Zapamiętaj mnie i lub zarejestruj | Zapomniałem hasła

Artykuły Recenzje Harmonijkowe Bitwy
Szukaj Użytkownicy Grupy Mapa Google
Odpowiedz do tematu
Autor
Wiadomość
Papuga 


Wiek: 27
Posty: 150
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-06-23, 22:12    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Po prostu kapitalizm i mechanizmy wolnego rynku :)
_________________
Mały instrument, wielka moc.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#Maciekdraheim 


Wiek: 30
Posty: 3603
Otrzymał 295 punkt(ów)
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2010-06-23, 22:19    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Rafał, teraz też na pudełku zwykłych Marynek jest dumne "Hand Made in Germany", ale stroiki i tak w Chinach wycinają. A co do tego, że kiedyś harmonijki były tańsze. Jak Little Walter zaczynał, to harp kosztował 25 centów. Gdy osiągnął sukces, ponad dolara. Ale w tamtych czasach, to było mnóstwo forsy!. Jeszcze wcześniej, w latach prohibicji za dolca można było zjeździć całe Stany. Potem był wielki kryzys i przerażający potwór o imieniu INFLACJA, który zjada gotówkę do dziś. Takie życie, za kilka lat harmonijki będą jeszcze droższe, a wcale nie lepsze...
_________________
Blues is nothing but a good man feeling bad, thinking about the woman he once was with.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-06-23, 22:26    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Młynek "No i planuję wypróbować także inne - Suzuki, Seydel..." .Popieram trzeba wszystkiego spróbować, żeby wybrać najlepsze , ja wybrałem 18 47.Kup jedną 1847 zamiast 2 MBDX .
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Rafał94 


Posty: 25
Otrzymał 2 punkt(ów)
Wysłany: 2010-06-24, 13:10    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Do Maćka. Z tego co dziadek mi opowiadał to kiedyś w czasach PRL-u w pewexie za dolara można było kupić 0,5 litra wódki, czekolade, chleb i gume do żucia. Teraz za dolara, czyli około za 2,5 zł kupi się samą czekoladę :/ . Inne czsy, inny pieniądz. Chociaż chińska Marine Band to przesada.

[quote="adamg53"]...Popieram trzeba wszystkiego spróbować, żeby wybrać najlepsze , ja wybrałem 18 47.Kup jedną 1847 zamiast 2 MBDX .[/quote]
Na 1847 nie mam kasy, a na harmonijce gram od roku więc bałbym się na niej grać, żeby nie popsuć.

Teraz poważnie zastanawiam się nad zmianą marki kupowanych przeze mnie harmonijek. Pomyślę nad Suzuki i Tombem bo Seydel za drogi jak dla mnie. Może na osiemnastkę za dwa lata sprawię sobie 1847 :) .Z tego co wiem Suzuki ma bardzo dobre harmonijki i nie trafiają się tak często trefne sztuki. Tomba są trwałe. Heringi mało popularne ale może kiedyś wyprubuję. (Sorki za offtop)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
#Medium 


Wiek: 47
Posty: 1672
Otrzymał 202 punkt(ów)
Skąd: Ełk
Wysłany: 2010-06-24, 15:09    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Dzisiejszy kurs dolara: 3,3295 jak za 2,5 PLN załatwisz to kupię Od Ciebie z 10 000 USD.
Owszem wódka kosztowała 1 USD, ale tylko krajowa, w imporcie wewnętrznym (była nawet za 90 centów) różniła się zakrętką z logo PEWEX’u. Zdziwię Cię, ale nawet obecnie wódka na rynku międzynarodowym kosztuje mniej więcej 0,89 – 1,10 USD. Reszta to akcyza, podatki narzuty, zysk importera, hurtownika, sklepu itd.

Ale rzeczywiście inne czasy inny pieniądz.

W Pewex’ie harmonijek nigdy nie widziałem, ale nie widziałem Pewex’u z instrumentami muzycznymi (nie wykluczam, że takie też były).

Pozdrawiam

Medium
_________________
Są dwa piękna: piękno radości i piękno smutku. Wy ludzie Zachodu, wolicie pierwsze – my drugie. Bowiem piękno radości trwa nie dłużej niż lot motyla. A piękno smutku jest twardsze niż kamień.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-04, 20:20    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Po ponadtygodniowym rejsie po Mazurach jestem bogatszy nie tylko o pewne doświadczenie w fachu żeglarskim, ale także o spostrzeżenia na temat MBDx. Wilgotne powietrze nad jeziorami i w łódce oraz moja gra (aczkolwiek na MBDx podczas rejsu nie grałem jakoś specjalnie często) spowodowały, że korpus przy kanałach 3-5 nieco się wysunął. Nie przeszkadza mi to w żaden sposób w grze, ale fakt uznałem za warty odnotowania.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-04, 21:42    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Odpowiem ci tak, to nie warunki pogodowe odpowiadają że MBDXe to tylko gówniane wykonanie, mnie zawsze pęcznieją te harmonijki (nawet farba sę łuszczy z korpusu) po dłuższym graniu, czas na inną firmę, lub plastikowy korpus.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
kamilteau 


Wiek: 28
Posty: 1391
Otrzymał 73 punkt(ów)
Skąd: Olsztyn/Offenburg
Wysłany: 2010-09-04, 21:55    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Też bym tak stwierdził, gdyby nie to, że mam ten egzemplarz od 3 lat i taki problem z nim występuje po raz pierwszy.
_________________
"Don't start me talking, I'll tell everything I know..."
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
PawelBDS 


Wiek: 33
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-09-04, 22:02    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

[quote="adamg53"]Odpowiem ci tak, to nie warunki pogodowe odpowiadają że MBDXe to tylko gówniane wykonanie, mnie zawsze pęcznieją te harmonijki (nawet farba sę łuszczy z korpusu) po dłuższym graniu, czas na inną firmę, lub plastikowy korpus.[/quote]


Z Harmonijkami jest jak z elektroniką jeden przedmiot danego producenta może paść w tydzień a inny egzemplarz tego samego modelu będzie działać latami.....



[quote]Chociaż chińska Marine Band to przesada.[/quote]

Nie zganiajmy spadku jakości na region produkcji istnieje wiele znanych marek które przenoszą produkcję do chin a jakość nie spada gdyż technologia produkcji pozostaje taka sama. Hohner po prostu używa coraz gorszych materiałów by zminimalizować koszty produkcji/ zwiększyć zyski i przez to jakość spada....

Choć powiem szczerze ja nie miałem okazji testować harmonijek innych firm jak Hohner bo próbowałem grać tylko na SS, MB, MBD, s20, Pro Harp... to model de lux wydaje mi się naprawdę dobrym modelem dla amatora z powodu ładnego dźwięku, wytrzymałości (z tego co słyszałem), szczelności, no i dobrej jakości drewnianego korpusu bo moje MBD wbrew opinią jakie słyszałem nie mają problemu z pęcznieniem i tym podobnym.

http://www.youtube.com/watch?v=cONCKDjnWqI Gussow też jest fanem marynek ;) jak podkreśla w tym filmiku :)
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
adamg53

Posty: 1118
Otrzymał 64 punkt(ów)
Wysłany: 2010-09-04, 22:10    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

PawelBDS "Choć powiem szczerze ja nie miałem okazji testować harmonijek innych firm jak Hohner" odezwij się jak popróbujesz i przetestujesz inne firmy, może twoje doświadczenia bedą ine niż moje.

[ Dodano: 2010-09-04, 22:44 ]
Ja mam harmonijki wszystkich producentów i porównując cena do jakośsci i wytrzymałości to najlepsze są (oczywiście w/g mnie ) seydel 1847. Taka ocena po 1,5 roku grania nowicjuszom nie polecam ( ja wykończyłem 3 1847 ucząc się poprawnego dmuchania). Poczatek to harp za max 90 zł , potem wyższa półka
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
PawelBDS 


Wiek: 33
Posty: 131
Otrzymał 3 punkt(ów)
Skąd: Kraków/Szczecin
Wysłany: 2010-09-05, 07:21    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

[quote="adamg53"] odezwij się jak popróbujesz i przetestujesz inne firmy, może twoje doświadczenia bedą ine niż moje. [/quote]

Jak przetestuję to na pewno się odezwę choć na razie marynki tak dobrze mi leżą w gębie że mam zamiar moje stado tylko z nich rozbudowywać.

[quote="adamg53"] (oczywiście w/g mnie )[/quote]

Właśnie trzeba pamiętać że wszystkie oceny są subiektywnymi ocenami danych użytkowników nawet jak widać w tym temacie jedni narzekają na korpusy inni je wychwalają u jednych pęcznieją za raz podczas pierwszej gry a u innych po kilku latach.....

Może i S1847 jest produkowany dokładniej i każdy egzemplarz (większość) jest lepszy jakościowo ale jak ty już powiedziałeś dla początkującego harpiarza nie jest polecany. Natomiast MBD jak na mój gust jest naprawdę dobrym modelem dla amatora (nie wiem jak dla zawodowca bo ja do nich nie należę ;) ), który jak się trafi odpowiedni egzemplarz może służyć latami....
_________________
Kobieta jest jak harmonijka nieźle mruczy jak potrafisz ją dmuchnąć :D
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
#minigunmen 


Wiek: 31
Posty: 2769
Otrzymał 127 punkt(ów)
Skąd: Kat, Ośw, Krak
Wysłany: 2010-09-05, 13:51    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

No i S 1847 też niektórym leży mniej niż Special 20 albo i tak samo, więc to bardzo bardzo baaaardzo indywidualna sprawa. Tak na prawdę nie ma idealnych harmonijek :)
_________________
Naprawiam harmonijki! Reguluję pod overbending!- kontakt - PW albo GG albo mail. Paweł Pilnik Pilecki.
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
 
Bluesmaster 


Wiek: 48
Posty: 43
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-12-01, 11:44    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Ahoj!

Po Golden Melody "A" postanowiłem zakupić kolejną harmonijkę Hochnera. Tym razem wybór padł na legendarną Marine Band - sądząc z nazwy instrument pierwotnie adresowany do umuzykalnionych bosmanów i majtków bo kapitan i oficerowie zadowalali się zapewne szlachetnie urodzonymi instrumentami - waltorniami, wiolonczelami, skrzypcami etc..(tak, oglądałem film "Master and Commander" ;) Jako że do wilków morskich nie należę wybrałem wersję dla mieszczuchów czyli Deluxe której impregnowanegy grzebień nie pęcznieje i z tego co słyszałem ma mniejszą skłonność do wbijania drzazg w usta niż jej pospolita wersja.
Harmonijkę w tonacji "D" kupiłem w krakowskim Omni Muzie na Dunajewskiego z uwagi na natychmiastowy odbiór, bardzo korzystną cenę i licząc na specjalistyczne wsparcie w razie ew. problemów z nietanim już instrumentem.
Po otwarciu czarnego puzderka wzrok natychmiast przykuwa zgrabny, niewielki kształt instrumentu spoczywający niczym królewski klejnot na czerwonym zamszu wewnętrznego poszycia. Prosty marynarz byłby zapewne zażenowany taką oprawą, no ale to przecież wersja De Luxe. Gdyby jakikolwiek król zażyczyłby na obiad ziamniaków ze zsiadłym mlekiem, to podane byłyby zapewne w podobny sposób.
Na górnej pokrywie trzy rzędy napisów wygrawerowanych czterema krojami czcionek zdradzające dylemat projektanta który styl wybrać.
Wreszcie biorę instrument do ręki i czuję jakbym wziął małe, najeżone zwierzątko. Takie wrażenie dają ostre kanty i krawędzie tej niewielkiej doskonale leżącej w dłoniach harmonijki.
Bardzo jestem ciekaw jak będzie brzmiała legendarna Marynka.. Przywoławszy w myślach romantyczny nastrój dalekomorskich rejsów, zapachu wzburzonego oceanu i słonecznych plaż przykładam usta do instrumentu mniej więcej na wysokości napisu "Made in Germany" (ciekawe czy na harmonijkach Seydla 20 lat temu było "Made in DDR"? ;) , biorę głęboki wdech i...
Pierwsze zadęcie na nowej harmonijce powinno być zawsze na wydechu gdyż pozwala wydmuchać piasek i trociny które dostały się do wnętrza instrumentu w trakcie transportu.. Zaraz, co ja plotę? Przecież w środku nie ma piasku! To w takim razie skąd ten dźwięk podczas grania jakby stroiki były bombardowane małymi ziarenkami? Wygląda na to że to cecha tego maleństwa. Drugą jest donośny dźwięk zapewne dzięki dodatkowym bocznym otworom w pokrywach. Generalnie oceniając charakterystyczne warczące brzmienie mam wrażenie że stroiki wykonane są z puszki po konserwach czego nie uznałbym bynajmniej za wadę a raczej za cechę charakterystyczną tego instrumentu.
Producent w instrukcji obsługi zaleca wstępne "rozegranie" instrumentu przez pierwszy tydzień użytkowania co pewnie ma sens gdyż wdmuchiwane powietrze z trudem jest w stanie wydusić dźwięki na dziurach od 7 wzwyż..
Po dwóch tygodniach harmonijka tak się rozegrała że wysokość dźwięku na piątej dziurze na wdechu spadła do wysokości tego na wydechu na tej samej dziurze. Pomyślałem że choć to niemożliwe (przed graniem przecierałem zęby szczoteczką i przepijałem mineralką) to do stroika mógł przykleić się kąsek jadła. Rozkręciłem harmonijkę ale nic takiego nie znalazłem. No to może stroik się poluzował? Nic na to nie wskazywało..
Skręciłem instrument i pojechałem do sklepu z reklamacją. Tam pokazano mi tabliczkę oznajmiającą że zwrotów harmonijek nie przyjmują. Ja im na to że to nie zwrot lecz reklamacja. Oni na to że nie mają speców od harmonijek i że mogą mi dać namiar na dystrybutora u którego może uda mi się coś wyprosić.
Przed kontaktem z dystrybutorem jeszcze raz zagrałem a felerny dźwięk zaczął jeszcze bardziej się obniżać aż ... zamienił się w syk przepływającego powietrza przez dziurę w której już nie było stroika którego obecność właśnie poczułem na języku.
Dzwonie do dystrybutora. Pracownik uprzejmie poinformował mnie że to wynik zmęczenia materiału i że nie może nic na to poradzić. Ja mu na to że na harmonijce grałem dopiero dwa tygodnie i dopiero ją "rozgrywałem", że nie dmuchałem za mocno i że to nie moja pierwsza harmonijka (początkujący nie miałby tu szans). W rezultacie wysłałem felerny instrument a po dwóch tygodniach fabrycznie nową Marynkę na której gram już jakiś czas i jestem bardzo zadowolony. Gra się na niej głośno, nie zatyka się, udało mi się nawet po dłuższych ćwiczeniach bez jakiejkolwiek ingerencji zrobić overblowy na 4,5,6 dziurze. Zauważyłem też że w porównaniu z pierwszym egzemplarzem tym razem krawędzie pokryw oraz płyt stroikowych były porządnie wypolerowane i nie strugały wiórków kiedy przejechało się po nich w poprzek paznokciem. Poprzedni model musiał pochodzić z jakiejś pechowej serii. Ciekawe jak to wszystko ma się do nieoficjalnych doniesień że Hohner przenosi produkcję do Chin?
Tak czy owak jeśli nie masz pod ręką sklepu i musisz kupić harmoszkę internetowo, to w niektórych przypadkach poza czasem oczekiwania na jedno wyjdzie, bo w razie problemów i tak jedynym ratunkiem jest dystrybutor.

Pozdrowienia!
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Drui 

Posty: 292
Otrzymał 18 punkt(ów)
Wysłany: 2010-12-01, 22:08    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

No prawie felieton z tego wyszedł, ala Makłowicz :)
Krakusi nie gęsi, a eseiści.
Fajnie się czytało... tylko wnioski niezbyt optymistyczne
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Bluesmaster 


Wiek: 48
Posty: 43
Otrzymał 2 punkt(ów)
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-12-17, 03:19    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Dzieki Drui za Makłowicza, może chłop nam wybaczy ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
Mikael 

Wiek: 24
Posty: 179
Otrzymał 4 punkt(ów)
Skąd: Sanok
Wysłany: 2011-06-07, 12:41    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Marine Band Deluxe w mojej ocenie (tonacja C):
+głośny
+szczelny (chociaż nie aż tak jak np. Promaster, który w.g. mnie jest za szczelny. Marynka zdecydowanie bardziej mi odpowiada.)
+stroiki wyregulowane wyjątkowo dobrze (jeśli chodzi o podciągi to podregulowałem tylko 10 na wydechu. Overbendingu dopiero się uczę, ale na MBDx bez problemu wychodzi mi over na 4 i 5)
+dobrze zaokrąglone wszystkie kanty (aaaargh... dlaczego mój MB Classic w D tak nie ma!)
+ogólny stosunek cena/jakość
*w porównaniu z Promasterem: lżejsza (co mi bardzo odpowiada) i wygodniejsza w trzymaniu
- jak na razie nie stwierdzono

Dotychczas sądziłem, że 'moim modelem' będzie Promaster, jednak po zakupie MBDx chyba przemyślę sprawę ;)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
MG 

Wiek: 29
Posty: 9
Wysłany: 2011-07-04, 17:55    Odp: Hohner Marine Band Deluxe

Niedługo będę się przymierzał do zakupu harpa w A. Myślę intensywnie nad MBDx. Do tej pory grałem/gram na harpmasterze w C. Poszukuję dla odmiany czegoś bardziej bluesowego dlatego myślę, że MBDx w A będzie dobrym wyborem. Zastanawiam się jeszcze nad promasterem. Mam sentyment do suzuki, czytałem wiele o promasterze i odnoszę wrażenie, że to możebyć to czego szukam. Chyba, że ktoś ma inne ciekawe propozycje w A do 150 zł. Z chęcią posłucham.

Szczerze sam nie wiem, bardziej bym się skłaniał do promastera w A i do MBDx w D (bo to będzie kolejna tonacja jaką zamierzam kupić). Korci mnie jeszcze trochę do mniej popularnych harpów, jakieś tombo może.. lee oskar albo aero (ale aero to chyba droższa półka)
Dodaj punkt autorowi tego posta
 
 
  
Odpowiedz do tematu