Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Blake 


Wiek: 26
Posty: 183
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2009-09-27, 23:37    Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Tak jak w Temacie Panowie zadaję wam pytanie (i przepraszam, jeżeli ktoś już kiedyś poruszył ten temat a ja się pcham teraz) czy macie jakieś sposoby na przewożenie waszych harpów podczas wyjazdu na np. wczasy czy po prostu na ogniska???

Słyszałem parę opinii na takie tematy. Jedni sądzą, że należy po prostu kupic sobie harmoszkę, która będzie właśnie do tego służyła (do wyjazdów)

Inni sądzą, że jak jedzie się gdzieś dalej to można harpa wraz z futerałem owinąć w jakiś koc czy coś i przewieźć z resztą rzeczy.

Spotkałem ludzi, którzy mówlil mi, że harpom nie szkodzą podróże i że oni to po prostu mają harpa w kieszeni kurtki schowanego w stockowym opakowaniu.

A wy co sądzicie???
_________________
"Shinobi, który nie przestrzega zasad jest nazwany śmieciem"
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-09-27, 23:51    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Ja przewiozłem harmonijki z Polski do Niemiec w podróżnej walizce - spakowane w pudełka i zawinięte w ubrania. Nic im się nie stało i na obczyźnie sprawują się różnie dobrze, jak w kraju ;)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Jarun 


Wiek: 36
Posty: 118
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-09-28, 00:10    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Ja mam etui firmy Seydel na 12 harmonijek i jestem bardzo zadowolony . Co prawda mikrofon i kabel tam nie wejdzie , ale jeśli chodzi o same harpy to jest znakomite rozwiązanie i nie ma się co martwić że z nimi się coś stanie , bo w środku są odzielone grubym materiałem i każda jest sztywno wciśnięta w pasek .
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2009-09-28, 15:54    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Dokładnie, harp jest idealny na wyjazdy. Jak wyjazd na wakacje to i wiosło się bierze, a harpa:
- jak jadę pociągiem: wrzucam do torby, ale tak, żeby łatwo można było wyjąć i pograć sobie lub trzymam w kieszeni powieszonej kurtki
- jak jadę samochodem: wrzucam harpa głęboko do torby w etui rzecz jasna między ubrania

Nigdy nie trzymam go tak po prostu w kieszeni
1) nie wiem co miałem w kieszeni wcześniej i z czym kontakt będą miały w efekcie usta
2) kieszeń nawet czysta ma śladowe ilości okruszków, paprochów nitek etc. i nie fajnie jest, aby dostały się do środka harpa

A do kieszeni, żeby wsadzić najlepszy jakiś mały pokrowiec z materiału, skóry etc... o etui duże, a raczej w kieszeni o uszkodzenia mechaniczne harpa się nie boję, jest wytrzymaly, no chyba, że zamierzam coś extremalnego robić.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 32
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2009-09-28, 15:56    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Na pewno bezpośrednio w kieszeni lepiej nie trzymać, czasem bywało z moją pierwszą harmonijką że musiałem z niej drobniaki wyciągać. Ale czasem wystarczy zawinać harmonijki w chustkę szczelnie, zrobić taką małą paczuszkę i się nic im nie stanie, o ile nie będą przygniatane.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2009-09-28, 20:37    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Zazwyczaj mam przy sobie jedną harmonijkę umieszcząną w skórzanym pokrowcu od harmonijki Seydel. A tę skarpetę trzymam w kieszeni spodni. Gdy zaś jadę na festiwal, jam session, czy cokolwiek innego, gdzie przyda się więcej harpów, to stosuję taką domowej roboty walizeczkę, w której na każdego harpa czeka uchwyt z gumek. W temacie "Miękki pokrowiec" są zdjęcia tego ustrojstwa, powinny być także w galerii instrumentów.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pulatom 


Wiek: 29
Posty: 776
Otrzymał 69 punkt(ów)
Skąd: Czerwona Woda
Wysłany: 2009-09-29, 18:08    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Jeszcze nie zdarzyło mi się nosić większej ilości harpów, a jak gdzieś się wybieram pograć to wkładam po prostu do kieszeni, bez pudełka (wcześniej upewniam się że nie ma tam żadnych paprochów :P ).
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
ma-rucha 

Wiek: 39
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-09-30, 09:30    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Jeśli chodzi o pełnowymiarową harmoszkę to od pewnego czasu trzymam ją w skórzanym pokrowcu SEYDEL i uważam to rozwiązanie za optymalne a do tego harmoszka ciekawie pachnie skórą (zdania są podzielone ale mi ten aromat akurat odpowiada :) ) Jeżeli zaś chodzi o niedawno zakupionego PUCK-a to znakomicie mieści się w moim portfelu (takim niedużym dwukomorowym na zamki i z miękkiej skóry) no i w tym przypadku harmoszka po wyjęciu również pachnie skórą.
A gdybym miał transportować całą moją kolekcję (aż 3 harpy !!! :hah: ) to po prostu wrzuciłbym je do mojej torby naramiennej jaką czasem noszę - ot i cała filozofia transportu harmonijek :)
_________________
Okręt mój płynie dalej... Gdzieś tam...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Winhelp 


Wiek: 26
Posty: 9
Skąd: wziać na piwo?
Wysłany: 2009-10-01, 21:25    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Wrzucam do kieszonki do plecaka. Żyją :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Bugaj 

Wiek: 45
Posty: 70
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: 100lica
Wysłany: 2009-10-08, 14:16    Odp: Transport sakrbu każdego harmonijkarza

Ja mam twardy case Seydla na 21 sztuk - polecam - mikrofon też się mieści!!!

A tak dla humoru: 2 tygodnie temu wiozłem swój zestaw harpów na wyjazd za granicę, w bagażu podręcznym, Komplecik był zapakowany równiutko sztuka przy sztuce, do tego jeszcze zeszycik z teorią z warsztatów. Radzę zawsze ostrzec straż graniczną jak jedzie w plecaku coś metalowego - ja to zrobiłem otworzyłem pokrowiec i pokazałem co i jak i potem o mało nie umarłem ze śmiechu, bo koleś z granicznej krzyknął do babeczki która obserwowała monitor przy prześwietlaniu:

"Hanka, teraz uważaj bo jedzie 11 pustych magazynków do pistoletu!!!".

A potem oboje wlepili oczy w monitor i pokazywali sobie sprzęt paluchem, a ja ze śmiechu nie mogłem się odziać w pasek, który mi zdjęli na wykrywaczu metali... Cały tydzień mi znajomi mówili żebym podmuchał w któryś z "magazynków" :) .
_________________
Och, gdyby tak wszyscy ludzie Mogli przeżyć taki jeden dzień. Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen"...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu