Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Burber 


Wiek: 28
Posty: 220
Otrzymał 7 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-29, 17:59    Odp: Precz z tabami!

Taby mi nie pasują, zanim rozgryzę kawałek z batów, zrobię to szybciej ze słuchu. Z tabów biorę co najwyżej pierwsze 3 dźwięki żeby jakoś to umiejscowić w skali czy jak to się tam nazywa. Ze słuchu trwa to szybciej.
_________________
Człowiek nieuzbrojony sprowadza na siebie wiele złego, w tym powszechną pogardę
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-29, 18:08    Odp: Precz z tabami!

A czy to co grasz ze słuchu to to co słyszysz . Ilu słuchających tyle wersjii. Ja zawsze słucham oryginału ( interpretacje ze słuchu sa inne), potem po zapoznaniu się z myslą kompozytora improwizuję.

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-07-29, 18:12[/i] ][/size]
Ty nie zadajesz sobie trudu poznania oryginału, od razu wrzucasz swoją wersję.
Ostatnio zmieniony przez adamg53 2010-07-31, 11:33, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-07-29, 18:29    Odp: Precz z tabami!

To powiedz mi, adamie, gdzie znajdziesz taby do takich zespołów jak przykładowo:

KelThuzzaR (pagan metal)

Iced Earth (power metal)

Blade Loki (punk rock)

percival schuttenbach (pani pana) folk pagan metal

Turbo Stary dobry polski rock

Beltaine piosenki irlandzki (też z polski)

Tylko takie żeby były dobre, bo załóżmy że nie grałem ze słuchu i lipa z rozpoznaniem dźwięków. Zakładam że będziesz miał problemy z znalezieniem. Do tego jeśli zespół zapiernicza jak speedmetalowcy to raczej nie nadąży się z czytaniem tabulatury, a zawsze coś podobnego idzie zagrać :)

Przepraszam za ostrzejsze słowa, ale źle mi się robi[color=#00F5FF] jak gdy ktoś bardzo gloryfikuje grę na harmonijce z tabulatur (wersja poprawiona)[/color]. Użyteczne jest to w filharmonii, bo tam jest kompozytor, dyrygent, a co ciekawe, nie pamięta się grajków, tylko właśnie tego kompozytora, który posługuje się ludźmi jak klawiszami pianina, ewentualnie dyrygenta. Dlaczego tak się dzieje? bo każdy ma przypisane ramy i nie może się wykazać swoimi pomysłami, aby zachować pomysł twórcy. Ja się nie dam w to wciągnąć! Nie chcę być ograniczonym ramami midi playerem!

[quote="adamg53"
[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-07-29, 18:12[/i] ][/size]
Ty nie zadajesz sobie trudu poznania oryginału, od razu wrzucasz swoją wersję.[/quote]

Wkłada w to większy wysiłek niż Ty, ponieważ on szuka dźwięków i przy tym trenuje swój słuch, który pomoże w jamach, a i piosenkę niezgorzej zagra i zmodyfikuje żeby ładniej leżała. Nie zarzucaj, że nie zadaje sobie trudu! Do tego ten trud daje mu przyjemność, bo można powiedzieć, że nie cheatuje, tylko uczciwie przechodzi grę, może troszkę wolniej, ale z jaką satysfakcją!

Hail Młynek !
Hail nietabowcy!
Nie dam z siebie zrobić owcy!

KatuzaR
Ostatnio zmieniony przez KatuzaR 2010-07-29, 20:40, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-29, 18:59    Odp: Precz z tabami!

[b]KatuzaR[/b "Przepraszam za ostrzejsze słowa, ale źle mi się robi jak ktoś mówi "nie grasz z tabów, będziesz zero". Koleś chyba przesadzasz zacytuj gdzie to powidziałem. Moje przemyślenia i doświadczenia z nauki gry na harmnonijce nic takiego nie mówią . Nie wkładaj mi swoich słów w moje propozycje.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2010-07-29, 19:55    Odp: Precz z tabami!

Niedługo przyjdzie mi okazja zweryfikować swój pogląd. Poznałem tu w Budapeszcie na jamie Tamasa Szabo, moim zdaniem absolutny No1 jesli chodzi o węgierskich harmonijkarzy. Koleś jest pełnym profesjonalistą, od bez mała 20 lat żyje z grania na harmonijce i udzielania lekcji. Nie muszę chyba dodawać, że gra rewelacyjnie i instrument nie ma dla niego żadnych tajemnic. Za 2 tygodnie zaczynam i ja pobierać od niego nauki, bo doszedłem do momentu, kiedy sam z siebie już się nie rozwijam. Przeważnie nie chce mi się ćwiczyć, a jeśli już to robię, to z reguły powtarzam to, co już umiem. Już się przestałem zachwycać sam sobą i nie wystarcza mi, kiedy inni mówią, że im się podoba, jak gram. Zaczynam coraz bardziej odczuwać swoje braki i musi mnie ktoś nakierować na dalszy rozwój. A rozwijać się chcę, zacząłem próby z jedną kapelą i mam zaproszenie na próbę od drugiej. Wciąga mnie to coraz bardziej, chcę się tym zająć na poważniej, systematyczniej, mam dość rozdrabniania się na przypadkowe jamy i gościnne występy. No i ciekaw jestem, co Tamas mi powie, jesli chodzi o tabulatury. Na pewno się z Wami podzielę refleksjami. Na razie zdania nie zmieniam. Albo porządny zapis nutowy w pakiecie z porządną znajomością teorii, albo zdajemy się na instynkt, gramy ze słuchu i całkowicie improwizujemy. Tabulatury uważam za erzatz i odpowiednik ściągi. Gotowca, który wszystko spłyca i sprowadza do poziomu odczytywania cyferek. To oczywiście moje zdanie, każdy ma prawo do własnego.
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-07-29, 20:37    Odp: Precz z tabami!

Przepraszam, poniosło mnie Adamie. Chciałem za dużo powiedzieć jednym zdaniem skracającym swoją wypowiedź, mianowicie:

Nazwanie wielu znakomitych harmonijkarzy zaściankowymi :

[quote="adamg53"]Młynek [...] Namawiasz do twojego sposobu nauczania (granie ze słuchu i takie tam inne próby własnych poszukiwań słusznych dźwięków}, ale przypomina mi to utyskiwanie moich rodziców " za naszych czasów" ...[/quote]

Oraz mało umiejętnymi:

[quote="adamg53"][b]Burber[/b], [...] ciekawe na jakim etapie grania jesteś, znasz pozycje gamy i inne zasady grania? Jeżeli tak to jak na to wpadłeś ,sam to wymyśliłeś? Coś mi tu nie gra.[/quote]

Pod wpływem emocji troszkę źle to ująłem. Jeszcze raz przepraszam.
Proszę także o odpowiedź na pytanie o sposób znalezienia dobrych tabulatur do tamtych zespołów wymienionych w moim poprzednim poście

KatuzaR
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Burber 


Wiek: 28
Posty: 220
Otrzymał 7 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-29, 22:14    Odp: Precz z tabami!

[quote="adamg53"]A czy to co grasz ze słuchu to to co słyszysz . Ilu słuchających tyle wersjii. Ja zawsze słucham oryginału ( interprpretacje ze słuchu sa inne), potem po zapoznaniu się z myslą kompozytora improwizuję.

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-07-29, 18:12[/i] ][/size]
Ty nie zadajesz sobie trudu poznania oryginału, od razu wrzucasz swoją wersję.[/quote]

Tak, zaczynam od oryginału.
_________________
Człowiek nieuzbrojony sprowadza na siebie wiele złego, w tym powszechną pogardę
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-29, 22:28    Odp: Precz z tabami!

[b]Młynek[/b"Niedługo przyjdzie mi okazja zweryfikować swój pogląd". Ty masz szczęście , zapomnij o wszystkim, słuchaj fachowca z doświadczeniami i podziel się zdobytą wiedzą, może i nam coś z tego kapnie.

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-07-29, 23:49[/i] ][/size]
[b]KatuzaR[/b], Czy to jest to co chcesz zagrać? Mnie się podoba jeżeli potwierdzisz pomogę ci to zagrać (harmonijka Bb i potem betka) http://www.youtube.com/watch?v=8NnSgTJ7BwU
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-07-30, 09:12    Odp: Precz z tabami!

Chodziło mi o troszkę inny fakt, mianowicie, nie ma tabulatur na te piosenki, a ktoś kto gra z tabów bardzo często idzie na łatwiznę i gra to co już rozpisane ;)
Ja sobie radzę ze słuchu. Może jeszcze troszkę pokracznie ale zawsze coś :)
Bardzo dziękuję Ci za chęć pomocy :) Co do harmonijek, nie mam w stajni Bb.

Pozdrowienia dla inno przekonaniowego,
acz człowieka bratniego!

KatuzaR

ps: co do zagrania, to kiedyś na pewno :) Teraz szykuję formę pod warsztaty, bo na to co się nauczę w domu (BNB już w środę!) nie będę marnował czasu tam :)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-30, 14:17    Odp: Precz z tabami!

Młynek znalazłem jego nagranie z 1993 roku http://www.youtube.com/wa...feature=related Już wtedy był dobry

[ Dodano: 2010-07-30, 14:51 ]
KatuzaR. Wydaje mi sie ,że ty myślisz o kimś co zna i umie pisać tabulatury, że to jedyny jego sposób grania. To w/g mnie tylko niezbędna umiejętność w trakcie nauki, trzeba uczyć się i czytania nut, i grania ze słuchu też. Jest grupa ludzi na tym forum co odrzuca taby jako coś co nie przystoi harmonijkarzowi. Albo nuty albo granie ze słuchu , wydaje mi sie ,że to błąd. Myślę ,że większość (poza Bruberem) jednak zna taby i jak nie umie czegoś wymyśleć ze słuchu sięga do nich..

[ Dodano: 2010-07-30, 18:54 ]
Lub prosi o pomoc o ich rozpisanie.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
KatuzaR 


Wiek: 27
Posty: 319
Otrzymał 29 punkt(ów)
Skąd: Kryry
Wysłany: 2010-07-30, 22:40    Odp: Precz z tabami!

Co do mojej opinii była wyrażona 4 posty wyżej :) Też traktuję tabulaturę jako przypominacz, i jeśli ktoś sam sobie ją napisze to wtedy jest ok. Gdy ktoś poznaje jakieś skomplikowane zagrywki, które prócz kanału potrzebują jeszcze innej gimnastyki ogólnej, albo pisze sobie coś swojego to czemu nie. Do tłumaczenia też się dobrze nadają. "Klocki" zaczynają się wtedy gdy po tabulaturę sięga się zbyt często, bo ona rozleniwia. Czasami rozumiem, podparcie się tabem jest dobre ale tylko wtedy, jak nie widać innej rady, albo pali nam się pod nogami z terminami :)

Podsumowując: (dla mnie)
- idealny muzyk to ktoś wczuwający się w grę jak B.B. King. Jest jednością z muzyką i nie trzeba mu żadnych nut i tabów (jego wyraz twarzy).
- muzyk: Zapis traktuje jako lekką wskazówkę, a i tak gra w taki sposób, aby ożywić dany kawałek
- uczeń kombinuje na wszelakie sposoby ale nie idzie na łatwiznę, bo wie że nic mu ona nie da. Gra ze słuchu czasem podeprze się tabem, improwizuje wymyśla, uczy się Bóg wie czego, żeby tylko grał lepiej!
- grajek Gra tylko z gotowych tabów i często jest brany za zdolniejszego i lepszego od ucznia. Zawsze gra prawidłowo, choć w tej grze nie ma nic z jego serca i jest tylko kropelka potu i brak zapędów odkrywczych.


Dlatego tabom, źle używanym, mówię NIE! A taby są przeważnie źle używane. I jeśli ktoś zaczyna grać z tabów, ciężko mu potem od nich odejść.

Dodać należy, ze harmonijka jest na tyle fajnym instrumentem, ze praktycznie można się obejść bez tabów. Że się tak wyrażę, ma przyjazne międzymordzie :) (interface).

KatuzaR
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-07-30, 23:23    Odp: Precz z tabami!

KatuzaR. Piszesz "Dlatego tabom, źle używanym, mówię NIE! A taby są przeważnie źle używane. I jeśli ktoś zaczyna grać z tabów, ciężko mu potem od nich odejść". Czy jesteś pewny że to pogląd większości ,może jakiś test
zaproponujesz zanim wmusisz swoje poglądy.

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-07-31, 08:56[/i] ][/size]
Ja myślę,że granie na hamonijce polega na systematycznym uczeniu się niewazne z czego czy to słuch, taby, nuty, ważne aby to była motywacja skłaniajaca do systematycznego dmuchania. Dla jednych to chęć wymyślania swoich wersji utworu dla innych zagranie go w/g oryginału, ale wszyscy dmuchają i uczą się. Ty proponujesz swój sposób nauki, a ja swój i tylko tyle ."grajek Gra tylko z gotowych tabów i często jest brany za zdolniejszego i lepszego od ucznia", tak dokładnie jest on wie o co chodzi umie jedno i drugie Ty umiesz i proponujesz tylko jedno.

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2010-09-03, 18:27[/i] ][/size]
Młynek napisz coś o spotkaniu z Tamasem Szabo. Jak lekcje jaka to osobowość, bardzo jestem ciekawy.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
MałaWpadka 


Wiek: 30
Posty: 1
Skąd: sam nie wiem...
Wysłany: 2010-09-14, 16:45    Odp: Precz z tabami!

Witam,
na początek przedstawię się i nie nie jestem z AA ;)

:offtopic:
Rok temu zachwyciłem się kapelą szantową grającą z harmonijkarzem i postanowiłem się nauczyć grać na harmonijce, gdyż ze względu na serdelkowate paluszki na gitarze nie idzie mi najlepiej, a klimat kocham. Kupiłem wtedy taniego harpa i duży worek wielkiej nadzieji i przez 2 tygodnie ćwiczyłem skale, która mi nie wychodziła - problem z kanałami 2, 7+, chciałem podgiąć stroiki i harp spsułem... po roku powracam do gry, a raczej kontynuacji nauki.
:offtopic:

Co do dyskusji, którą całą przerobiłem, bo bryku do niej nie ma, zgadzam się z odzewem Młynka, gdzie z tego miejsca go pozdrawiam, bo lata minęły, a odzew nadal tafia do ludzi.
Zgadzam się, ale co z tego się pytam?! To nie zmienia sytuacji ludzi, którzy prawdopodobnie też zaczynają lub chcą bardziej zrozumieć muzykę i myślą tak samo. Chcą się nauczyć się [b]muzycznej terorii harpa[/b] oraz [b]grania z nut[/b], a nie "odtwarzania dźwięków" jak maszyna, bo do tego służy przecież midi.
Może to zbyt zuchwałe słowa jakie napiszę, ale może jest sens stworzyć dział, który nie będzie się opierał na grze z tabów, ale skupi się na początkujących, jak i tych chcących się rozwijać i pokaże muzyczną stronę teorii i gry z nut. Na komputerach znam się tyle by go włączyć i zagrać w pasjansa, ale wśród tylu ludzi na pewno znajdą się osoby o umiejętnościach takich, jak chociażby "szczątkowe" wykształcenie muzyczne i takie które mogłyby tą wiedzę zaprezentować na ekranie komputera (mam na myśli stworzenie czcionki do zapisywania nut jak to było wspomniane przez Was).

Myślę, że miło by było zaangażować się w taki projekt. Przynajmniej mam taką nadzieję.

Teraz czekam tylko na 2 rzeczy. Mianowicie odzew typu:
1) "To tylko dyskusja, sam masz się szkolić i grać ze słuchu, dalej dalej harp Gadżeta!"/"Po co to komu i tak się nie uda"/"Chcesz teorii idź do szkoły muzycznej"
[center][b]i[/b][/center]
2) "Zróbmy to! Pomożecie? -> Pomożemy!"

Pozdrawiam forumowiczów.

PS. Tak jeszcze skalę trenuję.
_________________
myślą swą szukając szczęścia, które zwie się wolnością...
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 17:44    Odp: Precz z tabami!

"Chcą się nauczyć się muzycznej terorii harpa oraz grania z nut, a nie "odtwarzania dźwięków" jak maszyna, bo do tego służy przecież midi". Ręce opadają, a granie z nut to coś innego niż granie z tabulatur, przecież to tylko inne znaki ale zasada jest identyczna nauka z nut ci tylko pomoże rozwinąć się, ale odrzucając taby skazujesz sie na swój instynkt (może jesteś geniuszem to sorry, ale jeżeli nie to myślę że zacząłeś tak jak KAŻDY ZACZYNAJĄCY) wlazł kotek na płotek z tabów.

[ Dodano: 2010-09-14, 18:17 ]
I nie zabardzo wiem o co ci chodzi, może powiesz jak się uczyłeś i kiedy i po co zrezygnowałeś z tabów.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2010-09-14, 18:24    Odp: Precz z tabami!

Nie jak każdy. Ja tabów nigdy nie używałem, nawet z odczytaniem słabo, jak kiedyś próbowałem przeczytać, to musiałem się sporo zastanowiać. Pewnie kwestia wprawy, ale ja takiej wprawy NIE CHCĘ.

W zapisie nutowym masz dużo więcej informacji - tempo, długość trwania dźwięku, sposób przechodzenia z jednago w drugi, nawet wskazówki dotyczące dynamiki. Poza tym ucząc się nut, poznajesz teorię. To zupełnie co inngo, niż bezmyślne cyferki.

A jeżeli ktoś nie potrafi (czy też, co bardziej prawdopodobne, nie chce mu się) samemu dojść do "wlazł kotek na płotek" czy cytowanego przeze mnie hejnału mariackiego, to moim zdaniem nie ma sensu, żeby męczył siebie i innych... Ale już to wszystko pisałem. A co do ułatwiania początkującym: idąc tym tropem, należałoby stworzyć harmoszkę dla początkującego wyposażoną w wentylatorek, żeby sobie początkujący płucek nie przemęczył, bo jeszcze się zniechęci... Idąc jeszcze dalej - harmoszkę samogrającą... Przypomina mi się scena z "Misia" z pucharem "za zajęcie pierwszego miejsca" dla siostrzeńca pana ministra. Prezes Ochódzki tłumaczy się, że nie wiedział, co chłopak trenuje, więc nie mógł wygrawerować na pucharze, w jakich zawodach. A na to pan minister: "Nic jeszcze nie trenuje. Chodzi właśnie o to, żeby było na zachętę...."
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 18:46    Odp: Precz z tabami!

Młynek, czy jesteś szczery? Piszesz "Nie jak każdy. Ja tabów nigdy nie używałem, nawet z odczytaniem słabo, jak kiedyś próbowałem przeczytać, to musiałem się sporo zastanowiać. Pewnie kwestia wprawy, ale ja takiej wprawy NIE CHCĘ." To za trudne dla Ciebie? Jesteś pewny, taby też mają swoje zapisy pozwalające wyrażać duszę ja nie rozumiem tego, wszyscy ich używają , a jednocześnie się ich wypierają w/g mnie to jakaś obłuda? O co tu chodzi?
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-14, 19:07    Odp: Precz z tabami!

Jacy wszyscy? Od kiedy wszyscy? Ja gram tylko na słuch i moich uczniów też staram się do tego przekonywać. Jak gramy razem to pokazuję riffy na słuch, nie podaję tabów. Tym bardziej, że wiekszość z nich przekonała się do bluesa... jaki sens mają taby w bluesie? Podczas gdy ponad polowa tego forum gra bluesa, już pomijając, że początkujący nie koniecznie improwizują... to ci, którzy grają bluesa na poważnie w życiu nie sięgają po taby jeśli nie muszą.

Wiśnia przekonuje też, żeby usunąć z kompa bendometer i tym podobne szity. Taby ułatwiają ale nie mogą być kwintesencją powstawania melodii. W bluesie to taka kula inwalidzka, pomaga chodzić na początku ale potem jest już za ciężka, żeby z nią biec. (ale bywa przydatna do wstawania) W końcu obie ręce muszą być do harpa wolne, żeby w pełni bawić się brzmieniem.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 21:18    Odp: Precz z tabami!

Kurcze dalej obłuda byłem na paru lekcjach nauki gry i jeszcze na żadnej nie spotkałem się z negacją tabów ( każdy nauczyciel je stosuje pokazuje i zapisuje w nich propozycje gry mówi 4 kanał wciągany i potem to co trzeba) ,no niby jak można przekazać coś nieumiejącemu nic (wszyscy co do joty mówią 4 wdech czyli (4) i takie tam i wszyscy zapisują tylko tabulatormi a nie nutami (harp C ton D) .Twoi uczniowie to jakieś geniusze ze szkoły muzycznej. Jak zadajesz im pytania i jak ci odpowiadają.( Uczniowie to zwykle nieuki muzyczne proporcja 1:3 nie chciałbym obrazić kogoś) ale sorry jak uczysz to powinieneś to zrozumieć
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-14, 21:33    Odp: Precz z tabami!

Bo to ułatwia, owszem ale jestem zwolennikiem starej szkoły. Poza tym zaczynam uczyć kogoś grania na harpie jak już umie podstawy bo nie mam cierpliwości do kogoś, kto nie umie nic. Tym bardziej, że nie jestem nauczycielem, kimś z warsztatów czy nie prowadzę szkółki, tylko uczę kumpli, znajomych i nie biorę za to pieniędzy. Po prostu spotykam się z ludźmi, żeby z nimi pograć. Staram się raczej być dla tych uczniów kimś, kto uczy ich "bluesa na harpie".
Używam numerów kanałów ale nie daję im na kartce gotowców, które mają grać. Jak podaję riff w formie dźwięku i słyszę jak grają jestem w stanie zasugerować im zmiane brzmienia w odpowiednim miejscu, żeby poczuli sami co mogą zrobić. Tak dojrzewa feeling i granie bluesa. Nigdy nie dam nikomu na kartce gotowego pomysłu na granie. Nie do bluesa. Ktoś kto chce grać bluesa musi chcieć i rozumieć i odkryć ten proces przetwarzania uczucia na melodię. Fajnie nauczyć się czegoś gotowego.. ale i fajnie umieć tworzyć to w locie. Tak jak to się robiło kiedyś...
Inna sprawa, że uczę mniejsze grupki, czasem góra 3 osoby, co pozwala podejście bardzo indywidualne i intensywne z pojedynczymi harmonijkarzami. Da się tak bez tabów.
Często podaje się taby na kartce, żeby oszczędzić czas, ja czasu mam dużo, mało uczniów i nie muszę. Ja nie jestem mistrzem ale tak uczyli się/dojrzewali Howlin Wolf pod okiem Williamsona, Gussow pod okiem Wellsa.
Oczywiście inni mają inne metody dydaktycznie - nie podważam ich. Tylko przedstawiam jak ja to robię. Są efekty, to tak zwana metoda kreatywna. Testowana nie tylko przeze mnie.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Młynek 


Wiek: 50
Posty: 730
Otrzymał 68 punkt(ów)
Skąd: Budapeszt
Wysłany: 2010-09-14, 22:17    Odp: Precz z tabami!

adamg53, bądź uprzejmy nie generalizować, że "wszyscy używają tabów, tylko się obłudnie wypierają" - bo nie wszyscy. Np. ja nie używam i nigdy nie używałem. Możesz mi nie wierzyć, to Twój problem.
_________________
"Skoro uważacie, że blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-14, 22:35    Odp: Precz z tabami!

Też miałem kilku uczniów i tabów używałem tylko wtedy, gdy np. musiałem im w jakiś sposób pokazać skalę bluesową w taki sposób, by to zapamiętali. I to też tylko dlatego, że widywałem ich na tyle rzadko, że trudno było powiedzieć o ciągłości. A na pytanie, dlaczego nauczyciele używają tabulatur, nasuwa mi się jedna odpowiedź: bo muszą. Na warsztatach trzeba w jakiś sposób przekazać wiedzę ludziom - także tym, którzy nie znają nut, a ze słuchem też są na bakier. Przyjechali, zapłacili, więc chcą coś z tego wynieść. Oczywiście można wprowadzić wymagania, które powinny być spełnione u warsztatowiczów odnośnie znajomości muzyki, ale tu nasuwa się pytanie: co z kompletnymi żółtodziobami? Taby więc na warsztatach istnieją, aby umożliwić dotarcie także do tej grupy, która traktuje harmonijkę jak "niegroźną przygodę z muzyką". Ci, którzy chcą czegoś więcej, w końcu i tak z tabów rezygnują. Powtarzałem to już wcześniej - ja z tabów jako takich nie korzystałem (na początku zdarzyło się do nich zajrzeć, ale szybko zniechęciłem się do nich) nie odgrywałem melodyjek za cyferkami. Może dlatego, że harmonijka nie jest moim pierwszym instrumentem, może dlatego, że znałem już nuty... jednak tabulatury jawią się w moich oczach jako wynalazek niedoskonały i zaledwie półśrodek do osiągnięcia celu. Słuchu i wyczucia muzycznego nie zastąpi nic.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 22:38    Odp: Precz z tabami!

Czyli tak szczerze, grasz, uczysz i nie znasz tabów. Ja sie uczę , ale nie byłem jeszcze na żadnej lekcji gdzie nauczyciel nie podawał tabulatur zagrywek i wiedzy tajemnej nie mówiąc w który kanał mam dmuchać, nigdy nie prosił żebym zadany temat wymyślił i improwizował bez poznania tabów napisanych przez niego. Zawsze improwizacja jest potem , ty chyba uczysz inaczej. Może masz jakiś super przekaz podziel sie nim, może laik nie znający nut zakuma .

[ Dodano: 2010-09-14, 22:47 ]
Kurcze co wy gadacie nikt poczatkujacy nie dmucha dobrze bez pomocy. A te prośby o pomoc w rozpisaniu utworu nie dają wam nic do myślenia.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Drui 

Posty: 292
Otrzymał 18 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 22:56    Odp: Precz z tabami!

adamg53: życzę Ci aby kiedyś nadszedł taki dzień, aby wszyscy piszący tu poddali się i wspólnym głosem zakrzyknęli ze skruchą "Tak! Korzystaliśmy kiedyś z tabów".
Twoja wielka obrona tabów i argumenty nasuwają mi na myśl niezłą zabawę, aby cały ten wątek zamienić na "Precz z zeszytami w trzy linie" :D
I Twoje (hipotetyczne oczywiście :) ) argumenty: jak to precz! Każdy z Was pisał kiedyś w 1 klasie w zeszycie w trzy linie. Nie mówcie, że nie! Ja właśnie w takich uczyłem się pisać!
Z pewnością jest wielu takich, którzy zaczęli pisać w zeszycie w kratkę - sorry, to też jest możliwe i też przyniesie dobre wyniki - uwierz im, że tak nauczyli się pisać...

Ze skruchą przyznaję, że ja swoje pierwsze rządki A A A A A A stawiałem w zeszycie w trzy linie. Proszę nie oskarżaj mnie ale rysowałem tam nawet szlaczki flamastrami w różnych kolorach.

Nie mniej od jakiegoś czasu staram się w wolnych chwilach kaligrafować w gładkim zeszycie, ale i tak najfajniejsze są 12 stronicowe kołonotatniki (jeśli to niezbyt daleka metafora ;) )

Miłych wspomnień o zeszytach w trzy linie!
(Chyba, że nadal w nich piszesz, czemu nie? Masz do tego absolutne prawo! Nikt Ci go nie próbuje odebrać)
Ostatnio zmieniony przez Drui 2010-09-14, 23:01, w całości zmieniany 1 raz  
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-14, 23:00    Odp: Precz z tabami!

[b]kamilteau[/b],Mam prośbę powiedz mi jaka jest istotna różnica między zapisem nutowym a tabulatorami w graniu. To jakaś paranoja wszyscy to stosują, podaja, uczą, a potem mówią tabą dość .Potem piszą że stosują to tylko żeby ich ktoś zrozumiał( czyli co z głąbami gadasz).
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-09-14, 23:19    Odp: Precz z tabami!

Hmmm... Ja mam ucznia, z którym staram się pracować bez tabów. Czyli puszczam temat z płyty, a następnie próbuję go nakierować, żeby zagrał to ze słuchu. Dopiero później on, samemu rozpracowując temat, zapisuje go na kartce, aby miał później z czym ćwiczyć. Taby nie są takie złe, o ile traktujemy je subsydiarnie. Ale jednak ich udział staram się ograniczyć do minimum.
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
aeroarte 


Posty: 664
Otrzymał 35 punkt(ów)
Skąd: Starachowice
Wysłany: 2010-09-14, 23:26    Odp: Precz z tabami!

[quote="adamg53"]Mam prośbę powiedz mi jaka jest istotna różnica między zapisem nutowym a tabulatorami w graniu[/quote] - naprawdę nie wiesz jaka jest różnica?
Ja nie znam nut i chyba późno, żeby się nauczyć, ale z tabów też nie gram, nie mówię ,że nie próbowałem, jednak nie pasuje mi to zupełnie. Wolę grać ze słuchu, bo jest to dla mnie bardziej przyjemne, a gram dla przyjemności.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-14, 23:32    Odp: Precz z tabami!

Wiesz, to tak jak w nieskończoność jeździć na rowerze z 4 kółkami. Na początku dobrze jest mieć te 2 dodatkowe... ale potem? Nie pochylisz się tak na zakręcie z tym ułatwieniem jak trzeba przy pewnej prędkości, żeby siła odśrodkowa Cię nie przewróciła. Przy pewnej chociażby prędkości grania nie odczytasz taba a w tabulaturze nie ma też wskazówek dotyczących feelingu. Trzeba mieć możliwość zareagowania na to, co Cię napotka. Bez słuchu.. opierając się tylko na tabach... mało możliwe.

A z innej strony... jeśli grać ciągle tylko i wyłącznie z tabów to powiedz mi... kiedy będziesz w stanie powtórzyć natychmiast coś po jakimś instrumencie, kiedy możliwość nauczenia się grania ze słuchu zastąpisz wiecznym graniem z tabów? Trzeba pracować nad słuchem. Od samego początku. A umiejętność grania ze słuchu sprawi, że karteczki z cyferkami i nawiasami będą zwyczajnie niepotrzebne.

Popatrzcie na granie na harmonijce jak na granie na jednym ze wszystkich instrumentów. Ilu poważnych muzyków korzysta z tabulatury? Grających na czymkolwiek...

Taby tak, do nauki owszem. Potem, na poważnym etapie - po co? Żeby się ograniczać?

PS: nie traktujcie mojej wypowiedzi jako jakiś manifest, dyskutuję tylko, ustalimy wspólnie jakieś dobre wnioski jak nad tym jeszcze popracujemy.
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-15, 00:00    Odp: Precz z tabami!

[quote="adamg53"]kamilteau,Mam prośbę powiedz mi jaka jest istotna różnica między zapisem nutowym a tabulatorami w graniu. To jakaś paranoja wszyscy to stosują, podaja, uczą, a potem mówią tabą dość .Potem piszą że stosują to tylko żeby ich ktoś zrozumiał( czyli co z głąbami gadasz).[/quote]

Różnice te były już niejednokrotnie wymienione, ale zgodnie z prośbą jeszcze raz:

1. Tabulatury podają jedynie wysokość (względną) dźwięku oraz ich kolejność. Mając jedynie tabulaturę nie zagramy utworu, którego nigdy nie słyszeliśmy- potrzebujemy nagrania lub kogoś, kto nam pokaże, co i jak. Z zapisem nutowym jest to możliwe, bo mamy tam wartości nut (ich długość).

2. Taby nie uwzględniają pauz - przynajmniej do tej pory nie spotkałem się z oznaczeniem dla pauzy, a co dopiero czasu jej trwania.

3. Nuty znacznie więcej mówią o samym utworze i sposobie jego wykonania: dynamika, tempo, efekty.

Oczywiście są to rzeczy czysto techniczne i nie poruszyłem zapewne wszystkich aspektów, ale to pierwsze, co nasuwa mi się na temat "porównanie nut i tabulatur (nie tabulatorów)". I apeluję o zaprzestanie imputowania innym użytkownikom obłudy - w tym temacie dyskutujemy na bardzo ciekawy temat dotyczący nas samych i naszej nauki. Dzielmy się po prostu naszymi przemyśleniami i doświadczeniem i słuchajmy innych :)
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Boodzik 

Posty: 291
Otrzymał 15 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-15, 14:44    Odp: Precz z tabami!

[quote="adamg53"][b]kamilteau[/b],Mam prośbę powiedz mi jaka jest istotna różnica między zapisem nutowym a tabulatorami w graniu.[/quote]

Hmm... Zagraj z tabów nie słysząc wcześniej nagrania, zagraj z nut nie slysząc wcześn iej nagrania ;) Następnie sam sobie odpowiedz na to pytanie.

Do tego przy nutach masz informacje o tonacji utworu, widoczne pokazanie ogrywanego właśnie akordu. No i granie a'vista bardzo rozwija rytmikę.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Tytan 


Wiek: 28
Posty: 23
Otrzymał 8 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-15, 15:23    Odp: Precz z tabami!

Popieram dwóch przedmówców, tabulatura to jak "nuty dla nieumiejących czytać z nut". To takie niedokładne "nuty" dla ludzi którzy nigdy nie mieli styczności z teorią muzyki, brak im zapisu wartości nut czyli "ile ma trwać" dźwięk i jak dla mnie to jest największe upośledzenie tabulatur. z kolei największym pozytywem tabów jest to że sprawdzają sie w każdej tonacji harpa, bo w przypadku zapisu nutowego dla tonacji C chcąc zagrac w tanoacji A trzeba robić inwersje na A co nie jest łatwym zadaniem dla osoby nawet ze średnią wiedzą muzyczną.

Jestem początkującym harmonijkarzem w pełnym tego słowa znaczeniu ale nic tak nie satysfakcjonuje jak pierwszy wykombinowany ze słuchu bluesowy riff :D satysfakcja nie do zapomnienia.
A korzystanie z tabów jak dla mnie jest dobre na początek do grania przygrywek typu Wlazł kotek na płotek czy Panie Janie, oraz dla pobawienia się w granie znanych piosenek których po prostu nie chce mi sie rozczytywać ze słuchu.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu