Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor
Wiadomość
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-27, 20:33    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

No właśnie przykłądem jest Holandia, już daję link:

http://hyperreal.info/hol...narkotyk%C3%B3w

http://hyperreal.info/node/1341#a5

A tak do tego:
http://hyperreal.info/wyz...lityki-konopnej

http://hyperreal.info/prz...iatowej-komisji

http://hyperreal.info/kwa...narkotyk%C3%B3w

http://hyperreal.info/kwa...wolno-mie%C4%87

Właśnie temat jest z sensem, jeśli na poparcie argumentów mamy dowody, obiektywne dowody.


PS: Czy literówki są aż takim wielkim problemem? Pisałem to wszystko na szybko, czasem się zdarzy i nie zauważę literówki (nie korzystam z poprawiania błędów).
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-28, 07:32    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

aansa,co będę dużo gadał,podrzucam Ci takie dwie piosenk,wsłuchaj się w tekst uważnie

http://yosemite.wrzuta.pl...em_-zaspol_puma

http://w278.wrzuta.pl/aud...e_nie_-_tak_tak

Bo jak czytam u Ciebie,że nie ma czerni i bieli,że tolerancja jest miarą człowieczństwa i tym podobne rzeczy zasłyszane od innych i bezmyślnie powtarzane.
Jak to śpiewał T.Nalepa ? "Wicher wieje,wicher słabe drzewa łamie...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jaszczur 


Wiek: 30
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-09-28, 09:33    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

minigunmen napisał/a:
Podaj mi przykład kraju, gdzie tak się nie stało, jak mówisz :) Takiego gdzie zalegalizowali. Hmm? :)

aansaa wykonał tą część roboty za mnie, ale to i tak nie wyczerpuje tematu ;)

minigunmen napisał/a:
Jeśli nie masz przykładu, to skąd to wiesz?

Patrz wyżej. Poza tym jest mnóstwo przykładów z życia wziętych, dotyczących podobnych zjawisk. Choćby cała afera z dopalaczami sprzed roku czy dwóch. Zdelegalizowanie ich wcale nie sprawiło, że ludzie przestali po nie sięgać - ba, w pewnym sensie osiągnięto odwrotny efekt, bo wszystko wskazuje na to, że nielegalny handel dopalaczami prosperuje w tej chwili lepiej niż wcześniej legalny.
Uprzedam pytanie - jestem przeciwko dopalaczom. Tak samo przeciwko twardym narkotykom. Ale marihuana ne ma z nimi naprawdę nic wspólnego - to zupełnie inna bajka.

minigunmen napisał/a:
Wszyscy tak twierdzą, bo aż tak straszliwie chce im się palić a nie chcą nawet słyszeć o skutkach

Popełniasz bardzo poważny błąd - wrzucasz wszystkich do jednego worka :/ A przez to bardzo, ale to bardzo się mylisz. Ja ostatni raz paliłem zielsko jakieś 2 lata temu i jakoś nie czuję w tej chwili najmniejszej potrzeby, aby sięgnąć po nie ponownie. Ale mimo to jestem ZA legalizacją i otwarcie to manifestuję, bo uważam że patologią jest zabranianie marihuany, podczas gdy dużo gorsze pod każdym względem papierosy i alkohol są legalne i dostępne.
Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że 90% "obiegowych faktów" o marihuanie to totalne bzdury, a te całe pianie "telewizyjnych znawców" o uzależnieniu i sięganiu po twardsze dragi w następstwie palenia, można wsadzić między bajki. Równie dobrze ktoś mógłby napisać, że "granie na harmonijce powoduje trwałe deformacje ust i nieodwracalne wady wymowy, oraz poważne uszkodzenia płuc prowadzące do niedotlenienia mózgu i śmierci". Brzmi durnie? Brzmi, tyle że opinia większości społeczeństwa o marihuanie (a już szczególnie ludzi którzy w życiu nie palili, a mimo to mają najwięcej do powiedzenia na ten temat) jest bzdurą podobnego kalibru.

I o to w tej całej zadymie chodzi - nie o to, aby forsować legalizację wszelkimi sposobami i po trupach dążyć do celu, lecz o to, aby ludzi uświadamiać, by nie powtarzali zasłyszanych głupot i nie traktowali jako absolutów wyssanych z palca informacji.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-28, 10:37    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

ajneck napisał/a:
http://w278.wrzuta.pl/aud...e_nie_-_tak_tak

Bo jak czytam u Ciebie,że nie ma czerni i bieli,że tolerancja jest miarą człowieczństwa i tym podobne rzeczy zasłyszane od innych i bezmyślnie powtarzane.
Jak to śpiewał T.Nalepa ? "Wicher wieje,wicher słabe drzewa łamie...


Z tolerancją się zgodzę - na ten temat pogląd się mój zmienił (dzięki minigunmanowi), ale no tej czerni i bieli no to k&*@&^$ nie ma. Nawet TY - Jedyny Słuszny Obrońca Poglądów Całego Polskiego Społeczeństwa masz jakąś skazę (choćby masturbacja podczas dojrzewania, przepraszam za przykład). I napisałeś "bezmyślnie" - no to mistrzu teraz ZAARGUMENTUJ użycie tego słowa? Poparłem to co napisałem DOWODAMI OBIEKTYWNYMI, czy to jest BEZMYŚLNE używanie słów? Taa... Analfabetyzm wtórny się szerzy?

Widzisz, co do Tadka - mnie do tego czasu nie złamał aż tak abrdzo, więc chyba aż tak źle nie jest.

PS: przepraszam, ale piosenek nie włączę. Dlaczego? Mogę podać miliony innych, które są za używaniem (jak i przeciwko), ale po co? To tylko piosenki.

Jesteś tak bardzo przeciwko wszystkiemu, ale widziszzz, Panie, mamy takie prawo, jakie mamy - wystarczy, że do jednego zwiążku dodadzą jakąś grupę (lub wrzucą zamiast innej) i jest nowy narkotyk LEGALNY. << "Nowy", czyli niezbadany, nie wiemy co robi z organizmem. Potem to zakażą, potem wymyślą nowy drag i tak w kółko. Farmakologi chyba nie muszę tutaj opisywać, co i jak z chemicznego punktu? (No jeśli chcesz, to mogę opisać co kannabinoidy robią DOKŁADNIE w organizmie, ale to naukowa paplanina).
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-28, 11:57    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Chłopie mi nie chodzi o te wszystkie syfiaste substancje.Dyskusja,czy żreć śmieci czy nie mnie nie interesuje!
Szkoda mi Ciebie chłopie i takich jak Ty.Dlaczego jedni żyją pięknie jeżdżą w góry,poznają porządne,fajne dziewczyny na poziomie.Żyją z nimi w czystości do ślubu,mają gromadkę dzieci itd.A inni szukają "doświadczeń ekstremalnych",sypiają z każdą chętną laską,itd.
I nie widzą że każde takie zdarzenie jest jak wyjęcie jednej cegły z fundamentu domu,jakim jest ich życie.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-28, 13:27    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

ajneck napisał/a:
Chłopie mi nie chodzi o te wszystkie syfiaste substancje.Dyskusja,czy żreć śmieci czy nie mnie nie interesuje!
Szkoda mi Ciebie chłopie i takich jak Ty.Dlaczego jedni żyją pięknie jeżdżą w góry,poznają porządne,fajne dziewczyny na poziomie.Żyją z nimi w czystości do ślubu,mają gromadkę dzieci itd.A inni szukają "doświadczeń ekstremalnych",sypiają z każdą chętną laską,itd.
I nie widzą że każde takie zdarzenie jest jak wyjęcie jednej cegły z fundamentu domu,jakim jest ich życie.


Więc patrz na temat topicu - skoro to Cię nie interesuje, to dlaczego zabierasz głos?
DZiękuję, że się o mnie martwisz, ale jak zauważyłeś, ja to JA. Nie musisz, sam sobie dam świetnie radę.
Zmieniasz całkowicie temat - normalna reakcja na skończenie się racjonalnych argumentów.
Dla Ciebie może takie zachowanie jest "wyjęciem cegiełki z fundamentu domu jakim jest życie", dla innych to tylko to, czym jest. Nie ma co na siłę gloryfikować życia. Życie to życie, po prostu. Jeśli spierdoczę SOBIE życie, to ja spierdoczę i na nowo się narodzę, by znowu SPRÓBOWAĆ przeżyć je tak, by osiągnąć wyższy stan. Uczymy się na błędach. A co, jeśli ktoś po prostu lubi to, co robi?

A mi Ciebie nie szkoda - Ty to Ty, ja to ja, dlaczego mam się rozczulać nad kimś innym, każdy ma siebie i swoje życie. Tyle.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-28, 14:05    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

"Ja to JA"...Na pewno?A może ten zlepek przekonań to wcale nie Ty,tylko głupota tego świata którą wchłonałeś-w Tobie.
Naprawdę liczysz na to,że dostaniesz drugie życie? Nie licz na to.W takie rzeczy wierzy się z rozpaczy.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-28, 17:54    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

ajneck napisał/a:
"Ja to JA"...Na pewno?A może ten zlepek przekonań to wcale nie Ty,tylko głupota tego świata którą wchłonałeś-w Tobie.
Naprawdę liczysz na to,że dostaniesz drugie życie? Nie licz na to.W takie rzeczy wierzy się z rozpaczy.


Ooo, widzę ładnie się nam Pan tu przedstawił wtej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy, że tak zacytuję kultowy radiowy tekst.
Biorąc ten tok myślenia, Ty też nie jesteś sobą, gdyż jesteś zlepkiem, którą wpajali Ci Twoi rodzice i cały świat wkoło, bierzesz wszystko przez lupę stworzoną dla Ciebie.

Tak, dostanę drugie życie by przeżyć je na tyle dobrze, by osiągnąć stan wyższego bytu - w takie rzeczy nie wierzy się z rozpaczy, bo to się nazywa WIARA.
W takim razie Ty - katolu - wierzysz w Jezusa i te inne z ROZPACZY.

To tak idąc Twym tokiem rozumowania.

PS: Znowu nei odnosisz się do TEMATU - oscylujesz w koło nie podając żadnych RACJONALNYCH argumentów. Oj, Panie, coś słabo...

EDIT:
Tak BTW:
Cytat:
Nie licz na to
- przepraszam, CIę, Boże, że zgrzeszyłem wobec Twej osoby - tylko TY masz prawo decydować kto może dostać drugie życie.
Ogarnij, prosze.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-28, 19:51    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Kto Ci niby da to życie,niby ten sam co Ci dał te które spaprałeś? A potem kolejne,i kolejne,i tak bez końca?
Zaakceptuj swoje życie.To jedyna droga.
Wiara,że zniszczenie sobie życia da kolejną szansę jest wiarą szatańską,to on chce tego zniszczenia.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-09-28, 22:29    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Jaszczur napisał/a:
Choćby cała afera z dopalaczami sprzed roku


No właśnie. Nagle były dostępne i nagle ludzie się rzucili, co skończyło się katastrofą :) Gratuluję, ten argument wtopiłeś.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jaszczur 


Wiek: 30
Posty: 152
Otrzymał 22 punkt(ów)
Skąd: Lublin/Parczew
Wysłany: 2012-09-28, 23:00    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Wręcz przeciwnie, nic nie wtopiłem. Nie było żadnej katastrofy o której piszesz, a jedynie nagły wybuch zainteresowania tematem i nagłośnienie całej sprawy. Nie było wielkiej powodzi nowych konsumentów dopalaczy. Zauważ, że kto chciał, mógł je mieć bez zezwolenia, i tak samo jest z każdym inną używką nakręcającą czarny rynek - dopalacze od lat były dostępne i zażywane, ale dopiero niedawno ktoś znalazł lukę w przepisach i wprowadził je do legalnego (do czasu) obiegu. A że dzieci i młodzież miały w ten sposób łatwiejszy dostęp do legalnych dopalaczy - przecież to są produkty przeznaczone dla osób pełnoletnich, które są w 100% zakazane dla dzieci, tak samo jak wyroby tytoniowe i alkoholowe, i tak jak w ich przypadku należy to ścigać.

W każdym razie wciąż pozostaję przy tym, że dopalacze to mocniejszy kaliber od marihuany, i jestem im przeciwny.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-09-28, 23:09    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Jak 304 hospitalizacje i 18 zgonów to nie katastrofa, to ja się nie będę przejmował jak ktoś zamorduje nastolatka, bo to zaledwie jedna osiemnasta czegoś co nawet katastrofą nie jest. Jakiś nieistotny pryszcz :)

Cytat:
Z ogólnej liczby przypadków hospitalizacji 173 miało miejsce od 1 września do 14 października


Wybuch zainteresowania powiadasz. I nagłośnienie sprawy. Od nagłaśniania nikt w szpitalu nie ląduje. Była katastrofa i nie kłóć się o to.
Też uważam dopalacze za totalne ścierwo, niemniej wierz mi, gówniarze rzucą się na zioło jak popieprzeni, jak zostanie zalegalizowane - to nie będzie wzrost zainteresowania i nagłośnienie.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-29, 13:38    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

minigunmen napisał/a:
gówniarze rzucą się na zioło jak popieprzeni, jak zostanie zalegalizowane - to nie będzie wzrost zainteresowania i nagłośnienie.


Hmm i tu się mylisz - ci gówniarze, którzy potencjalnie mieliby się rzucić na zielsko, to...już je palą. Mieszkam na dresowym wręcz zadupiu, no i im łatwiej załatwić trawę niż alkohol.
Ale fakt - dopalacze były katastrofą. Ale przy wielkiej zasłudze mediów. Gdyby było cicho, środowiska, które by brały, brały by , a reszta nawet nie wiedziała by o istnieniu.

ajneck napisał/a:
Kto Ci niby da to życie,niby ten sam co Ci dał te które spaprałeś? A potem kolejne,i kolejne,i tak bez końca?
Zaakceptuj swoje życie.To jedyna droga.
Wiara,że zniszczenie sobie życia da kolejną szansę jest wiarą szatańską,to on chce tego zniszczenia.


Właśnie tak. Dopóki nie przeżyjemy życia tak, aby ZASŁUŻYĆ na "przejście dalej", to będziemy przerabiać reinkarnację do bólu. Ty kraktujesz wiarę (i to całe wyniszczenie życia) po katolowu, więc co ja mam na siłę tłumaczyć?
Ale widzisz, wjeżdżasz na wiarę zamiast trzymać się tematu. Oj, słabiutko....
Swoje zaakceptowałem i dobrze mi z tym. I primo: nie oceniaj mnie, nie znasz mnei i nie wiesz czy sobie życie zniszczyłem a jak chcesz prowadzić dyskusję w sprawach wiary, okultyzmu itd, to zapraszam, ale wtedy nie zmieniaj tematu na np. zbiory marchewek w roku 2000.

PS: Jam jest SZATAN!! :hah: "ta wiara szatańska" to mnei rozbawiła, dziękuję CI za porpawę humoru.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-29, 19:34    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

A długi bankowe przechodzą na te następne wcielenie? W końcu to dalej moje JA!
Jeśli nie,aansa piszę się na to!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2012-09-29, 21:47    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

No to sytuacja rzeczywiście robi się potencjalnie analogiczna. Legalizację na pewno nagłośniłyby media do tego stopnia, że mielibyśmy wielki problem, żeby uniknąć czegoś podobnego. Z wyjątkiem pewnie hospitalizacji czy zgonów, niemniej nie spodziewałbym się wielkiego rozsądku po gówniarzach, nawet tych co teraz nie palą. Byłem w gimnazjum, to wiem, że dzieciaki bardziej jarają się samym faktem "używania używki" niż stanem w jaki ich wprowadza. Powtarzam się i nie tylko w tym temacie na forum ale zawsze w tej dyskusji - nie ma co liczyć na to, że społeczeństwo jest na tyle mądre, żeby potrafiło sobie poradzić z nagłą dostępnością - nie tylko zioła. Czegokolwiek tak "kuszącego".
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-29, 23:03    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

minigunmen, zwłaszcza że są tacy co próbują być bardziej amerykańscy od samych amerykanów.Mieszkam w dużym mieście,Ameryka mi nie imponuje,sram na Ameryke.Jakiś policjant z Jameryki ma mi prawić swoje mądrości?
Myślę,że Polacy jednak maja swój instynkt samozachowawczy.
Albo Holandia,eutanazja w Holandii owszem tak tak wolność wyboru itd.A w Polsce?Motocyklista proszący o eutanazję jest dziś królem życia,zajęła się nim fundacja Anny Dymnej.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-09-30, 13:19    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

minigunmen, dokładnie - dla nich nei liczy się sam owoc, tylko to, że jest zakazany i to jest takie "fajne", że tak zacytuję.

ajneck, widzisz, pisałem o czymś takim co się nazywa ezoteryka, mistycyzm itd, no ale jako zatwardziały katolik łapiesz mnie za słówka.
Faktycznie - też bym srał na takiego policjanta co pracował kilkadziesiąt lat w agencji ds. narkotyków (między innymi tam obok nich Kolumbia, Meksyk itd), no i CO ON NAM może mówić o walce z NARKOTYKAMI. Przecież to Polska ma duże doświadczenie w tym, z resztą - to MY powinniśmy w ogóle rządzić tym światem. Pachnie mi mesjanizmem.
Polacy mają instynkt samozachowawczy? Taaa... szczególnie po latach komuny a co z tym idzie karmienia przez czerwonych ciemną masę alkoholem - faktycznie, mamy instynkt. Efekty tego widać do dzisiaj. Wiesz, instynkt ten nie zależy od narodowości a zależy od człowieka. Trochę pojechałeś szowinistycznie.

PS: Skoro srasz na Amerykę, to co robisz na forum bądź co bądź w większości poświęconemu bluesowi? I dlaczego korzystasz z amerykańskiego wynalazku jakim jest Internet (sieć wojskowa armii USA)? Dlaczego używasz amerykańskich wynalazków? Jak już srać, to srać na całego, nie? Bo takie pół-sranie, to nie sranie.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2012-09-30, 22:19    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Proszę Cię nie nazywaj mnie katolem,zatwardziałym katolikiem,ok? Ja jestem w kościele od ponad 10-ciu lat Z WŁASNEGO wyboru.A nie,że sąsiedzi patrzą(jak na wsi),albo babcia groziła"oj bozia cie ukarze!",albo bo taka tradycja.Jestem chrześcijaninem i jest mi z tym BARDZO DOBRZE!
A co do Ameryki,to lubię jazz i jeszcze niedawno jeżdziłem Chevroletem Lumina z automatyczną skrzynią.Nie chodzi o wynalazki,chodzi o to że Amerykanom degenera społeczna nie grozi niemiłymi konsekwencjami-z dwóch stron maja oceany,z góry i z dołu-pokojowo nastawione państwa.U nas degenera społeczeństwa może oznaczać,że ci z prawej lub lewej położą na nas łapę.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2012-10-15, 22:21    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Degenera i chamstwo jest wszędzie takie samo.
I już nie będę cytował Einsteina, bo przecież wiemy, na co będzie czwarta wojna światowa.
Dzisiaj położenie państwa nie daje nic - różne nacje posiadają bomby atomowe o takiej sile megaton, ze jedna wystarczyłaby do zniszczenia Ziemi, niestety.
A co do tej łapy z lewej i prawej - już zostałą położona: UE, różnego rodzaju traktaty, dziś wojny nie prowadzi się wojskiem, też chyba niestety.
Ale to tak OT, za co serdecznie przepraszam.

A co do tematu: najlepiej go zamknąć. Jedni wiedzą swoje, drudzy to samo. Na nic obiektywne badania czy zdania. Rację mają obie strony.

Pozdrawiam!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-01-23, 22:05    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

aansaa...

http://www.youtube.com/watch?v=pyIfTYsUN8Q
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2013-01-26, 15:34    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Dokładnie.
Ale czego to dowodzi? Że każdym medal ma dwie strony...
Niczego więcej.

Odpowiedzią na Twój link jest podany przeze mnie wyżej - wywiad z emerytowanym policjantem z DEA.

I tak w kółko Macieju...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-01-30, 23:13    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Nie no ok,a tak w ogóle to ucieszyłem się że żyjesz,bo już myślałem że tak sobie maryśką przerywasz te połączenia i już przerwałeś to jedno połączenie za dużo...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
GaceQ123 


Wiek: 27
Posty: 172
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Węgrzce, k. Krakowa
Wysłany: 2013-01-31, 09:49    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

A ja jestem za zamknięciem tematu, zaczynają się opinie subiektywne wobec różnych użytkowników. Można prosić moderację o zamknięcie?
_________________
"If you can dream it, you can do it " - Walt Disney
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2013-01-31, 11:17    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

@ajneck
Aż tak łatwo się mnie nie pozbędziesz. ;)
Teraz się bratam z uzależnieniem alkoholowym.
Ale to już temat na inną dyskusję: "Alkohol - delegalizacja? Tak czy nie?"


@Gacuś
Również jestem za - gdybym chciał poodbijać sobie piłeczkę, to na tenisa bym pojechał.
BTW: każda opinia jest subiektywna, bo przerobiona przez nasze zmysły, światopogląd, pogodę, obecnie panującego papieża, ministra rolnictwa itd., itd.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-01-31, 16:50    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

GaceQ123, nie nerwowo,jeśli jest takie genialne ustrojstwo służące m.in komunikowaniu się i jest taki dział na forum,to chyba mogę podjąc starania by ktoś nie niszczył siebie,albo najarany nie przejechał jakiegos dziecka na przejściu itd.Było coś takiego ostatnio.To chyba nawet ważniejsze niż wymiana jakiejs blaszki w harmoszce,prawda?
aansaa, jest wielu ludzi,którzy przeszli z ciemności do światła,i wierz mi ,jest więcej miłości niż Ci się wydaje.Jesteś inteligentnym facetem,mówię Ci SZUKAJ.Ostatnio oglądam świadectwa nawróceń byłych narkomanów i byłych gangsterów.Dla mnie porażające.ale cóż,syci nie rozumieją głodnego.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2013-01-31, 20:36    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Kochany i drogi ajneck'u.

Zaznałem więcej miłości tego świata niż Tobie się wydaje. Nie do końca na wszystko zasłużyłem, czasem powinienem dostać porządnie po dupie od tego świata, ale "głupi ma szczęście" (choć to przysłowie o kant kuli rozbić).
Naprawdę na "te" tematu tabu czytałem trochę książek (również opracowania naukowe), oglądałem jeszcze więcej filmów i co mogę stwierdzić?

Nijak się to ma do doświadczania tego. I dużo z tych filmów jest po prostu manipulacją, ale też wiele przedstawia realny obraz.
Tylko, dochodząc do sedna: o czym to świadczy? O Ich drodze życiowej - jednej jednostki, która została postawiona przed kamerą i ma powiedzieć, jakie jest to złe itd. O tym się mówi często i gęsto, ale nie mówi się o lekarzach, którzy trują (tak, trują) wiele osób benzodiazepinami czy lekami z grupy SSRI (neuroleptyki), którzy tego nie potrzebują. Jedyne czego potrzebują, to chwila uwagi, miłości. No, ale tutaj działa przepotężne lobby farmaceutyczne, grube pieniądze. Zamiast zając się przyczyną, otumaniają skutki. A po "kuracji" jest tylko gorzej. Takim ludziom potrzeba rozmowy, a nie wypisania kwitka.
Czwarta władza nie mówi o samobójstwach takich osób, zgonach (również przez alkohol). A gdy jakiś dzieciak (jak ostatnio - ten, który się w Wigilię powiesił) zaczyna palić w młodym wieku trawę (mając w swojej psychice schowane choroby, o których nie ma pojęcia. Do tego dochodzi nierozwinięta w pełni psyche), która nie jest bezpośrednią przyczyną problemu to zaraz jest głośno. Gdzie była szkoła? Gdzie rodzice? I, w końcu, co za debil się wiesza w Wigilię?! Jak już, to mógł poczekać. Sprawił swoim "bliskim" nieogarnięty ogrom bólu. Piszę w cudzysłowie, bo jacy to bliscy, którzy nie widzą problemu? Tak - pewnie powiesz, ze to wina MJ, ale psychodeliki nie wyciągną nic, czego nie ma.

Tak - generalizuję, ale czy tym nie są właśnie takie świadectwa byłych uzależnionych (gdzie większość zaczyna o helupy czy majki w młodym wieku, a potem się dziwią, że Im to niszczy psychikę. Selekcja naturalna.)?
Znam zalety, znam wady i się na nie godzę. To mój świadomy wybór. Gorszy problem to alkohol (akurat dla mnie). A to zależy od samego człowieka.
Wybieraj świadomie, znając merytoryczne zalety i wady. Nic nie jest czarne albo białe. Życie to algorytm, wybory (czy to gorsze, czy lepsze. A ocena zależy od punktu siedzenia).

Akurat ja jestem syty (bo po gastro - pobudzeniu apetytu).

Breaking the Taboo:
http://www.youtube.com/watch?v=RkI-82qROtI
Tutaj film dokumentalny o WALCE z narkotykami. Narrator - Morgan Freemann, fajnie się Go słucha. Jeden z moich ulubionych aktorów.
Naprawdę polecam obejrzeć do końca. Nie jest to jeden z tych filmów, co ślepo wierzą w swoje racje.

Ależ się rozpisałem, przepraszam.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
cjsimon 


Posty: 162
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2013-02-01, 10:08    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Witam,

niestety ale juz nie moge czytac o tych wszystkich powodach mozliwej legalizacji(sorry aansaa).
Po pierwsze jak tu juz kiedys wspomnialem, nie jestem kims kto zna marihuane tylko z ksiazki albo telewizora. Kiedys pracowalem w Holandii przez dobre 9 miesiecy z przerwami, a teraz siedze od dluzszego czasu w Londynie. Byly czasy, ze naprawde mocno sie imprezowalo...

Powiem tak:
narkotyki sa nielegalnie nie bez powodu!
To, ze policja nie daje sobie z tym rady, ze jest przemyt, ze patologia, ze alkohol jest legalny, ze fajki sa legalne, ze w Holandi mozna, ze jakos tam pomaga na spanie, ze beda przychody do budzetu, blebleble

Nie bede wchodzil w mocniejsze srodki i zostane przy marihuanie.
Kazdy kto palil przez dluzszy czas wie, ze dluzsze palenie powoduje uzaleznienie i zmiane zachowania. Wiem to po sobie bo sam kiedys palilem przez dluzszy czas i dzisiaj mimo silnej woli nadal czasami ulegam (ale juz bardzo zadko). Ludzie, czlowiek naprawde sie zmienia, zaczyna zyc w swoim swiecie i sie izoluje od reszty. Widze to po swoich znajomych, ktorzy nadal pala.

Nie bede wspominal o pozostalych substancjach, ktore powoduja, ze wydaje nam sie, ze wiemy wszystko najlepiej. Zyjemy ponad innych, ktorzy zyja w nudnym swiecie, z praca od 9 do 5, kontrolowanym przez Big Brothera. Extasy, MDMA, kokaina itp. pozwalaja uwolnic sie z tego wszystkiego. Najgorsze jest to, ze po wielu latach nie brania trzeba naprawde niewiele aby znowu zaczac.


Pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aansaa 


Wiek: 28
Posty: 800
Otrzymał 31 punkt(ów)
Skąd: PrzejdÄ˝ do mapy
Wysłany: 2013-02-01, 11:51    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Ale ja nie chcę legalizacji !
Chce po prostu jej zdekryminalizowania tak, aby posiadanie nie było przestępstwem, a wykroczeniem (dostajesz mandat i tyle).

Cytat:
Nie bede wchodzil w mocniejsze srodki i zostane przy marihuanie.
Kazdy kto palil przez dluzszy czas wie, ze dluzsze palenie powoduje uzaleznienie i zmiane zachowania. Wiem to po sobie bo sam kiedys palilem przez dluzszy czas i dzisiaj mimo silnej woli nadal czasami ulegam (ale juz bardzo zadko). Ludzie, czlowiek naprawde sie zmienia, zaczyna zyc w swoim swiecie i sie izoluje od reszty. Widze to po swoich znajomych, ktorzy nadal pala.


Każdy, kto pali często, dużo i długo to naprawdę odczuje te negatywne skutki, w których istnienie nie wierzą trueRastamani i inni tego typu.
To normalny objaw, który się nazywa odrealnieniem. Mija parę dni po zaprzestaniu palenia.


Jeeeezu - widzę dziwną diabolizację. Dlaczego uważasz, że zażywający stawia siebie ponad innych?
Jeśli znasz takich ludzi, to to są właśnie oznaki choroby psychicznej - tacy ludzie nie powinni dotykać niczego.


Cytat:
narkotyki sa nielegalnie nie bez powodu!
To, ze policja nie daje sobie z tym rady, ze jest przemyt, ze patologia, ze alkohol jest legalny, ze fajki sa legalne, ze w Holandi mozna, ze jakos tam pomaga na spanie, ze beda przychody do budzetu, blebleble

To proszę Cię, obejrzyj w/w przeze mnie film, który jest o WALCE z narkotykami, o tym czym to zaskutkowało.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 54
Posty: 188
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-02-03, 23:20    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Dla mnie ta cała gadanina legalne/nielegalne to jest przeniesienie ciężaru sprawy na rzecz drugorzędną.Dla Ciebie aansa,skoro widzisz,że ciągnie Cię do spraw nałogowych,powinien się wykluć nowy kierunek:Zycie to wartość,zdrowie to wartość chroni to każda zdrowa jednostka(zwierze i człowiek),a skoro ja nie-coś jest nie tak!
Ostatnio na YT słyszałem jednego człowieka,który mówił: "Jestem wprawdzie w wiezieniu,ale w środku czuję się wolny".Jest też odwrotnie-wielu ludzi nie jest wprawdzie w więzieniu,ale wewnętrznie-totalnie zniewoleni.I dla takich właśnie są ideologie typu: "bezwzgędnie wszystko jest względne","żyj na luzie i nie myśl za dużo","nic nie jest czarne i białe"-gorsze czy lepsze-zależy od punktu widzenia" itd.

Zwrot przychodzi często bardzo póżno: rynsztok,brud,smród,może więzienie i wreszcie myśl "nie,to mnie zabija!"
Ale chyba jest taka prawidłowość,że nie zaczniesz iść w drugą stronę jak nie sięgniesz dna.Zanim to nastąpi cała gadanina jest daremna bo pycha ludzka jest twarda jak kamień.A co zwali na kolana? Jednego alkohol,drugiego choroba,wypadek itd.Ja mogę tylko Bogu dziękować że padłem na kolana a nie zniszczyłem sobie wcześniej zdrowia.Czego i tobie,i tobie i tobie też życzę.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
root 

Posty: 21
Wysłany: 2013-02-04, 08:30    Odp: Legalizacja - tak czy nie?

Są sfery które nie powinny być legalizowane/delegalizowane. Główną przyczyną zgonów w Polsce są wypadki samochodowe - jeśli tak bardzo komuś zależy na bezpieczeństwie to ZABRONIĆ i wszyscy przesiadka na komunikacje miejską, pociągi, rowery! Totalna bzdura. Nie róbmy z ludzi idiotów którzy nie wiedzą co dla nich dobre a co złe - a z drugiej strony z tych "idiotów" robi się "geniuszy" którzy np. są na tyle kompetentni by wybrać przywudce państwa :) ale nie są mentalnie zdolni do decyzji czy zapiąć pas czy nie. Gratulacje!

A za dzieci odpowiedzialni są rodzice, nie państwo czy szkoła (przynajmniej powinni być).
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi