Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-14, 15:12    Brzmienie - instrument czy artykulacja

Zamierzam kupić sobie pierwszą w życiu harmonijkę. Niestety wiem, że nie ma możliwości „ogrania” sobie tego instrumentu przed zakupem, dlatego zaśmiecę trochę to forum następującymi pytaniami ;) :
1. Czy grając na harmonijce można samym instrumentem uzyskiwać rzeczywiście różniące się od siebie brzmienia? Chodzi o taką sytuację jak w gitarze klasycznej – technika sul tasto, sul ponti.
2. Jeśli zależy mi na bardzo konkretnym brzmieniu – delikatnym, bardzo czystym(zbliżonym do tego z Shape of my heart – Stinga od 2:20), a nie charczącym jak w muzyce folk, czy country, to powinienem kupić jakiś konkretny model harmonijki, czy jest to kwestia artykulacji dźwięków?
3. Czy będąc totalnie „zielonym” będę w stanie uzyskać wspomniane wyżej brzmienie, jeśli jest to kwestia artykulacji? Chodzi oczywiście o stopień trudności ;) .
Nie wiem czy to się przyda, ale jestem w stanie wydać na instrument maksymalnie 100 zł.

Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź :) .
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Pulatom 


Wiek: 29
Posty: 776
Otrzymał 69 punkt(ów)
Skąd: Czerwona Woda
Wysłany: 2009-02-14, 16:15    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Brzmienie kształtuje w znacznym stopniu sam harmonijkarz, ale oczywiście konkretne modele harmonijek też się między sobą różnią, czasem bardziej, czasem mniej. Osiąganie różnych brzmień wymaga nabranie praktyki, ważne jest przede wszystkim nauczyć się wydobywać z harmonijki czyste, głośne i głębokie pojedyńcze dźwięki, no i artykulacja językiem.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-14, 16:47    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Gram na gitarze, więc rozumiem, że na ostateczne brzmienie składają nawet takie drobiazgi jak kąt uderzania kostką w strunę. Jednak chodzi mi głównie o to jak wydobyć wspomniany typ brzmienia.

Dziękuję i pozdrawiam :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
shusty 


Wiek: 29
Posty: 436
Otrzymał 25 punkt(ów)
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2009-02-14, 17:15    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

zauważ, że jeśli słuchasz muzyki, to w country często jest takie harczące, ponieważ jest to brzmienie elektryczne.

Na zwykłych harmoszkach, jest takie nieharczące, a żeby harczało to albo mic+efekty albo z gęby musi ci to wyjść
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
MBoX 


Wiek: 31
Posty: 158
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-02-14, 18:03    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Delikatne i bardzo czyste brzmienie, to brzmi jak definicja brzmienia harmonijki chromatycznej :) ... Powiem tak, na harmonijce diatonicznej grając umiejętnie i z wyczuciem, można grać w sposób opisywany, wymaga to jednak praktyki, bo każdy początkujący harmonijkarz, moim skromnym zdaniem, strasznie rzępoli (samemu oczywiście uznając ten dźwięk za miły dla ucha)..
Polecałbym próbować sił z harmonijką chromatyczną, a skoro masz już obycie z gitarą, przypuszczam że teoria muzyki Ci nie straszna :]
Jednak w granicach 100zł ciężko o porządnego chromatyka.. chyba że wyznajesz zasadę ze do nauki można kupić najpierw tani instrument :]
Pozdrawiam
_________________
Listen To The LION... Inside Of You
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Over 


Wiek: 32
Posty: 191
Otrzymał 10 punkt(ów)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-14, 18:03    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

[b]mumin[/b], Myślę, że można Ci polecić [i]Golden Melody[/i], Hohnera... Zgadza się ktos ze mną? Jak nie to chętnie dowiem się dlaczego :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Jarun 


Wiek: 36
Posty: 118
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-14, 20:13    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Golden Melody - zgadzam się także , bo z tego co słyszałem jest to chyba jedna z najlepszych harmonijek do grania czystego i pojedyńczymi dźwiękami . Obecnie posiadam dwie i nie narzekam na nie , choć czasem kanał mi się jakiś zatnie - ale to może być kwestia mojego ślinotoku jak gram :P . Pozatym także ją polecam . Charczący dźwięk o którym wcześniej wspomniałeś mumin , wywodzić się może także z mikrofonów z wąskim pasmem przenoszenia ( typu "bullet" ) i przesterów w piecach . No i na początek obowiązkowo podręcznik " Harmonijka i blues" Sławka Wierzcholskiego z płytą CD . Jest fajna , jasna i można się wiele nauczyć , a zwłaszcza podstaw grania :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2009-02-14, 20:22    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Z tego co pamiętam, Sting w "Shape of my heart" gra na chromatyku. One najlepiej tak naprawdę nadają się pod melodyjki i na nich najłatwiej osiągnąć łągodne i przyjemne brzmienie. Na diatoniku też można, ale jest trudniej. A Golden Melody rzeczywiście brzmi słodko.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-14, 22:27    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Diatoniczna harmonijka kojaży mi się z takim interwałem, a chromatyczna kojaży mi się z gamą chromatyczną... Te skojażenia mają jakieś odbicie w rzeczywistości?
Jaka jest pomiędzy nimi różnica dla grającego? Jaka dla kupującego? A jaka dla kogoś kto chciałby sobie po prostu pograć raz na jakiś czas, w ramach oderwania od innych instrumentów?

Ta Golden Melody jest w moim zasięgu, ale:
http://www.harmoszka.com/...melody-vt89.htm
Naprawdę jest nietrwała? Z góry mówię: Nie wiem jak dmucham ;) .
Mam 100 zeta na ten cel, ale gdybym mógł wydać mniej to oczywiście cieszyłbym się z tego powodu. Mimo wszystko jeśli mnie ta zabawa nie wciągnie to będzie to ostatnia harmoszka jaką kupię Dlatego chciałbym żeby była trwała (oczywiście jak na harmonijkę ;) ), brzmiąca mniej więcej tak jak pisałem i wytrzymała spotkanie z nowicjuszem :) .

Może zatem lepiej zebym zaczął od czegoś za 20 zł? Przynajmniej będę mógł wam potem powiedzieć jak mocno dmucham :D .

I tak z innej beczki: Wszystkie harmoszki są w tonacjach durowych? A co jeśli chciałbym zagrać coś w a-moll melodycznej? Intuicja podpowiada, że w harmonijce C-dur muszę podciągnąć G o pół tonu... ale jak?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-02-14, 22:31    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

W a-moll możesz zagrać:
- na harpie w G w 3. pozycji
- na harpie w C w 4. pozycji
To tylko kilka najłatwiejszych możliwości uzyskania tej tonacji ;)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
mumin
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2009-02-14, 22:39    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Harmonijki diatoniczne (10 dziurowe) mają dźwięki skali diatonicznej, czyli w przypadku tonacji C nie ma półtonów i kilku innych dźwięków na niskich kanałach. Z tego powodu z założenia służą do gry w jednej tonacji. Ale reguły są po to, żeby je łamać i np. na harmoszce w C gra się zwykle w G, a różnymi technikami uzyskuje brakujące dźwięki (one się tylko chowają). Grający więc oprócz zwykłego dmuchania/wsysania musi się pomęczyć z odpowiednim układem gardzieli, który pozwoli te schowane nuty osiągnąć.

Harmonijki chromatyczne mają zwykle od 10 do 16 kanałów. Najczęściej są w tonacji C. Zestrojone są jak diatoniczna na kanałach od 4-7, tylko nuty są powtórzone przez wszystkie oktawy harmoszki. Ale z boku mają taki guzik, który podnosi grany dźwięk o półtonu. W efekcie mamy gamę chromatyczną za naciśnięciem palca.

Tyle różnic technicznych. Z tego powodu inny jest nieco sposób gry, ale i brzmienie, gdyż poprzez podciągi i inne zabawy na diatoniku możemy osiągać mikrotony, dźwięki między białym a czarnym klawiszem fortepianu, czy też przechodzić między nimi bardzo płynnie. Chromatyk ma wszystkie dźwięki w zasięgu, ale brzmieniowo i technicznie jest bardziej "sterylny".

Co do stroju diatoników. Są też harmoszki w tonacjach mollowych, ale to nie problem, żeby grać mollowo na durowej :) . Odpowiednie techniki, tj. bending oraz overbending i już masz brakujące nuty. Tylko to trzeba wyćwiczyć. Przykładowo, grając na harmonijce całkiem łatwo można grać w d-moll.

Co do podciągania, na harmonijce inaczej niż na gitarze. Podciągając dźwięk, obniżamy jego wysokość, natomiast stosując overbending, podwyższamy.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
mumin
Jarun 


Wiek: 36
Posty: 118
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-14, 23:51    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

[quote="mumin"]Może zatem lepiej zebym zaczął od czegoś za 20 zł? Przynajmniej będę mógł wam potem powiedzieć jak mocno dmucham . [/quote]

Tylko nie za 20zł i w tych okolicach , bo się mozna zniechęcić przez tanią harmonijkę :razz: Jeśli jednak się zdecydujesz na kupno takowej to po niedługim czasie będziesz chciał kupić lepszą . W sumie to nawet dobry masz pomysł - lepiej uczyć się na tańszej aby nie zepsuć drogiej , ale pamiętaj że na harmonijkach o półkę wyżej gra się zdecydowanie przyjemniej i łatwiej wychodzą podciągi początkującym . No ale to już sam zobaczysz :x :)
_________________

Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-15, 13:34    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

[b]Maciekdraheim[/b], z chromatyka chyba zrezygnuję, bo z tego co wyczytałem nie dość że jest droższy to jeszcze trudniejszy w graniu :P .
W związku z tym co napisaliście mam już "tylko" trzy (złożone) pytania :P :
1. Co to są te harmonijkowe pozycje? Trochę o tym czytałem, ale nadal nic nie rozumiem :/ .
2. Czy nie ma czegoś takiego jak "nigdyniepsująca się harmonijka"? Nawet jeśli będę w nią lekko dmuchał i bardzo o nią dbał, to po jakimś czasie zepsuje mi się? No i co tak właściwie się w niej może zjechać?
3. Jestem zupełnie zielony w sprawach harmonijkowych, więc powiedzcie mi od jakiego progu cenowego zaczynają się instrumenty a kończą zabawki? Mam tu na myśli to, że trzymają strój (bo podobno mogą się rozstrajać... nie?), wytrzymują jakiś czas i da się na nich coś zagrać.
Tylko nie wciskajcie mi kitu, że grać można tylko na profesjonalnych harmonijkach za 200zł :P . Wiem, że dla was taniocha brzmi tragicznie, ale pamiętajcie, że ja jestem ZIELONY :P .

P.s: Co to są te punkty na waszym forum?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Over 


Wiek: 32
Posty: 191
Otrzymał 10 punkt(ów)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-15, 13:46    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

1. Tu fajnie to wyjaśniają:
http://www.harmoszka.com/...e+wyja%B6nienie

2. Mi się jeszcze nie zepsuł mój S20 :P A mam go już prawie rok. To zależy chyba od użytkowania, kiedyś przyjdzie na każdą harmonijkę czas :)

3. Myślę że od około 50-70 zł zaczynają się harmoszki... Ale to jest temat dyskusyjny i pewno wielu się nie zgodzi ze mną...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 punkt(ów):
mumin
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-02-15, 13:48    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

1. Pozycje, mówiąc skrótowo, oznaczają stosunek tonacji, w której grany jest utwór do tonacji harmonijki. Więcej tutaj lub tutaj .
2. Nie ma rzeczy wiecznych. Harmonijka zepsuć może się zawsze, więc szczególnie ostrożne granie odpada, bo wtedy nie wykorzystasz jej całego potencjału. Zjechać się mogą przede wszystkim stroiki.
3. Ten próg to chyba jakieś 40 złotych, tyle kosztuje Hering Free Blues, który jest już całkiem przyzwoitym harpem.

Punkty to nasze dowody wdzięczności. Gdy ktoś nam pomógł, dajemy mu punkt w dowód uznania.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Geralt 

Wiek: 31
Posty: 85
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-02-15, 14:24    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

mumin taniocha brzmi dla nas tragicznie i dla Ciebie też by brzmiała gdybyś kiedykolwiek miał do czynienia z harmoszką za 20 zeta. Mając możliwość porównania dźwięków jakie wydaje ta za 20 zł i ta za np 80 zł sam byś wołał dołożyć te 60 zł. Nie mów ze każdy tutaj to snob tylko posłuchaj rad i pomocy jakie Ci dają wszyscy. Nikomu nie chodzi o to żeby Ciebie naciągnąć tylko żebyś się nie zniechęcił po 5 minutach.
Pozdrawiam :D
_________________
[you], co się patrzysz? Cukierka albo nowego harpa Ci obiecałem ??:D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-15, 15:29    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

[b]Geralt[/b], każdy kto dobrze gra na jakimś instrumencie nie potrafi patrzeć już jak nowicjusz na kwestie sprzętowe, więc dla zielonego jest trochę snobem ;) . Wiem co mówię bo oprócz zawracania Wam teraz głowy, udzielam się na podobnym/gitarowym forum w roli mentora :P .
Oczywiście wiem, że nikt z Was nie pisze tu nic co miałoby mi zaszkodzić, a wręcz przeciwnie - pomóc (za co serdecznie dziękuję) :) .
Sam osobiście jestem za zaczynaniem od tańszego instrumentu z uwagi na to, że będziemy się na nim uczyć dosłownie wszystkiego (także rozbierania ;) )więc łatwo go popsuć, a pozatym jeśli nie spodoba nam się gra, zawsze lżej rzucić w kąt coś za 20 zeta niż za 80. Nie kupiłbym na początek gitary za 100 zł - bo jak sami mówicie, sprzęt utrudniający grę potrafi zniechęcić :) . Dlatego zapytałem o cenę czegoś co już rzeczywiście można nazwać harmoszką i co nie ułatwi mi decyzji o zaniechaniu projektu "harmonijka" :) .
A co sądzicie o takim podejściu w przypadku harmonijek?

Dzięki za odpowiedzi na moje pytania :) .
A co do punktów, to jak się to daje? Bo już kilku z Was się chyba należą.
Ostatnio zmieniony przez mumin 2009-02-15, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-02-15, 15:31    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Masz pod postem każdego z nas przycisk "Punkt".
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Landerw 


Wiek: 28
Posty: 300
Otrzymał 9 punkt(ów)
Skąd: Gda
Wysłany: 2009-02-15, 15:36    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Co do tego, że taniocha brzmi kiepsko... Każda PIERWSZA harmonijka brzmi kiepsko, choćby był to bardzo dobry model :) Moja pierwsza harmonijka to bluesband (za nie tylko przysłowiowe 20 pln :P ), a później dostałem special20. Pierwsze wrazenie? Różnica dźwięku była, ale początkowo byłem zawiedziony, że aż taka mała. Dopiero po pewnym czasie nauczyłem się na tyle kontrolować harmoszke, żeby różnica była naprawdę ogromna :P A co z bluesbandem? Nadal gra i o dziwo nie brzmi źle (mimo, że przeżył już naukę bendingów i także próby overbendingów, które o dziwo wychodziły czasem). Jeśli są pieniądze (ja akurat nie miałem), to warto kupić odrazu coś z jakieś przyzwoitej półki, ale z mojego punktu widzenia (czyli kogoś kto zaczyna i ma obie wyżej wymienione modele) - nie należy spodziewać się cudów na samym początku i przesadzać w żadną stronę jesli chodzi o ceny :P
_________________
Podpis - dozwolona ilość znaków: 100
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2009-02-15, 16:36    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Harmonijki tanie ,są mało precyzyjnie wykonane ,ale wystarczy pół godziny customizacji i da się na nich normalnie grać . Pod linkiem [b]blues band[/b] ,na mojej stronce pozwoliłem sobie zaprezentować filmik, czysto poglądowy,jak gra tania harmonijka po przeróbce . Zaznaczam ,że nie jestem biegły w podciągach ,ale jak ja mogę to co by umieli biegli?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Geralt 

Wiek: 31
Posty: 85
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-02-15, 23:31    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

[b]aeroarte[/b], Jednak wolę brzmienie mojego HOHNERA Blues Harp :P Ty uzyskujesz taki dźwięk bo grasz już dobrze, ale w rękach poczatkującego jak i zatem moich, ta harmonijka nie ma nic do zaoferowania :(
_________________
[you], co się patrzysz? Cukierka albo nowego harpa Ci obiecałem ??:D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2009-02-15, 23:36    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Bo trzeba powiedzieć Panie i Panowie, że brzmienie nie bierze się z harmonijki, tylko z "geby", że tak nieładnie powiem, która tę harmonijkę ma w obrotach. Jak już ktoś ma tzw. "brzmienie z ryja", to nawet na harmoszce ze stadionu za 5zł zagra pożadnie, a innemu Seydel 1847 nie pomoże. Dlatego nie warto liczyć na sprzęt, tylko rozwijać swoje umiejętności, to jest najlepsze co można zrobić.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2009-02-16, 08:43    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

To prawda, że brzmienie to przede wszystkim "ryj", ale z tą harmoszką za 5 zeta to bym nie przesadzał.... Jak badziewie nie stroi, jest nieszczelne, blokują się stroiki i nie chce reagować na podciągi, to i największy mistrz nie zagra porządnie. Aczkolwiek, zgadzam się, dobry harpiarz lepiej zagra na byle czym, niż kiepski na najlepszym nawet sprzęcie. Dlatego najlepiej jest wypośrodkować. Początkujący nie wykorzysta w pełni Hohnera Meisterklasse czy Seydela 1847 i szkoda na naukę wywalać tyle kasy; szczególnie, że zaczynający nie mają jeszcze kontroli nad oddechem i łatwo mogą harmoszkę zamordować. Ale Silver Star czy Blues Band z kolei są na tyle toporne, że mogą zniechęcić do grania. Ja osobiście do nauki polecam Hohner Special20 - kosztuje ok. 70-80 zł, a jest to już całkiem przyzwoita harmoszka i można na niej zrobić bardzo wiele. Potrafi naprawdę ładnie zabrzmieć, a gra sie bardzo lekko, jest szczelna i - w przeciwieństwie do klasycznej marynki - łatwo rozbieralna i nie ma problemu z pęczniejącym korpusem.

Pozdrawiam

Młynek
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2009-02-16, 09:02    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Ja też nie polecam ''Boże broń'' ,na początek blues banda,sam popełniłem taki błąd i zdecydowanie odradzam. Tym przykładem chciałem właśnie dać dowód na to jak wraz z ceną idzie jakość wykonania . Z tych harmonijek na jakich grałem na początek i nie tylko polecam Folk bluesa -Tombo.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
petrolhead 


Wiek: 28
Posty: 184
Otrzymał 12 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn i Warszawa
Wysłany: 2009-02-16, 16:53    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Nie wiem czemu się aż tak tego Blues Banda czepiacie. Owszem, jest marnej jakości, nie gra się na tym najlepiej, brzmi nierewelacyjnie, ale mimo wszystko dla początkującego się nadaje. Żeby nauczyć się grać pojedynczym dźwiękiem nie trzeba od razu inwestować w Speciala albo Marinkę.
Może i będzie ciężej wydobyć dźwięk, ale nie jest to niemożliwe. Nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby BB zabrzmiał. Porównałem go sobie z innymi moimi harmonijkami i wcale nie wymaga znacząco więcej powietrza. Do grania wlazłkotków może być.
Nie przemawia do mnie argument, że zaczynanie od BB czy SS zniechęca. Bardzo wiele osób, chociażby z tego forum, od tych modeli zaczynało i jakoś grają dalej.
Uważam, że nie ma sensu wydawać prawie stówy na pierwszą harmonijkę, jeżeli jest to dla kogoś względnie znaczący wydatek. Zupełne podstawy można opanować na BB lub Silver Star, a jak się granie na harmonijce spodoba to warto wtedy zainwestować w sprzęt lepszej jakości.

Mój Blues Band ma 2 lata, jest już poważnie rozstrojony, ale czasami lubię sobie na nim pograć. No i pudełko od niego doskonale nadaje się do przenoszenia Marine Band, której opakowanie wyjątkowo nie pasuje do kieszeni spodni :P
_________________
Mój Wóz jest bogiem, prędkość nałogiem, drifting zabawą, frajda podstawą
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-02-16, 17:12    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Ja jednak obstaje przy porządnym (nie super wypasionym, ale porządnym) sprzętem. Nie wiem, co by się ze mną dzisiaj działo, gdybym 2 lata temu nie kupił Blues Harpa. A ludzie z tego forum owszem, zaczynali od SS i BB, a grają dalej właśnie dlatego, że w końcu kupili sobie coś porządnego. Dzisiaj porównałem moją 2-letnią Silverkę w A i Goldenkę - dzieli je dosłownie przepaść i każdemu, kto mnie zapyta o wybór harmonijki radzę trzymać się od SS z daleka - może naprawdę zniechęcić. Poza tym SS i BB też się między sobą różnią. Blues Band jest podobno nieco lepszy - nie wypowiadam się, bo nie mam. No i decydująca sprawa - dopłacając kilkanaście złotych mamy już Heringa Free Bluesa, o którym na razie mogę powiedzieć wiele dobrego - stosunek cena/jakość dużo lepszy niż SS.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
mumin

Posty: 9
Wysłany: 2009-02-18, 12:37    Odp: Brzmienie - instrument czy artykulacja

Rozjaśniliście mi trochę sytuację. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc :) .
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu