Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
master777 


Wiek: 31
Posty: 13
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-03, 20:16    Jak silnie dmuchać, czyli...

... żeby uszkodzić stroik, trzeba się wiele napracować, mieć płuca jak szafa i dąć z siłą wichury, czy jest to zależne od modelu, kanału? Nie zwracałem na to uwagi do czasu, aż zacząłem czytać co poniekture wpisy na forum. Jak brzmi dźwięk z uszkodzonego kanału? Przytłumiony, w ogóle nie brzmi?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Osaosowski 

Wiek: 27
Posty: 265
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2009-01-03, 20:21    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Jest to zależne od modelu i grającego. Są modele wytrzymalsze i słabsze ale ta sama harmonijka jednemu może starczyć na dwa miesiące a innemu na ponad rok... albo i dłużej. Uszkodzony stroik najpierw obniża swoje brzmienie, a później odpada. Jak obniży się nie dużo to można go nastroić, ale jak o ton... to raczej długo już nie wytrzyma. Tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń.

pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 29
Posty: 1391
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-01-03, 21:22    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Nauka robienia podciągu także ma ujemny wpływ na żywotność, dlatego w początkowej fazie nauki harpy psują się ogólnie szybciej. No i jest tak jak napisał Osa: niektórzy zabijają 2 instrumenty podczas koncertu, inni grają latami i nie dzieje się nic złego. Uszkodzeniom ulegają zwykle stroiki odpowiedzialne za wydobycie dźwięku na wdechu i zwykle strój się obniża. Czasem też występuje "spóźniony zapłon", czyli spada szybkość reakcji stroika na atak.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
master777 


Wiek: 31
Posty: 13
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-04, 10:28    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Dzięki, parę kwerstii mi wyjaśniliście ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Trojden 


Wiek: 32
Posty: 377
Otrzymał 16 punkt(ów)
Skąd: Niemcz
Wysłany: 2009-01-04, 21:20    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Agresywna gra ogólnie obniża żywotność i ważne jest w miarę równomierne zużywanie stroików. Grając wyłącznie w drugiej pozycji na przykład, uszkadzasz głównie stroiki kanałów od 1-4 więc te padną szybciej. Nie wiem jak wygląda zależność co do mocy podciągu ale domyślam się, że im niższy podciąg tym stroik ulega większemu przeciążeniu przez co zużywa się szybciej. Stąd na największe przeciążenia padają na stroiki 2 i trzeciego kanału gdzie możemy wykonywać podciągi o cały ton a nawet o półtora na 3 kanale. Istotny jest też materiał z jakiego wykonywane są stroiki. Najsłabsze są mosiężne ale najtańsze przez co najczęściej stosowane. Następnie w kolejności idą z fosforowanego brązu stosowane przez SUZUKI (z moich informacji tylko ta firma takie produkuje, poprawcie mnie jeśli się mylę) no i najtrwalsze czyli stalowe stosowane seryjnie chyba wyłącznie w modelu SEYDEL 1847. Widzę master777, że używasz HOHNER'a SilverStar. Ja na nim zaczynałem swoją naukę i twierdzę, że jest strasznie toporny i uciążliwy. Ale jak nauczysz się na nim czysto grać i przeniesiesz się na lepszy model to poczujesz jak łatwo Ci wszystko wychodzi i będzie Ci się grało naprawdę łatwo i przyjemnie. Pozdrawiam.
_________________
Gość, niech Blues będzie z Tobą ...

P.S. Każdy zalogowany zobaczy swój login w moim podpisie =P pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 29
Posty: 1391
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-01-04, 23:11    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Z tą drugą pozycją i zużywaniem jest trochę dziwnie... teoretycznie powinny "padać" kanały 1-4, ale mi z reguły najszybciej zużywał się (bo nigdy żaden harp mi tak do końca nie padł)... szósty lub ósmy kanał na wdechu. Spotkałem się z opiniami, że 2 i 3 to kanały niezniszczalne, nie wiem, ile w nich prawdy :harp:
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Trojden 


Wiek: 32
Posty: 377
Otrzymał 16 punkt(ów)
Skąd: Niemcz
Wysłany: 2009-01-05, 10:58    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

kamilteau, trzeba by sprawdzić zużytą harmonijkę tunerem. Sprawdzę swojego Marine Banda i postaram się wyjaśnić kwestię tych kanałów. Mój HOHNER liczy sobie ponad rok i padła w nim szczelność właśnie na kanałach od 1-4 bo grałem głównie w drugiej pozycji więc powinien być dobrym obiektem do badań :)
_________________
Gość, niech Blues będzie z Tobą ...

P.S. Każdy zalogowany zobaczy swój login w moim podpisie =P pozdrawiam
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
piotrusgit 

Wiek: 30
Posty: 16
Otrzymał 1 punkt(ów)
Skąd: przemyśl/kraków
Wysłany: 2009-01-05, 11:06    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

kamilteau napisał/a:
Z tą drugą pozycją i zużywaniem jest trochę dziwnie... teoretycznie powinny "padać" kanały 1-4


najszybciej padają kanały na których się najwięcej gra.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 29
Posty: 1391
Otrzymał 75 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2009-01-05, 18:07    Odp: Jak silnie dmuchać, czyli...

Coś mi się wydaje, że i tak do jednoznacznych wniosków nie dojdziemy - każdy ma jakieś indywidualne cechy swojej gry, których chyba nie da się opisać żadną formułą ;) Wcale nie jest powiedziane, że zawsze najszybciej zużywają się te kanały, na których najwięcej się gra. Niektórzy muzycy mają newralgiczne kanały, które eksploatują tak samo jak resztę, a to właśnie one im "padają". I nie musi być to też skorelowane z podciągami, bo jak wtedy wytłumaczyć to, że komuś nagminnie rozstraja się 5 kanał na wdechu? Do tego dochodzi jeszcze kwestia sprzętu, czyli konkretnego modelu, na którym gramy i jego cech... :harp:
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu