Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-12-10, 12:48    Harmonijka, która nie rani warg...

Cześć,
ostatnio gram sobie na moim Lee Oskarze coraz więcej w dolnym rejestrze... i co? I mam rozciętą wargę (juz chyba miesiąc, bo gram i gram :) ); jest rozcięta po lewej stronie na dole; rozcina ją brzeg harmonijki (kant dolnej blaszki nie jest idealnie zaokrąglony). Da się to jakoś zeszlifować, zaokrąlić? A jeśli nie, to jakie harmonijki polecacie jako idealnie wygładzone? Z moich to harpmaster zdecydowanie nie ranił warg, hering vitage jest OK, ale np taki Special 20 już idealny nie jest, nie mówiąc o Silver Starze czy Marine Band Classic.
Pozdrawiam :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Pulatom 


Wiek: 30
Posty: 776
Otrzymał 69 punkt(ów)
Skąd: Czerwona Woda
Wysłany: 2008-12-10, 15:39    Odp: Harmonijka, która nie rani warg...

Większość harmonijek fabrycznych tnie wargi i jedyną na to radą jest po prostu po zakupie rozmontować harpa i papierem ściernym 280-500 przejechać wszystkie ostre krawędzie, szczególnie płytki stroikowe. Czasem zdarzają się takie co fabrycznie mają wyszlifowane blaszki (np. wspomniany przez Ciebie Hering), ale to rzadkie przypadki, przynajmniej w tej kategorii cenowej.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Rolf 


Wiek: 29
Posty: 424
Otrzymał 17 punkt(ów)
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-12-11, 19:35    Odp: Harmonijka, która nie rani warg...

Skoro "customizacja" papierem ściernym wystarczy, to zaraz po niego idę :) Dzięki za rade, pozdrawiam!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
  
Odpowiedz do tematu