pomagały im w tworzeniu, ale nie na długo. Przekonali się o tym chociażby Rolling Stonesi, którzy wbrew powszechnej opinii nagrali tylko jedną dobrą płytę (Exile on the Main Street) będąc u szczytu nałogu.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
sebach 

Wiek: 30
Posty: 154
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Krakow
Wysłany: 2010-10-04, 19:55    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

a ja nie pale trawy żeby sie naćpać jak świnia.

to juz nikogo nie obchodzi po co to robisz. Bo nie rozumiem wlasnie tego, czemu papierosy które zabijają miliony ludzi i jesli porownać samą siłe uzależniania są gorsze albo na równi z heroiną, alkohol po którym tez umieraja miliony ludzi są legalne a trawa która sama w sobie nie zabiła jeszcze ani jednej osoby jest zabroniona i karana więzieniem. Dawka śmiertelna marihuany nie istnieje. Po alkoholu ludzie zachowują się jak psie gówno, niszczą wszystko wkoło siebie, rozbijają sie, nie mowiac o tym ze czesto naprani wsiadają w auto i zabijają ludzi, ale wszystko jest ok - alkohol legalny, wystarczy miec 18 lat i juz ci chętnie sprzedadzą.

Taka prawda ze koncerny alkoholowe i tytoniowe płacą niezłe haracze żeby taki stan rzeczy pozostawał cały czas. Paweł dobrze napisał, ja bym porównał jointa do browara, takie same zgubne skutki dla twojego organizmu ma wypicie browara co zapalenie jointa. Jak pijesz codziennie kilka(nascie) browarów przez kilka lat to wkoncu sie zostaje alkoholikiem, tak samo z trawą. Ale nie ma szans, że jak ktoś sobie zapali raz na miesiac czy dwa to zauwazy nawet po 40 latach jakąkolwiek zmiane spowodowaną trawą.

Ja sie wole spalić zamiast nawalić, wiec czemu panstwo mi zabrania i grozi mi wiezieniem, choć trawsko jest mniej szkodliwe od alku, a alkohol jest legalny i powszechnie dostępny.

Kofeina to tez narkotyk, działanie ma podobne jak amfa tylko dużo słabsze, ale jest legalne i nawet dzieciom go podajemy. Jak mamy wychowywac społeczenstwo w trzezwości to zabronmy tez picia herbaty, kawy, coca - coli. Idac dalej tym tropem ktoś za mnie zdecyduje i w sklepie bede mogł kupic czystą wode i sałate, bo przeciwko mięsu też na pewno jakiś zielony kretyn coś znajdzie.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:04    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Wiesz, generalnie słoik miodu też jest w stanie wprawić człowieka w euforię, nawet bez otwierania a co dopiero jak się ktoś nim nażre. Niemniej nie powinno się porównywać co jest mniej szkodliwe, bo znam nazwisko powszechnie znanego człowieka, który nawet ostatnio się w mediach pojawił - po trawie rąbnął czachą o beton z kilku pięter. Żyje w każdym razie. Jakby wszyscy jarali trawe to widzielibyśmy tylko za oknem zderzające się co chwilę ciężarówki dostarczające pizzę. Generalnie - trawę pali się po to, żeby się odurzyć, nikt mi nie powie że dla dymka i jego zapachu. Alkohol nie koniecznie do odurzania się służy. Ale w obu wypadkach wszystko jest kwestią zdrowego rozsądku. W każdym razie dostępność alkoholu od 18 roku życia jest dobra, jeśli zioło byłoby legalne - powinno być tak samo. Nikt nie jest na tyle dojrzały, żeby będąc niepełnoletnim podejmować takie decyzje w życiu jak sięganie po jedno bądź drugie. Ale ułatwienie tego DZIECIOM jak to pisze Rotaflor to GŁUPOTA.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:11    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="sebach"]Po alkoholu ludzie zachowują się jak psie gówno, niszczą wszystko wkoło siebie, rozbijają sie, nie mowiac o tym ze czesto naprani wsiadają w auto i zabijają ludzi[/quote]
Po alkoholu w dużych ilościach zapomniałeś napisać. A dokładnie to samo robią po narkotykach w odpowiednich ilościach.
Zresztą w Holandii (która jest poligonem doświadczalnym dla Europy) zalegalizowali narkotyki, a pieniądze ze sprzedaży miały pójść na pokrycie strat. I co? "Chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze" i większość społeczeństwa nie jest z tego zadowolona.

[quote="sebach"]Kofeina to tez narkotyk, działanie ma podobne jak amfa tylko dużo słabsze[/quote]
Jak dla mnie to żaden argument. Według twojego rozumowania powinniśmy zakazać praktycznie wszystko. (a proszek do prania zawiera śladowe ilości substancji używanych w bombach)

[ Dodano: 2010-10-04, 20:12 ]
[quote="minigunmen"]Nikt nie jest na tyle dojrzały, żeby będąc niepełnoletnim podejmować takie decyzje w życiu[/quote]
Niektórzy nawet pełnoletni zachowują się jak dzieci.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:13    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

A workiem nawozu po dodaniu łatwo dostępnych rzeczy, których nie ujawnię można wykorzystać do wysadzenia sporego budynku tak, że zostanie lej.
Ja powiem tak: nie chcesz się ujarać jak świnia a chcesz mieć trochę pobudzony organizm, większą kondycję i energię - zjedz 2 łyżki stołowe cukru.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 20:16    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="minigunmen"]trawę pali się po to, żeby się odurzyć.[/quote]

A tu się z tobą nie zgodzę :D jest wiele odmian konopi mających w sobie zróżnicowane ilości THC.... tak samo sposób palenia wpływa na to jak działa marihuana.... bywają konopie o naprawdę minimalnej ilości THC a palone z Lufki (mała porcja) mają podobny skutek jak papieros dla nałogowca po prostu uspokajają wyciszają a nie odurzają owszem są tacy którzy palą mocniejsze odmiany taki jak AK47 waląc z butli gdzie się wciąga praktycznie czysty dym marihuanowy i może on dać niewielkie zaćmienie ale nawet najmocniejsza czysta konopia nie odurza.... odurzają dodatki w nieczystej marihuanie.
Paląc grama czystej trawki (podkreślam czystej) to tak jak wypił byś piwko... więc osoba paląca lufkę czystej maryśki nie robi tego dla odurzenia a dla jakiś tam walorów smakowych (coś jak sommelier przy dobrych winach).... Owszem większość to gnoje które podniecają się mocą Trawki i ich kopem ale bywają też degustatorzy którzy po smaku skuna potrafią poznać gatunek konopi a nawet sposób jej suszenia (znam takich) i oni nigdy nie ruszę trawy z ulicy bo to jak by dać sommelierowi tanie wino i kazać mu degustować się posmakiem siarki.....
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:19    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

W tym momencie popieram PawlaBDS'a
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:22    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Ja też ;) w takim razie.
A wino piję w tym samym celu, dla walorów smakowych i też rozpoznaję pewne sprawy po smaku.

Ale powiedzcie... dostępne dla dzieci? Dobry pomysł? Nie.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rotaflor

Posty: 76
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-10-04, 20:24    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Minigunmen tak lepiej by było wychować dziecko bez ćpania, nałogów, ale o tym rozprawiam, w szkole dziecko się zmienia, pod chodzi pod wpływ społeczeństwa. I zdaje sobie sprawe że nawet gdy bym bardzo chciał i strofował to i tak wkońcu by się skusiło na alkohol albo narkotyki, tyle że gdy bym był surowy skusiło by się nie raz a biernie by je brało dla tego wole aby moje dzieci miał do czynienia z tym. Wiadomo ze w wieku 10-12 lat nawet jak by zioło było zlegalizowane, to by nawet nie próbowało do tego podejść bo uczył bym ale potem? potem już napewno by samo się skusiło więc mógł bym je nawrócić tylko.

Ja nie widze samych pozytywnych stron w marihuanie, bo wiem że to ucieczka od prawdziwego świata i rzeczywistosci ale, nie widze w niej takich negatywnych rzeczy aby robiło to zniej coś strasznego. Ale nie pali się jej nawet dla tego aby uciec od świata, nie którzy ją pala bo po niej czują się zrelaksowani i czują się przyjemnie (Na ciele) tzn. bóle zmniejszczaja się przyjemnie się leży myśli o czymś.
Ja nie jestem morderca, nie nosze noża w kieszeni, nie bije każdego który się krzywo patrzy ale i tak jak mnie policja złapie to pójde do więzienia na kilka miechów gdzie zostane zdemoralizowany bo będzie siedział w pace z tymi którzy poszli tam za pobicie czy inne rzeczy.

MInigunmen zacznijmy jeszcze od tego że po trawce nie było by "Zderzających się ciężarówek" bo po trawce masz panowanie nad ciałem ale bodźce się wyostrzają. Jak chce swoje dzieci myśleć świadomie, nawet jak by miało te 15 lat i zapalilo trawe nawet przy mnie raz na miesiąc max na tydzień, to bym nie miał nic przeciwko bo mam to pod kontrolą. Jeżeli będzie palilo mając 15 lat 1 na tydzien to i będzie paliło mając 20 lat raz na tydzien albo więcej, ale mam to pod kontrolą.

Ale gdy bym się dowiedział że w wieku 23 lat pali i to już nie pierwszy raz?? to sorki coś jest nie tak. Dobry rodzić to taki któremu dziecko się zwierzy z najbardziej trudnych sytułacji a on nie będzie zły
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:25    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="minigunmen"]dostępne dla dzieci[/quote]
Tak ogólnie jestem przeciw, ale jeśli miałbym wybierać mniejsze zło to w.g. mnie od 21 lat (tak powinno być też z alkoholem i papierosami)

[ Dodano: 2010-10-04, 20:28 ]
[quote="Rotaflor"]MInigunmen zacznijmy jeszcze od tego że po trawce nie było by "Zderzających się ciężarówek" bo po trawce masz panowanie nad ciałem ale bodźce się wyostrzają[/quote]
Ale tylko jeśli nie weźmiesz za dużo. Tak samo po kieliszku wina nic takiego się nie stanie.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:30    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Jak dobrze wychowasz to się nie skusi. Ja pierwszego papierosa zapaliłem 1.5 roku temu, tak to 21 lat nie tykałem. Alkoholu przed 18 też nie. Byłem dobrze wychowany. Tylko dlatego się nie skusiłem, że może byłem dość zdolny i inteligentny, żeby znaleźć sobie coś do roboty. Inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi.
Wiesz, dużo tańsze są lizaki, normalne dzieci mają słodycze dla jakiejś radości a nie zioło.
To jest bzdura że i tak się skusi. Teraz obwiniasz społeczeństwo o to że przez nie dziecko będzie jarać i pić a dopiero co obwiniałeś je za to, że mu na to społeczeństwo nie pozwala.
Nic takiego nie powinno być dostępne dla osób, które nie są jeszcze przynajmniej minimalnie dojrzałe, żeby mieć świadomość tego, za co się biorą.

PS: po kieliszku mojego wina nie koniecznie, ja bym po nim za kierownicę nie siadał. Robię dość mocne, dlatego że nie stać mnie na dokładne dezynfekowanie w dodatku nowych fabrycznie butelek, chcę, żeby wino było na to odporne więc ma te pare % więcej dla pewności.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Ostatnio zmieniony przez minigunmen 2010-10-04, 20:32, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rotaflor

Posty: 76
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-10-04, 20:32    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

ALe ile to dużo? samemu 0.5 g się pali trawy żeby polepszyć sobie rzeczywistość (jeżeli jest dobrej jakość ale czysta) a po 1 g człowiek nie czuje większej różnicy, w tym jest cały sekret ze gdy spalisz dawke maksymalna dla swojego ciała (waga x costam thc razy dawka proporcjonalna (czyli taka żeby polepszyć sobie spostrzeganie) to nie bedziesz miał grubszego strzała, paliłem raz z kolega 3 g na 2 i po 0.5 g na początek czułem się prawie tak jak po 1 g na głowe potem, troche było mocniejsze odczucie, ale już potem nic nie czuje się.


@Reup tak obwiniam społeczeństwo (czyt. cały rząd i ludzi starszych i młodszych grono które nas otacza) O to że nie pozwala nam dokonywac decyzji
I społeczeństwo (Grupe w której znajduje się dana osoba grupa społeczna ale nie moralna) czyli klasa/szkoła za to że jeżeli mój kolega wzioł to i ja wezme.

Minigunmen miałeś dużo szczęścia i nie trafiłeś na takiego typa, ale twoje dzieci mimo wychowania dobrego mogą nie mieć takiego szczęścia i mogą im zainponować szemrawe charaktery które ich nakłonią na browarka itp. a wiem z tego co widziałęm że nawet jak dziecko ma rodziców którzy za wypicie piwa dają mu kare na dwór,komputer, i wogóle masakra to i tak się takiego dzieciaka namówi.


Zresztą powiedzmy sobie szczerze od 8 roku życia (podstawówka? 7 lub 8 rok) dziecko spędza tyle czasu w szkole że po prostu uczy się tego czego nie powinno od innych. I to go demoralizuje, nie możecie nauczyć dziecka/wychować go tak żeby było dobre bo zawsze jest szansa duża że spotka kogoś kto go nakłoni na "buszka"
Ostatnio zmieniony przez Rotaflor 2010-10-04, 20:38, w całości zmieniany 2 razy  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:33    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="minigunmen"]Jak dobrze wychowasz to się nie skusi[/quote]
Otóż to.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 20:37    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="Mikael"]Tak ogólnie jestem przeciw, ale jeśli miałbym wybierać mniejsze zło to w.g. mnie od 21 lat (tak powinno być też z alkoholem i papierosami)
[/quote]

Dokładnie ja też jestem WIELKIM zwolennikiem podniesienia grup wiekowych jeśli chodzi o Alkohol i Papierosy do tego jestem też za zakazem palenia w miejscach publicznych (tak jak w Holandii pali się tylko w wyznaczonych lokalach trawkę tak samo powinno być u nas z papierosami bo jak ktoś truje siebie nie musi truć mnie do tego ten syf i wszędzie walające się pojary- No i wysokie kary za łamanie zakazu) i zwiększeniem kar za sprzedaż używek osobom małoletnim (odebranie koncesji-natychmiastowo, wysokie kary finansowe)

[quote]Ja nie jestem morderca, nie nosze noża w kieszeni, nie bije każdego który się krzywo patrzy ale i tak jak mnie policja złapie to pójde do więzienia na kilka miechów gdzie zostane zdemoralizowany bo będzie siedział w pace z tymi którzy poszli tam za pobicie czy inne rzeczy. [quote]

A tu się z tobą zgodzę i to po tysiąckroć.
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:38    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Rotaflor, wiesz co piszesz? Chcesz polepszyć rzeczywistość to pracuj nad nią a nie nad Twoim wrażeniem rzeczywistości. To jest egoizm.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 20:45    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote]Jak dobrze wychowasz to się nie skusi.[/quote]

Tu obrażasz wszystkich rodziców którzy dali z siebie wszystko a ich dziecko spróbowało....to nie kwestia wychowania po prostu niektórzy mają duszę naukowców (np.JA) i chcą w życiu spróbować wszystkiego co wywiera na nich jakieś wrażenie (nie koniecznie pozytywne) znam siebie i wiem że ja potrafię spróbować i nie skusić się kolejny raz (silna wola) jak byłem młodszy dużo znajomych paliło i pierwszy raz zjarałem się nie paląc to znaczy wszedłem do znajomych którzy palili i nawdychałem się nieświadomie trawki. To nie był objaw złego wychowania. Wielu próbuje nie dla tego że są złe wychowani a po prostu nie mówią że coś jest złe do puki nie spróbują.
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:45    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="PawelBDS"]zwiększeniem kar za sprzedaż używek osobom małoletnim[/quote]
Tutaj chyba bardziej chodzi o zmianę mentalności sprzedawców, którzy mają w d**** komu i co sprzedają.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rotaflor

Posty: 76
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-10-04, 20:47    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Nie? Po prostu lubie odbierac bodźce których normalnie nie odbiore, rozmyślać nad metodami których na ktore normalny człowiek by nie wpadł :) . Jeżeli ja sobie ulepszam rzeczywistość ale nie narzucam się nikomu, siedzie w domu zajaram trawke, i po prostu siedze albo nawet wyjde na miasto to czy robie coś złego? Nie. A czy jeżeli ktoś się zchla i po ćmoku :P zaatakuje moją dziewczyne w parku robi dobrze?? no więc?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 20:49    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

[quote="Rotaflor"]A czy jeżeli ktoś się zchla i po ćmoku :P zaatakuje moją dziewczyne w parku robi dobrze?[/quote]
A jeśli ktoś się naćpa, a nie zchleje i zrobi to samo?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:50    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Że obrażam, to może nie przesadzaj ale wychowanie tu odgrywa sporą rolę. Inna sprawa, że mnie nie trzeba było trzaskać żebym posłuchał, bo wiedziałem, że mi to służy. Kwestia siły człowieka i determinacji w wypracowanym systemie wartości. Asertywność daje większą satysfakcję niż buszek.

Mikael, widzisz, Rotaflor jest absolutnie bezkrytyczny. PawelBDS miał rację, że widzi on w trawie samo dobro, mimo, że twierdzi inaczej. To już jest niepokojące ;)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Ostatnio zmieniony przez minigunmen 2010-10-04, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rotaflor

Posty: 76
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-10-04, 20:51    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

rozczaruje cię, jeżeli będzie palił trawke to nie zrobi tego przez nią a z własnej natury, bo trawka człowieka złagadza, daje mu możliwość mówienia co leży na duszy i rozprawiania nad wszystkim :) . Ale jeżeli walnie se kreche nocha ... to wiadomo gdzie powinien siedzieć
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 20:55    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Chyba czas puentować tą rozmowę bo coraz bardziej odchodzi ona od tematu przewodniego.


[b]Marihuana nie jest ani dobra ani zła jest po prostu używką która taką jak alkohol kofeina czy tytoń. Kto jest naprawdę modry poradzi sobie bez niej (nie licząc tej do zastosowań medycznych) ale ci którzy chcą ją traktować jako ulepszacz rzeczywistości powinni mieć do tego prawo nie ważne czy marihuana będzie Legalna czy nie ludzi palących powinno się traktować jak nałogowców ale nie jak przestępców.... w końcu wszystko jest dla ludzi ale trzeba znać umiar bo nawet przedawkowanie witaminy C może zniszczyć organizm.[/b]


No i jeszcze coś dla rozweselenia czyli co polscy politycy wiedzą o trawce :D

http://www.youtube.com/watch?v=oSq1rOMBiZc
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 20:58    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Pomijając, że nie da się w naturalny sposób wprowadzić do organizmu zabójczej ilości witaminy C :D

Podpisuję się pod podsumowaniem.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rotaflor

Posty: 76
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-10-04, 21:11    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

da się przedawkować stężenie w krwi :) .

Prawda, może troche zabardzo tutaj chwaliłem marihuane, Lubie ją palić nawet biernie, ale każdemu kto mnie spytał by czy się opłaca ją palić powiedział bym "lepiej jej nie pal, zostaw se kase na coś lepsze np: samochód".
Właśnie przez to ze tacy politycy nic nie wiedzą o trawce mamy delegalizacje. Kiedyś czytałem rozprawki pewnego chłopaka który sobie przykopcił przez całą noc i napisał bardzo fajna scene z rpg mianowicie to wyglądało tak (z wyobrazni)

Kobieta miałą wybór czy zabić czarnoKsiężnika czy ocalić mu życie?
Spytała go : Dla czego?
- Dla czego co? - odrzekł czarnoksiężnik
- Dla czego używasz czarnej magi? ona jest zakazana, zła!
- Czy ta magia naprawde jest czarna?Czy może jest źle rozumiała??
Wieśniaczka, przez chwile wstrzymała klinge miecza i nagle zaczełą rozmyślać.
czarno księżnik rzekł - Widzisz gdy ludzie czegoś nie znaja, lub się czegoś boją to mają w naturze ucieczke lub walke w swojej obronie, dla tego właśnie nazywają mnie czarnoksiężnikiem-
- To czemu uczysz się tej magi?- zapytałą Kobieta
- Ponieważ mam zamiar chronić moją ukochaną!-
Klinga miecza przecieła liny trzymające czarnoksiężnika, ten podziekował wieśniaczce i uciekł.

^<^<^ Zastanówcie się nad tym co przekazuje ten tekst (pisałem go spamięci) ale w 70% tak brzmiał
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
PawelBDS 


Wiek: 34
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-10-04, 21:20    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

no to coś jeszcze do tematu z ostatniej chwili :)

http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html


Miłej lektury
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Mikael 

Wiek: 25
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2010-10-04, 21:22    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Ja też podpisuję się pod podsumowaniem.

A tobie Rotaflor uprzejmie zwracam uwagę na błędy ortograficzne, stylistyczne, interpunkcyjne i językowe. Radzę zapoznać się z savoir-vivre (zwłaszcza rozdziały o internecie) oraz najpierw zastanawiać się, a potem pisać, bo niektóre Twoje wypowiedzi są lekko sprzeczne.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-10-04, 21:22    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Pomijając to, czemu służy czarna magia, to historyjka byłaby dobrym morałem. Ale czarna magia służy urokom, klątwom itp. i tylko w wymyślonej historyjce mogłaby oznaczać coś innego, więc to złe porównanie. Niektóre wnioski dotyczące tego jak ludzie reagują są dobre, natomiast do mnie ta historia się nie odnosi, bo nie jestem głupim i nieoczytanym wieśniakiem, który reaguje na wszystko tak samo. Chyba, że za takich masz swoich rozmówców.. nie wiem. Niemniej cieszę się, że masz takie podejście, że radzisz ludziom żeby wydawali kasę na coś lepszego.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi