Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
bialywilk

Posty: 2
Wysłany: 2010-08-08, 16:19    Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

witam wszystkich:)
mam pytanie ostatnio dosłownie "wydębiłem" od dziadka hohnerke chromonika II i mam wrażenie ze jest brudna (nie brzmi jak powinna)... leżała z 10 lat albo lepiej w szafce nie używana i nie wiem jak się zabrać za czyszczenie... niech ktoś coś poradzi... z góry dzięki
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-08-08, 16:38    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

A ułatwiłbyś pomoc jakbyś nagrał najlepiej wszystkie dźwięki :) Inna sprawa, że stare chromatyki mogą być nieszczelne a jeszcze inna, że chromatyk brzmi z przyczyn technicznych troszkę inaczej niż harmonijka bluesowa. Rzuć nagraniem :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2010-08-08, 17:23    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

http://www.youtube.com/watch?v=rw_mBskTXIk tutaj pokazane jest jak umyć taką harmonijkę . Pozdrawiam Jarek.
Ma też cykl lekcji http://www.youtube.com/wa...feature=related ,ale niestety po francusku i te ich Do Re Mi utrudniają naukę.
Ostatnio zmieniony przez aeroarte 2010-12-20, 18:36, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
bialywilk

Posty: 2
Wysłany: 2010-08-09, 12:04    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

dzięki na pewno się przyda :harp:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 53
Posty: 189
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-08-21, 22:08    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

A co to za płyny ustrojowe,w których on to moczy na tym filmiku,jakaś tabletka...Cz ktoś może wie,co to jest?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
DROŻDŻU 


Posty: 31
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Rzeszów/Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-09-06, 16:08    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

ja polecam ciepła woda z mydłem.
_________________
http://nauka-gry-na-harmonijce.pl/ - nauka gry dla początkujących
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2010-09-06, 16:29    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Kostka do zmywarki do naczyń

[ Dodano: 2010-09-06, 17:35 ]
Chodzi o to, żeby nie ingerować w wentyle/pod nimi,nie grzebać ,bo się poodginają/,a środek ten sam jakby penetruje niedostępne miejsca.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
cjsimon 


Posty: 162
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2010-12-20, 15:58    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Witam,

jako, ze w ostatnim czasie stalem sie posiadaczem harmonijki Super Chromonica Hohnera, chcialem was prosic o pomoc.

Na poczatku zaczne od tego, ze jest to uzywana harmonijka :razz:

Moja mam kupila ja od pana Zbyszka, ktory mieszka wioske dalej. Jako, ze pan Zbyszek jest wielbicielem napojow wysokoprocentowych, harmonijke sprzedal bardzo tanio (20zlotych).
Ciezko podac wiek tego instrumentu ale z tego co mi mama mowila to pan Zbyszek nigdy na harmonijce niegral, a harmonijka zostala mu po ojcu, ktory zmarl gdzies w okolicy 1963 roku.

Idac tym tropem mozna powiedziec, ze musiala zostac wyprodukowany w okolicach lat 50.
Oczywiscie 100% dowodow na to nie ma.

Stan harmonijki - przynajmniej w moim pojeciu harmonijka jest w dobrym stanie (wszystkie stroiki brzmia ladnie na wydechu (z higienicznych powodow nie sprawdzalem ich na wdechu choc wygladaja dobrze). Suwak chodzi ladnie i plynnie.

Dlatego tez wpadlem na pomysl reaktywowania harmonijki(mimo szczerej wrogosci do uzywanych harmonijek). Niestety tu zaczynaja sie schody:

1)Po pierwsze jak ja mam wyczyscic i zdezynfekowac ten drewniany korpus?(link w komentarzu powyzej pokazuje goscia, ktory ma plastikowy).
2)na blaszce do ktorej sa przymocowane stroiki wystepuja takze male, biale papierki - co z tym zrobic? Jesli zamocze caly korpus w rozcienczonym alkoholu to chyba nic z nich nie zostanie.

Napewno we wszystkim nie pomaga fakt, ze drewniany korpus jest przymocowany na stale z metalowymi plytkami i proby rozlozenia tego na czesci pierwsze prawie napewno zakonczy sie polamaniem korpusu.

Dlatego drodzy forumowicze, czy to sie wogole oplaca naprawiac i dezynfekowac?

Mama nie wiedziala, ze gram na diatonicznej i tremolo wiec nie ma jej co winic, a pan Zbyszek pewnie juz przepuscil pieniadze wiec ciezko bedzie z reklamacja.. :|

Pozdrawiam
PS. Kliknijcie na zdjecie, zeby zobaczyc powiekszenie (u mnie cos wszystko jest jakies takie blur).

link jakby cos nie dzialalo: http://simon135.fm.interii.pl/harp/harp.html
Ostatnio zmieniony przez cjsimon 2010-12-20, 17:27, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-12-20, 16:06    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Te papierki to tzw. wentyle. Pozwalają one na zatkanie nieużywanej szczeliny ze stroikiem, dzięki czemu gra wymaga mniejszej dawki powietrza. Lepiej je zostawić :) .
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-12-20, 18:16    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Osobiście odradzał bym dezynfekować drewniany korpus.
Natomiast samą przesówkę i grzebień ustnika tak :)
Grzebień i przesówkę czyścimy po odkręceniu od korpusu pod wodą używając mleczka CIF itp.
Ma to działanie zdecydowanie czyszcząco-dezynfekujące.

Naprawiać trzeba, o ile instrument nie brzmi lub brzmi fałszywie.
Wentyle muszą jednak dolegać do powierzchni płytki stroikowej.
Gdyby wentyle były uszkodzene to niestety, ale trzeba je wymienić.
Jest taki filmik nakręcony porzez kol Areoarte o wymianie wentytli.
http://www.youtube.com/watch?v=tw9tI71p53A
Jeżeli nie czujesz się na siłach, to daj harmonijkę do naprawy zaprawionemu w bojach harmonijkarzowi
i mającemu dryg do takich manualnych napraw. :)
_________________

Ostatnio zmieniony przez Felix 2011-01-24, 21:54, w całości zmieniany 2 razy  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2010-12-20, 18:34    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Jak jest dobra, to co chcesz naprawiać? To że była kiedyś używana? - Bez przesady .
Sam jak ją będziesz rozbierał ,gwoździe wyrywał to na 85% zepsujesz. Możesz wykałaczką , z watką nawiniętą na końcu, umoczoną w spirytusie, nie rozcieńczonym, delikatnie wytrzeć kanały i wyskrobać samą wykałaczką jakieś tam brudy. Wentyli ,tych papierków staraj się nie dotykać, bo łatwo je zniekształcić. suwak przemyj wodą i spirem, a potem przesmaruj parafiną ciekłą. I to tyle co możesz zrobić i jak gra to graj, a po grze na początku zdezynfekuj usta, jak bardzo się brzydzisz.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
cjsimon 


Posty: 162
Otrzymał 14 punkt(ów)
Skąd: Londyn/UK
Wysłany: 2010-12-20, 23:33    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Dziekuje wszystkim za odpowiedz, jutro sie biore za czyszczenie.
kanaly w srodku przemyje spirytem, to samo z suwakiem i blaszkami i mam nadzieje, ze te cholerne papierki tzn. wentyle nie odpadna.

Czy dziala to dam znac moze w piatek bo pewnie po kazdej pierwszej minucie bedzie 50-ka wodki, zeby zdezynfekowac of course :hah: a ze pol litra mam to zapowiada sie niezla zabawa :hihi: .

Pozdrawiam

Edit: Felix - wielkie dzieki za ten link, wcale nie tak ciezko wymienic te wentyle ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 53
Posty: 189
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2011-01-05, 18:13    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Mam pytanie,czy czyszczenie płytek stroikowych tak jak na tym filmiku z You Tube,może jakoś zauważalnie poprawić dżwięk?
Gram na mojej Chromonica64 od 17-tu lat.Regularnie czyściłem przesuwkę,ale myślę też o wyczyszczeniu płytek po tylu latach.Korpus z plastiku też bym czyścił.Podejrzewam,że na tą niewielką ilość wody,w której trzeba zanurzyć elementy,nie potrzeba całej kostki do zmywarki.To jest jednak substancja dość agresywna i boję się ze "zeżre" mi wentyle-stwardnieją i stracą elastyczność.Boję się eksperymentować.Czy ktoś wie,ile tego trzeba dać,ewentualnie czy kąpiel w ciepłym szarym mydle da podobne rezultaty?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-24, 22:11    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Czyżbyś jeszcze przez 17 lat nie wymieniał, ani wentyli, ani nie naprawiał, żadnego stroika?
Trochę to dziwne, ale może bardzo rzadko grasz?
Znam osoby uczące się na Chromonicach 48 i 64, i tak mniej więcej, co pół roku pada jakiś stroik, a wentyle są regulowane, co dwa „miechy”- wymiana trochę rzadziej.
No i jeszcze sprawa podstrojenia na tunerze. Jeżeli tego nie robileś to bądż pewny, że właśnie tu są możliwości doprowadzenia brzmienia do dobrej jakości. :)
Ja mam Super Chromonicę 270 Delux 3 miesiące i już dwa razy poprawiałem wentyle.
Może to być też, moja zła technika grania polegająca na zbyt mocnym zadęciu - chromatyki tego nie lubią. :(

Co do konserwacji, to zastosuj się do wcześniejszych dobrych rad i opinii, a instrument będzie w doskonalłj kondycji. :harp:
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-27, 08:50    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Pytanie Żółtodzioba,
jak poprawiać wentyle i po co?
W scx-56 wentyle są przyklejone czyli jakakolwiek poprawka wiązałaby się z koniecznością ich mechanicznego odspojenia.
Podobnie stroiki które wymagają jeszcze większej precyzji i są przyspawane do płytki.
Może jestem w błędzie ale jak widać w ofercie Suzuki znajdują się całe płytki stroikowe, zatem jeśli coś nie działa to zamiast kupować nową harmonijkę wymienić można płytkę.

Obrazowo powiem, że poprawianie stroików przypomina mi naprawę strun gitarowych.
Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce nikt tego nie robi. Łatwiej wymienić.

Niemniej jak powiedziałem nie znam się i tylko wyrażam swoją opinię.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-27, 08:55    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Cytat:
jak poprawiać wentyle i po co?

Odpowiem : żeby uzyskać lepszą sczelność na kanałach.
Jak masz powyginane to da się je podgiąć delikatnie. Z reguły są to dwa paski plastyku.
Dogiając ten górny przyciskasz również dolny paseczek wentyla.
Wymienić można ale jak są już połamane lub tak pozaginane, że kolejne próby nic nie pomagają.
Jak chcesz się pobawić w samodzielą wymianę to jest na wideo nagrany instruktaż naszego forumowicza Aeroarte.
http://www.youtube.com/watch?v=tw9tI71p53A

[ Dodano: 2011-01-27, 09:00 ]
radiomaniak napisał/a:
Obrazowo powiem, że poprawianie stroików przypomina mi naprawę strun gitarowych.

Nie zupełnie się z tym zgodzę! :?
Bardziej porównałbym do wymiany strun na nowe.
W harmonijkach to normalne, że po jakimś czasie padają stroiki.
Wymiana całej płytki - można, ale to kosztowniejsze i jak byś miał do wymiany kilkanaście stroików na rok to policz sobie
ile wyniesie suma kilkunastu płytek, a ilu wymiana stroika?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Felix 2011-01-30, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-27, 11:53    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Nie sposób odmówić racji Twoim argumentom.
Niemniej zadam pytanie:
Skoro "tanie" zwykle oznacza nietrwałe albo po prostu kiepskie, to stosując Twoją zasadę,
czy nie lepiej kupić drogą hermonijkę, której stroiki wytrzymają kilka lat grania niż zaoszczędzić w sklepie a później bawić się w mechanika precyzyjnego w piątkowe wieczory, aby w sobotę móc pograć z kumplami?

:roll:

PS. W kwestii wentyli będę musiał sie im bliżej przypatrzeć bo w ydaje mi się że w moim SCXie jest jeden wentyl na stroik.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-27, 15:23    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

radiomaniak napisał/a:
Skoro "tanie" zwykle oznacza nietrwałe albo po prostu kiepskie


Nie ma takiej sztuki, co by się dało grać, a nie przedmuchać stroików na amen, lub pogiąć bezodzyskowo wentyli.
Są oczywiście modele, gdzie stroiki są z lepszego materiału np. stali chirurgicznej (jak podają, że jest w SEYDEL-ach), lub fosforobrązu.
Ale przy częstym graniu może to przedłużyć maksymalnie do ok. roku to tak z moich obserwacji. Inni harmonijkarze może mają zgoła odmienne doświadczenia.
radiomaniak napisał/a:
czy nie lepiej kupić drogą hermonijkę, której stroiki wytrzymają kilka lat grania

Zawsze taki droższy model z lepszych materialów możesz kupić - masz kasę kupujesz :) nie masz ..... :( .
Kilka lat ? - chm.... - to może jak będziesz grał raz na tydzień.
No cóż fizyka materiałowa w tym przypadku jest jakby deczko opóżniona do naszych wymagań, albo inne aspekty biorą tu górę.
Wyobraż sobie co by było, jakby fabrykanci musieli o połowę zmniejszyć produkcję - bo harmonijki się mało psują???
Może i są lepsze materiały, ale ja się nie za bardzo orientuję w temacie materiałoznawstwa.
Ja osobiście ze względów jakościowo-ekonomicznych staram się kupować przynajmniej te ze średniej półki.
Pocieszające natomiast jest to, że samochody też się psują. :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-27, 16:34    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Uff odetchnąłem z ulgą.
Felix napisał/a:
Pocieszające jest to, że samochody też się psują.


Powiem więcej.
Są instrumenty których publiczne niszczenie jest mile widziane przez publiczność ;)
Nie wyobrażam sobie jak powiedzmy Gregoir Maret po porywającej solówce rozbija swoją harmonijką wzmacniacz, kilka głośników a na koniec podpala ją na oczach oniemiałej z zachwytu publiczności :D

Ale to był offtopic.

Czyścić, naprawiać i w żadnym wypadku nie niszczyć! :hihi:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2011-01-27, 23:02    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Czytałem artykuł na harponline.de o właściwościach metali używanych na stroiki. Wniosek był taki, że im stroiki lepiej reagują, tym mniejszą będą miały trwałość! Materiał, który zapewnia odopowiednie brzmienie, łatwość reakcji i modulacji dźwięku jest zwykle mniej odporny na naprężenia i drgania, które występują przy grze. Z kolei stopy używane w tanich harmoszkach, mimo że przerobione na stroiki grają kiepsko, to długo wytrzymują. Dlatego mój chyba 6 letni Silver Star ciągle stroi (choć grać na nim ciężko), podczas gdy Speciale, Marinki, czy nawet Big Six po dużo krótszym czasie wymagał "konsultacji z papierem ściernym".
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-28, 09:06    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Tutaj chyba dotykasz problemu którego dotąd nie znalazłem.
Maciekdraheim napisał/a:
Mój chyba 6 letni Silver Star ciągle stroi (choć grać na nim ciężko), podczas gdy Speciale, Marinki, czy nawet Big Six po dużo krótszym czasie wymagał "konsultacji z papierem ściernym".

Czy to znaczy, że stroiki traktujesz papierem?
W takim razie podobne poprawki są dopuszczalne wyłącznie w diatonikach, gdzie modulacja dźwięku jest łatwiejsza.
W chromatykach, które nie dają takich możliwości, szlifowanie stroików to tak jakby sktócić piszczałki organów. Sądzę, że nie da rady. :roll:
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-28, 09:29    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

radiomaniak napisał/a:
W chromatykach, które nie dają takich możliwości, szlifowanie stroików to tak jakby skrócić piszczałki organów. Sądzę, że nie da rady.


A właśnie się da! - tylko trzeba wiedzieć gdzie i jak.
W jednym miejscu jak podszlifujesz to podwyższysz ton w innym zaś obniżysz. Pozostaje tylko włączyć tunerek do zestrojenia i "po zabawie". :)
Oczywiście sprawa szlifowania jest mierzona precyzją i jakimś już minimalnym doświadczeniem. Dobrze by było potrenować na jakimś nie do końca zdezelowanym harpie.
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
ajneck 


Wiek: 53
Posty: 189
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2011-01-28, 20:25    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Moja harmoszka naprawdę po tych kilkunastu latach nie rozstroiła się.Raczej nic mi nie podpada,jestem stroicielem i drażni mnie,gdy coś nie stroi.Myślałem o tym że zanurzenie w wodzie z tabletką oczyści powierzchnie i dżwięk się poprawi.
Ja zawsze przed graniem rozgrzewam instrument za paskiem od spodni i pograniu tak suszę,żeby ograniczyć niszczenie się od wilgoci.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2011-01-28, 22:59    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Felix, - tak się zastanawiam, co się dzieje z takim stroikiem, że się rozstraja. Przecież się nie skraca, nie puchnie, nie wydłuża, jedynie mięknie. Jeżeli tak, to na ile wystarczy jego strojenie? I tak już jest miękki, więc czy warto w chromatyku, gdzie jest tyle stroików, poświęcać czas,/bo to cholernie żmudna robota/ jeżeli można wymienić płytki? Lub poszczególne stroiki.
Przetestowałem dokładność strojenia moich harmonijek i powiem wam, że żadna nie jest idealna, nawet zupełnie nowa, no może bbbbardzo mało grana w tonacji E, nie jest idealna.
Nie mam takiego słuchu, żeby mi to przeszkadzało.
Generalnie to mamy przesrane z powodu niewystarczających zarobków, bo powinno się harmonijki wymieniać jak struny i powinno być nas na to stać, bo dla zarabiających na zachodzie nie są to jakieś kolosalne wydatki. Mamy na forum paru takich, to mogą się wypowiedzieć.
Tak sobie myślę, że w naszym wypadku średniactwo jest zakazane. Powinniśmy kupować albo tanie /po jakiejkolwiek usterce wyrzucać/, albo bardzo drogie harmonijki /bo te są zdecydowanie trwalsze, no i uczyć się łatwiej/
ale się rozpisałem
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Medium 


Wiek: 48
Posty: 1674
Otrzymał 203 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-01-29, 09:01    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Tak trochę z innej beczki (do o doświadczeniach z diatonikami).

Dla mnie strojenie to żaden problem. Dzięki temu, że swego czasu bardzo interesowałem się jak zrobić, by harmonijka reagowała na najlżejszy podmuch / zassanie i stuningowałem sobie kilka harmonijek doszedłem do stanu, że nowa harmonijka prosto po wyjęciu z pudełka nie nadaje się do grania.

Teraz każdą nową harmonijkę muszę kilka dni "ograć", stwierdzić co jest nie tak, później "poprawić" (na różne sposoby) i dopiero wtedy mogę jej używać tak, jak bym chciał.

Maciekdraheim napisał/a:
(...) im stroiki lepiej reagują, tym mniejszą będą miały trwałość!(...)

Potwierdzam to zdanie - mam takie same doświadczenia, ale jest na to pewien ciekawy sposób. Trzeba umieć korzystać z harmonijki z takimi stroikami.

Aeroarte napisał/a:
(...) tak się zastanawiam, co się dzieje z takim stroikiem, że się rozstraja. (...)

Wydaje mi się, że z powodu inercji i zmęczenia materiału stroik delikatnie się "rozciąga" na długości, dlatego dźwięk się obniża (przesuwa się "środek ciężkości" części wibrującej).

Pozdrawiam

Medium
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
~Felix 


Posty: 1368
Otrzymał 103 punkt(ów)
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-29, 12:18    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

aeroarte napisał/a:
- tak się zastanawiam, co się dzieje z takim stroikiem, że się rozstraja.

Medium napisał/a:
Wydaje mi się, że z powodu inercji i zmęczenia materiału stroik delikatnie się "rozciąga" na długości, dlatego dźwięk się obniża (przesuwa się "środek ciężkości" części wibrującej).


Areoarte , Medium - macie bez dyskusyjną rację, z tym zmęczeniem materiału.
Nie jestem tylko pewien, czy faktycznie stroik się wydłuża...
Jest jeszcze inny objaw rozstrajania się polegający na podwyższaniu się dźwiękui co z tym fantem? Czy stroik się skraca? .... :?

Natomiast obrazowo można by to wytłumaczyć w ten sposób:
- dźwięk np. 440 Hz. czyli stroik drga z b. dużą częstotliwością w miejscu zagięcia.
Zachodzi, więc pytanie, który materiał wytrzyma takie obciążenia w funkcji czasu?
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 48
Posty: 1674
Otrzymał 203 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-01-29, 21:45    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Felix napisał/a:
(...) Jest jeszcze inny objaw rozstrajania się polegający na podwyższaniu się dźwiękui co z tym fantem? Czy stroik się skraca? .... :? (...)


Myślę, że w takim przypadku coś osiada na stroiku (ślina, kurz etc.) na jego części przy łączeniu i przesuwa środek ciężkości stroika w stronę podniesienia dźwięku. Porządne czyszczenie płytek powinno pomóc.

Pozdrawiam

Medium
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-31, 09:09    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Fakty i mity
Felix napisał/a:
Areoarte , Medium - macie bez dyskusyjną rację, z tym zmęczeniem materiału.

Wytrzymałość materiału to pojęcie tak ogólne jak transport lądowy.
Kto powie że stroik traci wytrzymałość niech stanie ze mną do pojedynku na udeptanej ziemi. :>
No bo na co stroikowi wytrzymałość? Przecież to nie młotek albo wiertło :roll:
W jaki sposób sprawdzić wytrzymałość stroika?
Można sprawdzić jak będzie wibrował pod napływającym powietrzem, mierząc amplitudę i częstotliwość, ewentualnie geometrię.
W ten sposób dojdziemy do wniosku że:
Amplituda się zwiększy, częstotliwość najprawdopodobniej zostanie taka sama, chyba, że zmieni się geometria stroika (łuk w jaki wygina się blaszka).
Kto zatem powie, i na jakiej podtrawie, że wytrzymałość się zmniejsza, skoro elastyczność się zwiększa (o czym świadczy niezbicie rosnąca amplituda)?
No dobrze, sztywność spada ale w myśl zasady "gniotsa nie łamiotsa" (brak cyrylicy odczuwam) to chyba dobrze
Zatem nazwę teraz sprawę tak.
Od strony materiałowej:
Im bardziej wytrzymała harmonijka, tym trudniej będzie na niej grać.
Z drugiej strony najłatwiej będzie wydobyć dźwięk z tej, która już kończy żywot.
Którą wybierasz drogi instrumentalisto? Wybór należy do Ciebie :P
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 48
Posty: 1674
Otrzymał 203 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2011-01-31, 09:40    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

Właśnie dlatego różnej maści customerzy potrafią dopasować do wymagań harmonijkarza jego instrument.
Jest bardzo wiele sposobów i technik uzyskania tego, co chcemy osiągnąć; między innymi uzyskania efektu zwiększenia elastyczności kosztem trwałości (wytrzymałości stroika). Uprzedzając pytania:
Tak, mam z tym doświadczenia.
Tak, w ten sposób "poprawiam" swoje harmonijki.
Nie polecam tego osobom, które chcą grać głośno, dynamicznie i "ostro".
W moim odczuciu i przekonaniu o wiele łatwiej jest do granej melodii "dodać uczucia" mając tak przygotowany sprzęt.

Dodatkowo: kiedyś przeprowadziłem analizę na miarę swoich możliwości zarówno mechaniczną działania całości harmonijki jak i wytrzymałościową i akustyczną. Wnioski są bardzo ciekawe i pozwalają na większe dopasowanie instrumentu do swoich potrzeb i możliwości. Niektórzy Customerzy swoją wiedzę cenią i podobno "poprawienie" harmonijki (zazwyczaj jedynie ingerencja w płytki stroikowe) potrafią wycenić nawet na 100 USD.

W takim kontekście słowa:
radiomaniak napisał/a:
No bo na co stroikowi wytrzymałość? Przecież to nie młotek albo wiertło :roll:
W jaki sposób sprawdzić wytrzymałość stroika?

Brzmią cokolwiek dziwnie.

Pozdrawiam

Medium
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
radiomaniak


Posty: 53
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-01-31, 12:07    Odp: Brudny Hohner chromatic II - jak wyczyścić?

W takim kontekście faktycznie, ale nie w takim je wypowiedziałem.
Miałem na myśli raczej fakt że "albo rybki, albo akwarium".
Albo masz niezniszczalne stroiki które nie dają możliwości grania, albo czuły instrument, który jednak prędzej niż później trzeba będzie odnowić na przykład wymieniając płytkę stroikową.

Kłaniam się,
R.

PS. Customizing za 100 USD to taki sam przerost formy nad treścią jak granitowe bloczki na których audiofile układają kable zasilające sprzęt. Taki kawałek kamienia potrafi kosztować podobnie, a wpłyt na dźwięk jest równie trudno mierzalny.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu